e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Brak słów :(  (Przeczytany 3712 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Brak słów :(
5 listopada 2006, 13:06
Dzieci, które przeżyły sztuczne poronienie, były zawijane w serwetę i odkładane na szafę, gdzie przez jakiś czas się ruszały, a czasem kwiliły. Nikt ich nie badał i tylko czekaliśmy, aż umrą - takie wstrząsające zeznania złożyła w warszawskiej prokuraturze pielęgniarka, która - jak twierdzi - w 1997 r. była świadkiem tych wydarzeń - pisze "Życie Warszawy".

Prokuratura nie chce się jednak wypowiadać w tej sprawie. Mogę potwierdzić, że jest prowadzone śledztwo w sprawie znieważenia zwłok - mówi prokurator Maciej Kujawski, rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.


Sprawa dotyczy tzw. terminacji ciąży, czyli porodów sztucznie wywoływanych przez lekarzy z powodu wad rozwojowych płodów. Mówiono nam, że chodzi o ciąże obumarłe, ale było inaczej. Jak się rodziły żywe, położna kazała nam ochrzcić je wodą i zawinięte w serwetę odkładać na szafę. One się ruszały, kwiliły - mówi prosząca o zachowanie anonimowości pielęgniarka B., która po takim koszmarze odeszła z pracy.

Prof. Bogdan Chazan, były krajowy konsultant ds. ginekologii i położnictwa, przyznaje, że słyszał o takich przypadkach. Dochodzi do porodu dziecka, które oddycha, czasami płacze i nie wiadomo, co z nim zrobić - tłumaczy prof. Chazan. Obowiązkiem lekarza jest ratować dziecko, ale, jeżeli przeprowadzono całą serię zabiegów, by się urodziło, i nie jest przeznaczone do życia, powstaje problem - dodaje.

Tymczasem, jak twierdzi B., po porodzie losem noworodka nie interesował się już żaden lekarz. Kiedy przestawał się ruszać, brałyśmy słoik z formaliną i wkładałyśmy tam dzieciaka - opowiada B.

Według informacji "ŻW" barbarzyński proceder, o którym zeznawała B., może w dalszym ciągu mieć miejsce w polskich szpitalach.

Prokuratura potwierdza, że są zeznania świadków, iż noworodki z ciężkimi wadami rozwoju, które przeżyły sztucznie wywołany poród, były w stołecznym szpitalu zostawiane bez opieki, choć - jak podaje "Życie Warszawy" - przez jakiś czas jeszcze żyły. Na razie nikomu nie postawiono zarzutu; prokuratura nie jest pewna, jak kwalifikować całą sprawę.

"ŻW" napisało w piątek, że pielęgniarka jednego ze szpitali złożyła wstrząsające zeznania o tzw. terminacji ciąży, czyli porodzie sztucznie wywoływanym przez lekarzy z powodu wad rozwoju płodu. "Jak się rodziły żywe, położna kazała nam ochrzcić je wodą i zawinięte w serwetę odkładać na szafę. One się ruszały, kwiliły" - mówiła pielęgniarka B., która w 1997 r. po takim przeżyciu odeszła z pracy. Według niej, lekarze nie interesowali się dalszym losem takich noworodków.


Maciej Kujawski, rzecznik prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdził, że w sprawie są takie zeznania, jak opisane przez "ŻW", a teraz są one weryfikowane. "Świadkowie opisali pewną praktykę, ale brak opisu konkretnych zdarzeń, odnoszących się do określonego lekarza czy pielęgniarki" - dodał. Nie wykluczył powołania biegłych.

Musimy ustalić, czy i jakie procedury obowiązują w przypadku, gdy w wyniku zgodnego z prawem zabiegu terminacji ciąży noworodek z ciężką wadą rozwojową nie jest zdolny do samodzielnego życia - powiedział Kujawski. Zwrócił uwagę, że jeśli noworodek rodzi się żywy, należałoby podjąć działania ratujące czy przedłużające życie, np. przez umieszczenie w inkubatorze. Zdarzają się przecież sytuacje nieprzewidywalne; musimy ustalić, czy są procedury co robić, gdy jakieś dziecko ma jednak szansę na przeżycie - dodał.

Kujawski nie chciał przesądzać, jakie przestępstwo może ewentualnie wchodzić tu w grę. "Być może tzw. urzędnicze zaniechanie, bo lekarze są funkcjonariuszami publicznymi" - dodał. Zapewnił, że "nie mowy o zabójstwie".

Art. 162 kodeksu karnego mówi: "Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Nie wiadomo, czy ten artykuł może mieć zastosowanie w całej sprawie.

To szokujące dla każdego normalnego człowieka, nie tylko dla ministra zdrowia, ale dla każdego z nas. Ta sprawa wymaga natychmiastowego działania organów ścigania i prokuratury, oddania sprawy do sądu i reakcji, takiej jaka powinna dotyczyć każdego zabójcy - skomentował minister zdrowia Zbigniew Religa. Ludzie są różni, są podli i wspaniali. Są o wielkim sercu i są dranie. Tutaj mamy do czynienia z ohydnym draństwem - dodał.

Prof. Leszek Marian Bablok, kierownik Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Akademii Medycznej w Warszawie uważa, że jeżeli zdarzenia takie jak opisywane przez "ŻW" miały miejsce, jest to sprawa dla prokuratora. Zasada jest taka, że ratuje się każde nowo narodzone dziecko, nawet takie, o którym - ze względu na bardzo niską wagę czy nierozwinięte płuca - wiadomo, że nie przeżyje godziny. Wkłada się je do cieplarki i zapewnia godne odejście - powiedział prof. Bablok.

Początkowo śledztwo prowadzone przez prokuraturę dotyczyło sprawy znieważenia zwłok - wszczęto je w 2005 r. w sprawie domniemanego znieważenia zwłok przez fundację Nazaret, która zorganizowała w Warszawie zbiorowy pogrzeb ok. 30 martwych noworodków oraz płodów.

Zapowiadano wtedy przesłuchania pracowników stołecznych szpitali, by ustalić, skąd fundacja miała płody. Zeznania skierowały uwagę śledczych na sprawę noworodków po terminacji ciąży.

Według organizatorów pogrzebu, płody pochodziły z jednego z warszawskich szpitali; nie zdradzili, z którego. Jak twierdziła przygotowująca całą akcję Maria Bienkiewicz, wszystko zorganizowano zgodnie z prawem.
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Brak słów :(
5 listopada 2006, 13:18
ela, widziałm reportaż o tym w TVN - koszmar, porażka..zwyrodnienie!! Nic więcje nie przychodzi mi do głowy!!

Offline xena_music

  • forumowicz
Brak słów :(
5 listopada 2006, 13:25
nie potrafię tego zrozumieć..przeciez te położne, lekarze..też sa rodzicami, też mają dzieci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Brak słów :(
6 listopada 2006, 09:06
:shock:  :shock:
nie potrafię zrozumiec takiego zachowania...jak można?????

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Brak słów :(
6 listopada 2006, 09:16
Cytuj
nie potrafię zrozumiec takiego zachowania...jak można?????

też nie potrafię
Byłam świadkiem takiego porodu dwukrotnie...raz w 20 a raz w 22 tygodniu ciąży.
Raz przedwcześnie odeszły wody płodowe, drugi raz odkleiło sie łożysko, powstał ogromny krwiak - nie było szansy na dokończenie ciąży.
W obu przypadkach (a były to dwa różne szpitale - Miejski i Pomorzany) dzieci położono w cieplarce i niestety czekano na ich odejście.
Niestety, bo nic w tym okresie nie mozna zrobić. Nic...nawet bezpiecznie dotknąć takiego maluszka, jego skóra przylepia się wówczas do rąk...wiem, bo sama dotykałam. O znalezieniu jakiejkolwiek żyły można tylko pomarzyć...z resztą nie ma tak cienkich wenflonów...
Cała sytuacja jest tragiczna i beznadziejna...szczególnie jak sie popatrzy na cierpienia matki...z punktu medycznego również.
Wystarczy kocyk i cieplarka...a jeden z tych maluchów odchodził ponad 20 godzin.

a.katarzyna

  • Gość
Brak słów :(
6 listopada 2006, 10:22
ja ostatnio czytałam w "WO" (chociaż co jakiś czas pojawiaja sie w prasie) artykuł o kobietach, które roniły i całe to podejście lekarz i położnych - nie wiem jak to jest nigdy nie miałam aż tak bliskiej styczności z porodówkami, ale gdy po poronieniu kładzie sie kobietę na sali z ciężąrnymi, które aż kipią ze szczęścia to mnie ciarki przechodzą :cry:  

cyt:" i co pani tak płacze, za TYM?"
jak mozna nazwać płód TYM????? przecież gdy było w brzuszku to się mówiło maluszek, dzidziś...............i tak nagle w całej tej okropności jaka spotkała matkę staje się ono TYM - przykre :(  i aż nie do pomyslenia, że mówia to ci ludzie, którzy sami są w większości rodzicami............................oby jak najmniej takich szpitali z takimi ludźmi

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Brak słów :(
6 listopada 2006, 10:26
a polskie prawo???? takich dzieci nie można pochować....nie istnieją...
stosunek kościoła katolickiego jest podobny....
czarna dziura...

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Brak słów :(
6 listopada 2006, 10:32
Liluś, to się bodajże w lipcu zmieniło...

Pogrzeb zamiast szpitalnej spalarni

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Brak słów :(
6 listopada 2006, 10:33
szok! ciary na plecach az mnie przeszly!
a takie pielegniarki, to powinni od razu zwolnic... jak mozna tak postepowac??

bo przeciez, one tez kiedys stana na łożu śmierci i ich bliscy! a wtedy moze przekonaja sie , ze w takich chwilach potrzebna jest chociaz odrobina zyczliwosci i serca!

" Najgorszym naszym grzechem wobec bliźnich nie jest nienawiść, ale obojętność,
bo jest nieludzka. "
G. B. Shaw

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Brak słów :(
6 listopada 2006, 10:42
Cytat: "merkunek"
Liluś, to się bodajże w lipcu zmieniło...



tia wiem...ale do tej pory czarna dziura...

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Brak słów :(
6 listopada 2006, 10:44
Cytat: "liliann"
Cytat: "merkunek"
Liluś, to się bodajże w lipcu zmieniło...



tia wiem...ale do tej pory czarna dziura...


no tak...

a.katarzyna

  • Gość
Brak słów :(
6 listopada 2006, 11:09
Cytat: "merkunek"
no tak...


ale to chyba jest mozliwe tylko w takim kraju jak nasza "POLSZA"  :protestuje:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Brak słów :(
6 listopada 2006, 11:14
Najgorsze było, jak matka próbowała odzyskać szczątki maluszka...

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Brak słów :(
7 listopada 2006, 18:55
Cytat: "merkunek"
Liluś, to się bodajże w lipcu zmieniło...

Pogrzeb zamiast szpitalnej spalarni

Taaaaaaaa.......
Szkoda słów.... :(:(:(

Ja sama należę do osób, które poroniły...
Stało się to pod koniec 16 tygodnia....Miałam już brzuszek, moja Kruszynka rosła mi pod serduszkiem a ja byłam najszczęśliwszą kobietą pod słońcem...
Odeszła...
Cichutko....W bólu...ale cichutko.....

A potem????Potem przebywałam z MATKAMI, którymi było dane doświadczyć tego cudu......Widziałam ich radość i tą przeogromną miłość...

Słyszałam, że w Szpitalu Miejskim kobiety, które poroniły leżą na oddzielnuch salach- i bardzo dobrze, bo....to nie jest zazdrość...to się po prostu serce rozdziera na kawałki.....

Co mam Wam napisać???
16 tydzień.....
Gdyby to był 22 to mogłabym pochować swoje dzieciątko...A tak????

Mam nadzieję, że teraz będą mogły godnie odejść...
Nawet nie było ochrzczone.....A to przecież już mała duszyczka...moja część.....
Miała serce, które biło...

A te osoby, o których się słyszy...
Jak traktują noworodki (pamiętacie te pielęgniarki co sobie maluszki do kieszeni fartucha wsadzały??)....
I jak tu ufać ludziom, jak tu zostawić takiego maluszka pod czyjąś opieką??????????????
..............................
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline xena_music

  • forumowicz
Brak słów :(
7 listopada 2006, 19:13
ja też tego nie rozumiem...
przeciez to maleńki człowiek, który czuje,którego boli.....
irozumiem że nie kazde dziecko nawet dzisiejsza medycyna jest w stanie uratować..ale należy się mu szacunek....

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Brak słów :(
7 listopada 2006, 21:28
Lea, tak mi przykro...

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Brak słów :(
8 listopada 2006, 12:57
Lea, bardzo współczuję, wiem przez co musiałaś przejść.
Ale będzie dobrze, zobaczysz !!!

Program w TVN ogladałam, brak słów.
Zero człowieczeństwa, przecież tym maluszkom było zimno...na szafę...do słoja z formaliną - a ono jeszcze się ruszało...nie mogę :((((

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Brak słów :(
8 listopada 2006, 16:40
merkunek, KAHA, teraz już jest dobrze...nawet mogę o tym mówić....ale kiedyś.....

Teraz od 5 m-cy staramy się o dzidzię i mam nadzieję, że tym razem się uda... :):)

A co do  szpitali....
To też nie można uogólniać....Nie wszędzie pracują akurat TAKIE pielęgniarki, akurat TACY lekarze....
I tak jak mówiła liliann.....takiego małego szkrabka nawet dotknąć nie  mozna......

Mi chodzi tylko o to, by godnie traktować kobietę w ciąży......

Dobrze, że trochę się zmieniło....
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Brak słów :(
8 listopada 2006, 18:28
Cytat: "Lea"
Mi chodzi tylko o to, by godnie traktować kobietę w ciąży......

dzisiaj sie dowiedziałm ze kolezanka poroniła :( była w 5 mieisacu ...poroniła bo lekarze zlekcewazyli wyniki krwi które były bardzo złe , do tego jeszcze wysoke cisnienie itd.
Oczywiscie w Stargardzie sie leczyla ,ale jak cos się zaczęło dziac to odrazu ja zawiezli do Szczecina i tam sie lekarz zdziwił ze z takimi wynikami wypisali ją do domu...
No ale w Stargardzie nie traktowali jej"miło" .
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Brak słów :(
8 listopada 2006, 19:01
A Wy sie dziwicie, że ja chce wyjechać...
Dość mam tego mojego "środowiska"...zaczynam się po prostu dusić.
Wkurza mnie niedbalstwo i olewactwo.
Chce do normalności.

Offline xena_music

  • forumowicz
Brak słów :(
8 listopada 2006, 19:07
liliann, ty masz wspólnego coś ze szpitalami??pytam bo nie wiem, ale twoje posty są dośc znaczące..

wiem ze nie wszedzie są TACY lekarze i TAKIE pielegniarki, ale jaką mam pewnosc trafiając do szpitala np nagle ze na TAKICH nie trafie????
to chore...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Brak słów :(
8 listopada 2006, 19:15
Cytat: "xena_music"
masz wspólnego coś ze szpitalami??

tak jestem lekarzem...
Zbierającym sie do emigracji, nawet nie z powodów ekonomicznych (to też), ale ze względu na ogromną nieznośność bytu.

To co się słyszy o służbie zdrowia, słuszna albo i nie słuszna nagonka zmusza grupę uczciwych ludzi z tego fachu do wyjazdu z kraju, wyjazdu do normalności.

Zostaną tu tylko Ci  "dobrze ustawieni" i "z układów".
Większośc młodych, z otwartymi umysłami, ambitnych i uczciwych wyjedzie.
Niedawno mój kolejny kumpel zaczał prace w Szwecji, w marcu wyjeżdza tam inna kumpela.

Ja tu po prostu nie widze dla siebie miejsca.
A wyjechać muszę zanim zostanę kolejnym frustratem.

Offline xena_music

  • forumowicz
Brak słów :(
8 listopada 2006, 19:26
niestety, lekarze "z powołaniem" i "z sercem" coraz częsciej wyjeżdżają:(

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Brak słów :(
8 listopada 2006, 20:15
Ale uogólniać też nie można - nie pozostają tutaj tylko tacy lekarze o jakich mówi Lilian.. nie zgodzę się z tym, ponieważ znam dużo lekarzy - moich znajomych - i wiem, że nie mają oni "układów" i nie są "dobrze ustawieni" a jednak nie zamierzają wyjeżdżać...
Każdy ma prawo do własnych wyborów ale tak patrząc na życie to wszyscy powinniśmy wyjechać z kraju - bo kombinatorzy i nieuczciwi ludzie są w każdym zawodzie...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Brak słów :(
8 listopada 2006, 20:28
Cytat: "asia"
Ale uogólniać też nie można - nie pozostają tutaj tylko tacy lekarze o jakich mówi Lilian.. nie zgodzę się z tym, ponieważ znam dużo lekarzy - moich znajomych - i wiem, że nie mają oni "układów" i nie są "dobrze ustawieni" a jednak nie zamierzają wyjeżdżać...


masz rację Asiu...niektórzy nie chcą...niektórzy nie mogą...a niektórych za dużo innych spraw tu trzyma. Inni się po porstu boją.
Też nie lubie uogólnień. Tak napisałam, bo mam dzisiaj zdecydownie gorszy dzień.

Offline olkahof

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.04.2007
Brak słów :(
9 listopada 2006, 15:09
liliann,   ja sama mieszkam za granica ponad poltora roku...

nie jestem lekarzem ani zadnym profesorem, ale tez wyjechalam za normalnym zyciem, i w tym normalnym zyciu z dala od bliskich tez stracilam dziecko, co prawda bardzo wczesnie ale stracilam (o czym juz zreszta pisalam) nie mialam nikogo oprocz Irka...wszystko bylo dla mnie niezrozumiale wtedy... i jest jeszcze bardziej kiedy czytam o takich tragediach  :cry:

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Brak słów :(
10 listopada 2006, 18:31
wszysto jest takie niesprawiedliwe... ludzie młodzi z pomysłami ambicjami wyjeżdżają bo tu nasze prawo podcina im skrzydła :( nie ma szans na nic nowego rządzą Ci co są ustawieni i mają "plecy" tam na górze...chore

Co do artykuło żałosne i strasznie smutne .....