e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: szczepienia- MMR II , Priorix  (Przeczytany 3685 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
szczepienia- MMR II , Priorix
26 lutego 2007, 16:39
Dziewczyny czy słyszałyście coś na temat tej szczepionki?O jej rzekomym powiązaniu z występowaniem autyzmu? Za kilka dni mam iść na nią z Marcelem i naczytałam się w necie,że może ona powodować autyzm u dzieci i teraz się boję... Ja chyba za dużo czytam w necie. w wolnej chwili wkleję link do tego tematu
może lilliann albo monia coś słyszały.Czy one nadal w swoim składzie maja ethyl rtęci?
« Ostatnia zmiana: 15 października 2008, 21:53 wysłana przez ela »

Offline Kastor (Olcia) Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.04.2006cywilny 28.04.2007kościelny
Odp: szczepienia a autyzm
26 lutego 2007, 18:50
:drapanie: nic na ten temat nie slyszalam ale jak na poczatkujaca mamusie przystalo zaczne chyba zglebiac wiedze na ten temat  :los: wiec jak mozesz przeslij mi link

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: szczepienia a autyzm
26 lutego 2007, 19:17
Oto co znalazłam:
Wysuwano poważne zarzuty wobec szczepionek. Najgłośniejszy z nich dotyczył związku pomiędzy potrójną szczepionką MMR, a wzrostem liczby przypadków autyzmu u dzieci. Wyjaśnianie tego zarzutu trwało kilka lat i choć nauka zaprzeczyła istnieniu jakiegokolwiek związku pomiędzy jednym a drugim, nadal są rodzice, którzy wierzą w złowrogie działanie MMR. Warto może przyjrzeć się tej historii.  

Potrójna szczepionka  

W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych w brytyjskiej, a następnie światowej prasie wybuchła bomba: naukowiec, lekarz, pracujący w doskonałym londyńskim szpitalu Royal Free Hospital, gastroenterolog Andrew Wakefield zwołał konferencję prasową, podczas której stwierdził, że przeprowadzone przez niego badania wskazują na związek pomiędzy wystąpieniem autyzmu, a szczepieniem tzw. potrójną szczepionką przeciw śwince, odrze i różyczce (MMR). Wakefield doszedł do wniosku, że był wyraźny związek między podaniem szczepionki, a wystąpieniem ostrych objawów jelitowych i początkiem autyzmu. Zapytany o bezpieczeństwo szczepionki oświadczył, że osobiście wolałby podawać szczepionki pojedyncze.  

Nie ma nic dziwnego w tym, że efektem tych prasowych enuncjacji była fala paniki i mało kto zwracał uwagę na fakt, że hipoteza postawiona przez Andrew Wakefielda oparta była na analizach zaledwie 12 przypadków chorych dzieci.

Rodzice zaczęli odmawiać szczepienia dzieci potrójną szczepionką. Jedni wycofali się ze szczepienia dzieci w ogóle, inni zaczęli szukać pojedynczych szczepionek, co w najlepszym razie rozciągnęło proces uodparniania dzieci na całe miesiące. Specjaliści ostrzegali przed powrotem epidemii odry, świnki, różyczki. W miarę upływu czasu odsetek dzieci szczepionych w terminie potrójną szczepionką spadał z 80 procent do 60 i mniej. A liczba zachorowań zaczęła rosnąć. Na przykład w przypadku świnki Światowa Organizacja Zdrowia uznaje, że by uniknąć epidemii zaszczepionych musi być około 90 procent społeczeństwa. Tymczasem, w miarę jak odsetek zaszczepionych dwulatków malał, liczba zachorowań rosła. W Walii w ciągu pierwszych dziesięciu tygodni 2005 na świnkę zachorowało 1400 osób, podczas gdy w poprzednich 12 miesiącach liczba zachorowań zamknęła się w 1700 przypadkach.  

Jeszcze bardziej spadło szczepienie na odrę. W niektórych rejonach - np. w południowym Londynie - zaledwie 52 proc. dzieci zaszczepionych jest szczepionką potrójną. Niestety, odra daje czasem bardzo ciężkie powikłania. Prasa brytyjska opisała ostatnio dramat dwóch chłopców z południowego Londynu, którzy stali się ofiarami paniki związanej z potrójną szczepionką. Obaj zarazili się odrą. Jeden z nich w efekcie oślepł i został sparaliżowany, drugi został częściowo spraliżowany i cierpi na zaburzenia mowy.  

Po ośmiu latach od upublicznienia raportu Wakefielda nadal wielu brytyjskich rodziców unika potrójnej szczepionki. Mimo, iż w międzyczasie przeprowadzono szereg badań, których wyniki przeczyły hipotezom Wakefielda i nie tylko nie potwierdziły związku między podawaniem potrójnej szczepionki, a wzrostem przypadków autyzmu, ale wręcz dowiodły, że takiego związku brak.  

Rtęć  

Innym argumentem podnoszonym przez przeciwników szczepień jest zawarta w nich rtęć, a ściśle biorąc tiomersal - ethyl rtęci, który jest środkiem konserwującym, używanym w produkcji leków. Tiomersal zaczęto stosować w szczepionkach w latach trzydziestych. Okazało się wówczas, że jego dodatek jest niezbędny by zapobiec namnażaniu się grzybów czy bakterii w szczepionce umieszczonej w opakowaniu wielodawkowym.  

Z czasem, w miarę jak rosła liczba szczepionek dawanych niemowlętom, rosła też ilość wstrzykiwanego dzieciom thimerosalu. Kiedy przed kilkunastu laty amerykański kalendarz szczepień rozszerzono o Wirusowe Zapalenie Wątroby typu B (WZW B) i Haemophilus influenzea typu b (Hib), ilość rtęci wstrzykiwanej niemowlętom została potrojona. W sumie dziecko w pełni szczepione w latach 1990 otrzymywało około 237,5 mikrogramów rtęci w pierwszych piętnastu miesiącach życia.
Także i w tym przypadku pojawiły się podejrzenia o związek szczepionek z autyzmem. Być może w tym przypadku podejrzenia te nie są do końca chybione.  

W 1999 roku Administracja Żywności i Leków (FDA) uznała, że niemowlęta, które były szczepione preparatami zawierającymi tipmersal mogły wchłonąć łącznie ilość rtęci przekraczającą federalne zalecenia bezpieczeństwa. W 2001 roku FDA poprosiła producentów szczepionek, aby usunęli tiomersal ze szczepionek dla dzieci.  

Nie oznacza to, by naukowcy uznali związek pomiędzy przypadkami autyzmu a thimerosalem w szczepionkach za udowodniony: Komitet Doradczy ds. Szczepień przy Centrum Kontroli Chorób Zakaźnych i inne ciała uznały, że nie ma przekonujących dowodów w tej kwestii, a wiarygodne dane wskazują, że tiomersal ma toksyczny wpływ na ludzi dopiero przy 100 krotnym przekroczeniu dawek zawartych w szczepionkach. Jednocześnie jednak uznano, że posiadane informacje nie pozwalają również na odrzucenie hipotezy o wpływie tiomersalu na takie zaburzenia jak autyzm, ADHD, czy opóźnienia w rozwoju mowy. Dlatego też członkowie komitetu uznali, że usunięcie thimerosalu ze szczepionek będzie rozsądnym krokiem na drodze do ochrony dzieci przed wpływem związków rtęci.  

Do dzisiaj tiomersal został usunięty z większości szczepionek dla dzieci. W ubiegłym roku Kalifornia przyjęła prawo zakazujące stosowania tiomersalu w szczepionkach dla dzieci. Także w Polsce dostępne są szczepionki nie zawierające lub zawierające tylko śladowe ilości tiomersalu. Nie ma go w szczepionkach w opakowaniach jednodawkowych, m.in. Engerix B, Fluarix, H-B-VAX PRO czy Vaxigrip. Tiomersal lub inny środek konserwujący stosowany jest jednak zawsze w przypadku opakowań wielodawkowych.  

Szczepić więc, czy nie szczepić? Ograniczać się do szczepionek obowiązkowych, czy decydować się również na dodatkowe szczepienia przeciw pneumokokom, meningokokom, ospie wietrznej?


tutaj link
MMR

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: szczepienia a autyzm
26 lutego 2007, 20:06
Mariolka, nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci wyczerpująco na pytanie....to wymagało by przekopania medline'a, a i tak znalazłabym pewnie sporo sprzecznych badań. Natomiast na śleńczenie nad tym nie mam po prostu czasu.

Trochę swego czasu o tym problemie czytałam....wiem, że zarzuty dotyczyły tylko szczepionki MMR firmy Merck Sharp & Dohme.
Nie było "pretensji" do szczpionki Priorix firmy Glaxo - może zatem warto z odpowiednika skorzystać.
Co do związków rtęci, obawiam się, że znajdują sie w śladowych ilosciach w szczepionkach, podobnie jak antybiotyki takie jak gentamycyna czy neomycyna.
Czy ma ją ta konkretna szczepionka nie wiem...musiałabym znaleźć jej skład...trzeba by poszukać w necie najlepiej w materiałach producenta.

Znalazłam natomiast (tak przy pobieżnym szperaniu), że np szczepionka Glaxo o nazwie Quintanrix  ww związek rtęci zawiera.
Musze przyznać, że to dość ciekawy preparat  zawierający komponentę błoniczą (D), tężcową (T), krztuścową pełnokomórkową (Pw) i wirusowego zapalenia wątroby typu B (HBV) z proszkiem zawierającym Haemophilus influenzae typ b (Hib) - niezłe skojarzenie. Taki mały koktajl antygenowy.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: szczepienia a autyzm
26 lutego 2007, 20:11
W Priorixie nie ma zwiazków rtęci - przynajmniej brakt takiej informacji od producenta. Przy innych szczepionkach producent obecności tego związku nie ukrywa.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: szczepienia a autyzm
27 lutego 2007, 11:09
to,że używają rtęci to wiem, bo czytałam,że to zapobiega mnożeniu się grzybów w szczepionce przy przechowywaniu. dzięki. I tak chyba pójdę na tą szczepionkę, bo to obowiązkowe.  :drapanie:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: szczepienia a autyzm
27 lutego 2007, 11:13
lilliann a jak znaleźć,którą szczepionkę oni dadzą,tzn., która jest z NFZ obowiązkowa.Chodzi mi o nazwę.Bo nie wiem gdzie szukać

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: szczepienia a autyzm
27 lutego 2007, 12:13

Zamiast MMR II mozna zaszczepic Priorixem (jesli przychodnia nie ma na stanie, to trzeba zaplacic) - niektorzy twierdza, ze jest mniej odczynow poszczepiennych po niej i ze lepsza dla alergikow (w obu jest bialko kurze).

Obie szczepionki sa zywe, atenuowane.

http://www.mp.pl/artykuly/?aid=25061&spec=70

Tu jest cos ciekawego:

Priorix

1 dawka ( 0,5 ml ) po rozpuszczeniu liofilizatu zawiera:
     
     Żywe atenuowane wirusy odry (szczep Schwarz) min 103.0 CCID50
     Żywe atenuowane wirusy świnki (szczep RIT 4385) min 103.7 CCID50
     Żywe atenuowane wirusy różyczki (szczep Wistar RA 27/3) min 103.0 CCID50

     Siarczan neomycyny 25 m g
     Albumina ludzka 1 mg
     Laktoza 32 mg
     Sorbitol 9 mg
     Mannitol 8 mg
     Aminokwasy 9 mg
     Woda do iniekcji do 0,5 ml

MMR II

1 fiolka z proszkiem (1 dawka) zawiera:

Substancje czynne:

wirus odry (szczep Enders - Edmonston) - nie mniej niż 1000 CCID50,
wirus świnki (szczep Jeryl Lynn®) - nie mniej niż 12500 CCID50*,
wirus różyczki (szczep Wistar RA 27/3) - nie mniej niż 1000 CCID50.

Substancje pomocnicze:

neomycyna, sorbitol i hydrolizat żelatyny.

Rozpuszczalnik: woda do wstrzykiwań.

*Miano wirusa świnki pod koniec terminu ważności produktu leczniczego (namnażanego w hodowli komórek linii Vero).

Ciekawia mnie te jednostki - CCID50 ?? Nie wiem czy ta kropka w liczbach jednostek w Priorixie to jest przecinek? Czy tam jest 1030 czy jednak 103 jednostki? Bo jesli tak, to wyglada, ze w MMR II jest po prostu duzo wiecej jednostek wirusow  :shock: I moze dlatego jest "mocniejsza" ??

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: szczepienia a autyzm
27 lutego 2007, 17:22
a Ty Asia,która szczepiłaś Kubiego?

Offline Oleńka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Odp: szczepienia a autyzm
27 lutego 2007, 17:49
o kurcze to mnie wytraszylyscie!!
ja za 2 tyg ide olke szczepic i ma wlasnie dostac przeciw MMR....

jej chyba sie zapytam pielegniarki co zawiera szpieonka, ktora bedzie jej chciala podac...

mam nadzieje, ze ta szczepionka pomoze a nie zaszkodzi..  :drapanie:  :drapanie:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: szczepienia a autyzm
27 lutego 2007, 18:01
ja jak się o tym naczytałam to też się wystraszyłam.ja powinnam iść na to w poniedziałek

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 08:31
Cytat: "Mariolka"
a Ty Asia,która szczepiłaś Kubiego?


Nie szczepiłam i tez mam dylemat :drapanie:

Najpierw miałam złą datę podana, a jak się zorientowałam, to znowu mały był chory, mieliśmy iść wczoraj, ale znowu chyba sie przeziębił, ma katar...a do tego wczoraj rozmawiałam z babeczką, która szczepi Kubę (nasza sasiadka) i pytałam, które szczepionki mają i co jest lepsze, więc mają obie, a która lepsza to mi nie powie, bo np. w jasle jest dziecko, które po priorixie zaczęło wykazywać przejawy autyzmu i badają teraz, czy to ma związek ze szczepionką, czy zbieg okoliczności...a ja myślałam, ze prioriź jest lepszy, a teraz to cała głupia jestem :nie:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 14:24
Wiecie jak sie tak spokojnie zastanowić to ja przechorowałam i świnkę i różyczkę (tą akurat bezobjawowo)....właściwie to tak naprawdę widzę tylko potrzebę zaszczepienia odry...
Trudno sie podejmuje takie decyzje jak ma sie zaszczepić własne dziecko....

Ale wiem jedno - na odrę zaszczepiłabym na pewno...reszta..nie wiem..

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 15:46
Lilka, żebym ja chociaz mogła decydować, a tak musze się właściwie na slepy los zdać i to boli, bo gdyby coś to nie ma możliwości uchronic dziecia przed tym...ech...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 18:41
Asiu pieszesz jakby to miał być dopust boski i koniecznie chciano skrzywdzić Ci synka...
Miliony dzieci otrzymały tą szczepionkę i żyją...
Wiem, że były jakieś badania nad nią, że je wstrzymano....wiem, o filmie, który na ten temat powstał...
Ale ja nie będę swojej wiedzy na ten temat czerpała z artykułów w prasie ogólnej. Bedzie potrzeba poszperam w medlinie...
Niestety z reguły to co pisze prasa ogólna jest zdrowo przesadzone. A jakieś tam publikacje w necie kady sobie zamieścić może.

Chciaż ja jestem osobiście zwolenniczką wolnej woli...nie chce matka szczepić, niech nie szczepi.
Jak dziecko zachoruje i będa komplikacje i powikłania- pretensje tylko do siebie.

Z drugiej strony domagamy się służby zdrowia na najwyższym poziomie, to dąży sie do wprowadzenia tego samego kalendarza szczepień co w innych krajach UE np GB.

Ideą szczepień powszechnych jest objęcie nimi całej populacji i wyeliminiwanie choroby - tak jak sie stało z ospą prawdziwą. Już jeje nie ma (poza paroma laboratoriami, gdzie siedzi zamknięta jako broń biologiczna). My byłyśmy na nie szczepione, od osiemdziesiątego któregos roku nie ma jej juz w kalendarzu.

W każdym razie w rejonie, w którym ja pracuje nie łyszałam o autystycznych powikłaniach po MMRII.

I jeszcze z innej beczki - ostatnio (kilka dni temu) czytalam na onecie, że planuje się kary dla rodziców za nie szczepienie dzieci - 5 tys zł.

Ja w całym tym temacie nie mam zdania - będę sobie wyrabiać za jakis czas....

Jeśli uznam za stosowne nie zaszczepię i już....mogę nawet karę zapłacić...

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 20:12
Lilka, mam takie zdanie bo i mam w najbliższym otoczeniu dziecko-kobietę, która jako zdrowa super rozwijająca się 3 latka dostała szczepionkę (bo był obowiązek) wbrew jej rodzicom, gdy miała (tylko) katar i z dziecka zrobiła się roślinka, więc ja drżę przed każdym szczepieniem Kuby i kazde szczepienie to dla mnie okropne przezycie, stąd moje obawy, bo znam osobiście ta osobe i cięzko mi o tym nie myślec podczas szczepień kuby...

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 20:32
Moja Malwina już była szczepiona tą szczepionką. Na razie nie obserwuję żadnych niepokojących objawów. Przestraszyłyście mnie troszkę. Ale może nie popadajmy w paranoję.






Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 20:34
merkunek, i dlatego uważam, że każdy powinien mieć prawo do decyzji o własnym dziecku....szczepię albo nie szczepię, ale jak już wspomniałam ze wszystkimi konsekwencjami.

Ja osobiście w ogóle jestem przeciwna narzucaniu czegokolwiek przez państwo -obowiązku szkolnego, obowiązku szczepień, obowiązkowej składce na ZUS itp....

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 21:07
i dalej mam dylemat, bo wiem,że trzeba szczepić przed odrą czy różyczką.Ale kiedyś np.Swinkę się przechodziło jako chorobę wieku dziecięcego i wszystko było ok. a teraz jak chcesz dodatkowo na ospę zaszczepić to musisz dopłacić 160 zł, bo pytałam się pielęgniarki

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: szczepienia a autyzm
28 lutego 2007, 21:29
Mariolka, uważam, że nie ma sensu szczepienia przeciwko ospie wietrznej...i wcale nie chodzi mi o cene szczepionki, bo jakaś powalająca nie jest...
Przy tego typu chorobie szczepienia ma sens jeśli objęta jest nim cała populacja dzieci, a nie pojedyńcze dzieciaki...
Ja osobiście swojego dziecka bym nie szczepiła.
Lepiej jako sobie przechoruje.....
W pszyszłosći kosekwencja będzie taka, że jesli będzie to młoda dziewczyna, to kiedy wejdzie w wiek prokreacyjny, to trzeba bedzie sprawdzać poziomy wszystkich przeciwciał p/wirusowych i doszczepiać młodzież, która na skutek różnych czynników pełenej odpornosci po szczepionkach nie wytworzyły....przechorowanie daje pełną odporność...

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: szczepienia a autyzm
1 marca 2007, 08:44
Cytat: "Mariolka"
kiedyś np.Swinkę się przechodziło jako chorobę wieku dziecięcego i wszystko było ok


Mariolka, masz syna a świnka u chłopców w pewnym wieku kończy się powikłaniami np.zapaleniem jąder i to już jest poważna sprawa - kuzyn chorował na świnkę w wieku 14 lat i skończyło się jak wyżej :dno:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: szczepienia a autyzm
1 marca 2007, 21:21
Cytat: "Pyrdulka"
Moja Malwina już była szczepiona tą szczepionką. Na razie nie obserwuję żadnych niepokojących objawów. Przestraszyłyście mnie troszkę. Ale może nie popadajmy w paranoję.


Pyrdulka spokojnie, to są po prostu rozmowy o szczepionce, po której zazwyczaj wsio jest oki, choc niestety zdarzają się pojedyńcze przypadki powikłań i o tym mówimy...zaszczepimy dzieci i my, bo wyjścia nie mamy, ja tylko czekam co by Kuba był zupełnie zdrowy, a to którą dostanie to pewnie loteria będzie :drapanie: a że dumam nad tym, to chyba naturalne...

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
Odp: szczepienia a autyzm
1 marca 2007, 21:39
Cytat: "merkunek"
zaszczepimy dzieci i my, bo wyjścia nie mamy,

Ja słyszałam, że są rodzice, którzy wogóle nie szczepią swoich dzieci :drapanie:






Offline Martaxyz11 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: szczepienia a autyzm
1 września 2007, 22:46
o kurcze.. i mam mętlik w głowie...

W sumie dobrze by było gdyby dziecko przeszło te choroby I JUZ.... no moze poza odrą bo to moze
pozostawic blizny jak u mnie wiec na to wolałabym chyba zaszczepic.....


Offline Kastor (Olcia) Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.04.2006cywilny 28.04.2007kościelny
Odp: szczepienia a autyzm
3 września 2007, 11:57
o matko ja w piatek mam isc z Tomciem na to szczepienie nastraszylyscie mnie
odnosnie ospy wietrznej to mialam go szczepic ale po przemysleniu tego co pisze lilian to chyba nie zaszczepie

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Odp: szczepienia a autyzm
3 września 2007, 12:02
Ostatnio oglądałam program na TVN o chłopcu, który umarł na ospę wietrzną... XXI wiek a on umarł na tą chorobę...
Nigdy nie wiemy jak nasze dziecko zareaguje na daną chorobę, na bakterie czy wirusa... uważam więc, że chyba lepiej zaszczepić i później kontrolować co jakiś czas przeciwciała niż nie szczepić...

Offline Kastor (Olcia) Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.04.2006cywilny 28.04.2007kościelny

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Odp: szczepienia a autyzm
4 września 2007, 21:40
Nie wiem dlaczego wcześniej tu nie dotarłam..hmm.No i okazuje się,że ja Miłka zaszczepiłam na tę MMR II i wszystko jest ok.Przynajniej wg mnie.
Może dobrze,że tego nie wyczytałam,bo bym zgłupiała. Kurde,ale tak naprawdę mętlik się robi

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: szczepienia a autyzm
14 listopada 2007, 18:04
w związku z tym,że podejrzewam,że ta szczepoinka dla Marcela nie była bezpieczna.zamieszczam kolejny artykuł.I znajduję tutaj dużo rzeczy, które pasują do mojego dziecka::
"Nie truj dziecka szczepionkami!
 Trwa zapis...


Zastanawiałaś się dlaczego ostatnio tak wiele dzieci cierpi na autyzm, ADHD (syndrom nadpobudliwości psychoruchowej) i ma trudności w nauce? Chciałabyś, aby Twoje dzieci rozwijały się poprawnie i cieszyły się dobrym zdrowiem do późnej starości? Uniknęły depresji, sklerozy, schizofrenii, syndromu chronicznego zmęczenia, artretyzmu i Alzheimera? Głównym winowajcą obecnej sytuacji jest rtęć zawarta m.in. w szczepionkach. Dlatego, gdy zobaczysz kalendarz szczepień dla Twojego dziecka, przeanalizuj go dokładnie.

Rtęć jest drugim, po plutonie, najbardziej toksycznym pierwiastkiem na ziemi. Rtęć z jednego termometru może zatruć małe jezioro. Zalecenia Agencji Ochrony Środowiska podają za bezpieczną dawkę 0,1 mikrograma/kg masy ciała dorosłego człowieka dziennie. Tymczasem rtęć była (przed wydaniem odpowiedniego zakazu pod koniec ubiegłego stulecia) dodawana do kropel do oczu, preparatów dla szkieł kontaktowych, sprejów do nosa, kremów antykoncepcyjnych, kremów na hemoroidy, zastrzyków przeciw alergiom i wielu innych substancjach. Oprócz tego obecna jest w naszym środowisku w dymach z fabryk spalających węgiel, rybach i owocach morza i w takich ludzkich wynalazkach jak żarówki fluorescencyjne, termometry, urządzenia do mierzenia ciśnienia krwi, a nawet w bardzo niebezpiecznych metalowych plombach dentystycznych (zawierają 50% rtęci!).

Najbardziej niebezpiecznym źródłem zatrucia rtęcią w obecnych czasach są jednak szczepionki. Do konserwacji wielu z nich używa się środka o nazwie Thimerosal, który zawiera 49,6% etylortęci. Biorąc pod uwagę wzrost ilości szczepień, często wykonywanych jednego dnia, ilość kumulowanej rtęci osiąga poziom nawet 100-krotnie wyższy niż bezpieczny dla dorosłego człowieka. Np. tylko szczepionka Hep B (przeciwko bakterii powodującej m.in. zapalenie opon mózgowych) podawana noworodkom przekracza zalecany limit 36 razy.

Wstrzykiwanie domięśniowe omija jeden z głównych mechanizmów obronnych ludzkiego organizmu - trakt żołądkowo-jelitowy. W przypadku małych dzieci, których układ immunologiczny i nerwowy nie jest jeszcze w pełni dojrzały, jest to bardzo niebezpieczne. Np. proteina Metallothionein (MT) zawarta w każdej komórce ludzkiego ciała i odpowiedzialna za detoksykacje metali ciężkich i opiekę nad układem odpornościowym staje się w pełni rozwinięta dopiero u dziecka 3-letniego. Jak wiele rtęci wstrzykujemy mu do tego czasu skoro pierwsze obowiązkowe szczepienia otrzymuje w pierwszej dobie swojego życia?

Skutki zatrucia rtęcią są bardzo poważne. Rtęć ingeruje w działanie enzymu potrzebnego do trawienia glutenu i kazeiny, stąd nadwrażliwość ludzi zatrutych rtęcią np. na wszystkie produkty mleczne. Rtęć wywołuje również uszkodzenie systemu odpornościowego, który nie radzi sobie z bakteriami naturalnie występującymi w naszym organizmie np. z candidą. Przerost tego grzyba wywołuje tzw. cieknące jelito - stan, w którym uszkodzona powierzchnia jelita przepuszcza niestrawione cząsteczki do obiegu krwi, co wywołuje alergie. Osoby zatrute rtęcią często są alergikami.

Ponadto rtęć osłabia zdolność usuwania infekcji wirusowych i drożdżowych, powoduje wytwarzanie przeciwciał antymózgowych (organizm atakuje samego siebie), zmienia zdolność mózgu do usuwania niepotrzebnych komórek mózgowych lub neuronów i w poważny sposób wpływa na uszkodzenie mózgu. Spustoszenie, które sieje w organizmie ma bardzo poważne konsekwencje w jego funkcjonowaniu. Najważniejsze objawy zatrucia rtęcią, to:

zaburzenia sensoryczne,
drętwienie ciała,
nadwrażliwość na dźwięki, dotyk
osłabione rozpoznawanie twarzy,
nieostre widzenie i zawężenie pola widzenia,
bezsenność,
drażliwość i nagłe wybuchy złości,
unikanie kontaktów społecznych,
niepokój,
utrudnione wysławianie się,
zaburzenia słuchu
zmieniony smak,
osłabienie pamięci krótkotrwałej,
spowolnienie reakcji,
utrudniona koncentracja.
Wymienione wyżej objawy często występują przy takich schorzeniach jak ADHD i autyzm. Potwierdzono, że rtęć jest bardziej toksyczna dla chłopców, co poważnie łączy zatrucie rtęcią z autyzmem. Kiedy w Kalifornii zwiększono w ciągu 20 lat ilość szczepień z 8 do 33, to liczba przypadków autyzmu wzrosła ponad 1000%! Dzięki rodzicom dzieci autystycznych i badaczom zajmujących się tym problemem, rtęć wycofano z wielu produktów (np. roztwór do soczewek kontaktowych wycofano w 1998r.). Urząd ds. Żywności i Leków w USA nałożył na producentów szczepionek obowiązek wyeliminowania thimerosalu ze szczepionek. Co ciekawe, został on usunięty ze szczepionek weterynaryjnych prawie 20 lat temu, gdyż obawiano się, że jest zbyt niebezpieczny. Producenci szczepionek prawdopodobnie wiedzieli o ryzyku zatrucia rtęcią już 40 lat temu.

Niestety, kreatywność producentów szczepionek nie zna granic. Coraz częściej proponują nam połączone szczepionki. Popularną i szczególnie groźną jest MMR (trzy szczepionki podawane naraz: odra, świnka i różyczka). Co jakiś czas ogłaszają też możliwość kupienia szczepionek na 5 czy 6 chorób. Rodzice, nie dajcie się zwieść! Podając taką szczepionkę być może oszczędzicie dziecku kilku ukłuć, ale zaryzykujecie wystąpienie poważnych chorób!

Jak bezpiecznie szczepić dzieci?


Stosować szczepionki nie zawierające thimerosalu - należy dopytywać i żądać!
Unikać szczepionek skojarzonych (zawierają więcej środków konserwujących z rtęcią lub innymi metalami ciężkimi) - podawać pojedyncze szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce, w osobnych zastrzykach w różnych dniach. Można np. podać szczepionkę przeciwko odrze w wieku 15 miesięcy, przeciwko różyczce w 27 miesiącu, przeciwko śwince w 39 miesiącu.
Robić jak najdłuższe przerwy pomiędzy szczepieniami - 6 miesięcy pomiędzy żywymi szczepionkami (odra, świnka, różyczka) to czas idealny, ale 3 miesiące są okresem rozsądnym.
Używać fiolek zawierających pojedynczą dawkę - zawierają znacznie mniej środków konserwujących
Nie szczepić dziecka chorego lub w okresie rekonwalescencji.
Zapewnić zalecaną dzienną dawkę witaminy A przez 3 dni przed i w dzień podania zastrzyku. Niemowlętom podawać witaminę C po 150mg 2 razy dziennie, a małym dzieciom po 300mg 2 razy dziennie przez 3 dni przed i w dzień podania zastrzyku.
Dostosować kolejność szczepień do potrzeb dziecka - np. zakażenie wirusowym zapaleniem wątroby typu B następuje poprzez aktywność seksualną, nadużywanie narkotyków albo poprzez zakażenie od matki przy porodzie. Jeśli matka nie należy do grupy podwyższonego ryzyka, nie ma potrzeby szczepienia dziecka (można opóźnić to szczepienie nawet do 12 roku życia dziecka).
Jeśli to możliwe wykonać badanie wskaźników immunologicznych przed powtórzeniem dawek - obecnie są to dość drogie testy krwi. Wiele dzieci uodparnia się po pierwszej dawce i nie wymaga dawek przypominających.
Nie szczepić powtórnie, gdy wystąpiła negatywna reakcja na konkretną szczepionkę.
Nie szczepić noworodków.

W Polsce niestety bardzo trudno znaleźć pojedyncze szczepionki, warto więc pomyśleć o sprowadzeniu ich z zagranicy. Jeżeli nie możemy tego zrobić, spróbujmy odwlec te szczepienia. Może się to okazać trudne, gdyż w Polsce jest obowiązek wykonywania szczepień - rodzice straszeni są wysokimi mandatami i sprawą w prokuraturze. Najlepiej poproś swojego lekarza pediatrę o napisanie odroczenia.

Ponadto, aby uniknąć zatrucia rtęcią, należy pamiętać, że rtęć przenika z organizmu matki do płodu, a także znajduje się w jej mleku. Dlatego odradza się wszelkie szczepienia w czasie ciąży (np. przeciwko grypie), a także zaleca usunięcie wszystkich metalowych plomb.

Skoro zatrucie rtęcią spowodowane jest szczepionkami, to dlaczego nie wszystkie dzieci są zatrute? Wrażliwość na rtęć i zdolność organizmu do detoksykacji jest bardzo zróżnicowana i często uwarunkowana genetycznie. Niektóre dzieci szybko pozbywają się rtęci, u innych pozostaje ona na tyle długo w organizmie, że mocno wiąże się z mózgiem i innymi organami.

Co robić, gdy podejrzewasz u swojego dziecka zatrucie rtęcią?

Istnieje wiele różnych testów badających zatrucie rtęcią, jednak najmniej inwazyjnym i niedrogim testem jest analiza materiałów śladowych czyli badanie włosów. Badanie to pozwala na ustalenie obecności metali ciężkich w organizmie. Jeżeli wynik okaże się wysoki, należy rozpocząć odpowiednie leczenie.

Pierwszym krokiem jest usunięcie wszystkim metalowych plomb u dziecka. Dopiero wówczas można rozpocząć chelatyzację (gdyby zacząć podawać dziecku z plombą te substancje, plomba by się rozpuściła i jeszcze bardziej zatruła organizm). Niestety, trudno jest znaleźć lekarza, który będzie posiadał odpowiednią wiedzę na temat chelatyzacji. Można spróbować poszukać wśród niekonwencjonalnych lekarzy np. homeopatów, lub w ostateczności rozpocząć odtruwanie samodzielnie.

Substancje chelatyzujące usuwające rtęć to DMPS (2,3 dimercaptopropanesulfonate sodium), DMSA (2,3 meso DiMercaptoSuccinic Acid) - nazwa rodzajowa :Succimer, nazwa handlowa : Chemet, i LA (alpha lipoic acid). Tylko ostatnia substancja pokonuje barierę krew-mózg i umożliwia oczyszczenie mózgu z rtęci.

Aby dziecko czuło się lepiej jeszcze przed i w trakcie chelatyzacji, możesz podawać mu suplementy witaminowe, szczególnie witaminy B i C oraz cynk i magnez.

Chelatyzacja może potrać od 6 miesięcy do 2 lat. Im wcześniej, tym lepsze rezultaty. Po leczeniu dzieci często mogą wrócić do normalnej diety i ustępują im alergie. Co najważniejsze, często ustępują objawy takich chorób jak autyzm czy ADHD.

W razie wątpliwości odnośnie wykonywania szczepień oraz odtruwania warto przejrzeć forum rodziców dzieci na stronie www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi

W opracowaniu tego ciekawnika pomogły mi źródła zamieszczone na powyższym forum a także na stronach grupy Yahoo "Autism - Mercury". Porady dotyczące szczepień pochodzą z publikacji: dr med. Bryan Jepson "Zrozumieć Autyzm - Podstawy fizjologiczne i biomedyczne opcje terapii zaburzeń autystycznego spektrum" (Dziecięce Centrum Biomedyczne stanu Utah, 2003).
"

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Odp: szczepienia a autyzm
16 listopada 2007, 21:08
Mariolu- az sie przerazilam,jak poczytałam...
Będziesz jakies badania w tym kierunku robić Marcelowi??