e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Dj, zespol z jezykiem angielskim- Bydgoszcz i okolice  (Przeczytany 2823 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tusia_23 Kobieta

Witam wszystkich,

Czy ktos moze mi polecic DJ i zespol z Bydgoszczy, ktory sprawnie sobie radzi z jezykiem angielskim? Slub bedzie polsko-irlandzki i zalezy mi na tym by wesele bylo prowadzone we dwoch jezykach.   

Dziekuje za kazda odpowiedz.   

Offline gosiawhite Kobieta

To proste nie bedzie, ja mam angielsko polskie i many krzysia polanskiego, troche mowi po angielsku a ja dodatkowo wynajmuje studentke jezykow obcych, ktora bedzie tlumaczyc jesli potrzeba. Szukalam tez, ale znalazlam w Wawie i cena zabojcza. Latwo nauczyc sie co ma powiedziec przeciez przemowien nie bedzie mowil

Offline klimmarta Kobieta

A ja mogę polecić Wojtka Singera z The Singers.  Będzie grał u nas na weselu i wiem że dość dobrze posługuje się angielskim.  W razie pytań chętnie odpowiem, bo będzie również grał u nas na weselu. 

Offline Tusia_23 Kobieta

dzieki dziewczyny :)

Offline klimmarta Kobieta

Mogę tylko dodać, że dowiedziałam się jeszcze że Wojtek grał już na kilku takich dwujęzycznych weselach :)

Offline gosiawhite Kobieta

Tusia a bedziecie miec przemowienia? Moj nie chce, ale jego rodzina nalega.

Offline Tusia_23 Kobieta

Watpie, ze beda przemowienia.  Jakos nie widze nikogo z mojej rodziny czy znajomych w roli mowcy ;) aczkolwiek nie rozmawialismy o tym jeszcze.

Rozumiem, że nie o taki zespół Tobie chodzi?

;)



Pozdrawiam.
Piotr Ulanowski

Offline Vivka Kobieta


ach co za tekst  ;D  ;D  ;D


Offline doksik86


Offline gosiawhite Kobieta

Gdyby nie bylo Roy Orbison na poczatku to bym sie w zyciu nie zorientowala co za utwor. Jak kiedys wroce do Polski to chyba sama sie wezma za angielskie DJ, nikogo z biegla znojomoscia jezyka nie ma w Kujawsko-Pomorskim

Offline Vivka Kobieta

Gosia

jest ;)
The Singers np. :) Wojtek dobrze mówi po angielsku, nawet bardzo dobrze :)


Offline gosiawhite Kobieta

Ale kobiety to na pewno nie ma, mowiacej po angielsku:) Strasznie szowinistycznie na rynku Djow, sami faceci. Apropo facetow, znalazlam fajny dowcip:
W goarch dwoch kolegow opalalo sie bez majtek, a ze goralskie slonce mocniejsze to sobie 'spalili na raka' to i owo. Poszli do gazdziny i poprosili o ssiadle mleko w plytkich naczyniach, a ze oparzenia byly bardzo bolesne, od razu wsadzili sobie to i owo do miseczek.
Zdziwiona gazdzina mowi do siebie: 'nie raz widzialam jak sie panocek spuszczol, ale zem piersy raz widze jak tankuje pisiora'
Na poprawienie humoru:D

Offline blankowa Kobieta

E tam dziewczyny - trzeba docenić, że pan od keyboardu się starał, nie chciał zrobić chały i czytać po swojemu, to się przygotował ;) Można by rzec, że pełen profesjonalizm ;D

A tak marginesie, przypomniało mi się - śpiewałam kiedyś w chórze i dali nam do śpiewanie kantaty Bacha po niemiecku. Mało, która z nas znała niemiecki, więc przyszła do nas nauczycielka od niemca i poprowadziła szybki kurs czytania. Powtarzaliśmy za nią słowa, a w razie czego pisałyśmy właśnie fonetycznie, więc byłam nie lepsza ;)

Offline anulka 80 Kobieta

A po co angielski u dj? Tak sie zastanawism bo u nas soe nie przydal a moj maz wtedy polskiegi ni w zab. Co prawda dj mowil po ang. I czasem cos tam poeiedzial ale jak dla mnie to bylo zbedne

Offline Tusia_23 Kobieta

haha ma Pan racje, nie o taki zaspol chodzi panie Piotrze  ;D

anulka 80- wolalabym aby mowil po angielsku np.  zeby zapowiedziec oczepiny czy wniesienie tortu.  A jak to u Ciebie wygladalo? Zapowiedzi byly tylko po polsku?

Offline anulka 80 Kobieta

Tusia nasz mowil ... Krzysztof polanski i czasami cos wtracil i z moim mezem gadal po ang. Chociaz sama dokladnie nie pamietam jak wtedy jego polski wygladal moze jednak troche juz mowil bo w koncu z fotografem sie dogadywal . Po prostu pomyslalam ze to nie az tak konieczne. Ale jak macie wiecej gosci anglojezycznych to faktycznie przyda sie ang ;D krzyska bardzo polecam i z ang sobie poradzi i wezmie pod uwage elementy kulturowe.u nas byli goscie z grecji i bylo cos tez dla nich

Offline Tusia_23 Kobieta

Dzieki Anulka 80 :)

Offline blankowa Kobieta

anulka - ja będę też mieć Polańskiego :) A jak wrażenia gości z zabawy przy DJ, zwłaszcza starsze pokolenie?

Offline gosiawhite Kobieta

Wlaśnie Anulka opowiedz cos o nim, tez będzie na moim weselu

Offline blankowa Kobieta

gosia - juz kiedyś chyba to pisałam - masz lepiej, bo jestem przed Tobą i zdam Ci szczegółową relację ;D

Offline gosiawhite Kobieta

O tak pamietam, dzięki kochana

Offline anulka 80 Kobieta

Dziewczyny już pisałam kilka razy w wątku o dj-ach  ;) Super było, pełno na parkiecie, wszyscy byli zachwyceni. Było coś dla każdego. Tylko karaoke nie polecam, chyba  że ma się towarzystwo które to lubi. Ja się uparłam, choć Krzysiek odradzał i to był jedyny kiepski punkt wesela, bo tylko chyba 2 osoby śpiewały, a jak już rozłożył sprzęt to też tak od razu nie chciał zbierać.. no i namawialiśmy, a wszyscy patrzyli po sobie  ::) No ale jak tylko wróciła normalna muzyka to znowu była super zabawa.
Były różne tańce grupowe, np. Kazaczok  i ludzie super to podchwycili, miał rekwizyty, kapelusze itd... Konkursy do wyboru różne. My mieliśmy tańce w płetwach m.in. i była kupa śmiechu  :D
Jak chcecie to mogę na pw przesłać taki krótki filmik z wesela i tam widac jak się goście bawili  ;)

Offline anulka 80 Kobieta

blankowa, starsze pokolenie się świetnie bawiło  :D babcie tańczyły jedna z drugą  :P i wujkowie,, po których bym się w życiu nie spodziewała że zatańczą wywijali na całego  :D

Offline blankowa Kobieta

anulka dziękuję za informacje miód na moje uszy (tzn. oczy :D). Wiele pochlebnych opinii czytałam o Krzyśku, ale miło jak ktoś potwierdzi. Mam nadzieję, że u Gosi i u mnie też będzie szał na parkiecie :D Kojarzę, że pisałaś wcześniej, że karaoke to był niewypał, więc my takowego nie planujemy.
Zastanawiamy się tylko nad 10minutową biesiadą, czyli stoją dwa rzędy w jednym kobiety w drugim mężczyźni i jest rywalizacja kto lepiej zaśpiewa wszystkim znane piosenki czyli "Hej sokoły", "Szła dzieweczka" itp., a DJ tak jakby dyryguje i pokazuje, który rząd śpiewa i co. Po pierwsze jest to bezpieczniejsze wyjście, bo nikt nie śpiewa solo, więc się nie wstydzą, po drugie po procentach ludzie lubią śpiewać, po trzecie byłoby to bardziej z myślą o dojrzałym pokoleniu, któremu może brakować "weselnego klimatu", ale myślę, że młodzi też się jakoś odnajdą w tym, poza tym to tylko krótki przerywnik by był ;)
Mam wrażenie, że często stawia się znak równości między disco polo, a biesiadą, ja jednak słyszę różnicę. Tym bardziej, że często są to tradycyjne pieśni lub ballady, które na przestrzeni lat po prostu weszły do kanonu muzyki biesiadnej. Przy czym to, że nie lubię disco polo, za to piosenki biesiadne toleruję (nie wszystkie zresztą), nie oznacza, że chciałabym godzinami ich słuchać na własnym weselu ;) Wolę na co dzień jednak inną muzykę :D
 
Widziałam na jednym filmiku, że ludzie się fajnie przy takiej zabawie bawili, ale sama nie wiem, musimy jeszcze pomyśleć ::) A Wy co o tym sądzicie?

Offline blankowa Kobieta

anulka zapomniałam dodać - jak to nie będzie problem, to chętnie taki filmik z Twojej zabawy chętnie zobaczę :)

Offline gosiawhite Kobieta

na pewno beda sie goscie przy tym bawic, szczegolnie bedzie duzo smiechu jak ktos nie umie spiewac :)
U mnie odpada, bo jezykowo nie do pommogodzenia :(