e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: M&M relacja  (Przeczytany 7109 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
M&M relacja
9 lipca 2015, 15:08
Hej dziewczęta!

Po długich wahaniach jednak zdecydowałam się otworzyć wątek z relacją. Zdjęć od fotografa jeszcze nie ma. Może póki co jakieś "amatorsko" zrobione wkleję.

PRZED ŚLUBEM
Pomimo, że wesele planowałam od dawna, przed ślubem okazało się, że naprawdę jest jeszcze sporo rzeczy do zrobienia. W dużej mierze wynikało to z tego, że kilka rzeczy chciałam wykonać własnoręcznie, a wcześniej nie miałam takiej możliwości. Tym sposobem, mimo że w Bydgoszczy byliśmy już we wtorek wieczorem, cały czas do ślubu wypełniony był załatwianiem w ciągu dnia i moimi zarwanymi nockami. Pierwszej nocy położyłam się spać koło 3, bo robiłam złotą ramę na plan usadzenia gości. Drugiej nocy poszłam spać o piątej, bo projektowałam sam plan w programie graficznym (z którym zresztą nigdy wcześniej nie miałam do czynienia) i robiłam dwie pary naszych złotych inicjałów. Trzeciej nocy poszłam spać o czwartej, bo wyklejałam buty kryształkami Swarovskiego (prawie dwa tysiące kryształków - a i tak nie starczyło mi na całe buty i musiałam zmodyfikować plan). No i w noc przed ślubem poszłam spać około 2, był polter, przyjechała też Michała rodzina do nas na kolację.

Kilka dni przetrwałam będąc ciągle na wysokich obrotach, prawie nic nie jedząc i śpiąc po 3-4 godziny. Nie tak sobie wyobrażałam te dni przed ślubem..

O dziwo w ogóle się nie stresowaliśmy. To był fajny czas, choć dla mnie bardzo męczący.
Teraz myślę, że warto było.. dekoracje wyszły świetnie. Rodzice nawet zawiesili obok mojego pokoju w domu rodzinnym na pamiątkę tę złotą ramę z planem. Buty wyszły przecudne, nawet nie spodziewałam się, że tak wyjdą, ludzie mi nie wierzyli, że sama je zrobiłam. :)

Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Odp: M&M relacja
9 lipca 2015, 15:48
Melduję się na stanowisku...  ;) też mam.kilka rzeczy,  które chcę zrobić sama, ale mam jeszcze miesiąc.

Offline violiza Kobieta

  • uzależniony
Odp: M&M relacja
9 lipca 2015, 15:55
Pewnie jeszcze schudłaś przez to niejedzenie! Masakra, ale super że wszystko wyszło tak jak chciałaś:)
czekamy czekamy na dalsze relacje:))
jestem forumową skrzypaczką,->
http://e-wesele.pl/forum/index.php?topic=49937.new#new  zagram też na Waszym ślubie ;)
zapraszam do kontaktu :)


Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
Odp: M&M relacja
9 lipca 2015, 16:08
Jestem i ja :)


Offline agnes3 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 25.06.2016
Odp: M&M relacja
9 lipca 2015, 16:51
Jestem bardzo ciekawa jak te buty wyglądały!

Offline klimmarta Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 05.06.2015
Odp: M&M relacja
9 lipca 2015, 19:12
Jestem i ja :) Czekamy na dalszą relację i zdjęcia (nawet te amatorskie)!

Offline joaszo Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.04.2016
Odp: M&M relacja
9 lipca 2015, 21:38
będę podglądać ;P

Offline Alis Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.06.2014
Odp: M&M relacja
9 lipca 2015, 22:17
Jestem  :) :)

Nie mogłam się doczekać Twojej relacji  :)

Offline niedzwiedzica Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: luty 2014
Odp: M&M relacja
9 lipca 2015, 23:21
i ja też :) Bardzo się cieszę, że założylaś wątek  ;D

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Odp: M&M relacja
10 lipca 2015, 09:24
Cieszę się, że tyle się Was tutaj zebrało :)

@violiza
Niestety nie schudłam, bo mam "stałą" budowę ciała. I (niestety albo stety) właściwie nie zmienia się, niezależnie od tego, czy się obżeram ;) czy nie jem ;) Tylko ćwiczenia u mnie mają sens, wystarczy, że tydzień poćwiczę i widać efekty, niestety przed ślubem się nie zmotywowałam...

@agnes 3
W poniedziałek postaram się wrzucić jakieś zdjęcia, więc może wrzucę też zdjęcie butów.

Jak tylko znajdę dziś chwilkę, to napiszę Wam co było dalej... :)

Offline violiza Kobieta

  • uzależniony
Odp: M&M relacja
10 lipca 2015, 11:09
To dobrze, bo suknia byla dobrze dopasowana :)
jestem forumową skrzypaczką,->
http://e-wesele.pl/forum/index.php?topic=49937.new#new  zagram też na Waszym ślubie ;)
zapraszam do kontaktu :)


Offline Ann86 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 26.09.2015r.
Odp: M&M relacja
10 lipca 2015, 20:28
Ja też czekam na relację :)

Offline Kara-90 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.09.2016
Odp: M&M relacja
15 lipca 2015, 11:27
Magna, dolaczam do tego wątku i juz nie moge doczkac sie relacji, a najbardziej zdjec butów i sukni.

Offline violiza Kobieta

  • uzależniony
Odp: M&M relacja
16 lipca 2015, 21:05
magna co to za obijanie?! :D
jestem forumową skrzypaczką,->
http://e-wesele.pl/forum/index.php?topic=49937.new#new  zagram też na Waszym ślubie ;)
zapraszam do kontaktu :)


Offline roxi291290 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 08.08.2015
Odp: M&M relacja
16 lipca 2015, 22:58
Miodowy miesiąc trwa 🍯 ;)

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Odp: M&M relacja
30 lipca 2015, 15:09
Hej :) Przepraszam Was, że tak zniknęłam.
Krótko po ślubie kiepsko się czułam, trwało to dość długo. Myślałam nawet, że w ciąży jestem, ale jednak nie.. No a potem wyjechałam, potem nie mogłam się zebrać, żeby napisać i tak zeszło... Ale już jestem i kontynuuję moją relację :)

DZIEŃ ŚLUBU
PRZYGOTOWANIA

Dzień nie zaczął się szczególnie. Wszyscy od rana jeździli po fryzjerach, kosmetyczkach. Mnie do fryzjera zawiózł Michał. Z roztargnienia zapomniałam opaski, wszystkich wsuwek.. No i Michał musiał po to wracać do domu. No właśnie fryzjer (Adam Przyjemski).. rano sobie uczesałam na szybko koka, tylko żeby pokazać fryzjerowi, jakiej wielkości i jakiego kształtu ma być. Już w trakcie jak mnie czesał, widziałam, ze to nie to, czego chcę. Co jakiś czas zwracałam mu uwagę.. Widział, że jestem niezadowolona. Oj byłam.. Nie mówię, że kok był jakiś tragiczny, ale to w ogóle nie było to co chciałam.. Byłam przez to w nieciekawym humorze. W myślach cały czas rozwalałam tego koka i sama sobie układałam włosy.. Jednak wiedziałam, że nie ma na to czasu.. Gdybym mogła cofnąć czas na pewno poszłabym na tyle próbnych na ile by było trzeba, to znaczy dopóki ktoś nie zrobiłby mi takiej fryzury, jak chciałam... Ta fryzura to jest chyba jedyna rzecz, z której jestem niezadowolona. Nie była taka jak chciałam, no i na weselu zaczęły mi wychodzić kosmyki włosów... Ech...

Humory mnie nie opuszczały, ale cały czas był przy mnie Michał, wspierał mnie i rozbawiał. Potem odprowadził mnie do kosmetyczki (Kamila Jastrzębska). Tam dopadło mnie zmęczenie, po tych wszystkich nieprzespanych nocach.. O niczym tak nie marzyłam, jak o tym, by położyć się do łóżka. Makijaż nie podobał mi się tak bardzo, jak próbny. Ale to pewnie przez rozdrażnienie z powodu fryzury już grymasiłam. Ogólnie nie mam nic do zarzucenia Pani Kamili. Po wszystkich przejściach z makijażystkami, zdecydowanie ją polecam.. Potem przyjechał do mnie Michał i Asia, która była moją "nieoficjalną druhną";) (potrzebowałam kobiecego wsparcia, a moim świadkiem był mężczyzna).

Byliśmy już bardzo spóźnieni. Wiedziałam, że wszystko będzie na styk (bo Pani Kamila niestety nie miała już wcześniejszych terminów), ale nie sądziłam, że z tego zrobi się aż takie spóźnienie.. Wszyscy w domu już czekali. Fotograf, kamerzyści, samochód, świadkowie.. Wszyscy już byli i co chwila do nas dzwonili...

W domu była jedna wielka gonitwa. Przebieranie w tempie ekspresowym. Właściwie niewiele z tego pamiętam... Jeden wielki chaos...

Już... nareszcie gotowa. Koniec tej gonitwy.. Chwila wytchnienia. Czekam gotowa w sukni na Michała. I wiecie co? Jak Michał zszedł schodami w garniturze, to się popłakałam ze wzruszenia... Nie poleciała mi łezka, tylko zwyczajnie ryczałam.. ;) Przyszedł czas na błogosławieństwo. Zagapiliśmy się i nie pamiętaliśmy, że trzeba uklęknąć i o nie poprosić :)

Wsiedliśmy do naszego Jaguara i jazda do kościoła...

Offline joaszo Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.04.2016
Odp: M&M relacja
30 lipca 2015, 18:50
jak przeczytałam o Twoim wzruszeniu to sama uronilam łzę   ;)

Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
Odp: M&M relacja
30 lipca 2015, 19:09
ja tak samo ;)

Współczuję tego zmęczenia ale było warto prawda? :)

Jestem pewna, że wyglądałaś wspaniale, nie mogę doczekać się zdjęć :)

może chociaż jedno? :)


Offline Kara-90 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.09.2016
Odp: M&M relacja
30 lipca 2015, 19:55
Ja też się uśmiechnęłam i sama wzruszyłam jak przeczytałam o Twoim wzruszeniu pewnie jak Zobaczę mojego Michała, i w czasie przysięgi bo będę Ryczec jak bobr. Czekamy na dalszy ciąg i fotki

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Odp: M&M relacja
31 lipca 2015, 03:57
@Vivka pewnie, że było warto :)

Dostałam trochę zdjęć od znajomych, więc wrzucę kilka. Później dodam jeszcze jakieś, ale za jakiś czas je usunę, bo nie chcę, żeby tu wisiały..









Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
Odp: M&M relacja
31 lipca 2015, 08:27
Szczena opada  :szczeka:

Wyglądacie obłędnie! Suknia idealna a Ty jesteś przepiękną kobietą :)

Offline agnes3 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 25.06.2016
Odp: M&M relacja
31 lipca 2015, 09:17
Zgadzam się z Vivką, wyglądacie cudnie!

Offline Kara-90 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.09.2016
Odp: M&M relacja
31 lipca 2015, 10:55
Jejku jak cudownie, wygladalas przepieknie.
Ta suknia bedzie mi sie po nocach śnić... nie chcesz czasem jej sprzedac? :p

Offline Alis Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.06.2014
Odp: M&M relacja
2 sierpnia 2015, 21:28
Prześlicznie wyglądałaś  :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:
Suknia nie w moim stylu ale pasowała do Ciebie idealnie , masz super figurę , a ta kokardka we włosach mnie zauroczyła  :)

Bardzo ładnie kok wyszedł , czepiasz sie  ;)

Ja pamietam ze sie cały dzien ślubu śmiałam i nie mogłam sie zmusić do powagi - chyba stres robi swoje a każdy reaguje na niego inaczej  :) :)

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
Odp: M&M relacja
3 sierpnia 2015, 13:35
wyglądałaś zachwycająco! kok mi sie podoba, kokarda boska... suknia nie moje klimaty ale idealnie do Ciebie pasowała. szczena opada... :)

ja sie w ogóle nie stresowałam na swoim, ciągle sie śmiałam :)

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Odp: M&M relacja
7 sierpnia 2015, 11:00
Dziękuję dziewczyny za komplementy  :)

Zabieram się za dalszą relację, bo jeszcze trochę tego zostało...

KOŚCIÓŁ

Do kościoła pojechaliśmy naszym cudownym Jaguarem. Kierowca był przesympatyczny. Samochód wyglądał świetnie. Trochę się bałam o dekoracje, ale były idealne, delikatne i bardzo eleganckie (polecam firmę jaguarem do ślubu). Droga do kościoła to był jedyny moment podczas tego dnia, gdy odczuwałam momentami stres.

Byliśmy spóźnieni (mieliśmy być pół godziny przed czasem, bo świadkowie mieli podpisać jeszcze dokumenty), ale i tak jeszcze trochę czasu zostało i spędziliśmy go w samochodzie pod kościołem.

No i nadszedł czas...

Do ołtarza odprowadził mnie tata. Zawsze był dla mnie bardzo ważną osobą i zawsze tak właśnie to sobie wyobrażałam...

Dwa dni przed naszym ślubem dowiedzieliśmy się, że mojemu znajomemu księdzu, który miał prowadzić mszę umarła mama i tego dnia co nasz ślub, był też jej pogrzeb.. Jednak ksiądz i tak postanowił przyjechać. No i odprawił piękne kazanie. Było romantycznie i zabawnie. W tle pięknie przygrywał kwartet smyczkowy Prestige. Ech.. Było pięknie...

Nie sądziłam, że mnie to tak wzruszy. Jeszcze przed przysięgą zaczęłam płakać. Nie ze stresu, ze wzruszenia. Myślałam, że to TA chwila, że właśnie zostaję żoną, że wiążę się z Michałem na zawsze.. Byłam bardzo szczęśliwa i wzruszona. No i tak sobie ryczałam co jakiś czas. A podczas przysięgi, to było jakieś apogeum, z trudem wymawiałam słowa... Gdy już złożyliśmy przysięgę i kwartet zaczął grać pachelbel's canon, Michał się popłakał.. Zresztą przez ten nasz płacz, potem się dowiedziałam od gości, że ponoć pół kościoła ryczało :)

Po mszy dostaliśmy od księdza prezent i ruszyliśmy przez środek kościoła.. Teraz już z wielkimi uśmiechami na twarzy :) Nie było sypania, bo przed farą jest zakaz. Goście składali nam życzenia przed kościołem, a obok wciąż grał kwartet.

Podczas samej mszy zdarzyły się 3 śmieszne sytuacje..
1. Nie wiedziałam, czy bukiet cały czas trzymać w dłoniach, czy go odłożyć na tej górnej części (oparciu pod ręce) klęcznika. No i położyłam na oparcie. To był błąd. Widziałam, że się tam chybocze.. Zerkałam na niego z niepokojem. No i po chwili... BUM! Spadł na podłogę. Kilka Kwiatków odleciało. Po chwili mój świadek mi go podał i już go nie wypuściłam z rąk ;)

2. Podczas komunii dostaliśmy kielich do napicia się wina. Przechylam.. nic nie leci.. przechylam głębiej... nic nie leci... jeszcze głębiej.. nic.. Trudno.. Oddam go już.. bo to już trwa zdecydowanie za długo.. Michał przechylił go mocno, byłam pewna, że się napił. Potem się okazało, że miał dokładnie to samo co ja i się też nie napił. Tata powiedział, że z tyłu to wyglądało, jakbyśmy pili i pili, jakby każdy z nasz po parę łyków wziął.. ;)

3. No i najzabawniejsze... W pewnym momencie mszy trzeba było klęknąć, my obydwoje zamiast to zrobić usiedliśmy. Ksiądz dał nam znać wzrokiem, żebyśmy klęknęli. Michał wstał podszedł ten metr, czy półtora do klęcznika. A ja? W panice, że siedzę zamiast klęczeć, prosto z krzesła rzuciłam się na podłogę na kolana. Ci co byli bliżej to słyszeli "łubudubu". Michał metr przede mną na klęczniku, ja na ziemi. Wstawanie w tej suknie, mi się nie bardzo uśmiechało, więc przewędrowałam ten kawałek do klęcznika na klęczkach..  :glupek:
 



Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Odp: M&M relacja
7 sierpnia 2015, 11:29
Kara rozważam sprzedaż sukni po plenerze.. :) Wpierw nie chciałam jej sprzedawać, ale co ma w szafie wisieć...

Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
Odp: M&M relacja
7 sierpnia 2015, 11:33
Magna najbardziej rozbawił mnie punkt 3  ;D aż sobie to wyobraziłam i zaśmiałam się :D będziecie mieli co wspominać ;)

a co tak mało tego wina Wam dali?  8)


Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Odp: M&M relacja
7 sierpnia 2015, 11:36
Vivka
Ja jak sobie to przypomnę, to wciąż się śmieję. A co do wina, to my się już nawet zastanawialiśmy, czy to nie był jakiś "oszukany" kielich, bo wino było widać, ale nic nie leciało..

Offline Alis Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.06.2014
Odp: M&M relacja
7 sierpnia 2015, 11:58
z tym winem to jest cos nie tak bo ja tez pamiętam ze nie leciało  :P
a jak już przechyliłam tak mocno to poleciało tyle ze się zachłysnęłam  ;D

ja tez się uśmiałam czytając punkt 3   ;D ;D ;D ;D