e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Czego nie wolno, nie powinno się jeść w ciąży  (Przeczytany 1152 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline morgaina

  • Chuck Norris
Brakuje mi takiego wątku mam nadzieję ze nie powielam ale nic mi się nie rzuciło w oczy.
Na pewno nie wolno:  :arrow: mięsko surowe niedopieczone   :arrow: sery pleśniowe i tp podobno feta też niet  :arrow: jajka na miękko  :arrow: alkohol wiadomoa sprawa
Należy ograniczyć kawkę i herbatkę
Słyszałam też że podobno nie można makreli ze względu na wysoką zawartość rtęci ale gin nie umiał mi odpowiedzieć na to pytanie.
Może jeszcze coś dorzucicie do listy zkazanego :obiad:

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
wątróbka
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytat: "morgaina"
Na pewno nie wolno:  mięsko surowe niedopieczone  sery pleśniowe i tp podobno feta też niet


już prostuje to na pewno, otóż sery pleśniowe wolno ale nalezy je spożyć w ciągu 24h od otwarcia opakowania, podobnie jak inne sery - nawet ser żółty. Wówczas nie rozwiną się "groźne" dla organizmu ciężarnej bakterie. Nie poleca się topionych z prozaicznego powodu - są tłuste i nic pożytecznego nie wnoszą.
I jeszcze jedno - zakazane produkty typu "light". (mam w rodzinie specjalistę od żywienia :wink: )

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
napewno odpadaja tatary wszelkiej maści.. nawet te z łososia..

moze uda mi się znaleśc gdzieś listę tego co może a czego nie może brzuchatka

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Tak surowica odpada na pewno, bezdyskusyjnie.

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Cytat: "ela"
wątróbka

ale tylko zbyt często i w zbyt dużych ilościach...mnie czasami nachodzi na wątróbke i w ciąży jadłam już ze trzy razy :D

gdzies to wrzucałam, chyba u siebie w ątku, albo u Eli, szukami wklejam...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Julia

  • Chuck Norris
Co jeść:
• w pierwszym okresie ciąży raczej się nie je niż je, ale należy pamiętać, by odżywiać się racjonalnie, unikać produktów zawierających konserwanty i nieświeżych i nie przyjmować dodatkowych witamin i składników mineralnych w formie tabletek (oprócz kwasu foliowego)
• dużo warzyw i owoców - to cenne źródło minerałów, witamin i błonnika
• pełnoziarniste pieczywo, makaron i brązowy ryż - zawarte w nich węglowodany, błonnik i mikroelementy pomogą lepiej się rozwijać twojemu dziecku
• mięso, ryby, jaja, orzechy, rośliny strączkowe, mleko i jego przetwory - źródło białka, wapnia i żelaza
• tłuszcze roślinne (oliwa, olej) - najlepiej jako dodatek do sałatek

Czego nie jeść i nie pić:
• należy ograniczyć tłuszcze zwierzęce i słodycze. Nadmiar produktów zawierających tłuszcze i cukier sprzyjają powstawaniu nadwagi
• nie wolno pić alkoholu. Choc niektórzy lekarze pozwalają na kieliszek czerwonego wina od czasu do czasu to nigdy nic nie wiadomo, wpływ alkoholu na rozwój płodu nie został jeszcze gruntownie zbadany. Strzeżonego Pan Bóg strzeże
• nie wolno jeść niedogotowanego lub surowego mięsa (tatar, krwisty befsztyk), może ono być źródłem toksoplazmozy
• serów pleśniowych typu camembert, feta - żyjące w nich bakterie mogą być szkodliwe
• surowych owoców morza i ryb - mogą być zakażone groźnymi bakteriami lub pasożytami
• kawy, mocnej herbaty, coli - zawierają kofeinę, pobudzającą organizm matki, może prowadzić do zaburzeń rytmu serca
• surowych jaj, nie pasteryzowanego mleka - ryzyko zakażenia salmonellą
• dużych ilości wątroby - zawiera witaminę A, której nadmiar może być szkodliwy dla dziecka

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytat: "Julia"
serów pleśniowych typu camembert, feta - żyjące w nich bakterie mogą być szkodliwe


podważam - to jest własnie ogólnikowa bzdura. Udowodnione jest własnie to, co pisałam wcześniej - można jeść ale w okreslonym czasie i dotyczy to wszystkich serów. :evil:

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Cio prawda dieta Karmiącej matki, ale może komus sie przydac :D

DIETA KARMIĄCEJ MAMUSI:

PRODUKTY ZALECANE

OWOCE
• jabłka ( lepiej obrane)
• banany ( umyte przed obraniem)
• rozcieńczony sok z czarnej jagody i z aronii
• kisiele i kompoty domowe ( np.. z suszonych śliwek)
PIECZYWO
Wszystkie gatunki pieczywa ciemnego i jasnego.
PRODUKTY ZBOŻOWE
• wszelkie kasze
• ryż
• makarony - uwaga na jajka
MIĘSO I WĘDLINY
• drób ( indyk, kurczak)
• królik
• wieprzowina chuda
• mięso gotowane lub duszone
RYBY I JAJKA
• ryby najlepiej gotowane 1 raz w tyg.
• jajka gotowane 1 - 2 w tyg.
• zamiennie 1 jajko kurze = 5 jajek przepiórczych
PRODUKTY MLECZNE
• jogurty w tym owocowe
• kefiry, maślanka
• żółty i biały ser
WARZYWA
• ziemniaki
• marchew, buraki
• pietruszka, seler, szpinak, brokuły, szczaw
• koperek
• soja - przy skazie białkowej bardzo uważać !
• sałata, cykoria, kapusta pekińska, ogórki
TŁUSZCZE
• oleje, szczególnie oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno
• masło
PRZYPRAWY I DODATKI
• sól
• majeranek, kminek, koperek, anyż, natka pietruszki,
• cukier

------------------------------------------
"dieta przy cycu"
NIE WOLNO (ze względu na właściwości alergizujące, któe również mogą powodować kolki):
- mleka krowiego i jego pochodnych (sery żółte, twarogi, jogurty, masło, itp.)
- czekolady, kakao i jego pochodnych (batoniki, cukierki),
- ryb,
- orzechów,
- jaj kurzych,
- wołowiny, cielęciny,
- cytrusów, bananów, kiwi,
- poziomek, truskawek,
- śliwki,

NIE WOLNO (ze względu na właściwości wzdymające)
- owoców małopestkowych (wiśnie, czereśnie, itp.)
- brzoskwinie, można ewentualnie po teście, czyli obserwując jak się maluszek zachowa po zjedzeniu iewielkiej ilości,
- kapusty, roślin strączkowych (fasola, bób, groszek, itp.)
- kalafiora, brokuł
- winogron,
- napojów gazowanych,
- soków z kartoników (ze względu na to, że kartony z sokami są wyłożone folią bodajże z odrobiną aluminium, można soku z butelek, ale też nie z cyrtusów)
- papryki,
- krwawych i surowych mięs,
- ostrych przypraw,
- grzybów leśnych,
- cebuli i czosnku (ze względu na to, że bardzo przenikają do pokarmu mamy),
- makaronów (ze względu na zawartość jaj)
- sztucznych sosów, zupek, gorących kubków, itp.

Należy też ponadto uważać, czy np. jaja nie kryją się w innych produktach przetworzonych, lub mleko, itp.

WOLNO JADAĆ:
- wieprzowinę, królika,
- indyka i ogólnie drób: kurczak, kaczkę, gołąbki spożywcze ale ptaszki, nie te z mielonego z kapustą)
- pieprz ziołowy, odrobinę soli,
- ziemniaki, kasze,
- ryż,
- pieczywo gruboziarniste,
- jabłka, marchew, buraczki,
- ogórki, ogórki małosolne,
- pomidory (sparzone bez skórki)
- porzeczki,
- jagody,
- maliny leśne,
- gruszki po teście,
- mleko krowie możemy czasami zastąpić mlekiem kozim.
- czasami jaja kurzęce możemy zastąpić przepiórczymi.

Po 6 tygodniach możemy powoli wprowadzać: (powoli, tzn.w odstępie 7 dni po zjedzeniu jakiegoś produktu, obserwujemy jak się zachowuje dziecko, jeżeli nic się nie zmienia, tzn. że możemy to jeść. )
- po troszku mleko, kawę inkę z mlekiem, jogurty po testach,
- w odtsępie 7 dni możemy wprowadzić drugi produkt. Jeżeli dziecko dostanie wysypki, krostki czy inne dolegliwości sie ujawnią, to lepiej z tego produktu zrezygnować.
- po troszeczku czekoladę,
- mozemy jajecznicę, ale np. z 1 całego jaja + 1 żółtko (uczula białko, nie żółtko).

Co do gotowych dań, to naprawdę tu jest mimo pozorów duże pole do popisu. Ja sobie gotuję np. dużo ryżu, żeby co dzień sobie trochę do obiadku skubnąc.
Sórowki doprawiam tylko cukrem i solą, lub niczym (też są pyszne).

Przykłady potraw:
- mielone, najlepiej drobiowe, doprawiam, solą, pieprzem ziołowym, bułką tartą, ale zamiast jajka daję mączkę ziemniaczaną. Gotujemy, w odrobinie rosołku, np. z łyżką warzywka. Do tego ryż, gotowana marchewka, z odrobiną oliwki i bułki tartej.
- gularz z piersi kurczaka, lub z indyka. Mięso próżymy, najpierw przyprawiamy (z odrobiną warzywka), potem zalewamy wodą, i pod przykryciem próżymy do miękkości. Potem możemy zaciągnąc z mąką na sosik. Do tego kasza gryczana, surówka z buraczków i pychota
- surówki: buraczki z jabłkiem, marchewka z jabłkiem, lub osobno
- możemy jeść gotowany: schabik, pierś z kurczaka (ja to gotuję w rosołku z warzywka).
- kaczkę możemy piec w piekarniku, ale bez tłuszczu, bo kaczka ma bardzo dużo tłuszczu, i najlepiej bez skórki. Do tego ziemniaczki.
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Cytat: "demka"
MIĘSO I WĘDLINY
• drób ( indyk, kurczak)
• królik
• wieprzowina chuda
• mięso gotowane lub duszone


łapki precz od króliczków  :twisted:

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Cytat: "monia"
łapki precz od króliczków

...nie zjemy ci króliczka...chyba ze po porodzie  :mrgreen:
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "ela"
Cytat: "monia"
łapki precz od króliczków

...nie zjemy ci króliczka...chyba ze po porodzie  :mrgreen:


i padłam  :mrgreen:

a co do serów pleśniowych, to też czytałam, że wolno tylko spożyć należy najlepiej od razu, co by nie leżały otwarte długo...i szkoda tylko, że nie wiedziałam tego rok temu jak byłam na weselu kuzyna i miałam taaaakiego smaka na serek pleśniowy i nie zjadłam  :? zresztą w ogóle tam się nade mną "znęcali" bo i tatar był...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
ja własnie za tym tatarkiem bucze.. tak lubię tatarka z ligawy z grzybkami, drobno posiekaną cebulka i ogóreczkiem.. nieco oliwki , pieprzu, maggi.. mmmmmmmmmmmmmmmmm.. się qrcze rozmarzyłam  :roll:

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
nie cierpię surowego mięcha, więc do tatara mnie nie ciąnie.
Ale jajka na miękko  :?:  :?:   :shock: pierwsze słyszę  :shock:  :cry:  a ja je tak lubię, szczególnie z majonezem :cry:

Cytat: "Maja"
nalezy je spożyć w ciągu 24h od otwarcia opakowania, podobnie jak inne sery - nawet ser żółty

Maja, a jak kupuję taki na wagę, w kostce, to co mam z nim zrobić  :?:  :?:  (w pierwszym trymestrze jadłam ser jedynie w formie zapiekanej lub roztopionej w sosie do spagetti, po prostu mi śmierdeział i nie mogłam. A teraz śmierdzi mi wędlina i jem tylko ser żółty... to co ja będę jeść w pracy  :?:  :? )

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Cytat: "monia"
łapki precz od króliczków

Kiedyś u babci jadłam rosół z królika (albo raczej z króla)  i mięsko z niego na obiad. Rosół jak rosół, ale mięsko trzeba było strasznie długo gotować, inaczej było takie twarde...fe

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Kulinarny dekalog przyszłej mamy
2 listopada 2006, 15:23
A ja znalazłam cos takiego, bardziej ogólnie ale moze sie przyda :

WSKAZANE PRODUKTY
1. Mleko i przetwory mleczne To najlepsze źródło wapnia - budulca kości i zębów, jest niezbędny do prawidłowej pracy mięśni, serca i układu nerwowego. W okresie ciąży potrzeba ok. 1200-1500 mg tego pierwiastka dziennie (szklanka 3,2-proc. mleka zawiera ok. 340 mg wapnia). Nabiał dostarcza także białka oraz witamin A, D, E, K, B2 i B6.
Nasza rada: jeśli nie lubisz mleka, możesz zastąpić je jogurtami, serami, zwłaszcza żółtymi i białymi, oraz masłem. Aby dostarczyć organizmowi ok. 1200 mg wapnia, w ciągu doby należy spożyć np.: 1 jajko, 1 szklankę mleka, 1 jogurt, 1 kefir, 2 plasterki żółtego sera.

2. Mięso i wędliny Zawierają białko, witaminy B1, PP, B12 oraz łatwo przyswajalne żelazo, cynk i inne minerały. Kobieta w ciąży powinna 2 razy dziennie jeść średnią porcję mięsa z kurczaka lub indyka, cielęciny, ewentualnie chudą wędlinę.
Nasza rada: po posiłku mięsnym trzeba napić się soku owocowego bogatego w wit. C, ponieważ ułatwia to wchłanianie żelaza i zmniejsza ryzyko anemii podczas ciąży.

3. Ryby Mają w sobie prawie tyle samo białka co mięso. Są dobrym źródłem wit. A i D oraz niektórych składników mineralnych (fosfor i jod). Ryby morskie (sardynka, tuńczyk, łosoś, makrela) warto jeść ze względu na dużą zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 (co zapobiega nadciśnieniu), a ryby rzeczne - ponieważ zawierają dużo fosforu.
Nasza rada: ryby należy jadać 2-3 razy w tygodniu.

4. Warzywa Przez dietetyków polecane są zwłaszcza:
* warzywa kapustne - bogate w witaminę C, błonnik i kwas foliowy;
* warzywa strączkowe (fasola, groch) - w niewielkich ilościach (są bowiem wzdymające), zawierają wartościowe białko, witaminy z grupy B oraz m.in. kwas foliowy;
* buraczki czerwone - obfitują w kwas foliowy, niezbędny do tworzenia czerwonych krwinek, ponadto sok buraczany wypłukuje z organizmu toksyny;
* pomidory - regulują trawienie i dostarczają wartościowych składników odżywczych i mineralnych.

Nasza rada: najlepiej, jeśli będą dodatkiem do każdego posiłku, mogą też stanowić samodzielne danie (sałatki, surówki).

5. Oleje roślinne Oliwa z oliwek, oleje słonecznikowy czy sojowy dostarczają energii, ale przede wszystkim nienasyconych kwasów tłuszczowych, na które w ciąży zwiększa się zapotrzebowanie (ponadto są one niezbędne w procesach dojrzewania układu nerwowego dziecka). To także źródło rozpuszczalnych w tłuszczach witamin A, D, E i K.
Nasza rada: najlepiej spożywać oliwę i oleje jako dodatek do surówek i sałatek.

6. Jaja Białko jaj jest bardzo wartościowe, dostarcza bowiem składników odżywczych niezbędnych do budowy tkanek. Jaja zawierają ponadto żelazo (choć nie jest ono tak dobrze przyswajalne jak to z mięsa), wit. A i D oraz składniki mineralne (m.in. wapń).
Nasza rada: nie należy jeść więcej niż 3-4 jaja na tydzień, ponieważ zbyt duża ich ilość podnosi poziom cholesterolu we krwi.

7. Napoje Przyszła mama powinna wypijać codziennie ok. 2-3 litrów płynów, ponieważ dzięki temu z jej organizmu usuwane są substancje toksyczne, a tym samym zmniejsza się ryzyko zakażenia dróg moczowych i zapaleń pęcherza moczowego. Ponadto lepiej funkcjonują układy pokarmowy i krążenia.
Nasza rada: spośród napojów najlepsze są: niegazowana woda mineralna, naturalne soki (np. z czarnej porzeczki, pomarańczy, winogron - o wysokiej zawartości witaminy C, która ułatwia przyswajanie żelaza), herbatki owocowe (np. malinowa z dziką różą - orzeźwia i wzmacnia) i ziołowe (np. z melisy - uspokaja, poprawia trawienie).

8. Produkty zbożowe Są podstawą zdrowej diety. Płatki, makarony, pieczywo pełnoziarniste to cenne źródła białka roślinnego, węglowodanów złożonych, błonnika, wit. z grupy B oraz składników mineralnych (oprócz wapnia!).
Nasza rada: aby poprawić trawienie - złagodzić zgagę i zaparcia - produkty zbożowe należy jeść 2-3 razy dziennie.

9. Kasze Gryczana, jęczmienna, jaglana - są sycące, a jednocześnie dostarczają organizmowi wit. z grupy B oraz błonnika, dzięki czemu znacznie usprawniają działanie układu pokarmowego.
Nasza rada: kasza gryczana doskonale smakuje z gulaszem (np. z cielęciny), a jęczmienna to podstawa krupniku. Należy je jadać przynajmniej 2-3 razy w tygodniu.

10. Owoce Warto jadać owoce sezonowe - porzeczki czarne i czerwone, maliny (jedno z najlepszych źródeł kwasu foliowego, a poza tym błonnika i wit. C), jagody, jabłka (źródło wit. C i potasu; pomagają przy zaparciach). Spośród cytrusów i owoców egzotycznych polecane są zwłaszcza pomarańcze, mandarynki, kiwi i arbuzy. Z kolei banany są dość kaloryczne i sycące (czasem też łagodzą zgagę), a ponadto bogate w potas - pierwiastek niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu. Owoce suszone natomiast (np. rodzynki, morele, figi, śliwki) mają właściwości przeczyszczające i są dobrym źródłem błonnika, żelaza, potasu i manganu.
Nasza rada: większość owoców jest niskokaloryczna, dlatego można je jeść po każdym posiłku (ok. 5 razy dziennie); ułatwiają m.in. trawienie i wchłanianie żelaza, poprawiają kondycję organizmu.

UWAGA Czego należy unikac?


* Nie wolno bez konsultacji z lekarzem przyjmować preparatów witaminowych zawierających wit. A i D (hiperwitaminoza jest niebezpieczna dla płodu).
* Z diety powinno się wyeliminować pokarmy, utrudniające przyswajanie wapnia (zupy w proszku, konserwy mięsne, napoje gazowane typu cola).
* Niewskazane jest picie kawy, mocnej herbaty i alkoholu, ponieważ napoje te wypłukują z organizmu wapń.
* Należy zrezygnować z surowego mięsa (tatar) i ryb (sushi) - mogą być źródłem zakażenia toksoplazmozą.
* Kobieta w ciąży powinna unikać posiłków ciężkostrawnych i wysokokalorycznych (fast food), serów pleśniowych (mogą wywołać listeriozę), nadmiaru słodyczy, nadmiaru soli (grozi to nadciśnieniem).
* Jednoczesne przyjmowanie preparatów wapnia oraz witamin zmniejsza wchłanianie do organizmu tych ostatnich.

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Dzięki Dziewczyny
Wszystko przeczytałam :)
Teraz wcielam w życie  :mrgreen:

Offline Cleo Kobieta

  • użytkownik
A ja gdzieś wyczytałam, że nalezy unikać pasztetu  :? ktoś coś wie na ten temat??

Offline Antalis

  • Chuck Norris
W necie piszą ze :
Jeśli zaś na początku ciąży zjadłaś wątróbkę, czy musisz się teraz niepokoić? Zaleca się kobietom w ciąży, aby przynajmniej przez pierwsze trzy miesiące zrezygnowały ze spożywania wątróbki, ponieważ zawiera ona duże ilości witaminy A. Przy spożywaniu produktów zawierających wątróbkę, takich jak wątrobianka czy pasztet z wątróbki, powinnaś być raczej wstrzemięźliwa. przy normalnym odżywianiu się zapotrzebowanie na witaminę A jest wystarczające. W zasadzie przedawkowanie witaminy A nie jest możliwe - z jednym wyjątkiem - zdarza się, że jedna porcja wątróbki może zawierać bardzo dużą ilość witaminy A, zależy to od składu pokarmu zwierzęcia.

Czyli pasztet lepiej sobie darowac - wiadomo co daja do niego - wszystko co sie nawinie w tym w 90% watrobkę.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Cytat: "Cleo"
A ja gdzieś wyczytałam, że nalezy unikać pasztetu  ktoś coś wie na ten temat??

A jeśli chodzi o pasztet domowy, to wydaje mi się to głupie. Przeciwrz wiesz, co właściwie tam włożyłaś. A jeśli martwisz się wątrubką, to przecierz możesz upiec pasztet bez wątróbki (też jest bardzo smaczny). Tak samo jak z domowymi wyrobami wędliniarskimi.
Tu raczej chodzi o pasztety sklepowe, bo (podobnie jak w parówkach) w pasztetach mogą być zmielone resztki mięs, kości, błony i nie wiadomo czego jeszcze. Do tego pewnie jest w nich dużo dodatków chemicznych.

A co do wątróbki, to należę wraz z mężem do tych osób, które bardzo lubią wątróbkę. W pierwszym trymestrze jadłam ją raz, a może nawet dwa (raz ją chyba jadłam jak jeszcze nie wiedziałam o ciąży), ale że apetyt miałam kiepski, to zjadłam może pół wątróbki drobiowej (ostatnio tylko taką kupuję i robie). Teraz w drugim trymestrze zrobiłam ją ( specjalnie dla mojego kochania) i tu zong...wątróbka mi wcale nie smakowała...po dwóch kęsach skończyło się na tym, że na obiad zjadłam same ziemniaczki i surówkę. A całą wątróbkę zjadł mąż.
Poza tym myślę, że jak zjemy jeden mały kawałek raz na jakiś czas to nam się nic nie stanie. Co innego gdy zjemy całe 0,5 kg tego wyrobu.

Offline Cleo Kobieta

  • użytkownik
Dzięki dziewczyny za odpowiedź  :D chodzi mi o taki pasztet sklepowy, bo wyroby domowe to tak jak napisała Gosiaczek80 są bezpieczne :)