e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Moje wielkie bydgoskie wesele ;) czyli M&M biorą ślub (27.06.2015)  (Przeczytany 22622 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Witajcie
Mam na imię Magda, a mój narzeczony Michał. Ja mieszkam w Poznaniu, Michał w Kielcach, ale ślub bierzemy w Bydgoszczy, bo stąd pochodzę.
Do naszego ślubu jeszcze wiele czasu, może to za wcześnie na rozpoczęcie odliczania (licznik pokazuje jeszcze 529 dni), ale ja już nie mogę się doczekać!!! Chcę się z Wami dzielić tym, jak idą przygotowania do naszego ślubu. A muszę Wam powiedzieć, że ruszyliśmy pełną parą :)
Mam nadzieję, że ktoś z Was się dołączy i będzie mi towarzyszył i służył radą w tym wyjątkowym dla mnie okresie.

W nastepnym poście opowiem Wam jak do tego w ogóle doszło :)

Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
ja chętnie będe podczytywać :)


Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
@Vivka i @AlicjaEwa fajnie, że jesteście :)

Offline pileczka22 Kobieta

  • Aga
  • Chuck Norris
Ja tez, bo choc ciagle przekladamy slub, to moze w koncu do niego dojdzie  :P a wtedy bedzie w okolicach Bydgoszczy, o ktorej nie wiem nic a nic  :D

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Witaj pileczka22 :) Trzymam kciuki, żeby się udało :)

A teraz, zgodnie z obietnicą opowiem Wam jak do tego doszło..
Poznaliśmy się z Michałem około 2 lata temu, w Warszawie, w szkole podyplomowej. Ze względu na dość specyficzny charakter szkoły mieliśmy okazję poznać się bardzo dobrze, od takiej strony od jakiej ludzie często wcale się nie poznają. A to ze względu na to, że zajęcia miały w dużej mierze charakter treningów i pracy na doświadczeniach osobistych. Mniejsza o to.. Nie od początku było między nami różowo. Pamiętam, że na pierwszym treningu interpersonalnym strasznie mnie irytował, wydawał mi się moim totalnym przeciwieństwem, powiedziałam mu wtedy nawet w informacjach zwrotnych, że mi do niego daleko i wcale nie mam ochoty go bliżej poznawać. Już na drugim zjeździe sytuacja zaczęła się zmieniać.. Polubiłam go, lubiłam z nim rozmawiać. Stawaliśmy się sobie coraz bliżsi. Byliśmy w jednej "paczce", która spędzała ze sobą nie tylko czas na zajęciach, ale także wszystkie przerwy i wieczory. Właściwie spędzaliśmy ze sobą prawie tydzień w miesiącu bez przerwy. Czas płynął, a my byliśmy coraz bliżej, coraz bardziej lubiłam go słuchać, lubiłam gdy po prostu był obok. Pół roku przed końcem szkoły, zauważyłam, że wracając do Poznania czasem o nim myślę, że zaczął mi się podobać, że gdy zostajemy sami brakuje mi słów (a nie zdarza się to często ;) ). Nie brałam tego jednak na poważnie, ot podoba mi się i tyle.. Ostatnie dwa zjazdy to było nieustannie narastające napięcie między nami, ręka przy ręce, ciągłe spojrzenia, ciągle szukaliśmy swojego kontaktu. Iskrzyło między nami tak, że myślałam, że zaraz coś koło nas zapłonie ;) Tak nadszedł ostatni wieczór i ostatnia noc, po której mieliśmy się już nigdy więcej nie zobaczyć.. Cały czas czekałam, aż coś się wydarzy…wieczór jednak upływał. I tak nadszedł czas by się pożegnać. Wracając do pokoju ogarnął mnie ogromny smutek, że to już koniec. I tu ta historia pewnie mogłaby się skończyć, przemknąć prawie niezauważenie przez moje życie.. jednak po chwili Michał do mnie zadzwonił, że chciałby ze mną porozmawiać. Wiedziałam, że ta rozmowa ma dotyczyć nas, ale nie miałam pojęcia co mi chce powiedzieć. Poszliśmy na spacer, na którym mi wyznał, że od dawna jest we mnie zakochany i musiał mi to wreszcie powiedzieć.  Ja na to odpowiedziałam-  zaryzykujmy! Ja, która do tej pory się zarzekała, że nigdy w życiu żadnego związku na odległość!! Chyba nawet sobie wtedy nie zdawałam sprawy, że będzie nas dzieliła taka odległość (365km), nie wiedziałam co będzie, ale chciałam spróbować. I tak miesiąc później oboje już wiedzieliśmy, że chcemy być razem do końca życia. Jeszcze nigdy nie miałam takiej pewności, jeszcze nigdy wcześniej moje serce i rozum nie mówiły tak jednogłośnie.

Michał oświadczył mi się 27. listopada 2013, czyli 4 miesiące po tym jak zaczęliśmy być parą...

Ech.. długie to wyszło.. :)

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
jeeej jakie to romantyczne :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:

co do zaręczyn to może jakis opisik co?:)

mi mój mąż oświadczył sie poł roku od tego jak zostaliśmy parą;) wcześniej się przyjaźniliśmy. Więc podobnie:)

w ogóle pięknie opisane :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
AlicjaEwa dziękuję  :oops:
Jak wrócę z pracy, do której właśnie muszę wracać, to postaram się coś napisać o naszych zaręczynach. :)

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Witaj  :D można się przyłączyć?

Romantyczna, wzruszająca historia, aż mi się młodzieńcza miłość przypomniała  :)
Czasu sporo do 2015, ale pisz już co macie  ;D

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Jasne mala-mi! Zapraszam!

Wczoraj nie dałam już rady opisać historii naszych zaręczyn. Ale już nadrabiam zaległości.
Nasze zaręczyny nie były już tak romantyczne, jak poprzednia histora, ale też miały swój urok :) Początkowo wiem, że Michał planował mi się oświadczyć jakoś podczas skoku ze spadochronem, ale nie udało nam się już w tym roku zapisać na kurs spadochronowy. W rzeczywistości wyszło więc to zupełnie inaczej.. Byliśmy ze sobą co prawda krótko, ale te zaręczyny wisiały w powietrzu, zresztą nie raz o tym rozmawialiśmy. W ten weekend Michał przyjechał zestrsowany. Ja już wiedziałam, że to będzie TERAZ. Pamiętam, że obserwował mnie, gdy tylko przechodziłam obok jego torby. Gdy przesunęłam jego torbę, spoglądał na mnie podejrzliwie. Jak się potem okazało myślał, że znalazłam pierścionek, który miał w tej torbie ukryty. Żeby mnie zbić z tropu rzucił jakiś głupi tekst na temat zareczyn. Już nie pamiętam nawet jaki. Faktycznie udało mu się to zbicie z tropu. Posprzeczaliśmy się wtedy trochę. Do Michała wtedy dotarło, że żadnego pierścionka nie widziałam. Miałam niedługo wychodzić na zajęcia do mojej drugiej szkoły podyplomowej. Michał miał zaplanowane oświadczyny na kolejny dzień, ale przestraszył się, że teraz sobie pomyślę, że kupił ten pierścionej, jak byłam w szkole i że kupił go w wyniku naszej sprzeczki. Długo się więc nie zastanawiał i oświadczył mi się w przedpokoju. Do szkoły oczywiście nie dotarłam :D. Choć początkowo miałam przekonanie, że to będzie teraz, udało mu się jednak mnie zaskoczyć ;)
A.. Zapomniałam napisać o jeszcze jednej ważnej kwesii... pierśionek! Michał trafił idealnie! Ale co do tego nie miałam żadnych wątpliwości. Mamy bardzo podobny gust, co też niewątpliwie ułatwia nam wszelkie decyzje w sprawie wesela.
Jestem tak nakręcona tym ślubem, że nie mogę wytrzymać!! Mam ochotę dzielić się tym z całym światem ;) Z racji tego, że jest we mnie taka potrzeba, mam wolną chwilę i nie mogę zasnąć, zacznę pisać, co już załatwiliśmy. Wymyśliłam sobie, że dla pewnego porządku będę to opisywała w krokach :)

KROK 1: sala
[/size][/color]
Z salą poszło szybko i bezproblemowo. Umowę podpisaliśmy już chyba z dwa tygodnie po zaręczynach. Wybraliśmy salę ogrodową (czyli namiot) w Pałacu w Myślęcinku. Żadnych innych sal nawet nie oglądaliśmy. A poszło tak szybko z kilku powodów: 1) od dawna jeśłi wyobrażałam sobie swoje wesele, to właśnie tam 2) mój dom rodzinny jest baaardzo blisko - organizacyjnie to niewielki plus, ale zawsze plus, może bardziej to jakiś sentyment 3) otoczenie!!! - tam jest tak romantycznie! Potem, jak poczytałam kilka negatywnych opinii, to się zastanawiałam, czy dobrze zrobiliśmy.. że tak szybko, bez porównania z konkurencją.. :/ Później jednak kilka osób z branży weselnej mnie uspokoiło, że zminił się właściciel i teraz jest tam świetnie. Oby mieli rację...

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
magna  u mnie zaręczyny były podobne . :) Też dużo o nich rozmawialiśmy, ba nawet mąż powiedział , gdy byliśmy w galerii że mam iść oglądać łaszk bo on idzie wybrać pierścionek :)
Potem mi wamawiał, że nie kupił , ale gdy pisał smsa zajrzałam mu przez ramię i wyszło że kupił :) Potem tego samego dnia się oświadczył, chyba około 2 godzin później, siedząc ze mną na ławce na młynskiej :) a i tak dla mnie były to najpiękniejsze oświadczyny :)

nie dziwie Ci sie że tak sie ekscytujesz. Ja nasz ślub zaczęłam organizować 1,5 rok wcześniej i tyle miej więcej byłam na forum :)

Sala myślę że sie nie zawiedziesz... a w razie W zawsze możesz zmienić, czego ja jestem najlepszym przykładem bo zostaliśmy bez sali na pół roku przed ślubem , a jak wiesz i tak nam sie udało pobrać ;)

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Magna przynajmniej będziesz ekspertką w ślubnych sprawach, przeżyjesz wszystko z nami w tym sezonie ślubnym, a potem to już zero stresu czy niewiadomych  ;D ;D ;D ;D ;D

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
To prawda z Tymi zaręczynami.. nie ważne, jak wyglądają, ważne co czujesz do tej drugiej osoby. I jeśli ją kochasz, to i tak będzie jeden z piękniejszych dni w waszym życiu.

Co do sali, to jakoś nie panikuję. Liczę, że bedzie ok. Zresztą nie chciałabym nic zmieniać.

Bacznie Was obsewuję i sporo czerpię z tych obserwacji :) Haha może później zajmę się dorywczo organizacją wesel ;P Myślę, że pomimo najlepszego przygotowania nie ma szans, żeby stresu nie było..

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
Nie wiesz jak sie zachowasz :)

ja sie cały czas śmiałam ;D nawet podczas przysięgi :P

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Oo.. to akurat w moim przypadku jest wielce prawdopodobne.. Często, jak się denerwuję to sobie reguluję napięcie śmiechem  :lol:
A Ty się śmiałaś z nerwów czy z radości?
Odnośnie śmiechu podczas przysięgi.. skojarzył mi się taki filmik, który niedawno z Michałem oglądałam:

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
chyba z ogólnej głupawki :)

podczas przysięgi śmiałam sie dlatego, że mąż podał mi złą rękę do załozenia obrączki i potem na szybko mi podmieniał na właściwą :D a śmiechem parsknęłam na słowa ' wierność ' :P

oko mi sie jedynie zaszkliło gdy tatko mnie prowadził do otłarza przy dźwięku mojego hallelujah na skrzypcach zagranego :)

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Oj to ja z kolei boję się, że się pobeczę w kościele  ::) ::) ::)

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
U mnie istnieje takie ryzyko, że będę beczeć i się śmiać naprzemiennie ;) , albo co gorsza jednocześnie..  :buu: :hopsa:

No to zabieram się za dalszą recenzję z tego co już załatwiliśmy.


Krok 2: DJ
Z DJ-em też poszło szybko. :) Obydwoje z Michałem od początku wiedzieliśmy, że chcemy dj-a, nie zespół. Pozostało pytanie: jakiego? Poczytałam opinie na tym forum. Wybór padł na Jacka Starskiego. Menagerka z Pałacu i kamerzysta utwierdzili mnie w tym. Spotkanie. Podpisanie umowy. Dj wybrany: Jacek Stazak vel. Starsky ;)

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
U nas gral . Mega mega mega!!!!!

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
No to jesteś kolejną osobą, która to potwierdza. Jeszcze nie słyszałam o nim żadnej złej opinii.

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
Nie dość ze profesjonalista to i super czlowiek. Nie będziesz zawiedziona:)

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
Do teraz mamy z nim kontakt. :)

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
 :)
no dobra to kolejne kroki..

KROK 3: kosztorys i harmonogram
Przy pomocy narzędzi dostępnych na stronie ślubowisko (które Wam bardzo polecam) stworzyłam kosztorys i harmonogram. Stworzenie kosztorysu trochę mi zajęło, bo musiałam się zorientować w cenach wszystkich niezbędnych do ślubu rzeczy (no i wstępnie wybrać wśród nich już takie, które by mi odpowiadały, żeby wiedzieć z jakim kosztem się liczyć). Mnóstwo szukania i dzwonienia. A potem padłam...  :mdleje: W życiu nie sądziłam, że to tyle wyjdzie... Z harmonogramem poszło gładko. Rozpisałam rzeczy, które mamy załatwić w każdym miesiącu, aby sobie to wszystko jakoś rozsądnie rozłożyć.




KROK 4: samochód

Tym właściwie zajął się Michał. Ja tylko mówiłam: "może być", "nieee", "o ten!!". I tak wybraliśmy Jaguara, który i Michałowi i mi się bardzo podoba. :Serduszka: Co więcej z dojazdem będzie nas kosztował połowę tego, co przeznaczyliśmy na wynajęcie samochodu  ;D Termin mamy zaklepany, zostało podpisanie umowy na targach.
A oto on...

Podoba Wam się?

Offline AlicjaEwa Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.08.2013
A ile wam wyszło? Może być na priv. :) samochód jak samochód. Elegancki :D :) ale dla mnie tylko bryczka... <3

Offline Alis Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.06.2014
teraz dopiero zauważyłam Twoje odliczanie i nie mogę do niego nie dołączyć  :) :) :) :) :)

wspaniała romantyczna historia  :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:

autko extra  ;) ;) ;) ;)

Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
piękne autko :) bardzo eleganckie :)


Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Autko eleganckie  :D choc to nie moj styl. Dostojne  ;D jaki to kolor?

Offline magna Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 27 czerwiec 2015
Alis fajnie, że dołączyłaś  :hopsa:

Co do kosztów- zaraz wysyłam Ci na priv, bo jakoś wstydzę się tutaj napisać. Jeszcze pomyślicie, że jakaś stuknięta jestem  :P

Samochód to bardziej gadżet dla Michała, choć jak mi tego pokazał, to oczy też mi zabłysnęły :) Z założenia miał być właśnie elegancki, także cieszę się, że takie wrażenie robi. Fajnie by było takim na co dzień pojeździć :)
A.. i jest czarny.

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Oj tak, fajnie by bylo miec taka bryke w garazu  :D

Czy ja tez moge prosic o kosztorys na PW? Porownalabym ze swoim  :D