e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Ślub Eci i Grzesia  (Przeczytany 2584 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 13:36
Z wielkim opóźnieniem biorę się za pisanie relacji, ale mam wrażenie, że jeszcze wszystko pamiętam, więc biorę się do pracy :mrgreen:

Dzień zaczął się dla nas już o 7 rano. Musieliśmy wstać tak wcześnie, ponieważ nie zdążyliśmy przez cały poprzedni tydzień zrobić zdjęcia dla rodziców, które mieliśmy dać przy podziękowaniach na weselu. Poszliśmy na Most Warszawski, bo tam ładnie zielono jest... Tylko zapomnieliśmy, że obok budują nowy most. I zamiast łądnej zieleni, zastaliśmy paskudne żurawie i ogólnie klimat budowlany :) Ale udało się cyknąć kilka łanych fotek. Zdjęcia robiła Grzesia siostra. Ustaliliśmy, że oni coś wybiorą, a Grzesiek wywoła i oprawi.

Nie opłacało mi się już wracać do domu, więc Grześ podrzucił mnie do kosmetyczki. Pod drzwiami salonu przypomniało mi się, że zapomniałam wczoraj odebrać kwiatków, które miałam mieć wpięte we włosy, z kwiaciarni. Grześ dostał więc jeszcze jedno bojowe zadanie :) Ja się mogłam odprężyć, pani Kasia zajęła się moimi paznokciami. Niestety, kilka dni wcześniej jeden się złamał dość krótko i trzeba było wszystkie zrównać. Ale potem byłam z tego zadowolona, było mi po prostu wygodnie. Pani Kasia odstresowała mnie, pogadałyśmy sobie, paznokcie wyschły i mogłam iść na makijaż i fryzurę, poniewać robiłam je już gdzie indziej. Wszystko poszło sprawnie - mycie głowy, makijaż, w tym czasie Grześ podrzucił fryzjerce kwiatki, nie widział mnie oczywiście, bo już miałam makijaż :mrgreen: Czułam się świetnie, troszkę tylko zestresowana. Robienie fryzury trochę trwało, w rezultacie byłam w domu koło 13tej.

W domciu zjadłam sobie kawałek bułki z masłem (nic innego przez gardło mi nie przeszło :) ), przyszła moja kochana świadkowa i razem z mamą i siostrą zaczęły mnie ubierać. W ogóle nie przyszło nam do głowy, żeby ktoś się aparatem zajął i nie mam ani jednego zdjęcia z tej fazy przygotowań, niestety...

Byłam gotowa trochę wcześniej niż planowałam, więc pogadałam sobie z babcią i ciocią. Wyobraźcie sobie, że one były umówione na rano do fryzjerki, która miała mnie czesać, tylko w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i poszłam do salonu bliżej. I bardzo dobrze, że tak zrobiłam... Ponieważ tamta pani w ogóle nie przyszła tego dnia do pracy, nie odbierała telefonu. Nie wiem co bym zrobiła, gdybym przyszła do tego salonu... Nie chciało mi się nawet o tym myśleć. Babcia i ciocia poszły do innego salonu obok, zdenerwowały się tylko tym wszystkim niepotrzebnie. Ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło :)

O 15 wszyscy mieli już być na miejscu - fotogtaf, kamerzysta no i przede wszystkim Grzesiek z rodzicami... A tu nikogo nie ma... Ja się zaczęłam stresować, bo już po ustalonym czasie... A potem wszystko potoczyło się bardzo szybko - wszyscy przyszli na raz - fotograf, kamerzysta i chwile potem Grześ z rodzicami, siostrą i świadkiem. Grześ jak wszedł, to nic nie powiedział na temat mojego wyglądu, ale tak na mnie spojrzał... :serce:

Zaczęło się błogosławieństwo, tata Grzesia czytał fragment ewangelii, potem my klękneliśmy i mój tata miał powiedzieć tekst błogosławieństwa. Powiedział dwa pierwsze słowa i tak się wzruszył, że ani rusz dalej... Ja się zastanawiam jak to będzie, nikt się nie odzywa, tata stara się opanować. Po kilku głębszych oddechach zaczął jeszcze raz i tym razem udało mu się powiedzieć wszystko. Ale bardzo się przejął - rodzice w ogóle byli bardziej zestresowani niż my. Tak się przejmowali wszystkim, kochani są :)

Po błogosławieństwie była jeszcze chwila dla kamerzysty, filmował zakładanie przeze mnie biżuterii i parę innych "przygotowawczych" krótkich filmików.


Relacja z kościoła za chwilę, teraz postaram się wkleić kilka zdjęć z tego co opisałam :)

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 13:51
To my w całej okazałości, jeszcze przed błogosławieństwem



Błogosławieństwo



Grześka chrześniaczka, która niosła nam obrączki na podusi :) Bardzo się swoją rolą przejęła, chociaż potem twierdziła, że w ogóle się nie stresowała :)



Na razie tylko te 3, bo coś się imageshack zbuntował... potem spróbuję coś więcej wkleić, w końcu tyle czasu kazałam Wam czekać ;)

Offline szajo Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 28.IV.07
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:10
no wkoncu sie doczkeałam ;)
baaardzo ładnie wygladalas  :mrgreen:
czekam na wiecej fot :)
i kolejnych czesci relacji :)

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:13
Uwaga - dalsza część relacji ;)

Po błogosławieństwie było trochę śmiechów, nikt nie chciał się przyznać, że się wzruszył ;) Ale, że pora już była późna to szybko zebraliśmy się do wyjścia. Strasznie długo schodziłąm ze schodów, a przynajmniej takie miałam wrażenie. Przymierzanie sukni supełnie przygotowuje do wytrzymania w niej całego dnia ;) Nie żeby była niewygodna, ale strasznie trzeba uważać, a jeszcze jak doszedł stres, to ze wszystkim miałam problem ;) Ale jakoś dałam radę, wyszliśmy zapakowałam się do samochodu (kolejny wyczyn ;) ) i pojechaliśmy pod kościół. Tam okazało się, że jesteśmy za wcześnie - poprzednia para młoda jeszcze nie wyszła... Takie czekanie jest najgorsze, we mnie co raz bardziej narastał stre, a Grześ i świadkowa starali się mnie uspokajać. Jakoś ten czas oczekiwania zleciał i poszliśmy do zakrystii podpisać dokumenty. Ręcę mi się troszkę trzęsły, ale nie było źle... Najgorszy moment stresu przeżyłam, kiedy staliśmy pod chórem i czekaliśmy na początek mszy, aż ksiadz po nas wyjdzie... Miałam kompletnie sztywne nogi, myślałam, że nie ruszę z miejsca. Na szczęście ksiądz to był nasz dobry znajomy i coś zażartował przy przywitaniu, zaśmiałam się i ruszyłam z miejsca ;) Mała Madzia szła przed nami i niosła obrączki na podusi. Niektórzy goście bardziej wzruszyli się jej widokiem niż naszym ;) potem się do tego przyznali.

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:19
Kilka fotek, żeby nie było nudno ;)














To na razie tyle - lecę mężowi obiadek szykować :)

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:21
Ecia, NARESZCIE :twisted: już myślałam, że o nas zapomniałaś  :twisted:

Wklejaj wiecej fotek!!! suknia prezentuje się ślicznie- znacznie lepiej niż na przymairkach!! (ale to chyba nic dziwnego ;) ) No i ten kolor różyczek... takie chciałam mnieć w swoim bukiecie... ale cóż ;) moja florystka miała chyba inną wizję  :?

Chrześnica rzeczywiście bardzo ładnie wygląda, śliczna dziewuszka a do tego ta kreacja  :mrgreen: fiu fiu  :mrgreen:

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:21
szajo jak miło, że do mnie zajrzałaś :)

Obiecuję więcej fotek i dokończenie relacji :D

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:22
A ja nie widze zdjęć tylko same krzyżyki.
Szczęscia Życze.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:23
Eciu to zdjecie w aucie... obłęd!! śliczne!!! wow!!  :shock:  :shock: jedno z piękniejszych jaki e widziałam... te Wasze uśmiechy, ta radość :Wzruszony: PIĘKNE!!!

Offline ilka2 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.09.07 cywilny, 22.09.07 kościelny
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:25
Piękny bukiet miałaś a i to zdjęcie czarno-białe jest super!!!!!

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:26
Cytat: "dziubasek"
Ecia, NARESZCIE już myślałam, że o nas zapomniałaś

dziubasku nigdy w życiu :) Tylko tyle się działo, że nie miałam czasu prawie w ogóle do kompika usiąść... Ale nadrabiam, nadrabiam :mrgreen:

Dzięki za komplementy, zawsze się je miło czyta :D Do koloru bukietu przekonała mnie florystka w kwiaciarni - i bardzo się cieszę, że dałam się przekonać!

A teraz już naprawdę idę szykować ten obiadek, bo jeszcze jakaś kłótnia małżeńska się wywiąże ;)

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 14:42
Cytat: "dziubasek"
Eciu to zdjecie w aucie... obłęd!! śliczne!!! wow!!

Tak, tak :D Jak narazie tez mi sie najbardziej podoba :D
Slicznie wygladalas, mialas piekny bukiet, SUPER :serce:  :D

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 15:14
Ta fotka mnie powalila



Piekne  :!:
Wiecej  :!:

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 15:19
Dziewczyny dziękuję za komplementy :oops:

Ja też bardzo lubię to zdjęcie w samochodzie :) Trzeba przyznać, że fotograf spisał się na medal :D

A oto dalsza część relacji :mrgreen:

Msza przebiegła spokojnie, bez żadnych przygód, czy wpadek. Ksiądz Jerzy powiedział bardzo ładne kazanie, mogę to swierdzić po obejrzeniu nagrania, ponieważ nic z niego nie pamiętałam. Dobrze, że zdecydowaliśmy się na nagranie :)

Po wyjściu z kościoła posypały się na nas drobne, ryż i płatki kwiatów. Pieniążków nie zdążyłam pozbierać - miejscowe dzieciaki się rzuciły i wszystko wyzbierały... Oddały potem świadkowi :)
Życzeniom nie było końca... Przyszło bardzo dużo ludzi, pod koniec bolały mnie już mięśnie twarzy od uśmiechania się :mrgreen: Ale było to bardzo, bardzo miłe :)

Offline froogunia Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16 września 2006r.
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 15:23
Śliczne to czarno-białe zdjęcie....bomba!!Pięknie wyglądałaś...
Czekam na dalsze... :D

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 15:37
Chwila największego stresu


I po stresie ;)


Wielki moment






Patrzymy na nasze obrączki :)


Szczęśliwi małżonkowie :mrgreen:

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 15:44
Wyjście z kościoła








Strasznie się cieszyłam, że fotografowi udało się złapać te płatki :mrgreen:

Offline ilka2 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.09.07 cywilny, 22.09.07 kościelny
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 16:18
Zdjęcia z deszczem ryżu i róz REWELACJA!!!!! Mam nadzieje ze mój fotograf tez uchwyci ten moment :D

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 16:36
Eciu - NARESZCIE! :) Już chciałam Ci smsa wysyłać i na Ciebie krzyczeć! :) Cieszę się, że udało Ci się wreszcie do nas wrócić i napisać kilka słów :) Mam nadzieję, że na dalszą część relacji nie będziemy musiały długo czekać. Foteczki bardzo ładne  - piękna ta w samochodzie. Miałaś świetny makijaż - bardzo mi się podoba! A Grzesiek dumny jak cholera :)

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 20:14
Cytat: "Beth"
Już chciałam Ci smsa wysyłać i na Ciebie krzyczeć!

To dobrze, że sama się wzięłam w końcu za tą relację :mrgreen:
Cytat: "Beth"
Miałaś świetny makijaż - bardzo mi się podoba!

Beth bardzo mi miło :) Super się w nim czułam :D


W ogóle to mam tyle zaległościna forum, że nie wiem kiedy to nadrobię... Zacznę chyba od relacji dziewczyn z 2 września :) A na razie dalsza część moich wrażeń :mrgreen:


Po życzeniach zapokowaliśmy się ze świadkami do samochodu i powolutku udaliśmy się na salę, żeby gości nie wyprzedzić :) Udało się to aż za bardzo, bo podobno wszystkim trochę dłużyło się już czekanie ;) Powitanie chlebem i solą, Grześ trafił na wódkę, ja na wodę, tłuczenie kieliszków - udane :) Fajnie to wygląda na filmie, bo one obydwa najpierw się odbiły równocześnie od kafelków, a potem dopiero się stłukły :D Ale liczy się końcowy efekt :)

Zasiedliśmy do obiadu. Nic nie mogłam prawie przełknąć, bo jeszcze przecież czekał nas pierwszy taniec, podziękowania dla rodziców, którymi Grzesiek stresował się najbardziej, jeszcze oczepiny... Ale coś tam poskubałam z talerza :)

Pierwszy taniec - walc :) Wyszedł nam bardzo dobrze (ale jestem skromna ;) ) Jak to stwierdził mój kuzyn - naturalnie wyglądaliśmy. Ważne, że było do rytmu i nikt się nie pomylił, którą nogą, w którą stronę :mrgreen: Po pierwszym tańcu zmyliśmy się na chwilę z kamerzystą i fotografem na krótką sesję na Ostrów Tumski :) A po powrocie - szaleństwo do 4 rano :mrgreen: Tak szalałąm, że aż mi się sukienka odrobinę popruła z boku...  

DJ spisał się znakomicie, jedzenie było pyszne, obsługa sprawna - nikt nie musiał na nic długo czekać :) Mogę się przyczepić do kilku rzeczy, jeśli chodzi o salę. Specjalnie pytałam się czy jest duża chłodnia, do której można wstawić tort, jeśli przyjedzenie wcześniej. Powiedzieli, że jest, a nie było, albo bardzo kiepska, ponieważ tort prawie spływał ze stelaża przy krojeniu. Nadal był pyszny, na szczęście, ale dużo stracił na wyglądzie... Niby drobiazg, ale zdenerwowałam się. Jedzenia na drugi dzień dostaliśmy na 100% mniej, niż zostało z wesela. Już się nam nie chciało o to kłócić... No i niestety ponieważ Karczma Kasieńka jest tuż obok bloków mieszkalnych, od 22 DJ musiał grać odrobinę ciszej i drzwi na taras musiały być zamknięte... Właścicielka oczywiście ani słowem nie zająknęła się o tym fakcie podczas omawiania szczegółów imprezy... W środku zrobiło się trochę duszno, dobrze, że już nie było tkaich upałów, bo goście by chyba popadali z gorąca. Poza tym nie było żadnych większych problemów... ;)

Pięknie przebiegło to, czego Grześ obawiał się najbardziej, czyli podziękowania dla rodziców. Mój kochany mąż bardzo nie lubi występować publicznie, więc cały dzień był dla niego ciężką próbą, gorszą jeszcze przez to, że cały czas wszystko było filmowane (no, prawie wszystko... ;) ) Miał piękny tekst podziękowania, napisany na karteczce. I gdzieś się ta karteczka zapodziała... Więc moja kochanie musiało mówić z pamięci. Wyszło to bardziej spontanicznie i bardzo ładnie. Rodzice już się trochę wzruszyli. A potem ja dostałam mikrofon i zaśpiewałam "Cudownych rodziców mam". Reakcja rodziców przerosła nasze oczekiwania... Bardzo się wzruszyli, uspokajali się jeszcze przez cała następną godzinę, chusteczki poszły w ruch... A ja nic - nieczuła, miałam tylko wielkiego banana na buzi :mrgreen: Wyszła na prawdę super niespodzianka z tą piosenką i bardzo się cieszę, że zdecydowałam się zaśpiewać :)

Potem oczepiny - welon złapała moja starsza siostra. Potem o musznik pięknie walczył jej narzeczony i udało się :mrgreen: Ślub będzie w wakacje 2007 :mrgreen: Super to wyszło, nie mogło być lepiej. Były jeszcze konkursy dla gości i rozpoznawanie pana młodego po nosie i panny młodej po kolanku :mrgreen: :mrgreen: Dużo śmiechu, przy tym było :)

A potem była już tylko zabawa do samego rana... :) Następnego dnia wstaliśmy z Grześkiem o 14tej... I przez cały następny tydzień chodziłam zmęczona. Odpoczęliśmy dopiero w podróży poślubnej w Chorwacji :)

Zaraz będzie to, co forumki lubią najbardziej czyli... FOTKI! :mrgreen:

Offline Ecia

  • uzależniony
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 20:25
Grześ niesie mnie do samochodu po życzeniach pod kościołem


Już na sali, jeden z pierwszych tańców męża i żony


Zabawa na całego - "One way ticket" :mrgreen:


Krojenie tortu - nawet nie wyglądał tak źle, dopóki się go nie ruszyło ;)


Słodzenie wódeczki...


Podziękowania dla rodziców




Tu chyba mówię mojemu tacie, żeby już przestał płakać... ;)


Pełne szaleństwo - "Prawy do lewego" :mrgreen:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 20:55
ładna z ciebie dziewczyna  :mrgreen:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 22:20
Cytat: "aaaneta"
Ta fotka mnie powalila

Obrazek

Piekne  :!:
Wiecej  :!:


mnie także :-)

Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline megi28 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.09.2006
Ślub Eci i Grzesia
5 listopada 2006, 22:22
Ślicznie wyglądaliście i piękne zdjęcia macie zwłazcza te z płatkami róż, niesamowite:)\\

Czelam na dalsze
 :jupi:  :jupi:  :jupi:  :jupi:  :jupi:  :jupi:  :jupi:  :jupi:  :jupi:

Offline ilka2 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.09.07 cywilny, 22.09.07 kościelny
Ślub Eci i Grzesia
6 listopada 2006, 08:45
jeszcze jeszcze!!!!!! :D


Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Ślub Eci i Grzesia
6 listopada 2006, 09:53
Eciu - pięknie! :) Szczęście aż od Was biło :) Pamiętam, że jak stałam z Przyszłym jeszcze przed kościołem 2 września, to pomyślałam sobie o Tobie i o Azzurze. A odkąd wróciliśmy do Wrocławia i przejeżdżam obok "Twojego" kościoła, to mam uśmiech na mordce :)

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Ślub Eci i Grzesia
6 listopada 2006, 10:19
Eciu śliczne fotki i piękna relacja. Gratuluję. Dla mnie wygrywa ta fotka czarno-biała w samochodzie.

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Ślub Eci i Grzesia
6 listopada 2006, 10:24
Ecia, piękny ten Wasz kościółek..ślicznie na zdjęciach wygląda..bardzo podoba mi się zdjęcie w samochodzie biało-czarne..

Offline cmonia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 27.07.2007
Ślub Eci i Grzesia
6 listopada 2006, 12:07
witaj,gratuluje z całego serca.zdjęcia bardzo ładne a szczególnie jak większości podoba mi sie zdjęcie w samochodzie.Widze że ślub brałaś w kościele w którym miałam chrzest.jeszcze raz gratuluje :)