e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Odradzam CENTRUM MODY ŚLUBEJ w SZCZECINIE (CMŚ)  (Przeczytany 1960 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Witam,
nie polecam salonu mody ślubnej przy ulicy Krzywoustego w Szczecinie. 
Trafiłam tam przypadkiem, robiąc rozeznanie wśród salonów z sukniami ślubnymi.  W tamtej chwili nie wiedziałam o tym, że salon ten nie jest polecany przez wiele jego klientek.  Panie przywitały nas serdecznie i tak było przez kolejnych pare przymiarek, do czasu kiedy projektantka zaczęła nas unikać czyli. . . czyli zaczęły się problemy bo z wcześniej zaakceptowanego projektu wychodziło całkiem co innego.  Nie były to ani ustalone materiały ani wzór, który ustalałyśmy na pierwszym spotkaniu.   Wymówki pod tytułem zachorowania itp.  nawet jak się było umówionym na konkretną godzinę z przymiarką to stało się i czekało w pustej przymierzalni i czekało aż ktoś pomoże ubrać suknie i w końcu zacznie się przymiarka. . .  Nie kończyły się odpowiedzi Pani projektantki, że 'to oczywiście będzie wyglądało inaczej", przychodzi moment w którym orientujesz się że wszystko zostaje tak jak wygląda a to wcale NIE ma nic wspólnego nawet z tym co Ci się może spodobać a już na pewno to ni jest Twój projekt.  Nikt już nie zwróci mi godzin na weselu w których walczyłam z sukienką,żeby dobrze leżała i żebym dobrze w niej sie czuła.  Pomijając to,że cały czas ktoś widział "niedociągnięcia", odpadająca koronkę, niedoszyty pasek. . .  Uwięczeniem tego oprócz strasznie zawyżonej ceny okazał się termin odbioru sukienki, a właściwie jej dowozu do mnie podczas gdy ja siedziałam już na krześle u makijażystki w dniu swojego ślubu.  Choć sukienka miała być do odbioru najpóźniej tydzień przed ślubem.  Załączam Wam zdjęcia.  Same ocenicie.
c. d. . .
ciąg dalszy fotek sukienki po odbiorze w dniu ślubu

Również nie polecam CMŚ w Szczecinie!!! Moja sukienka marzeń, której projekt został przygotowany w CmŚ bardzo odbiegła od tego co zostało uszyte przez CMŚ.  Niestety ślub już się odbył i za każdym razem gdy będę oglądała zdjęcia przykre wspomnienia będą wracały. . . :( Żałuję, że nie włączyła mi się lampka ostrzegająca już przy pierwszym spotkaniu jak było tak "cukierkowo".
W ogólnym skrócie sukienka koronkowa była sukienką z przyklejoną na klej koronką, wycięta jakby dali to dziecku do wycięcia, biust mimo iż pobrano pomiary stwierdzono że nagle mam nierówny w czego efekcie miałam nierówno uszyte tak, że ślepy by zauważył.  Push up-y które miały być wszyte zamiast stanika były tak cienkie, że w przeddzień ślubu zniszczono mi mój stanik, który miałam na sobie w kolorze beżowym, aby mój biust jakoś leżał! Stanik przyszyto tak, że co chwila poprawiałam i nie wspomnę, że wszystko było widać że mam beżowy stanik wszyty w białą sukienkę!.  Góra sukienki była z tiulu i ten tiul obcierał mi ramiona już po paru minutach podczas przymiarki. . . na co usłyszałam, ze to dlatego że było przed chwilą poprawiane.  W efekcie po weselu mam do tej pory blizny po ranach w miejscach gdzie mnie "obcierało".  Sukienka w projekcie miała mieć guziki na plecach, a miała i guziki i ZAMEK!!! Zamek który był widoczny z racji tiulu. . . więc dzień przed ślubem przykryto to łaskawie dodatkowymi guzikami i odrobiną koronki bo co innego można było zrobić! Na kilka przymiarek dwie odwołane z powodu choroby wszystkich pracowników. . . zawsze jelitówka, jednak jak pytałam pracowników dnia następnego czy już dobrze się czują to nie wiedzieli o co pytam.  W przeddzień ślubu czekałam godzinę na Panią z CMŚ mimo że sama wskazała o której mam być. . . aby poprawiła mi to co było źle i to co jeszcze można było poprawić.  I jak już zdenerwowana zapytałam czy to jakiś żart i czy długo mam jeszcze czekać, usłyszałam że sukienka jest już gotowa do odbioru, gdzie nawet jej nie zobaczyłam po tym co miało być poprawione! Jak przymierzyłam myślałam, że się popłaczę! Tak jak poprzedniczka swoją sukienkę odebrałam w dniu ślubu po makijażu i fryzurze, nie mam więc zdjęć z przymiarki bo nie było już czasu. . . usłyszałam tylko, że "co taka nie w sosie". . . nie usłyszałam za to żadnego "przykro mi" czy też " przepraszam".  Nie polecam i ostrzegam, wszystko byłoby pięknie gdyby nie CMŚ któremu zawierzyłam uszycie mojej sukienki! Mam nadzieję, że czytając to oszczędzę komuś tego co miałam zafundowane ze strony tego salonu. 

Tak wyglądały moje ramiona po uszytej przez CMŚ sukience ślubnej.
taka jakość z CMŚ. . .
A na dodatek po tym jak przyniosłam do poprawy już po ślubie sukienkę, mąż odebrał ją w takim stanie jak na 3 kolejnych zdjęcia. 
Chyba nic dodać nic ująć.
Tandeta jak nic!!!! Nie polecam tego salonu, omijajcie go z daleka!