e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jak to jest już PO???  (Przeczytany 2849 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
Jak to jest już PO???
1 lutego 2007, 23:43
Kochane Mężate Forumki,
Pozwoliłam sobie zacząc nowy wątek, poniewaz jestem bardzo ciekawa waszych wrażeń, kiedy juz było po weselu -  czy to był żal, smutek że już koniec Tego pieknego dnia? czy ulga, bo czułyście ogromne zmeczenie?jak to jest już wiedzieć, że ma sie wszystko za sobą? Zastanawiam sie, bo tyle przygotowań, nerwów, starań i to wszystko tak naprawde dla jednego dnia, który minie tak szybko jak kazdy inny dzień...Mi już smutno, a Ten najpiekniejszy dzień dopiero przede mną...
Czytam bardzo dużo relacji z Waszych ślubów, tyle wrażeń i pieknych wspomnień...jak sie czułyście w pierwszych dniach po ślubie?
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline shain Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: *****07.01.2007-cywilny, *26.08.2207-kościelny
Jak to jest już PO???
2 lutego 2007, 03:45
wiesz zazdroszczę ci bardzo że masz ten dzien jeszcze przed soba. ja mialam dwa sluby w styczniu minal rok od cywilnego a pol roku od koscielnego.to jest niewyobrazalnie piekny dzien. Przygotowania nie przyniosly mi wielkiej przyjemnosci bo mialam na nie tylko mieciac mieszkam w hiszpani a slub byl w polsce. najwazniejsze sprawy szykowala mama i meza siostra, tzn sale kamerzyste orkiestre i wszystko co wymagalo czasu.pozatym jak juz sie wzielam za szykowanie to robilam to sama bo pawel przyjechal 6 dni przed slubem.ale mimo wszystko szykowanie przynioslo mi satysfakcje.dzien ten byl pelny pospiechu i nerwow.slub byl o 18 wiiec wydawalo sie ze jest sporo czasu.ale wciaz go brakowalo.w tym dniu mialam sporo przeszkud okazalo sie ze za dlugo mnie fryzjerka czesala wiec spoznilismy sie na sesje u fotografa potem okazalo sie ze sasiadka do ktorej mama zaniosla moja suknie wyszla z domu jak juz ubralam suknie to....spadala ze mnie a trzy dni eczesniej ja mierzylam i na dodatek odpadl guzik od trenu wiec mama go spiela agrafka a ta odpiela sie i ukulam sie siadajac w kosciele (w tylek!)pomylilismy obraczki.ale jak zabrzmial marsz weselny i ksiadz powiedzial jestescie mezem i zona to poczulam sie cudownie.teraz sie z tego wszystkiego smieje.zabawa trwala do 8 rano.bylo super niewiem skad wzielam w sobie tyle energi zeby tanczyc do rana po tym wszystkim.ten dzien minal tak szybko ze na zajutrz bylam rozczarowana ....juz po wszystkim! ale dopiero po slubie zaczely sie piekne dni jeszcze piekniejsze niz te przed! mimo odciskow i otarc na nogach maimo zmeczenia noc (ha ranek)poslubna sie odbyla moj maz stanal na wysokosci zadania.bylo po prostu super. slub i ten dzien to jest.ah szkoda gadac trzeba przezyc.ale trzba sie tez postarac zeby byl piekny i trzeba miec szczescie.czemu o szczesciu? para ktora brala slub przed nami go nie miala panna mloda po wyjsciu z kosciola miala pech goscie puscili im biale golebie i niestety jeden z golabkow narobil na suknie mlodej a ta sie rozplakala przez co opuznil sie nasz slub bo ona uciekla do kosciola i nie chciala wyjsc. ale z drugiej strony moze kiedys przyniesie jej to szczesie no ale ten dzien jej to zepsulo.mojego dnia nie zepsulo nic .zyj tym dniem i ciesz sie nim im dluzej bedziesz sie nim cieszyc teraz tym dluzej bedziesz go pamietac po!  :skacza: powodzenia

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Jak to jest już PO???
2 lutego 2007, 08:35
jak to jest PO???

smutek i żal,ze to tak szybko mineło..

szykujesz się rok , latasz kało każdej pierdoły żeby wszystko było zpiete na ostatni guzik i jedyne co pamietasz z samej uroczystości to

plan godzinowy i pospiech żeby się  czasowo ze wszystkim wyrobic :dno:

nie miałam czasu sie zestresowac..  musiałam miec czas na dojazd pomiedzy  fryzjerem a makijazem,  zdjęciami , błogosławieństwem a kościołem..

po tym wszystkim myslałamz,e już po.. teraz tylko zabawa.. a guzik prawda..

pomimo moich usilnych próśb znalazło ise kilak  genialnych inaczej, którzy  chcieli na siłe kawalkadę zrobic.. wiedziałam,ze od kościoła do norda jest kilka ciężkido  do przejechania skrzyzowac ( duzy ruch na ku słońcu) i nie wyrobimy sie "wężykiem") dlatego poprosiłam o dojazd gości do lokalu bez czekania na nas..

my dojechalismy zaraz po zyczeniach i.. okazało się,że częśc gości zginęła , bo "przeciez czekaja na was pod kościołem".. ale się wkurzy lam.. jak zwykle moja genialna siostra musiała swoje innowacje wprowadzic..

miałam ochote wejśc na sale bez czekania na nich ale mama mnie pohamowała, że nie wypada, że trzeba na nich teraz poczekać.. więc czekalismy jak te półgłówki.. goście pod sala,  młodzi pod sala a częśc gości po chwili dopiero podjechała i zaczeła isę na parkingu wypakowywać.. ehhhhhhh

potem było juz z górki..

tak pamietam swój dzień ślubu.. miało byc magicznie a było na chypcika ;)

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
Jak to jest już PO???
2 lutego 2007, 10:15
Ja wlasnie tego sie okropnie obawiam, że różna dziwne i nerwowe sytuacje sie pojawią, ze to raczej bedzie bieganina z zegarkiem w reku a nie piękne i głębokie przeżywanie Tego Dnia...o losie uz mnie sciska w żołądku a to jeszcze  5 miesięcy :mdleje:
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Jak to jest już PO???
2 lutego 2007, 10:37
Żanetko, wszystko zalezy jak sobie zorganizujesz!

U nas dzień ślubu był całkowicie spokojny, bez pośpiechu i co najważniejsze stressu, mimo, że pogody marzeń nie było ;)
Ślub był na 17, fryzjerka i makijażystka (w jednej osobie) pindrowała mnie u mnie w domku, błogosławieństwo tez było u nas... także obyło się bez biegania i pośpiechu!

A jak było po?

No cóż- w pierwszej chwili cieszyliśmy się, ze już po, że wszystko poszło świetnie, że w końcu jesteśmy sami, razem...  :uscisk: a po podróży troszkę żal się zrobiło, że ta magiczna chwila jest za nami :popija:

Ale przed nami jeszcze wiele pięknych chwil, także nie załamujemy się i nie żyjemy tyko wspomnieniami  :hahahaha:

Offline dosiado Kobieta

  • uzależniony
Jak to jest już PO???
2 lutego 2007, 15:04
Jak jest  PO? Troszkę smutno, że to juz minęło. Ale zostają zdjęcia, film, no i piękne wspomnienia. No i co najważniejsze - zaczyna się nowe, wspólne życie!!!!
 :skacza:

Offline BlackCat

  • użytkownik
Jak to jest już PO???
2 lutego 2007, 15:26
jak ja Ci zazdroszcze. tyle latania i tyle pieniazków na jeden wieczor a teraz już normalność

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
Jak to jest już PO???
2 lutego 2007, 16:21
a ja juz bym chciala zeby bylo po. nie wiem co jest ze mna nie tak ale jakos nie zyje tak tymi przygotowaniami - chyba niebardzo lubie skupiac sie na "tym jednym" dniu bo boje sie ze cos nie wyjdzie..

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Jak to jest już PO???
2 lutego 2007, 19:42
podstawa to ustalenie - zdjęcia w dniu slubu czy po weselu..

jesli w dniu slubu - szykuj sie na latanie takie jakie ja miałam

jesli  po weselu - bedziesz miała spokojny dzionek jak dziubasek :D

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
Jak to jest już PO???
3 lutego 2007, 12:13
My sesje bedziemy miec po weselu pare dni wiec chyba nie powinno być tak źle :drapanie:
Najgorsze jest to że, praktycznie dopilnowanie wszytskiego, spoczywa na swiadkach i mamie Pawła, bo moich rodziców prawdopodobnie nie bedzie...dlatego zalezy mi zeby wszystko poustalane bylo wczesniej nawet najmniejsze szczegóły wiem ze nie da sie tak do konca uniknąc różnych niemiłych niespodzianek, mam nadzieje tylko ze bedzie ich jak najmniej i beda to drobne potknięcia.
A może ja za bardzo panikuje???
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Jak to jest już PO???
3 lutego 2007, 12:31
panikujesz.. :skacza:

każda z nas panikowała.. nie jestes wyjatkiem  :brewki:

spokojnie..

jak  masz sesję po slubie to masz naprawde luzik..

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
Jak to jest już PO???
3 lutego 2007, 13:47
Dzięki monia troszke mnie uspokoiłaś :los:
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Jak to jest już PO???
5 lutego 2007, 12:39
My z Anią oboje czuliśmy pustkę :)
Tyle miesięcy przygotowań, nerwów, kłótni :D itd. i nagle w jeden dzień wszystko się zdezaktualizowało, w dodatku połowy zdarzeń się nie pamieta z emocji :D
Ogólnie to miałem wrażenie że ślub i wesele to powinno trwać ze 3 dni wtedy może nie minęłoby tak szybko :)
Zdjęcia robiliśmy 2 dni po slubie i to był pomysł trafiony w 10, było to na pewno przedłużenie ślubno weselnego "snu" :)

Offline Gosia_O

  • użytkownik
Jak to jest już PO???
15 lutego 2007, 23:49
Ech...ja zazdroszczę wszystkim, którzy są jeszcze przed. Za szybko to wszystko minęło....Tyle przygotowań, emocji, stresu... a tu nagle jeden dzien i wszystko mija :( Trochę smutno, że juz po wszystkim, ale z drugiej strony, przeciez mamy przed sobą całe życie, w końcu TEN DZIEŃ to tylko preludium do całego dalszego bycia razem. Potem będą dzieci i całe życie, takie naprawdę rodzinne. Ślub to dopiero początek :) Chociaż szkoda że taka uroczystość jest tylko raz w życiu. Ja bym chciała co roku!!! :skacza:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Jak to jest już PO???
16 lutego 2007, 00:00
Cytat: "pioteras"
My z Anią oboje czuliśmy pustkę  
Tyle miesięcy przygotowań, nerwów, kłótni  itd. i nagle w jeden dzień wszystko się zdezaktualizowało, w dodatku połowy zdarzeń się nie pamieta z emocji  
Ogólnie to miałem wrażenie że ślub i wesele to powinno trwać ze 3 dni wtedy może nie minęłoby tak szybko  
Zdjęcia robiliśmy 2 dni po slubie i to był pomysł trafiony w 10, było to na pewno przedłużenie ślubno weselnego "snu


Pioteras my też moglibyśmy się pod tym podpisać...
Pamiętam jak szliśmy w poniedziałek po Ślubie do pralni chemicznej w Galaxy....czuliśmy się jak z innego świata...
Wszystko było jakies inne...no a potem taka pustka...
Z tym, że ja bardzo szybko zadbałam żeby wypełniła sie nowymi planami i wyzwaniami.
Zatem na poytanie jak jest PO...odpowiem....PRACOWICIE...