e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: PRZEBYLI OCEAN ABY SIEBIE ODNALEŹĆ.... Sylwia&Piotr 23.0  (Przeczytany 3921 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sylwia S

  • użytkownik
Witam wszystkich i tak jak obiecałam oto relacja z naszego ślubu!!!!!!!!

Jak pamiętacie albo i nie poznalismy sie z Piotrem w Stanach Zjednoczonych 4 lata temu.
Do Polski przylecielismy na poczatku czerwca teggo roku i pozostalo nam tylko niecale 4 miesiace aby dograc wszystkie szczegoly wesela........ no i kupic suknie.
Na naszych zaproszeniach byl tekts PRZEBYLI OCEAN ABY SIEBIE ODNALEŹĆ co wielu naszych gości uważało za wzruszające.

Piątek 22 września był dniem bardzo męczącym. Czytałam wcześniej ze w przeddzien slubu powinno się odpocząć isć na długi spacer itp. U nas nie było na to szans.
Ponieważ mięliśmy bardzo dużo gości przyjezdnych: z nad morza, ze Szwecji, z Niemiec- wszyscy zaczeli sie zjezdzac właśnie w piatek. Bylo wiec zamieszanie na calego. Ludzie nie wiedzieli jak trafic, trzebabylo ich odwiezc do hotelu itd.
O godzinie 15.00 udalo mi sie wyrwac z domu i pozwolilam sobie na okolo godzinna sesje u kosmetyczki. Po paznokietkach wrocilam do tego calego rozgardiaszu i do samego wieczora byl szal :!:
Zgodnie ze Śląską tradycja wieczorem przychodzili znajomi, sąsiedzi i rodzina oraz podworkowi grajkowie na tzw TŁUCZENIE SZKŁA. I tak w kółko do godziny 21.
Ja i Piotrek musieliśmy to oczywiescie sprzatac i czestowac "koloczem ślaskim" i wiadomo czym jeszcze :)

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
:D Sylwio- bardzo ciekawie się zapowiada!! czekam teraz na fotki  :mrgreen:

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
witaj. bardzo jestem ciekawa twojej relacji i oczywiście zdjęć.
Cytat: "Sylwia S"
Ponieważ mięliśmy bardzo dużo gości przyjezdnych: z nad morza, ze Szwecji, z Niemiec

super miedzynarodowe wesele.

Offline Sylwia S

  • użytkownik
ciag dalszy
10 listopada 2006, 19:34
Ogólnie było miło ale troche za dużo jak na dzień przed ślubem.
Gdy sie wszyscy rozeszli, pożegnałam sie z narzeczonym który również poszedł do hotelu i w końcu miałam czas aby zająć sie soba a była godzina 23.
Tak wiec zdazylam wziac szybki prysznic i do lozka. Oczywiscie sprytnie wzielam wczesniej tabletke na spanie, bo bez tego to chyba bym nie dala rady.
I rzeczywiscie spalam jak zabita i rano bylam wyspana, wypoczeta i rzeska. Piotrek niestety nie. Zle spał i byl zmeczony co mozna dostrzec na zdjeciach.

SOBOTA 23 WRZESIEN

OTWORZYLAM OCZY I................... SLONECZKO!!!!!!!!!! ALE W ZASADZIE NIE MOGLO BYC INACZEJ :) MODLISMY SIE O DOBRA POGODE CALY ROK- UWIEZCIE MI TO DZIALA :!:

ZJADLAM WIEC LEKKIE SNIADANKO I MOJA SIOSTRA FRYZJERKA ZACZELA MI ROBIC FRYZURE. STARSZNIE SIE BALA BO NA PROBNYCH JAKOS NIE TAK TO WYCHODZILO WIEC DO KONCA NIE WIEDZIALYSMY CO WYJDZIE. ALE ZAUFALAM JEJ BO JEST NAPRAWDE DOBRA FRYZJERKA I FRYZURKA WYSZLA EXTRA.
POZNIEJ PRZYJECHALA KUZYNKA PIOTRKA KTORA MNIE MALOWALA. MAKIJAZ OCZYWISCIE TEZ WCZESNIEJ TRENOWALYSMY Z 5 RAZY BO NIE MOGLAM SIE ZDECYDOWAC NA KOLORY ITD.
WYSZEDL BARDZO ŁADNIE- MOIM ZDANIEM OCZYWISCIE.

Offline Sylwia S

  • użytkownik
TAK WIEC PORANEK SZYBKO ZLECIAL I ZBLIZALA SIE GODZINA PRZYJAZDU PANA MLODEGO.

TAK JAK WCZESNIEJ USTALILISMY PRZYSTROIL NASZ SAMOCHOD. (NIE CHCELISMY JECHAC ZADNYM INNYM ..... TYLKO WLASNYM) I PRZYJECHAL.

CZEKAL NA MNIE W DUZYM POKOJU Z BUKIECIEKIEM A MNIE PRZYROWADZIL TATUS Z MALEGO POKOJU. WIDZIALAM JEGO WZRUSZENIE NA TWARZY I JAK DRZALY MU RECE GDY MI DAWAL BUKIECIK.
POZNIEJ MI OPOWIADAL ZE BYL W SZOKU. ALE TO CHYBA NORMALNE U KAZDEGO PANA MLODEGO.

TAK WIEC POPROSILISMY RODZICOW I CHRZESTNYCH O BLOGOSLAWIENSTWO I POJECHALISMY DO KOSCIOLA.
POD BLIKIEM OCZYWISCIE ZNOWU KAPELA PODWORKOWA, TLUMY SĄSIADOW ITD.
BYLO CIEPLUTKO. OKOLO 22 STOPNI. BYLAM PRZESZCZESLIWA

Offline Sylwia S

  • użytkownik
SIOSTRA FRYZJERA WPINA MI WELON
zd10ek4.th.jpg" border="0" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" />[/url]

Offline Sylwia S

  • użytkownik
co ja znowu zle zrobilam ze niew idac etgo zdjecia


Offline Sylwia S

  • użytkownik
Pojechalismy do kosciola a tam okazalo sie ze zapomnielismy kartek ze spowiedzi.
Ale ksiadz byl bardzo mily i pozwolil nam doniesc je w poniedzialek.

DO KOSCIOLA WCHODZILISMY OSOBNO TZN. NAJPIERW SWIADKOWIE. POZNIEJ PIOTREK ZE SWOJA MAMA. POZNIEJ MALY JOHANNES (OPIEKOWALAM SIE NIM 7 LAT TEMU W NIEMCZECH JAKO AU-PAIR) NIOSL NASZE OBRACZKI (PODUSZKE ZROBILISMY SAMI) NO I NA KONCU PROWADZIL MNIE TATA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

BYLO TAK JAK TO SOBIE WYMARZYLISMY.

Offline megi28 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.09.2006
Relacja zaczyna się ciekawie ale niestety nie widzę tej fotki albo fotek?

Czekam na c.d

Offline Sylwia S

  • użytkownik
NIE WIEM JAK WY ALE DLA MNIE SAM SLUB W KOSCIELE BYL NAJWAZNIEJSZY W TYM CALYM DNIU.WESELE JAK WESELE WIADOMO FAJNIE ALE KOSCIOL- POPROSTU NIE MOGLAM SIE DOCZEKAC.

NIE MOGLAM UWIERZYC ZE JESZCZE ROK TEMU O TEJ PORZE TAM W STANACH PRZECHODZILIMY RAZEM PIOTR I JA PRZEZ TAK WIELKIE CIERPIENIE, PRZEZ JEGO CHOROBE NOWOTWOROWA. WTEDY NIE WIDZIELISMY CO BEDZIE ZA ROK................. WTEDY NIE WIEDZIELISMY CO BEDZIE ZA TYDZIEN..............

TO BYLY STRASZNE MIESIACE W NASZYM ZYCIU I NIKOMU NIE ZYCZE PRZEJSCIA PRZEZ TAKIE COS. ALE TA CHOROBA NAS BARDZO UMOCNILA, UMOCNILA NASZA MILOSC. I ZDALISMY SOBIE SPRAWE ZE W ZASADZIE JUZ WTEDY BYLISMY ZE SOBA NA DOBRE I NA ZLE , W ZDROWIU I W CHOROBIE.

TAK WIEC STOJAC PRZED OLTARZEM USWIADOMILAM SOBIE TO WSZYSTKO JESZCZE RAZ.

Offline Sylwia S

  • użytkownik
TAM PZRED OLTARZEM BYLAM TAKA WDZIECZNA BOGU ZE MI GO DAL, ZE TUTAJ I TERAZ STOJE WLASNIE Z NIM, ZA TO ZE POSTAWIL GO NA MOJEJ DRODZE, ZA TO ZE PRZEZ TO CIERPIENIE PRZECHODZILISMY RAZEM I ZA TO ZE GO UZDROWIL Z CHOROBY. BYLAM TAKA SZCZESLIWA I WDZIECZNA BOGU.

Offline Sylwia S

  • użytkownik
Podczas Mszy tak jak juz wczesniej ustalilam z ksiedzem czytalam czytanie. Oczywiscie przepiekny Hymn o Milości.
Myslalam ze nie dam rady, ze emocje beda zbyt wielkie ale az sama sie dziwie mialam w sobie taki wewnetrzny spokoj.Az trudno uwierzyc. Piotrek znowu byl bardzo speszony i zdenerwowany. Pozniej w zartach mi zarzucal ze jesetem bez uczuc bo sie nie wzruszylam na wlasnym slubie. hahahahahah . Przysiege powiedzielismy bezblednie :lol:

W czasie mszy przygrywaly nam trabki a kolega na wiolonczeli zagral oczywiscie Ave Maria.

ok teraz powklejam troche fotek

Offline Sylwia S

  • użytkownik
URL=http://imageshack.us][/URL]

to moja druga siostra. Byla moja swiadkowa.

Offline Sylwia S

  • użytkownik



kuzynka Piotrka mnie maluje

Offline Sylwia S

  • użytkownik


pierwsze spotkanie :serce:


Offline okruszek

  • maniak
małe zdjęcia a jak klikam na powiększenie to nic nie widac
Sylwio, tylko apetytu mi narobiłaś

Offline Sylwia S

  • użytkownik
sorki ale cos mi nie wychodzi wklejanie tych zdjec. Wybaczcie


Offline Sylwia S

  • użytkownik
ups troche duze

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Popadsz w skarjności co do rozmiaru fot :mrgreen:  :mrgreen:

ale kiecę miałaś suuuperaśną.....


Offline okruszek

  • maniak
kieca cudna!
I figura tez
i buzia ładna :)

Młody świetnie wygląda! Świetny krój, idealnie lezy - na tym forum to rzadkość
Tutaj Młodego ubiór szalenie mi sie podoba :)

Offline Sylwia S

  • użytkownik
dzieki za pomoc.

Offline Sylwia S

  • użytkownik
dzieki za te komplementy. Piotrus sie ucieszy. Bo w zasadzie nie byl pzrekonany do tego garnituru. Ale tesciowa i ja przekonalysmy go :lol:

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Śliczna para - czekam z niecierpliwością na kolejne fotki!

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "okruszek"
Tutaj Młodego ubiór szalenie mi sie podoba

tak - ja też jestem zachwycona!! co za firma ubrała twoje męża??

Offline Sylwia S

  • użytkownik
URL=http://imageshack.us][/URL]

Offline Sylwia S

  • użytkownik
Po zaślubinach czekało na nas przed kościołem kilka niespodzianek.
PIERWSZA TO ORKIESTRA DETA GORNICZA- W KTOREJ GRA ROWNIEZ MOJ TATA.
BYL TO PREZENT NIESPODZIANKA OD MOICH RODZICOW. GRALI WSPANIALE.W STYM MOMENCIE SIE WZRUSZYLAM.
DZIEKUJE WAM MAMUSIU I TATUSIU :serce:

NIESAMOWITE BYLO ROWNIEZ BANKI MYDLANE. OPROCZ PIENIAZKOW I RYZU NA SZCZESCIE DMUCHANO NA NAS BANKAMI MYDLANYMI, KTORYCH Z SAMEGO DNIA SLUBU NIE PAMIETAM ALE NA ZDJECIACH SA WIDOCZNE. NIESAMOWITE :)

I TRZECIE TO TRANSPARENT........ OGROMENE SERCE. JAKIE ZROBILI GOSCIE NIEMIECCY. SERCE TO MUSIELISMY WYCIC. PIOTREK Z JEDNEJ STRONY JA Z DRUGIEJ. LUDZIE NAM PRZY TYM DOPINGOWALI.A POZNIEJ PIOTRUS PRZENIUS MNIE PRZEZ TO SERCE. TO BYL NAPRAWDE FANTASTYCZNY I DATAD NIE ZNANY MI POMYSL.

OTO FOTKI