e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: :)  (Przeczytany 4445 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Gabiś

  • Gość
:)
14 grudnia 2006, 23:21
mam pytanko: z kim wybierałyście suknię ślubną??? Czy chodziłyście do salonów ze swoimi przyszłymi mężulkami??

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
:)
14 grudnia 2006, 23:54
mój małż był tylko 1 raz ze mną w salonie.. ale tak  bez przymierzania

potem jeździłam z mama i moją pania od angielskiego.. obei mają oko i potrafia doradzic..

na przymiarki zabierałam świadkową..

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
:)
15 grudnia 2006, 08:12
ja bylam w salonie z rodziocami i z moja przyszla bratowa. nikt poza nimi nie widzial sukienki az do dnia slubu! nie chcialabym, zeby maz widział mnie wczesniej w sukience (nie byloby niespodzianki :wink: )

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
:)
15 grudnia 2006, 08:17
W moich poszukiwaniach uczestniczyła tylko moja mama. Suknię odbierałam ze sponsorem :mrgreen: czyli moim tatkiem ale on zobaczył ją w dniu mojego ślubu dopiero - podobnie jak cała reszta.

Gabiś

  • Gość
:)
15 grudnia 2006, 08:52
no to mnie załamałyście:( ja chyba nie mam z kim iść szukać sukienki. Mama i siostra mieszkają 400km ode mnie:( A koleżanki raczej nie znajda dla mnie czasu...... Samej iść to raczej nie chcę. będę pewnie musiała coś wymyśłić..

Offline akto

  • bywalec
:)
15 grudnia 2006, 09:07
Cytat: "Gabiś"
A koleżanki raczej nie znajda dla mnie czasu......


chyba żartujesz, bieganie i ogladanie sukienek ślubnych to super zabawa... jak bedziesz juz bardzo zdesperowana to daj znać pochodzę z Tobą...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
:)
15 grudnia 2006, 09:25
szkoda,ze nie mieszkasz w szczecinie.. miałabys cały tabun do ganiania po salonach  :mrgreen:

zobacz.. juz akto jest chetna.. jak to zobacza dziewczyny z wa-wy penie więcej chetnych znajdziesz

Gabiś

  • Gość
:)
15 grudnia 2006, 11:31
akto dziękuję bardzo:) jeśłi będę potzrbować to na pewno się odezwę :) A ja w ogóle nie wiem jak to będzi e z tym moim ślubem:( bardzo się boję bo moi rodzice jakoś nie kwapią się do pomocy:(Chciałbym z mamą pochodzić i poszukac sukeinek ale wiem że to raczej niemożliwe....
A tak w ogóle jest tu na forum jakaś forumowiczka , która wybierałą sukienkę z panem młodym??

Offline KamilaT

  • nowicjusz
:)
15 grudnia 2006, 11:35
Witam :) Ja suknię wybierałam z siostrą a na przymiarki jeździłam z mamą i teściową :) mój mąż suknię zobaczył na mnie dopiero godz. przed ślubem :)

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
:)
15 grudnia 2006, 11:58
Ja byłam na maratonku z naszą forumkowa AndziaK, a potem z siora przymierzyc ta jedną ktora wpadła mi w oko :)
Tyle :)

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
:)
15 grudnia 2006, 12:05
Ja najpierw zrobiłam rajd z kumpelą, a do przymiarki poszłam z kobitką u której na stancji mieszkałam :-)
A małż zobaczył dopiero w dniu slubu :-)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
:)
15 grudnia 2006, 12:07
były dziewczyny , które pchodziły za suknia z narzeczonym.. nie jedna i nie dwie..

nawet był gdzieś temat na forum  o szukaniu kiecy z panem młodym..

Gabiś

  • Gość
:)
15 grudnia 2006, 12:15
Ale chyba lepiej jest kiedy PAn Młody zobaczy dopiero przed ślubem:) to jest takie magiczne....

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
:)
15 grudnia 2006, 12:29
oczywiscie,ze lepiej , dlatego mój nawet wiedząc,ze  sa zdjęcia z przymiarki na kompie nawet do nich nie zajrzał.. ;)

ale jak  nie ma z kim iśc a małz ma gust to czemu nie.. czasem facet potrafi nawet nawet doradzic.. z moim moge chodzić na zakupy..

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
:)
15 grudnia 2006, 12:42
Cytat: "Vall"
Ja byłam na maratonku z naszą forumkowa AndziaK

 :oops:  :oops:  :oops:

Ja na pierwszy maraton pojechałam z mama i siostrą, ale nic nie było ciekawego, potem pojechałam z Martusią (Vall) i przymierzyłam 1, zakochałam się, ale nie była "praktyczna", a na koniec rajd kolejny z mamą i siostrą i wybrałam tą jedną jedyną....  :serce:

Mój R. oczywiście nie widział :) Widziała tylko mama, siostra, teściówka, siostra i kuzynka R. Nikt poza tym  :mrgreen:

Offline irishania

  • entuzjasta
:)
15 grudnia 2006, 12:58
Ja swoja suknie wybieralam z narzeczonym(ale on widzial tylko na wieszaku, nie na mnie), tesciowa i przyszla szwagierka.Wyszlo to zupelnie przypadkowo bo nie planowalam jeszcze wyprawy po sklepach, ot weszlismy z moim Misiem zeby tak zobaczyc....
Moja siostra wybierala z mezem,sa 20 lat po slubie i bardzo szczesliwi wiec pecha to nie przynosi.Zreszta narzeczony czasem jest najszczersza osoba i najbardziej obiektywna bo waceci nie zaglebiaja sie w szczegoly, albo sie podoba albo nie.

Gabiś

  • Gość
:)
15 grudnia 2006, 13:35
mi nie chodzi o przesądy. Nie wierzę że potem byłąbym nieszczęśliwa. To chodzi o tą magię:):)::) A co do mojego Misiaka no to ona ma gust i właśnie chce iść ze mną popatrzeć na te sukienki i nie wiem czy się zgodzić czy nie....

Offline irishania

  • entuzjasta
:)
15 grudnia 2006, 13:48
no to pewnie ze z nim idz,magia i tak bedzie bo tego dnia bedziesz w calosci z makijazem, fryzura i blyskiem w oku :mrgreen: poza tym mezczyzni maja bardziej chlodne spojrzenie na wszystko i bardziej racjonalne.A w zasadzie najwazniejsze zeby suknia podobala sie tobie i jemu :mrgreen:  :mrgreen: jak chlop chce sie angazowac to mu pozwol,
w zasadzie to przeciez mozesz przymierzyc kilka sukni i nawet jak wiesz juz ktora bedzie napewno to powiedz mu ze masz dwie trzy z ktorych chcesz wybrac :twisted:  i nie zdradzaj ktora wybralas i bedzie niespodzianka :mrgreen:

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
:)
15 grudnia 2006, 13:55
Ja wybieralam i biegalam po salonach z Mamą, ale moj maz przyszedl na ostateczne zatwierdzenie, bo jego zdanie bylo w tej kwestii dla mnie najwazniejsze.
Gdyby powiedzial nie to szukalabym dalej.

Gabis jak bedziesz w sytuacji podbramkowej chetnie sie z Toba wybiore  :D przypomne sobie jak to bylo

A tak w ogole, to moze swiadkowa  :?: Jesli juz jest wybrana  :)

Offline Niki Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21 lipca 2007
:)
15 grudnia 2006, 14:07
Ja na pierwsze chodzenie po salonach poszłam z przyjaciółką a drugi raz z rodzicami.
Rezultat: nic ciekawego nie znalazłam :cry:
Zanim w ogóle wybrałam się na poszukiwania marudziłam mojemu Ł., że nie mam z kim iść (no bo to tak głupio prosić kogoś, żeby poszedł) i wtedy powiedział mi, że jeśli żadna z koleżanek ze mną nie pójdzie to on ze mną pójdzie :wink:

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
:)
15 grudnia 2006, 14:19
Cytuj
mi nie chodzi o przesądy. Nie wierzę że potem byłąbym nieszczęśliwa. To chodzi o tą magię:): A co do mojego Misiaka no to ona ma gust i właśnie chce iść ze mną popatrzeć na te sukienki i nie wiem czy się zgodzić czy nie....


ja bym sie nawet nie zastanawiala
twoj przyszly mąż w koncu zna cie bardzo dobrze i bedzie, przez milosc do ciebie, umial Ci najlepiej doradzic

Offline akto

  • bywalec
:)
15 grudnia 2006, 15:35
możesz z nim pojść niech popatrzy pokomentuje, a o ostatecznym wyborze w koncu nie musisz go informować?!

Gabiś

  • Gość
:)
16 grudnia 2006, 02:18
aaaneta dziękuję serdecznie:):):) Pewne wybiorę się póki co na rozeznanie z moim Miśkiem, a potem się zobaczy. A co do świadkowej to jest włąsnie moja młodsza siostra i ona mieszka 400km stąd. Ale może przyjedzie:):)

Offline MARTKA Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.08.2008.
:)
16 grudnia 2006, 14:39
Ja narazie tez chodze z narzeczonym, zebym wiedziala w czym mu sie podobam. Ale tej jedynej nie zobaczy do slubu.

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
:)
18 grudnia 2006, 11:49
Gabiś, ja za kiecką będę łazić z mamą (może z tatą też); chciałabym, zeby była przy tym też swiadkowa ale i tak napewno zaciągnę mojego M - bardzo zależy mi na jego zdaniu i własnie takie chłodne męskie spojrzenie będzie mi potrzebne - bo dla rodziców będę we wszystkim pięknie wyglądać (hehehe) a panie w salonaach nie zawsze sa obiektywne - u mnie postanowione - przyszły też będzie wybierał  :wink:

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
:)
18 grudnia 2006, 13:24
hehe ja swojemu tez pokazałam na wieszaku i powiedz ze fajna! zreszta on sie niczym zbytnio nie emocjonuje a na pewno nie sukienkami itp. Powiedział tylko ,zeby tylo nie za bardzo Ci biust wystawał i zeby pól pleców nie było gołych itp. Ale tak to chyba mu sie podobała!
A na przymiarce byłam z mama i kolezanka i na ostatecxznym wybieraniu!
moim swiadkiem będzie móh brat a z nim to bym raczej nie poszła!

Gabiś

  • Gość
:)
18 grudnia 2006, 13:51
no to cieszę się, że na wieszaku panowie mogą zobaczyć:):) Zresztą ja lubię z moim Misiakiem chodzic po sklepach:)

Offline Gemini Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
:)
19 grudnia 2006, 11:25
Ja byłam za pierwszym razem z mamą, na osteteczny wybór sukni chcę się wybrac z mamą, tatą i świadkową

Moj M. powiedział, że chce miec niespodziankę i zobaczyc mnie dopiero w dniu ślubu, więc na pewno się z nami nie wybierze :D

Offline el

  • użytkownik
:)
19 grudnia 2006, 11:58
ja byłam z koleżanka, która bierze ślub w czercu, więc kilka miesięcy przede mną i siostrą, któa zawsze potrafi bez skrupułów powiedzieć, co jest brzydkie, a co mi nie pasuje po prostu.

Gabiś

  • Gość
:)
19 grudnia 2006, 12:44
no to chyba najważniejsze żeby osoba która wybiera z nami sukinkę była obiektywna...