e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Dyskusje nt USG itp...  (Przeczytany 2048 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Dyskusje nt USG itp...
24 listopada 2006, 22:39
Cytuj
acha.. przed porodem ostatni m-c to wizyty co tydzień.. ale nei powiem ci czy usg też co tydzien robia.. napewno na ostatniej wizycie jest dokładny pomiar dziecka żeby sprawdzić prze przejdzie naturalnie..

fajnie,żeby tak było w realu. Pod koniec ciązy nie byłam badana ginekologicznie chyba ze 2 miesiące.A chodziłam często na wizytę.Tylko badanie przez brzuch i sprawdzanie tętna płodu. Usg ostatnie robione w chyba w 36tyg. Bo tak wypadało usg, na które czekałam 4 miesiące w kolejce... :twisted: I jak bym następne miała mieć za 4 miesiące, to bym chyba z dzieckiem na ręku przyszła.tak byłow  Gdyni. W szczecinie zresztą nie było lepiej(mieszkałam tam do 7 mies. ciązy), na usg w przychodni czekałam prawie pół roku...!!!!

Offline okruszek

  • maniak
Dyskusje nt USG itp...
24 listopada 2006, 22:42
wiesz ... mariolka, jak ktos ma wejścia to ma dobrze :)
Ty wejśc nie miałas :(

rybkawiedenka

  • Gość
Dyskusje nt USG itp...
24 listopada 2006, 22:50
Jakie to niesprawiedliwe ze palcac panstwowe ubezpieczenie matka nie moze dostac tego co powinna, moc korzystac z usg kiedy ma potrzebe! Bo jak ktos prywatnie chodzi to lekarz w gabinecie i usg ma, i badania robi na zyczenie i jeszcze mozna sobie raz na tydzien przychodzic, tylko kogo na to w tym kraju stac????

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Dyskusje nt USG itp...
24 listopada 2006, 22:56
żadko chodze do lekarza.. własciwie do tej pory nie mam wybranego  lekarza POZ... nie mam czasu na  chodzenie do przychodni  dlatego wybieram  prywatne praktyki .. własciwie teraz.. dopiero teraz mam potrzebę robienia tak dokładnych badań.. jakoś przezyje się te 9 m-cy..  byle nie iśc na zwolnienie lekarskie..  :roll:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje nt USG itp...
24 listopada 2006, 22:59
Dziewczyny nie psioczcie...poszukajcie sobie np ile razy w ciąży badanie USG ma np kobieta w Wielkiej Brytanii....też na państwowe ubezpieczenie...
a to byście się zdziwiły...

Trochę przeginacie. Kiedy badania czestsze są potrzebne, to wtedy są wykonywane, a kiedy jest to zaspokajanie swojej ciekawości, to chyba troche inna sprawa...

A tak na marginesie ultradźwięki z głowicy USG podgrzewają wody płodowe...zbyt czeste badania USG we wczesnej ciązy nie są zatem wskazane - chyba, że nie ma innego wyjścia.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Dyskusje nt USG itp...
24 listopada 2006, 23:07
Cytat: "liliann"
Dziewczyny nie psioczcie...poszukajcie sobie np ile razy w ciąży badanie USG ma np kobieta w Wielkiej Brytanii....też na państwowe ubezpieczenie...
a to byście się zdziwiły...
to mnie nawet nie interesuje...

Cytat: "liliann"
Trochę przeginacie. Kiedy badania czestsze są potrzebne, to wtedy są wykonywane, a kiedy jest to zaspokajanie swojej ciekawości, to chyba troche inna sprawa...

nikt nie mówi o usg na życzenie jak tylko przyjdzie mi ochota na usg(bo chcę dziecko zobaczyć).Ale jeśli idę do przychodni(w Szczecinie akurat),dostaję skierowanie na usg i lekarka mi mówi,że będę długo czekać(prawie pół roku), a 12 tyg.trzeba zrobić pomiar fałdu karkowego.ALE NIKT MNIE SPECJALNIE W KOLEJCE DO USG NIE PRZEPUŚCI!!!I żebym sobie poszła prywatnie, bo to jest bardzo potrzebne.No to przyznaj,że nie jest to normalne...?Ja wiem,że są pacjentki, co by chciały usg co tydzień i jeszcze zdjęcie na pamiątką.Ale Ja do nich nie należałam.Ale w przychodni miałam usg robione 2 razy i to wtedy gdy tak w kolejce wypadło.A nie było potrzebne w tym akurat momencie.To jest dla mnie nienormalne...!

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Dyskusje nt USG itp...
24 listopada 2006, 23:32
nie jest normalne.. nikt nie mówi,ze to normalne..

ale to temat do rozmowy z ministrem zdrowia..  :roll:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje nt USG itp...
24 listopada 2006, 23:33
Cytat: "Mariolka"
to mnie nawet nie interesuje...

a powinno...bo nie żyjemy na księżycu tylko w pewnych realiach, i to realiach biednego kraju, więc porównanie do dużo bardziej zamożnego sąsiada jest jak najbardziej stosowne.

Cytat: "Mariolka"
nikt nie mówi o usg na życzenie jak tylko przyjdzie mi ochota na usg

I bardzo mi miło z tego powodu, ale niestety wiele wypowiedzi jest tego pokroju właśnie.
A długa kolejka do "państwowego" USG jest podyktowana czymś co się nazywa limitem i jest wymysłem miłych urzedasów z NFZ. Oni po prostu wiedzą ile babek w ciązy bedzie w danym roku...jak to liczą nie wiem...
Ciekawe czy pamietacie jeszcze czasy (za moich studenckich lat), kiedy były limity na porody. Ówczesne kasy chorych wymyśliły sobie, że miesięcznie w danym szpitalu może sie urodzic tyle a tyle dzieci i za nadwyżki nie płaciły...
A podobno kobieta miała dowolność wyboru porodówki...
I widzicie gdzieś tutaj sens?????
Wyobrażacie sobie wożenie sie taksówką po porodówkach w mieście, bo tu już nie mogą przyjąć??? A tak było jeszcze kilka lat temu, co prawda krótko, ale było.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Dyskusje nt USG itp...
25 listopada 2006, 16:40
Cytat: "liliann"
A długa kolejka do "państwowego" USG jest podyktowana czymś co się nazywa limitem i jest wymysłem miłych urzedasów z NFZ

liliann ja wiem,że to nie wina lekarzy, tylko urzędników z NFZ. Ale wiesz taki zwykły pacjent to się wkurzy w gabinecie.I bardzo często na Bogu ducha winną lekarkę...
Cytat: "liliann"
a powinno...bo nie żyjemy na księżycu tylko w pewnych realiach, i to realiach biednego kraju, więc porównanie do dużo bardziej zamożnego sąsiada jest jak najbardziej stosowne.
ok. ale tam są inne zarobki i jak chcesz to stać Cię na prywatne wizyty.Troszkęna tym polega ta różnica.Ja wiem liliann,że jest dużo pacjentek, które chcą usg na każdej wizycie.Ale Ja mówię o tym niezbędnym minimum. A badanie usg w 12 tyg. ciąży (tzw.pomiar karku fałdowego) jest obowiązkowy, bo pozwala wcześnie wykryć wady płodu.Moim zdanie aparatura usg to obowiązkowo powinna być u położnika w gabinecie...Przeceiż to XXI wiek i to jest standardowe badanie w ciązy

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Dyskusje nt USG itp...
25 listopada 2006, 16:45
Cytuj
Ale jeśli idę do przychodni(w Szczecinie akurat),dostaję skierowanie na usg i lekarka mi mówi,że będę długo czekać(prawie pół roku), a 12 tyg.trzeba zrobić pomiar fałdu karkowego.ALE NIKT MNIE SPECJALNIE W KOLEJCE DO USG NIE PRZEPUŚCI!!!I żebym sobie poszła prywatnie, bo to jest bardzo potrzebne
Ja akurat mimo wkurzenia, nie kłóciłam się z lekarką w gabinecie(nie mój poziom).Bo co ona zrobi,że takie limity i brak dostępu do aparatury?I poszłam sobie prywatnie jak trzeba było. A ile jest pacjentek, których niestety nie stać na badanie usg prywatnie za kilkadziesiąt złotych?To jest przykreAle składki płacę, do lekarzy wcale nie łążę(nawet jak chora jestem, to w aptece coś tam kupię) i jak raz na parę lat w ciążę zajdę, to bym chciała aby wszystko było jak trzeba.Żeby wszystkie badania były wykonane.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje nt USG itp...
25 listopada 2006, 23:56
Cytat: "Mariolka"
ok. ale tam są inne zarobki i jak chcesz to stać Cię na prywatne wizyty

Nie Mariolu tam jest "coś" co się nazywa dodatkowym ubezpieczeniem i rozwiązuje problem.
Z resztą nie tylko ten.
A tam wizyty są również dużo droższe niż tutaj...stosownie do zarobków.

A co do aparatury USG- powinna być, ale ...
Gabinet ginekologiczny pracujący tylko na państwowym nigdy go nie zakupi, bo cena jaką NFZ płaci za wizyte pacjentki, nawet przy poradzie drugiego typu (bo tak zapewnie byłaby zakontraktowana wizyta z USG) nie zwróci kosztów sprzętu i nie pokryje jego amortyzacji.

Dlatego ambulatoryjne placówki zakontraktowane w NFZ bazują na tym co mają i co wcześniej zostało zakupione, bądź na aparacie z ktorego korzysta jednocześnie internista, ginekolog, urolog, chirurg i radiolog (oczywiście głowicę zmieniają)

Zakup USG miałby sens jedynie gdyby lekarz prowadził jeszcze dodatkowo praktykę prywatną. Ale tu od razu rodzi się problem natury etycznej - naganiania sobie na państwowym pacjentek do prywaty lub ich "segregacja" (brzydkie słowo) na te które stać na badanie prywatne i na te "państwowe".
Inne rozwiązanie to praktyka grupowa - ale tu też przychodą mi od razu do głowy pewne minusy - nie będe już o nich pisać (za długie toto by było) i Moni wątek zaśmiecam.

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Dyskusje nt USG itp...
26 listopada 2006, 19:58
Teoretycznie w ciąży przysługują 3 "państwowe" badania USG. Ale ja miałam to szczęście, że tylko raz dostałam skierowanie, odczekałam swój m-c w kolejce i w dniu badania akurat okazało się, że pani dr wzięła sobie wolne i badania mi nie zrobią. Więc poszłam prywatnie i tak wszystkie badania USG miałam robione prywatnie. Takie jest życie.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Dyskusje nt USG itp...
26 listopada 2006, 22:08
Cytat: "martulka"
tylko raz dostałam skierowanie, odczekałam swój m-c w kolejce i w dniu badania akurat okazało się, że pani dr wzięła sobie wolne i badania mi nie zrobią

bo głowę zawracamy...przeceiż jest tak wspaniale... :evil:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Dyskusje nt USG itp...
26 listopada 2006, 22:17
Niech i ja swoje 3 grosze wtrącę...


Zanim zaczełam chodzić prywatnie dla swojego świętego spokoju, to chciąłam co by lekarz z przychodni prowadził moją ciążę, bo przecież jestem ubezpieczona, więc po co prywatnie???
Po wizycie w normalnej przychodni doszłam do wniosku, że skoro resztę lekarzy mam w przychodni prywatnej, która ma umowę z NFZ-em to i do gina będę tam chodzić, tak też zrobiłam. Jednak po 2 wizytach, na których po pierwsze nie dowiedziałam się absolutnie nic (lekarz jest z tych małomównych i trzeba z niego wsio prawie siłą wyciągać), a po drugie wkurzyłam się, bo mimo iż miał USG w gabinecie i mimo, iż zrobił mi badanie (nie wyjasniając zbyt wiele) na moją prośbę o zdjęcie (zależało mi, jak pewnie każdej mamie) usłyszałam, że na umowę zdjęć nie dają, jeśli chcę fotę to prywatnie robią USG...zjeżyłam się cała i to była ostatnia moja wizyta u tego doktora, bo skoro i tak miałam płacić, to niech przynajmniej lekarz będzie z prawdziwego zdarzenia.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Dyskusje nt USG itp...
26 listopada 2006, 22:31
Cytat: "merkunek"
że na umowę zdjęć nie dają, jeśli chcę fotę to prywatnie robią USG...
to akurat też słyszałam.Ja wyprowadzając się ze Szczecina poprosiłam o pożyczenie mi dokumentacji medycznej do skserowania i zrobiłam sobie kopie wszystkiego.
a Ja wolałabym,żeby było takie prywatne ubezpieczenie, na które wpłacałoby się składni, które ZUS zabiera. I jak zajdzie potrzeba to iśc do lekarza bez łaski...

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
"Wstać rano, zrobić przedziałek i odpieprzyć się od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo. Ja zapisuję rano, co mam zrobić. A chwilę potem skreślam połowę"

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Dyskusje nt USG itp...
23 lutego 2007, 13:26
Wiecie...tak psioczycie na przychodnie itp....I nawet nie wiedziałam,że są takie praktyki....Ja chodzę państwowo do ginekologa...Owszem nie ma w gabinecie, w którym przyjmuje usg- ale jest obok...i dlatego usg raczej lekarka robi u umówionych pacjentek...chyba,że wymaga tego sytuacja (wtedy przechodzi się do drugiego gabinetu) i raczej nie ma problemu z terminami...
Ja na usg czekam 3 dni...to długo?? Bez przesady!!!!
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

a.katarzyna

  • Gość
Dyskusje nt USG itp...
23 lutego 2007, 15:26
Lea, podeślij mi na priv namiary na twego lekarza - jak chwalich to może i ja się skuszę - też bym chciala "państwowo"

dzięki  :przytul:

Offline olga2808 Kobieta

  • użytkownik
Dyskusje nt USG itp...
7 marca 2007, 22:39
Dziewczyny, poradźcie proszę.
Miałam już 2 usg. Pierwsze w 12tc i drugie teraz wczoraj czyli w 20tc. Do gina chodzę w ramach NFZ i on kierował mnie na te usg, ale sprzęt mają kiepski, nie robią zdjęć i z tego badania usg połówkowego za dużo się nie dowiedziałam. Zeby mieć pewność że z dzieckiem wszystko w porządku planowałam udać się na usg prywatnie do znanego i dobrego lekarza. A problem w tym, że bardzo chcę iść z moim mężem na to usg i mąż właśnie zjechał do kraju tylko na tydzień. Umówiłam się na usg na piątek. Wyjdzie 3 dni odstępu między jednym usg a drugim. Czy to źle?? Czy mogą z tego wyniknąć jakieś komplikacje? Miała któraś z was usg w takim małym odstępie czasu? Odłożyć to usg na innym termin i pójść w późniejszym czasie tyle że bez męża? Czy jednak możemy się udac razem? Poradźcie!!!

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Dyskusje nt USG itp...
7 marca 2007, 22:46
olga2808, idź spokojnie...nic się nie będzie działo...małemu nie zaszkodzisz...

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Dyskusje nt USG itp...
7 marca 2007, 22:50
Tzn tak . lekarze zawsze mi mówili  ze niewolno tak przeswietlac dziecka , bo przeciez są to probienie...Ja w ciazy miałam czesto usg i bywało nawet tak ze 2 razy w tygodniu . Ale nie robiłam tego tylko dlatego bo chciałm a dlatego bo byłam w szpitalu itd...Jak chciałam isc z mezem na usg a on nie mógł to poprostu kupiłam kamere i narywałam wszytsko i w domu mu pokazywałam  :los:  Wydaje mi ze mozesz przystopowac z usg. Wkońcu jest ono po to aby sprawdzic czy z dzidzia jest ok . Jezeli mozesz to przepisz sie na termin kiedy będzie maż .
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Dyskusje nt USG itp...
7 marca 2007, 22:58
...w takim razie jak Lilian ci pozwoliła to mozesz isc spokojnie  :los:
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline olga2808 Kobieta

  • użytkownik
Dyskusje nt USG itp...
13 marca 2007, 15:25
Dzieki dziewczyny za informacje.
Żeby się upewnić, przed wizytą zadzowniłam jeszcze do lekarza zorientować się czy nie ma przeciwskazań do usg po kilku dniach. Uspokoili mnie, więc udaliśmy się bez obaw.
Było super. Wcześniejsze usg (a były 2) nie trawłąy nawet 5 minut, mało było widać a do tego lekarz jakiś małomówny. Bardzo nam zależało, żeby iść właśnie do tego prywatnie, bo wiemy od znajomych, że jest dobry w tym co robi, że dużo omawia, i że jest trafny jesli chodzi o ustalenie płci. To było właściwie pierwsze badanie usg, na którym tyle się dowiedziałam i tak dużo i dokładnie widziałam moje maleństwo. Teraz jestem pewna i spokojna o to, że z dzidzią wszystko ok. Znamy nawet płeć - dziewczynka - Emilka. Ale się cieszymy. Mój mąż był ze mną pierwszy raz na usg i zakręciła mu się łezka w oku.
Pozdrawiam

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Dyskusje nt USG itp...
14 marca 2007, 22:09
Cytat: "olga2808"
Znamy nawet płeć - dziewczynka - Emilka

Super  :skacza: Gratuluje  :skacza:
A mozę masz jakieś zdjecia z USG ? :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Marta234 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 10.09.2011
Odp: Dyskusje nt USG itp...
25 września 2012, 09:37
Dziewczyny a gdzie polecacie robić USG połówkowe ? Nalepiej na kasę chorych