e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Kłopoty z przyszłą teściową....  (Przeczytany 6895 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 16:37
mam taki mały problemik... chodzi o moją przyszłą teściową:( Ona chce wziąć nasze wesele calkowicie w swoje ręce. Tzn. konsultuje się z nami, ale ma mnóstwo pomysłów, które mnie nie koniecznie interesują:( Ona uważa, że skoro płaci za wesele to ona bedzie układać menu, załatwiać salę i takie tam formalności. Tak samo jest jeśli chodzi o listę gości. Wczoraj mi przynisła swoją - a raczej mojego przyszłego. Na tej liście jest ok 100 osób!! Ja nie chcę takiego wesela:( Czy jeżeli to ona płaci za wesele to ja powinnam być posłuszna i godzić się na to, że ona podejmuje decyzje?? Jak to było u was i jak powinno być?? Może ja poprostu powinnam jej pozwolić zorganizować to wesel i po krzyku??»

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:13
ja nie pracowałam i rodzice całe wesele mi zorganizowali tzn. ja organizowałam, a oni tylko płacili. natomiast moja teściowa (dając tylko część kasy, bo M sam odłożył) strasznie rządzić chciała. niestety ja za dużo gadam i postawiłam na swoim (tylko zmnieniliśmy salę na większą co w rezultacie było dobre, bo była przepiękna, a jej goście i tak nie poprzychodzili). Dlatego teraz nasze stosunki są jakie są.

porozmawiaj z nią. skoro ty przecież tez dajesz jakąś kasę, więc w połowie też powinnaś decydować. a co do gości, to skoro i tak każdy płaci za swoich to niech ich tylu zaprosi.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:17
To Wasze wesele wiec powinno wszystko byc za Wasza zgodą. Moi rodzice finansowali wesele tzw. moja czesc a Rafal reszte ( tesciowa sie nie dolozyła ) w koncowym efekcie cale wesele bylo dl aniej wielka niewiadoma bo nikt jej nie informował o niczym. Moi rodzice dawali nam pole do popisu i mozliwosc wyboru.
Sadze ze powinnas pozwolic jej organizowac wesele pod warunkiem z eTwoje uwagi beda brane pod uwage i wdrazane w zycie.Pomysl sobie ile pracy mniej bedziesz miec :P .Lepiej nie robic awantury przed slubem .

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:19
No właśnie ona tez to tak tłumaczy, że ona płąci za gości więc zaprposi ich ile chce. No ale ja się nie bedę dobrze czuła jeśli z mojej strony bedzie 30 osób a za strony mojego przyszłego 130!!! przecież beę jak obca osoba!!

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:26
U nas jest tak ze nawet na zaproszeniach pisze ze zapraszaja Rodzice i mlodzi. Co do ilosci osob to wiele dziewczyn ma taka roznice w gosciach i nie narzekaja. W tym dniu bedziecie jedna wielka rodzina. Tylko nie pozwol sobie wejsc na głowe.Wszystko ma swoje granice.

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:27
czyli uważasz, że jeżeli ona chce zapłącić za swoich gości to nie powinnam robić problemu i się zgodzić??

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:36
Gabiś, zrobisz jakbędziesz uważała... ale pomys, jeżeli te 100 osób to w wiekszośc bliska rodzina :?: nie mozna ograniczac komuś liczby gości tylko dlatego, że samemu ma się małą rodzinę... A co na to Twój przyszły mąż :?: Przeciez on też powinien mieć w tej kwesti coś do powiedzenia...


Jeżeli zaś chopdzi o organizację wesela. moim zdfaniem powinniście przygotowac wszystko z mężem przy ewentualnej pomocy rodziców... Moi rodzice płacili za "moja część" imprezy a mimo to pozostawili mi całkowicie wolna rekę... Nikt tego nie żałuje...wszystko odbyło się w bardzo miłej atmosferze i było na prawdę świetnie. Co prawda u nas nie było tylu gości, ale różnica między moją rodzina a rodzina męża tez była znacząca... nikt nie czuł sie obcy...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:41
właśnie o to chodzi, że to nie jest rodzina tylko znajomi moich przyszłych teściów.....

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:42
Cytat: "Gabiś"
czyli uważasz, że jeżeli ona chce zapłącić za swoich gości to nie powinnam robić problemu i się zgodzić??

Tak niech płaci to tylko dl aCiebie oszczednosc a te kase mozesz wydac na inne weselne sprawunki.
Co do organizacji :Moze zaproponuj tesciowej ze Ona bedzie przedstawiała Wam swoje pomysły a Wy albo je zaakceptujecie albo wybierzecie cos zupelnie innego - wazne by nie ona miala te ostatnie zdanie - Ona juz miala swoje 5 minut - teraz czas na WAS :)

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:44
Cytat: "Gabiś"
właśnie o to chodzi, że to nie jest rodzina tylko znajomi moich przyszłych teściów.....


a jak na ta kwestie zapatruje się przyszły mąż...może to on powienien zasugerowac mamie, że nie powinna sie wtrącać w wasze wesele... Nie wiem...tak sie zastanawiam, ale prawdopodbnie jak pisze Antalis, spora część gości odmówi i nie przyjdzie na wesele, tak to najczęściej bywa ze znajomymi...

A gdzie będziecie mieszkac po slubie :?: Jak u teściów to może lepiej nie robic zbyt wielkiej burzy, coby się później dobrze Wam mieszkałąo...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 17:45
Cytat: "Gabiś"
właśnie o to chodzi, że to nie jest rodzina tylko znajomi moich przyszłych teściów.....

Ja bym nie robiła problemów - jesli płaci ... co innego gdyby to Ciebie pociagło po portfelu. I tak tymi "wazniejszymi" dla Ciebie bedzie Twoja rodzina bo trudno traktowac tak samo jak swoich bliskich , osoby ktore widzi sie raz w zyciu. Prezentów dostaniecie wiecej :P o ile wszyscy przyjda a tak na serio jesli Twoj M nie robi z tego problemow ... musimy pamietac ze organizacja wesela to tez sztuka kompromisów :)

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 19:49
Cytat: "Antalis"
musimy pamietac ze organizacja wesela to tez sztuka kompromisów :)


Dokładnie tak, tyle że teściowej to także dotyczy!!! Ja bym się nie zgodziła chyba, co by moje wesele było organizowane przez kogoś innego, tyle że jest różnica w proponowaniu przez teściową czegoś, a narzucaniu swojej woli, bo o ile pierwsze jest oki i jak najbardziej zrozumiałe (zwłaszcza, że pokrywa koszta) to drugie zupełnie niedopuszczalne (nawet jeśli pokrywa koszta)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

A co na to Twój narzeczony???

Offline narzeczona

  • użytkownik
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 20:43
Rozumiem Cie Gabiś,Rodzice i Tesciowie dają sobie prawo do decydowania o wygladzie wesela kiedy za nie placą i nie liczą sie z Mlodymi,mimo,ze to ich swieto. U nas ten problem odpada, bo sami bedziemy pokrywac  koszty naszego ślubu wiec wszystko bedzie tak jak my chcemy :-)

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 21:48
demka  
no właśnie bedziemy mieszkać u nich. tzn. w swoim mieszkaniu ale ono jest połączone z ich mieszkaniem.
merkunek
mój Kubuś jest bardzo związany z rodzicami.... jest jedynakiem:( ale broni mnie jak może, tylko, że oni mają juz swój plan na to wesel i ja mam wrażenie że nie długo teściowa kupi mi sukienkę.....[/b]

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 22:33
Cytat: "narzeczona"
Rodzice i Tesciowie dają sobie prawo do decydowania o wygladzie wesela kiedy za nie placą i nie liczą sie z Mlodymi,mimo,ze to ich swieto.


Nie zawsze tak jest, u nas tez płacili rodzice, ale ostateczne słowo mieliśmy my!!! I myślę, że tak być powinno, można rozmawiać, dyskutować, proponować itd. ale to jest młodych święto!!!

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 22:35
pozwole sobie przenieśc temat na rózności slubne..

tu jest dział o formalnościach..

Offline kitki82 Kobieta

  • uzależniony
Kłopoty z przyszłą teściową....
3 stycznia 2007, 22:59
ja też bym się obawiała o zdanie teściowej ale mamy to z głowy bo sami płacimy za wszystko teściowa kupuje tylko garnitur mojemu P a moja mama mi suknie, pozatym i tak już większość zarezerwowałam

a jeśli chodzi o gości to po równo sie podzieliliśmy :)

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 08:58
monia  
przepraszam..... nie wiedziałm gdzie umieścić ten wątek:(

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 09:08
Gabiś, wiesz co gadnie o jedynactwie i przywiazaniu do rodziców jest nieco śmieszne.
Tez jestem jedynaczką i pierwsze co zrobiłam to wyniosłam sie z domu, bo nikt i nic nie bedzie wpływać na moje decyzje.
Wbrew ogólnie utartym poglądom jedynaki to indywidualiści i nie lubią jak im sie coś narzuca.

Zastanów sie czy Twój mąż jest na tyle samodzielny, żeby zacząc dorosłe życie z Tobą jako swoja żoną bez egidy mamusi.
Mówie z własnego doswiadczenia. Tez kiedyś miałam wątpliwą przyjemność spotykania sie z maminsynkiem.
Jesteś jeszcze młoda dziewucha, myśle, że Twój narzeczony też....
Lepiej przyjrzyj sie z boku jego zachowaniu teraz, niz miałabyś to robic po ślubie. Skoro mamusia teraz sie wtrąca, pomyśl co będzie potem.
A po której stronie stanie Twój mąż???...Teraz nie potrafi Cie poprzeć...a potem...nie licz na to, że cos sie zmieni.


A co do finansowania wesela - nam też pomagali finansowo rodzice każdej ze stron.
I nikt nic nam nie narzucał.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 09:14
a spokojnie gabis.. to tylko kosmetyka z tym przesunięciem tematu.. no problemo ;)

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 09:37
liliann  
spokojnie:) ja nie uważam że wszyscy jedynacy sa tacy sami. Mówię że mój jest związany z rodzicami i tyle. A młody to on już nie jest ma 28 lat:)
On mnie ppiera, przecież napisąłm że staje po mojej stronie, ale czasem ciężko jest, bo jego mama jest strasznie uparta i lubi się wtrącać.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 09:46
Cytat: "Gabiś"
liliann  
spokojnie:) ja nie uważam że wszyscy jedynacy sa tacy sami. Mówię że mój jest związany z rodzicami i tyle. A młody to on już nie jest ma 28 lat:)
On mnie ppiera, przecież napisąłm że staje po mojej stronie, ale czasem ciężko jest, bo jego mama jest strasznie uparta i lubi się wtrącać.


Lila ma sporo racji...

Gabiś, postaw na swoim (przynajmniej w niektórych kwestiach), bo jesli tego nie zrobisz to po ślubie teściowa na głowe Wam wejdzie...

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 09:50
no właśnie staram sie stawiać na swoim, tylko, że to kosztuje i mnie i mojego kube wiele nerwów i nieporozumień... A czasem to juz się zastanawiam czy powinnam stawiać na swoim i dlatego właśnie napisałm tutaj aby poznac waszą opinię...

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 09:59
Cytat: "Gabiś"
no właśnie staram sie stawiać na swoim, tylko, że to kosztuje i mnie i mojego kube wiele nerwów i nieporozumień... A czasem to juz się zastanawiam czy powinnam stawiać na swoim i dlatego właśnie napisałm tutaj aby poznac waszą opinię...


ja Ci piszę z własnego doświadczenia, też mam teściów, którzy chcieliby o wszystkim decydować (no może oprócz wesela, bo to ich rybało), ale np. w kwestii mieszkania itp...i wiem, ze gdybym po ślubie nie postawiła na swoim, to gorzej bym na tym wyszła.
No ale sama tak naprawdę musisz wyczuc sytuację i co jest wazne, bo np. gości możesz sobie odpuścić, płaci niech ma (no może nie aż tylu...), ale w kwestii stricte dotyczących wyglądu wesela (muzyki, sali, menu, itp...) to myślę, że to Wy powinniście mieć decydujące słowo!

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 10:22
merkunek
no chyba tych gości faktycznie odpuszczę... jakoś przeżyję tyle osób. Zresztą nie będę jej odbierać przyjemności pochwalenia się ślubem swojego jedynego syna ( bo to chyba o to chodzi..)
Zresztą jeżeli zaprosimy 140 osób to i tak pewnie przyjdzie ok 100.
A co do reszty to póki co nie moge się za bardzo stawiać bo mieszkam pod jej dachem więc wszytsko jest dość delikatne....

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 10:46
Cytat: "Gabiś"
merkunek
no chyba tych gości faktycznie odpuszczę... jakoś przeżyję tyle osób. Zresztą nie będę jej odbierać przyjemności pochwalenia się ślubem swojego jedynego syna ( bo to chyba o to chodzi..)
Zresztą jeżeli zaprosimy 140 osób to i tak pewnie przyjdzie ok 100.
A co do reszty to póki co nie moge się za bardzo stawiać bo mieszkam pod jej dachem więc wszytsko jest dość delikatne....


no tak, nie wiem czy mogę pytać, ale dlaczego u niej mieszkasz i co z twoimi rodzicami?

Jeśli nie chcesz to nie pisz...

Gabiś

  • Gość
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 10:51
merkunek
już kiedyś ci pisałam że moi rodzice mieszkają w Jaśle a ja przeprowadziąłm się do Warszawy. Mieszkamy w takim mieszkanku bliźniaczym. Tzn to są dwa połączone mieszkania tak jakby. Nie widzę jej więc codziennie, no ale  to jest jednak blisko. A dlaczego to chyba oczywiste... 1 metr w Warsyawie to minimum 5 tysięc y. A tu mam super mieszkanie tyle że blisko teściów.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 10:54
Cytat: "Gabiś"
merkunek
już kiedyś ci pisałam że moi rodzice mieszkają w Jaśle a ja przeprowadziąłm się do Warszawy. Mieszkamy w takim mieszkanku bliźniaczym. Tzn to są dwa połączone mieszkania tak jakby. Nie widzę jej więc codziennie, no ale  to jest jednak blisko. A dlaczego to chyba oczywiste... 1 metr w Warsyawie to minimum 5 tysięc y. A tu mam super mieszkanie tyle że blisko teściów.


bardziej chodziło mi o to, co Twoi rodzice na wesele i w oóle na to, że teściowa chce wsio urządzić...
A co do mieszkania to rozumiem.

Offline Niki Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21 lipca 2007
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 10:55
Cytat: "Gabiś"
mam wrażenie że nie długo teściowa kupi mi sukienkę.....

Jak da kasę na sukienkę to czemu nie :wink:
A tak serio, to czy teściowa płaci za wszystkich gości? za tych z Twojej rodziny/strony też?
Jeśli tak to jesteś w kiepskiej sytuacji, a jeśli nie to może ustal z nią ile osób będzie z Twojej strony a ile z jej  żeby potem nie okazało się, że zabraknie miejsc dla Twoich znajomych.
Wg mnie zgadzanie się z teściową tylko po to żeby potem było (mieszkało się) dobrze gdy Ty masz całkiem inne zdanie nie ma sensu bo potem jak zaczniesz się jej sprzeciwiać to możesz mieć problem i to duży... Ja początkowo (zanim się zaręczyliśmy) byłam b. miła dla mamy mojego Ł. (nie stawiałam się chociaż miałam odmienne zdanie) bo wtedy stwierdziłam, że nie wiadomo jak nam się ułoży a po co mi wróg w osobie matki mojego ukochanego ale po zaręczynach stwierdziłam, że koniec z tym ciągłym przytakiwaniem wbrew swojej woli... no i przyszłej teściowej się to nie za bardzo spodobało :twisted:
Gabiś nie namawiam Cię żebyś kłóciła się z przyszłą teściową ale nie daj sobą rządzić bo po ślubie też będzie chciała a skoro macie mieszkać (prawie) z nimi to nie będziesz miała lekkiego życia

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kłopoty z przyszłą teściową....
4 stycznia 2007, 10:57
ot i Niki ujeła sedno sprawy!