e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Zrobić kasę na ślubach.........  (Przeczytany 2069 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Zrobić kasę na ślubach.........
20 lutego 2007, 13:08
"Branża ślubna to jedna z nielicznych w Polsce, gdzie własnymi pomysłami i ciężką pracą można dojść do naprawdę sporych sukcesów bez żadnych koneksji, poplecznictwa i wielkiego kapitału na starcie "
Warto poczytać..
-na co sie nie dać nabrać
- na co zwrocic uwage przy organizacji wesela
http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8375

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Zrobić kasę na ślubach.........
20 lutego 2007, 20:19
hhe

w wiekszości przypadku nie przyznawac ise,ze slub.. i juz cena bedzie połowa nizsza
;)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Zrobić kasę na ślubach.........
21 lutego 2007, 08:17
Czytałam i po trosze się zgadzam ale niech nikt nie twierdzi, że tanio się nie da - czasem można miec np. fotografa pasjonata, który z przyjemnością zrobi foty za kilkaset złotych i nic w tym dziwnego, można nie chciec filmu, można... - a artykuł troszeczkę, jakby chciał utwierdzić w przekonaniu, że jak ślub to MUSI być drogo :drapanie:

Cytat: "monia"
nie przyznawac ise,ze slub.. i juz cena bedzie połowa nizsza


to też :taktak:

Offline KAHA Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Zrobić kasę na ślubach.........
24 lutego 2007, 10:53
Przeczytałam i nie zgadzam się z pewnymi aspektami. Wyliczam więc:
- pani plannerka mówi, że wesele mozna zorganizować w tydzień, pewnie, ze mozna, tylko kogo  na to stać?!?!?! Mówi "wystarczy kilka telefonów do zaprzyjaźnionych firm" - oczywiści, jesli jest sie wedding plannerką (!!!), normalny człowiek nie posiada takowych, hehe - to jest według mnie lansowanie się przez panią "od slubów" - sorki, sama tez się tym zajmuje i troche o tym wiem :), sa pewnie daty,w których mozna szybko zorganizować  wesele, ale mozne je policzyc na palcach jednej ręki...
"Bajki o tym, jakoby nie dało się zorganizować ślubu i wesela szybciej niż w ciągu roku, to samonapędzająca się teoria, powielana szczególnie przez firmy, które chcą szybko wyciągnąć zaliczki od narzeczonych" - to stwierdzenie to dowód na to, że Pani plannerka nie ma zbyt wiele do powiedzenia w temacie "planowania". Same wiecie, ile czasu przed weselem rezerwowałyście salę, kapelę, kamerzystę...przynajmniej na rok PRZED - czy to jest samonapędzanie się?!?!?! NIE !!! Prawda jest taka, że  przez kilka najbliższych lat w czas ożenków wchodzi wyż demograficzny i wesel bedzie bardzo dużo, a sal i kapel jest tyle ile jest. Ja mieszkam w mieście ok. 50 tyś mieszkańców. Miejsc, gdzie mozna zorganizować wesele jest ok. 15 - za mało, bo są daty, w których jest ponad 30 ślubów!!! A teoria pani plannerki bedzie aktualna za jakies 10 lat, wówczas młodych par bedzie mniej niż sal!!!
Co do cen sukien slubnych, widziałyście kiedyś suknię slubną za 700 zł???? Ja swoje wesele miałam prawie 8 lat temu - za suknię zapłaciłam 900 zł. Za 700 zł mozna co najwyżej wypozyczyć suknię, która i tak pozostawia wiele do zyczenia. I nie chcę tu lansować teorii, że suknia musi być droga, bo nie musi, ale wyszukane gipiury czy atłasy musza kosztować, same przecież wiecie, ile kosztuje 1mb ładnej tkaniny...
Zgadzam się z autorami artykułu co do usług foto-video, na tym oszczędzać nie wolno!!! Niska cena w tym wypadku powinna odstraszać, a nie zachecać- no chyba , że mamy do czynienia z zapaleńcem artystą - tylko skąd mamy to wiedzieć???? I tutaj też najlepszymi referencjami będzie poczta pantoflowa i opinie byłych klientów.
"Popularne są małe przyjęcia urządzane gustownie i bez szaleństw, a zdecydowana większość par odchodzi od rubasznych imprez suto zakrapianych alkoholem. Bywa, że procentowych napojów nie podaje się wcale" - tak, małe przyjęcie na 200 osób, specjalnie sprawdziłam w moim notesie, na 40 zamówień mam 3 poniżej 100 osób, i nie potepiam nikogo, że robi wystawne wesele, ale gdzie ta "rzeczywistość" z artykułu???? Mówi sie, że w Polsce jest bieda, ja tego na weselach nie widzę. Z jednej strony to głupota tak sie zastawiać i brać kredyty na długie lata, ale z drugiej strony " bo co ludzie powiedzą?" Wybór jest zawsze Wasz, choć zdaje sobie sprawę z tego, że często w tej kwestii "mieszaja" rodzice.
" W centralnej Polsce wiele przyjęć latem odbywa się w plenerze, a wśród bogatych nie należą też do rzadkości wesela w górach, które są oryginalną przygodą zarówno dla samych narzeczonych, jak i zaproszonych gości." - jakoś tego nie zauważyłam, owszem pewne elementy przyjecia weselnego typu grill, czy ognisko z dziczyzną odbywaja sie na dworze, ale całe przyjęcie???? A kto ryzykowałby, a jak pogoda zakaprysi???? A poza tym wypozyczenie namiotów, stołów i wszystkich innych atrybutów to koszt, który "podniesie" co 100 para, sami sprawdźcie ile kosztuje zorganizowanie wesela w plenerze - kogo na to stać ?!?!?
"Kto ma na to środki, z pomocą firm profesjonalnie przygotowujących uroczystości może swoje wesele zamienić w bajkę. Pięknie przycięta trawa usiana płatkami róż, tysiące kwiatów w girlandach, kolorowe wstęgi, tiule, świece, drewniana altanka od podstawy po dach ozdobiona bujną roślinnością, w której młodzi będą sobie przysięgać ", ta.....pani chyba oglada zbyt dużo filmów zza wielkiej wody....ślub w drewnianej altance na terenie zabytkowego ogrodu...tralala, kto próbował zorganizowac cos takiego, sam ile ile to kosztuje nerwów, latania i papierkowej roboty, a  w efekcie i tak jest nie do przeskoczenia, bo Kościół zazwyczaj sie nie zgadza...no chyba , że sie nazywamy Kasia Figura (z całym szacunkiem dla Pani KAsi i jej twórczości), wtedy problem mamy z głowy.
"to wszystko, dobrze znane z amerykańskich filmów o miłości i kopiowane w najdrobniejszych szczegółach, rozbudza wyobraźnię, dlatego chętnych do powielania takich pomysłów jest coraz więcej." - a dlaczego nie, mamy cały czas robić wesela w stodołach, a gości przyjmować kaszanką i ciastem drożdzowym???? Nie twierdzę, że należy wydać majątek na slub i wesele, ale odpowiednie ZAPLANOWANIE tej imprezy nie nadszarpnie Waszych kieszeni, co najwyżej je naruszy. Bo wesele nie jest tania imprezą, trzeba jednak podchodzic do wszystkiego ze zdrowym rozsądkiem, nie kupowac głupot i nie wydawac pieniedzy na zbędne rzeczy.

W jednym sie zgadzam :"- Branża ślubna to jedna z nielicznych w Polsce, gdzie własnymi pomysłami i ciężką pracą można dojść do naprawdę sporych sukcesów bez żadnych koneksji, poplecznictwa i wielkiego kapitału na starcie" - to prawda, ja zaczynałam z 2 tysiacami w kieszeni, ale dzisiaj nie umiem przeliczyć na pieniądze harówy, która dzisiaj przełozyła się w sukces mojej firmy.
Pozdrawiam