e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: O karierze i macierzyństwie...  (Przeczytany 2050 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 09:39
Matruś będzie dobrze pamiętaj o tym !!!!

Dziewczyny muszę o tym napisać, bo mnie strzela (jesli zły temat sobie wybrałam to proszę o przeniesienie).....

Wczoraj spotkałam koleżankę, jest 5 lat po ślubie, narazie nie mieli dzieci, bo ona studiowała i pracuje. Pytam co u niej, a ona że w tamtym roku się obroniła, teraz ma za duzo czasu, ale że jeździ na basen, robi kursy. Ja zrobiłam duże oczy i pytam czy nie wie co może zrobić z tym nadmiarem czasu. Ona popatrzyła i z gromami w oczach mówi: "Co mam dziecko sobie zrobić, tak?!" Kiwam głową, że TAK. A ona z krzykiem: "Wiesz co myślałam, że jesteś inna"  :mdleje:  i obróciła sie na piecie i poszła. Ja stałam chwilę w szoku, bo przecież coż takiego zrobiłam...?
Stwierdziłam jedno: KARIEROWICZKA !!!!! I napewno nigdy nie zrozumie dziewczyn piszących w tym wątku..... Ojjj żeby kiedyś nie płakała..... Po co wychodziła za mąż?

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 09:47
Cytat: "AndziaK"
"Co mam dziecko sobie zrobić, tak?!"

powiem tak - wydaje mi się, że o decyzji o dzieciątku trzeba dojrzeć - niektore z nas sa gotowe na to w wieku 20 lat, inne wczesniej, a inne potrzebuje bardzo duzo czasu!!
Niestety sa też i takie 'przypadki" kiedy  nie w głowie dzieci  - mam przykałd w pracy - moja szefowa - na samą mysl o dzieciach ją wstrząsa - mam tlyko porblem - czy to tlyko taka poza - ma 38 lat, męza i brak dzieci - czy mysli tak naprawdę!! Mo że tlyko maskuje swoje niesczęście, mzoe jakies choroby - różnie to bywa - czasem w obronie atakujesz, jak towja koleznak Andziu, albo udajesz ze to nie ejst to 'co króliczki lubia najbardziej"....
A moz epo porstu  - jeste sosoba - ktora zyje dla siebie i nie ma potrzeb takich jak my wszytskie tutaj - pragnące prędzej czy później dzidzię!!!

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 09:51
Cytat: "AndziaK"
Po co wychodziła za mąż?

no wiesz, nie kazda wychodzi za mąż  by mieć dziecko... znam wiele dziewczyn, ktore teraz myślą tylko o karierze i to mnie nie dziwi. takie mamy czasy, ze dziecko nie zawsze jest priorytetem...
"Wstać rano, zrobić przedziałek i odpieprzyć się od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo. Ja zapisuję rano, co mam zrobić. A chwilę potem skreślam połowę"

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 10:29
Cytat: "AndziaK"
Co mam dziecko sobie zrobić, tak

bez komantarza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11 :boks_4:

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 10:43
a ja właśnie wczoraj dostałam skierowanie na rozmowę w sprawie stażu. więc powiedziałam mojemu że wstrzymujemy staranka bo możliwe że wkońcu dostanę robotę.
byście widziały jego oburzenie, pół godzinny wywiad miałam.
że skoro się zdecydowaliśmy to tak ma pozostać, a nie ja teraz będe wymyślać że praca, może później samochód itp.

wiem że w on ma dużo racji, ale ja należę do tych wybiegających bardziej w przyszłość.

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 10:50
AndziaK, a może ma jakies problemy z zajściem w ciążę?? albo nie poprostu nie chce jeszcze dziecka.
w sumie to jej sprawa...

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 10:53
Dziewczynki ja wszystko rozumiem, wiem że czasami różnie to bywa i są problemy z zajściem w ciążę. Wiem jednak że ona to typowa Karierowiczka a dziecko to (tu cytuję jej wypowiedź sprzed 8 miesięcy): "kupa gnoju, krzyku i kłopotów". Więc NAPEWNO nie jest to reakcja obronna tylko perfidny egoizm !!!!!

Cytat: "elisabeth81"
no wiesz, nie kazda wychodzi za mąż by mieć dziecko... znam wiele dziewczyn, ktore teraz myślą tylko o karierze i to mnie nie dziwi. takie mamy czasy, ze dziecko nie zawsze jest priorytetem...

Elizabeth81 ja rozumiem to wszystko, ale ona kariere juz zrobiła i teraz drepcze w miejscu. Zresztą zawsze była gwiazdą z kupą kasy i nikt się nie liczył tylko ONA.

Nie trawię takich ludzi, a juz jej podejście do macierzyństwa kompletnie ją w moich oczach skreśliło !!!! :pogrzeb:

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 10:54
Cytat: "Anusia-szczecin"
AndziaK, a może ma jakies problemy z zajściem w ciążę?? albo nie poprostu nie chce jeszcze dziecka.
w sumie to jej sprawa...

problemów na 100% nie ma, poprostu tak jak wyżej napisałam uważa dziecko za "problem". Wiem, że to jej sprawa, ale naskakiwanie na innych niczego nie świadomych ludzi jest chyba nie teges....

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 11:19
Cytat: "AndziaK"
"kupa gnoju, krzyku i kłopotów".

AndziaK, to chyba lepiej, że ona nie ma dziecka!
Cytat: "AndziaK"
Wiem, że to jej sprawa, ale naskakiwanie na innych niczego nie świadomych ludzi jest chyba nie teges....

jasne, ze nie - dlatego napisałam, ze moze ona ma problemy z zajściem i dlatego tak sie zachowała
ogólnie to brak mi słów na takie podejście!!

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 11:22
Cytat: "Anusia-szczecin"
AndziaK, to chyba lepiej, że ona nie ma dziecka!

Tez tak myślę, szkoda by go było.....

Jakie to życie jest cholernie niesprawiedliwe... Takie laski mają dzieci za NIC, a dla innych dzieci są WSZYSTKIM, a często życie sprawia, że jest to takie okropnie trudne dla nich do osiągnięcia :( :( :(

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 12:48
Ja mam kuzynkę, która 3 lata temu poroniła (w sumie to była wpadka i Kasia twierdziła,że nie najlepszy czas na bejbika-...wtedy studiowała w Australii....) i wiecie co?? Rozmawiam z nią sobie w święta, a ona mi mówi: ,,Wiesz Anitko straciłam to.."
Jak ja się wystraszyłam...!!!!! Pytam ją co??? A ona na to:,,Instynkt macierzyńki... :( :(...Był czas kiedy baaardzo chciałam zostać mamą, a od dłuższego czasu właściwie nie chcę..."
Mówię do niej,że może jeszcze wróci, a ona na to,że chtba nie i że własciwie to nawet jej z tym dobrze, bo ma czas na odwiedziny koleżanek i czas by bawić się z ich dziećmi, ma czas na pracę (jest jedynym przedstawicielem w Polsce pewnej firmy....ach ile ona świata zwiedziła...)

W sumie trochę mi przykro, bo to jedyna starsza kuzynka jaką mam i mamy ze sobą wspaniały kontakt, a jak dowiedziała się,że będzie ciocią to skaka ła ze szczęścia....I wiecie co mi jesczze powiedziała??? Że to że nie chce być matką to tak musi być, ale za to będzie WSPANIAŁĄ CIOCIĄ!!!!!! i ja tak właśnie myslę :) :) :)
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline cafe

  • zapaleniec
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 12:52
Ja dochodzę do wniosku, ze nie należy pytać sie kolezanek o dziecko, bo po slubie wiec moze juz czas najwyzszy? Kazdy robi wedle uznania.
W przypadku Twojej kolezanki to jest maxymalny egoizm ale gdyby okazało sie inacze np, ta kolezanka ma problemy z zajsciem? Wydaje mi sie, ze pytanie o dziecko czy sugerowanie sprawiłoby jej przykrosc. Niech kazdy robi tak jak uwaza a i relacje miedzy kolezankami bedą zdrowsze :)

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 12:55
Andzia - z Twojej wypowiedzi wywnioskowałam, że bierze się ślub po to, aby mieć dzieci... No cóż - ja się z tym na pewno nie zgodzę. Bierze się ślub z miłości do drugiego człowieka, aby móc z nim spędzić całe życie. Dziecko to indywidualna decyzja każdego małżeństwa i nawet jeśli świadomie nie decyduje się ono na powiększenie rodziny to niezależnie czy to pochwalamy czy nie, nie powinniśmy tego absolutnie komentować. Podejrzewam, że ta koleżanka i tak ma dużo pytań ze strony rodziny (bo przecież standardem jest, że rok po ślubie jak kobieta nie jest w ciąży to się zaczynają uszczypliwe komentarze i pytania "rodzinki"). Dlatego wydaje mi się, że Twój atak był zupełnie nieuzasadniony. I na drugi raz przemyśl może wypowiedź w tak delkatnej materii, bo możesz kogoś bardzo urazić.
Ona Ci przecież nie powiedziała, że ma dzieci za nic, ale po prostu nie chce ich mieć. Dopowiedziałaś sobie sama..

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 15:00
Cytat: "cafe"
W przypadku Twojej kolezanki to jest maxymalny egoizm ale gdyby okazało sie inacze np, ta kolezanka ma problemy z zajsciem? Wydaje mi sie, ze pytanie o dziecko czy sugerowanie sprawiłoby jej przykrosc. Niech kazdy robi tak jak uwaza a i relacje miedzy kolezankami bedą zdrowsze

Masz racje, ale takie wypowiedzi jak mojej koleżanki to chyba lekka przesada i tak jak juz pisałam na bank nie ma problemów z ciążą, a co więcej jej mąż baaardzo chce mieć dzidzię.....
Cytat: "Beth"
Bierze się ślub z miłości do drugiego człowieka, aby móc z nim spędzić całe życie.

Beth a czy dziecko nie jest owocem tej miłości?!
Cytat: "Beth"
niezależnie czy to pochwalamy czy nie, nie powinniśmy tego absolutnie komentować.

A czy ja powiedziałam jej np. "masz mieć dziecko karierowiczko jedna" ????
Cytat: "Beth"
Dlatego wydaje mi się, że Twój atak był zupełnie nieuzasadniony

Beth a czytałaś to co napisałam???? Ja przecież tylko odpowiedziałam jej co może zrobić z nadmiarem czasu, wcale jej nie atakowałam i muszę Ci napisać że strasznie mnie uraziła tym wrzaskiem, że jestem inna. Bo co, bo w przeciwieństwie do niej nie uważam że dzieci to kupa gnoju ?!!!!
Cytat: "Beth"
Ona Ci przecież nie powiedziała, że ma dzieci za nic, ale po prostu nie chce ich mieć. Dopowiedziałaś sobie sama..

Beth czyżbyś była ze mną? Ona właśnie wyraźnie dała do zrozumienia, że dzieci nie chce !!!! NIGDY !!!!! Rozmawiałam wczoraj jeszcze z jej mężem.... On pragnie dziecka bardziej niż czegokolwiek na świecie i boili go że ona ma dzieci za NIC i nic sobie nie dopowiedziałam Beth.
Wiem, że Ty narazie nie masz dzieci i chyba narazie nie planujesz, ale ja przecież nic do Ciebie nie mam i szanuję Twój wybór.... A Ty najeżdżasz na mnie jakbym to Ciebie atakowała....
Ale z nią jest całkiem inaczej ona poprostu jest ą ę i koniec !!!!!!!!!!!!!!

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 15:04
Aha jeszcze jedno bo zaraz któraś mi zarzuci, że po co dzwoniłam do mężą.
Otóż chciałam sie dowiedzieć czy ona nie ma problemów z ciążą (jej atak na mnie tłumaczyłam na początku tak jak Wy) czy nadal utrzymuje swą terorię sprzed kilku miesięcy. Niestety potwierdził to drugie.....

Przykre jest to wszystko....

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 15:46
Oj dziewczyny, chyba niektóre z Was zapominiały, że każdy ma inny system wartości.
Dziecko nie dla każdej kobiety jest i będzie całym światem.
Czasem są inne sprawy równie ważne....
Pisze pewnie w jakiejś opozycji do Was, bo dla mnie oprócz macierzyństwa bardzo ważne są w życiu właśnie te inne rzeczy.
Bardzo chcę mieć dziecko, ale i jednocześnie bardzo checę sie zrealizować na innych polach....a o dziwno widze ich wokół siebie coraz więcej.
I nie podobało by mi się, żebym nazywano mnie karierowiczką. Tak jak ja również nie nazywam kobiet, które zrezygnowały z pracy na rzecz prowadzenia domu "kurami domowymi". Szanuje ich wybór...chociaż czasami niektóre z nich może żadnego innego wyboru nie miały.

A poza tym nie wiemy "co komu w duszy gra...."

I jeszcze jedno z buciorami do cudzego życia się nie włazi...

Każdy z nas ma prawo do własnych wyborów, jak również do ponoszenia ich konsekwencji.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 16:06
Cytat: "liliann"
Każdy z nas ma prawo do własnych wyborów, jak również do ponoszenia ich konsekwencji.

święte słowa  :brawo_2:  :brawo_2:  :brawo_2:

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 16:59
liliann, zgadzam sie.

Szczerze mowiac dziwi mnie podejscie niektorych dziewczyn. Mam dobra prace, ktora bardzo lubie - czy to znaczy ze jestem gorsza osoba?
Tak samo nie podoba mi sie, zeby ktos na mnie mowil karierowiczka - nie robie zadnej kariery - bo co to niby oznacza?
Czy posiadanie rodziny, dziecka zaraz oznacza ze musze rezygnowac z pracy?
Poza tym, nawet jezeli nie chcialabym miec dziecka nikogo nie powinno to obchodzic, a juz w ogole super podejsciem jest zostanie mama z nadmiaru czasu albo z powodu naciskow rodziny czy znajomych. Wspolczuje takiemu dziecku.

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 19:15
Ojjj widzę, że niektórzy nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafią....

Dziewczyny po raz kolejny powtarzam: NIE JESTEM PRZECIWNA dziewczynom, które ODKŁADAJĄ dzidzi na inny czas ze względu na różne inne sprawy typu kariera, praca czy realizowanie samej siebie. Ten przypadek jest specyficzny: laska ma gdzieś uczucia męża, bo ona jest piękna i powabna i "kariera" to dla niej jedno wielkie show w którym ona MUSI być (jak wspomniałam nic wielkiego nie robi).
Liliann ja rozumiem budowa domu, praca, brak środków na utrzymanie... to da się zrozumieć i tu jest OK, ale ona ma wszystko: piękny dom, pracę (z której nikt nie karze jej się zwalniać, a skoro jak twierdzi jest tam taka uwielbiana to napewno pozwolili by jej wrócić) i kochającego męża z którym niestety się nie liczy.
Rajdówka ja nie mówię, że każda dziewczyna z braku czasu ma sobie dzidzi majstrować, tylko myślałam, że dorosła trochę i może zmieniła zdanie na temat dzieci, stąd ta moja sugestia. Niestety pomyliłam się.....

Dziewczyny ja nie wchodzę z buciorami do życia innych, absolutnie chciałam tylko pokazać jak to życie jest niesoprawiedliwe i jak bardzo trzeba przemyśleć czasem to co się mówi, bo chcesz dobrze i jesteś nieświadoma tego, że inni uznają Cię za najgorszego wroga.....

Szkoda, że niektóre z Was kompletnie tego nie rozumieją ani nawet nie starają się zrozumieć i odbierają to bardzo osobiście.
Koniec tematu, przepraszam wszystkich których może uraziłam...... :( :( :(

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 19:23
Najlepiej będzie jak Merkunku skasujesz ten temat... nie chciałabym się kłócić niepotrzebnie z niektórymi.
Wiadomo, że racja pewnie jest po obu stronach i ten któ nie zna mojej koleżanki albo poprostu nie czyta tego co piszę, nigdy nie zrozumie o co mi chodzi....

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 19:49
czytac ze zrozumieniem potrafie.

szkoda ze niektorzy zbyt osobiscie odbieraja wypowiedzi, nikogo nie obrazam - raczej przedstawiam inny punkt widzenia, swoja opinie na jakis temat i to jak mozna pewne rzeczy odbierac.

to co jednak jest najwazniejsze w tym wszystkim - nie mamy prawa nikogo osadzac w tak osobistej kwestii.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 19:51
Andzia - za bardzo się po prostu ekscytujesz tym, co napisałyśmy :) Spokojnie :) Po prostu wydaje mi się, że nie do końca przemyślałaś to, co napisałaś (ew. źle ujęłaś to, co chciałaś przekazać). Mimo to nadal nie uważam, że odpowiedni status materialny = dziecko.
Decyzje o dzieciach po/przed ślubem pozostawmy samym zainteresowanym, nie ma co się w to wtrącać.
Ale powiem Ci, że byłabym wściekła, gdyby jakaś kobieta zadzwoniła do mojego Męża z pytaniem dlaczego nie chcę mieć dzieci. To naprawdę ICH sprawa.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 20:40
AndziaK, a może ona własnie po prostu nie chce mieć dzieci..bo boi się ,ze starci figurę...może to właśnie ona jest dla niej najważniejsza.
A może to "błyszczenie" o którym mówisz....


Cytat: "AndziaK"
laska ma gdzieś uczucia męża, bo ona jest piękna i powabna i "kariera" to dla niej jedno wielkie show w którym ona MUSI być (jak wspomniałam nic wielkiego nie robi).


I to jest jest PUNKT ODNIESIENIA  do życia....daj jej zpokój, co Ciebie/nas to obchodzi...

Przecież nie wszystkie małżeństwa chcą mieć dzieci...

A skoro ona nie che, on che...to tylko kwestia czasu jak się to rypnie i tyle...

Andzia nie pisz, że nikt nie rozumie o co Ci chodzi...to Ty po prostu nie rozumiesz o co chodzi tej lasce. Ja też nie....ale to nie jest mój problem....

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
O karierze i macierzyństwie...
16 stycznia 2007, 21:14
Nie będę kasować wątku, wydzieliłam go i myslę, że to wystarczy, a temat jest jak najbardziej ciekawy, więc czemu nie dyskutować :-)
Tylko Dziewczynki nie kłócić się, a rozmawiać :-) nie bierzcie wszystkiego aż tak bardzo do siebie!!!

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
17 stycznia 2007, 08:04
Ok dziewczynki ja wiem, że przeciez można nie chcieć mieć dzieci i szanuję taka decyzję. Tylko cały czas nie rozumiem dlaczego ona poprostu mi tego nie powiedziała tylko rzuciła tekst: "myślałam że jestes inna?" i co połapałybyście się o co chodzi?

A do męża dzwoniłam, bo uznałam że być może ją uraziłam tym dzieckiem, a nie po to by wypytywać co i jak i kiedy....
Akurat z jej mężem znaliśmy się dużo dłuzej niż z nią i wiem, że nie odebrał tego jako wtrącanie się, ale zwykłą troskę.....

Może jestem inna ale ja lubię jasne sytuacje: chcę mieć dzidzi - OK, nie chcę - OK, na później - OK, ale nie rzucanie hasłami, które wbijaja w ziemię....

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
17 stycznia 2007, 08:07
Aha no i jeszcze dla mnie wazne będą uczucia męża.... a nie swoje widzi mi się i jak napisała Liliann
Cytat: "liliann"
A skoro ona nie che, on che...to tylko kwestia czasu jak się to rypnie i tyle...
Tak tez myslę......

Pozdrawiam :)

Offline Jolka.22

  • nowicjusz
O karierze i macierzyństwie...
17 stycznia 2007, 17:04
Wiesz co, AndziaK, po przeczytaniu twojego postu stwierdzam ze smutkiem, ze....

byłam taka, jak twoja koleżanka :((

Pisze, że byłam i już wyjaśniam, dlaczego.

Otóż, gdy brałam ślub, miałam 21 lat, kiepskawą pracę i zupełnie inny pomysł na życie. W dodatku przypatrywałam sie, jak rosną pociechy mojej siostry(wtedy 2, teraz 3). I powiem ci, ze nawet lubiłam dzieciaki, ale nie wyobrażałam sobie siebie w roli mamusi.. Przecież miałam pracę(kiepską, bo kiepską, ale miałam), potem dostałam o niebo lepszą, samochód, dużo wolności, wypady z koleżankami.. I mimo, ze mój mąż zawsze chciał mieć dzieciaczki, bo bardzo je lubi(zresztą z wzajemnością:)), to dawał mi wolną rękę, bo mnie bardzo kocha i przyjmował moje tłumaczenia, że "jeszcze nie teraz..." Tym bardziej, że dobijały mnie komentarze w slylu: "a ty jeszcze nie masz brzucha??? Jak wy sie staracie??? I chyba troche na złość reszcie nie chciałam...

Teraz mija juz drugi rok naszego małżeństwa i powiem ci, że obudził sie we mnie niezwykle silny instynkt macieżyński!! I staramy się o bejbika!!  Chyba teraz naprawde czuje, że dojrzałam do tej decyzji i przyznaję rację forumowiczkom, że do tego trzeba dojrzeć..
Myślę, że niedługo twoja kozeżanka też bedzie się aż garnąć do brudnych pieluch i mycia butelek. Tego jej z całego serca życzę!!!
Pozdrawiam serdecznie!!!  :brawo_2:  :brawo_2:

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
17 stycznia 2007, 17:40
Jola cieszę się, że Twoje zdanie na temat dzieci się zmieniło i życzę Wam gromadki dzeciaczków jak najszybciej ;)
Ona ma już 29 lat więc chyba jej to nie przejdzie...
Ale mam to gdzieś, to jej problem.....

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
O karierze i macierzyństwie...
17 stycznia 2007, 17:50
z tym rypnieciem sie zwiazku to roznie bywa..

znam bardzo dobrze przyklad, gdzie laska mysli tylko o sobie wszystko jest jak ona chce, w ogole nie liczy sie z uczuciami meza.. ale ciagle mowi jak bardzo go kocha, jaka to ona jest biedna itp i koles robi wszystko tak jak ona chce, swiata poza nia nie widzi, nie zostawi jej ... mimo ze tak naprawde zyje jej zyciem tylko..

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
O karierze i macierzyństwie...
17 stycznia 2007, 18:42
Rajdówka sorki (mam nadzieję, że to nie Twoja rodzina) ale dla mnie taki facet to nie jest zakochany, ale głupi i ślepy... Może się mylę, bo Ty ich lepiej znasz, ale ja nielubię jak facet cały czas kobiecie przytakuje: "tak, tak Misiaczku, masz rację, a co byś dziś zjadła.." itd. Widać jemu to odpowiada :) :) :)