e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Suknia z second-handu, a do ślubu... autostopem  (Przeczytany 5433 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
"Suknia z second-handu, a do ślubu... autostopem


- Przyszli małżonkowie powinni znacznie ograniczyć ślubne wydatki i więcej uwagi poświęcić środowisku naturalnemu. Takie zalecenia znalazły się w, wydanym przez anglikańskich kapłanów, przewodniku dla narzeczonych.

Jego pomysłodawca, wielebny Andrew Body uważa, że wszechobecna pogoń za pieniądzem przesłoniła ludziom prawdziwy sens instytucji małżeństwa. Rolą kościoła jest nawrócenie ich na właściwe tory.

Według szacunkowych danych koszt wesela w Wielkiej Brytanii to około 17 tys. funtów. Na samą suknię panny młodej trzeba wydać 836 funtów.
Aby zapobiec takiej rozrzutności, Body, który w swojej 35-letniej karierze udzielił ponad 500 ślubów, doradza narzeczonym zmianę pewnych zachowań i większy minimalizm.

W przygotowanej książeczce czytamy, że suknia panny młodej powinna być wykonana z przyjaznych dla środowiska materiałów lub pochodzić ze sklepów z używaną odzieżą.

Na liście prezentów ślubnych, zamiast niepotrzebnych drobiazgów, powinny znaleźć się datki na cele charytatywne.

Na wesele przyjaciele i rodzina mogliby przynosić własne napoje i alkohole, a państwo młodzi, zamiast limuzynami lub dorożkami, przyjeżdżaliby do kościoła taksówką lub autostopem.

W przewodniku znajdziemy też porady, dotyczące doboru odpowiednich pieśni i hymnów religijnych, które uświetnią uroczystość.

Inne pomysły Body'ego to m.in. korzystanie z obrączek kupionych w lombardach lub odziedziczonych, własnoręczne wykonywanie zaproszeń ślubnych i dekorowanie kościołów sztucznymi kwiatami.

Biskup miasta Hereford, wielebny Anthony Priddis zgadza się z Andrew Body'm. Mówi: - Małżeństwo jest najważniejszym fundamentem każdej społeczności, a Kościół najwłaściwszym organem do udzielania porad w tej dziedzinie."

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
wyobrażacie sobie pare młoda łapiąca stopa :) to dopiero byłby widok  :skacza: Ale mysle, ze pewnie zatrzymało by sie pare "powozów" :)

a co do sukni - to jakso nie widizałm nigdy tego typu "kreacji" w second-handach :)

No ale jak widzicie niektorzy maja wspaniałe recpety na oszczędności :)

Offline irishania

  • entuzjasta
a jak nazwiesz suknie z wypozyczalni? first hand? :los:
duzo maja w tym racji, pomijajac ekstremy to duzo w tym prawdy, nawet patrzac na nasze forum dla wiekszosci wesele jest wydatkiem ponad nasze mozliwosci, ludzie czesto siegaja po kredyty, rodzice sie zaporzyczaja a to jakiej wielkosci bedzie slub w zadnej mierze nie pomorze malzenstwu ktore przed nami.Wszystko to jest tylko na pokaz a kieruje nami presja spoleczenstwa.
niektore pomysly sa nawet dobre,w uk nie spotkalam sie z wyporzyczalnia sukien slubnych za to panowie wypozyczaja fraki.U nas zamiast kwiatow coraz czesciej pary prosza o datki na cele charytatywne, a jak ktos ogladal Blood dimond to tez zmienia zdanie na temat brylantu w pierscinku czy obraczce

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Cytat: "irishania"
a jak nazwiesz suknie z wypozyczalni? first hand


 :taktak: fakt :) można to tak potraktować  :tupot:

Cytat: "irishania"
patrzac na nasze forum dla wiekszosci wesele jest wydatkiem ponad nasze mozliwosci


co racja to racja  :drapanie: niestety!!

Cytat: "irishania"
zamiast kwiatow coraz czesciej pary prosza o datki na cele charytatywne,


 :taktak:  :taktak:  :taktak:

ten "lombard" i obrąckzi jakby tak się zastanowicv - to tez często młodzi "uzywaja" obrączek rdozicó, dziadków..przetapiaja, albo ze swojego złota :) Ale akurat to wydaje mi się u nas w krajuu wychodzi gdrożej niż zakupienie pary obrączek w sklepie  :drapanie:

no i samodzielnie robione zaproszonka - przeciez króluja u nas na forum :)

No ale tytuł artykułu jest nieco - "wyzywający " :)

Offline irishania

  • entuzjasta
no mysle ze autorzy artykulu troszke chcieli sensacyjnie to opisac ale ja akurat znajduje duzo prawdy w raporcie brytyjskich biskupow, bo razem z wydatkami slubnymi rosnie procent rozwodow

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "Vall"
a co do sukni - to jakso nie widizałm nigdy tego typu "kreacji" w second-handach :)
ja widziałam...raz, a ostatnio nawet halka była :drapanie:
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Eva*

  • Gość
Cytat: "Vall"
nie widizałm nigdy tego typu "kreacji" w second-handach

JA TEŻ NIE WIDZIAŁAM...ALE ZDRADZE WAM W TAJEMNICY, ŻE MOJA KOLEŻANKA WYRWAŁA Z TEGO TYPU SKLEPU WELON... :brewki:

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Cytat: "lady_yes"
ja widziałam

I ja tez :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline krokus Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 08.09.2007
Cytat: "ela"
Cytat: "lady_yes"
ja widziałam

I ja tez :D

Hehe, ja tez widziałam!I to nawet w paru sklepach :) Co prawda nie były to kreacje, o jakich każda z nas marzy... :D

A u nas przecież tez coraz częściaj para młoda zamiast kwiatów prosi o dary na rzecz domów dziecka albo inne działania charytatywne...

Moja koleżanka natomiast ma zamiar jechać do slubu traktorem :) (dodam, że mieszka w mieście :) :afro:

Offline akto

  • bywalec
wyobrażacie sobie pare młoda łapiąca stopa :)

mój własny brat brat ma 2m i 13cm wzrostu wraz ze swoją żoną w sukni na dużym kole z dużą ilością warstw dojechali na swój ślub stopem - malutką czerwoną 3 drzwiową corsą, ponieważ jaguar którym jechali popsuł się w drodze...


Offline myszysko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 10.07.2004
Ja ze swojego wesela wracalam piechota.  Kierowca rozwiozl wszystkich gosci a zapomnial o mlodych. . . .

Offline madziara07 Kobieta

  • uzależniony
Na wesele przyjaciele i rodzina mogliby przynosić własne napoje i alkohole,
już widzę reakcje gości na taki tekst w zaproszeniu   :glupek:

Ja ze swojego wesela wracalam piechota.  Kierowca rozwiozl wszystkich gosci a zapomnial o mlodych. . . .
ale przynajmiej wracając mieliście czas pomyśleć nad prawdziwym, niematerialnym sensem małżeństwa ;)