e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Pamiętnik z brzucha ...  (Przeczytany 1461 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 13:25
Ale jestem padnięty :!:  Gdybym wiedział że ten wyścigg tak mnie wykończy,to pewnie wogóle bym nie startował.Jednak rozpedziłem sie i prosze - wygrałem :!: Podobno w tej konkurencji zwycięzca bierze wszystko.taka plotka poszła wsród kolegów plemników.Szczerze mówiąc narazie jestem troche rozczarowany: nic sie nie dzieje  :!: Rozsiadłem się wieć wygodnie i czekam ...

1 miesiac
SPOTKANIE Z KOMÓRKĄ

[/size]
Było tak: tata przez całe popołudnie stał przy kuchni i pichcił.Chińszczyzna to jego danie popisowe.Mama zapaliła świece, zeby zrobic nastrój. WYpili troche wina. Potem puscili sobie fajną muzyczkę.A pozniej to juz nie wiem co było, bo musiałem walczyc o "swoj kawałek podłogi".Zrobiło się strasznie ciasno. Co sekunde dokwaterowywali nam trzy tysiące nowych plemników.Normalnie nie było czym oddychać! Na dodatek kazdy sie wiercił. To sie musiało źle skonczyć.W pewnym momencie atmosfera stała sie tak gorąca, ze nie mogliśmy tego wytrzymać.Nie pamiętam kto krzyknął "naprzód :!: " Nagle wszyscy wystrzeliliśmy jak z procy z zawrotną prędkością.Pierwsze chwile to była dosłownie walja na śmierc i życie. Musiałem pokonać prawie półmetrowe,zwinięte nasieniowody. Potem jeszcze cewka moczowa a dalej .. Kochani dalej to był juz inny świat :D .Pochwa,macica i w końcu jajowody.Lecieliśmy wszyscy jak na złamanie karkt.Choć moze to złe określenie, bo własciwie trzeba było piąć się w górę.
Peleton przyśpieszył.Najsłabsi nie wytrzymywali tempa.na ostatniej prostej z 400 kilionów zostało juz tylko kilka tysięcy, a i tak większość była wyczerpana. I własnie wtedy ją ujrzałem : gigantyczna kulę o średnicy 0,2 milimetra. Komórka jajowa.Piękną. Nie miałem wątpliwości - przede mną meta.Nie było łatwo sie do niej dostać.Resztką sił odpaliłem swoją enzymatyczną piłę łańcuchową, rozciałem otoczke i wcisnąłem sie do środka. Ha  :!: Wszyscy próbowali a udało się tylko mnie Drugiegi miejsca nie przyznano.Po drodze zgubiłem gdzieś ogonek, ale co tam .Cos mi mówi że warto ...[/b]



                                                                                                        c.d.n
P.S.Zródło  "Mamo to ja".

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 13:33
Antalis, zapowiada się interesująco - będę obserwować, czytać

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 13:38
Fajniutkie :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 13:42
fajnie napisane...zapowiada sie niezła historia na wesoło :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 13:43
Cytat: "Maja"
Antalis, zapowiada się interesująco - będę obserwować, czytać


rzeczywiście interesujące. też z ciekawością tu zaglądne

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 13:56
2 miesiąc
Jak samotna rybka


Narzekałem, że nic sie nie dzieje  :?: Przeciwnie, dzieje zie az za duzo. Przedewszystkim nie jestem już przystojnym plemniczkiem. Przypominam galaretkę. Chociaż nie, chyba raczej kijankę. Albo rybkę.Tak. Wyglądam jak mała rybka.dziasiaj, bo jutro moge przypominac coś całkiem innego. Wszystko zmienia sie z sekundy na sekundę.Rosnę jak na drożdzach. Wyrosły mi ramionka i nózki z takimi śmiesznymi paluszkami. Po bokach głowy mam dwie ciemne plamki i dwie niewielkie dziurki.Mysle ze bedą to po prostu oczy i uszy.
Nie chwaląc sie, ma tez kilka osiągnięc.Otóz udało mie sie odczepic od sciany macicy i znow moge sie poruszac. Wprawdzie nie tak szybko jak we wczesnej młodosci, ale i tak jest nieżle.Próbuje tez otwierac buzie ( choc na razie nie moge powiedziec ze jestem w tym mistrzem).
Za to wczoraj dokonałem wiekopomnego odkrycia:mam juz serduszko :!:  :!: Malutkie jak ziarenko maku ale pulsuje jak oszalałe. Prawdziwa rewolucja dzieje sie w środku mego ciała. Skora jest cienka jak pergamin wiec wszystko widac jak na dłoni. Mam juz kręgosłup i zebra grubości włosa.Rosna płuca,nerki, wątroba, mózg. Wszystko naraz. Przyznam sie Wam z estrasznie to męczące. Najgorsze jest to ze odwalam tu taka robotę i ni emoge liczyc na niczyja pomoc. Zreszta wcale nie jestem pewien czy ktoś  wie o moim istnieniu. Halo  :!: Jestem tu   :Rezyser:
 [/b]

                                                                   c.d.n

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 14:08
Chyba już wiem skąd te mdłości u przyszłych mam  :mrgreen:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 14:42
3 miesiac
UJAWNIAM SIĘ
[/size]

Mama juz wie. Postarałem sie o to . Jakich metod użyłem :?: Wykorzystałem cały wachlarz możliwosci: mdłości, huśtawkę nastrojów, sennośc, wrażliwosc na zapachy, obrzmienie piersi, zachcianki, trądzik ... W końcu cel uświeca środki prawda  :?:  :mrgreen:  OK może rzeczywiscie troche przesadziłem ale trzeba było dziewczynę przywołać do porządku. W końcu będzi emoją matką, Musi o siebie zadbać.
Moja strategia choć kontrowersyjna, już przyniosła pierwsze efekty. Mama rzuciła palenie i zaczęla wiecej odpoczywać. Przestała tez wysiadywać po nocach przed komputerem. Ulzyło mi. Godzinami byłem ścisniety jak sardynka. Na dodatek te okropne dzinsy. Nie znoszę ich  :!: Co z tego ze mama rozepnie jeden guzik ? Kobieto ! ja mam juz prawie szecs centymetrów i potrzebuję przestrzeni. W koncu zaczynam przypominać człowieka. Mam wszystko co trzeba. Nawet powieki i paznokcie. Tylko głowa jest jakoś nieproporcjonalnie duża. Za to twarz - poezja.Wyrazna szczeka, podbródek i całkiem fajna gorna warga. Nosa jeszcze nie ma ale sa juz dziurki. Podsumowując- niezły ze mnie przystojniak.
Mama jeszcze o tym nie wie ale Wam juz moge zdradzic te tajemnice ; jestem chłopcem. Własnie wyrosły mi jądra i malutki penis ( co ja co , ale to na pewno jeszcze urośnie ). Spodziewałem sie tego. Z moją wybujałą ambocją wielkimi wymaganiami chyba nie nadawałbym sie na dziewczynke.
[/b]

                                                                            c.d.n

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 14:43
ciekawe :-)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 14:53
4 miesiąc
ĆWICZĘ I ROBIĘ SIĘ MĄDRZEJSZY


Powoi oswajam się z sytuacją. Nie mogę narzekać. Mam tu ciepło i cicho. Miejsca sporo więc spaceruje ile moge. Jedyny minus to niewiele atrakcji. Z nudów zaczłąłem ssać palec. Drobiazg, a cieszy. Od czasu do czasu łykne sobie troche tego płynu w którym pływam.Słodki. Nie jest to możepitna czekolada ale i tak smaczny.A wiec piję, siusiam ... i tak to sie kręci.
Cały pokryłem się śmiesznym meszkiem. Mam już brawi i cienkie pierwsze włoski na głowie.A jak za długo kopię to zaczynam się pocić. Dziwna sprawa co nie? Pzrerzucam się wtedy na ćwiczenia oddechowe. Człowiek nigdy nie wie co może mu sie kiedys w zyciu przydać.A propos ćwiczeń. Nauczyłem sie już wydymac policzki i marszczyc czoło. Szkoda ze ni emogę spojrzeć w lustro. Czuję ze w robieniu min jestem bezkonkurencyjny  mam taki smieszny zadarty nosek.
Martwi mni etylko ze staję sie coraz bardziej wrazliwy. Wystarczy najlzejsze muśnięcie pępowiny a ja juz cały staję na baczność. Takie przygody zakłocają mi drzemkę, a co dopiero odkryłem jej uroki. Domyslam sie skad ta nadwrazliwość. Co minutę w mozgu tworzy sie az 250 tysiecy nowych komorek nerwowych. Cora wyrazniej dociera do mnie jak bardzo jestem unikalny. Jedyny na świecie. mam juz nawet linie papilarne. Tylko czy komuś w ogóle potrzebne są moje odciski palców ?
[/b]

Offline monika_mb Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29 lipiec 2006
Pamiętnik z brzucha ...
19 października 2006, 15:31
Fajne, fajne....Jeszcze bardziej chciałabym juz być "w temacie" hihi :):):)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pamiętnik z brzucha ...
20 października 2006, 10:03
Super-Demka moje uznanie - czytam z otwarta buzią, takie to autentyczne

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
20 października 2006, 10:58
Cytuj
Super-Demka moje uznanie - czytam z otwarta buzią, takie to autentyczne

 :wink:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pamiętnik z brzucha ...
20 października 2006, 11:04
Antalis, przepraszam Cię - myśłałam o Demce i tak wyszło...a potem z apóźno było na poprawianie :oops:

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
20 października 2006, 11:09
5 miesiąc
POTRZEBUJĘ CZUŁOŚCI


W końcu udało mi sie nawiązać kontakt z mamą !Hurra! Juz powoli zaczynałem wątpić, ze to  możliwe. Kopałem ,kopałem i nic. A któregos dnia źle wyliczyłem zakręt i z całym impetem moich 30 dekagramów uderzyłem w ścianę macicy. Mama az podskoczyła. Poklepała delikatnie to miejsce. Odpukałem jej.A wtedy ona sie rozpukała. Kompletnie mnie zamurowało. Ach, te koniety ... Od tego momentu cos sie jednak miedzy nami zmieniło. Nareszcie zaczeła do mnie mówić. Nazywa mnie Robaczkiem albo groszkiem. I czesto mnie głaszcze.A ja po prostu to uwielbiam !
Coraz lepiej sie z mama poznajemy. najbardziej lubię, jak idzie na spacer. Tak mnie fajnie kołysze, ze natychmiast zapadam w drzemkę. Fakt nie zgrywamy sie jeszcze zbyt dobrze. Kiedy ona czuwa - ja spie. A kiedy sie kladzie ja sie budze i zaczynam dokazywać. Fikam koziołki i nasłuchuję.
Do tej pory słyszłaem tylko same bulgotania z brzucha mamy. Teraz stopniowo zaczyna do mnie docierac coraz więcej dzwięków. Najmilszy jest głos mamy. Taki spiewny i dzwieczny. Słow wprawdzie jeszcze nie rozumiem ale potrafie wyczuć kiedy mówi do mnie  akiedy do taty. Nie znosze jak sie z nim koci. Oboje wtedy strasznie krzyczą, a hałas to dla mnie męka. Najchętniej gdzies bym sie schował ale gdzie ? Kulę sie tylko w sobie i czekam.az im przejdzie. Na szczescie zawsze sie potem godzą. A jak sie przytulają to robi mi sie tak błogo jak w niebie. Wczoraj bylismy wszyscy u bardzo miłego pana doktora. Cos mi sie zdaje ze probowali mnie podejrzec  8)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
20 października 2006, 11:11
Cytat: "Maja"
Antalis, przepraszam Cię - myśłałam o Demce i tak wyszło...a potem z apóźno było na poprawianie

Nieszkodzi. Ja i tak to tylko przepisuje z gazety . Ale uznałam ze mozna w ten sposob przekazac troche wiedzy i opowiedziec co sie dzieje w brzuszku mamy w taki troche smieszny i obrazowy sposob. Przyjemne z porzytecznym :D

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
20 października 2006, 11:40
6 miesiąc
MIELIŚMY WYPADEK


Nie spodziewałem się takich przezyc. Jakis czas temu zacząłem obrastac w tłuszczyk. Wazylem juz prawie kilogram. Nauczyłem sie robic nozkami rowerek i pociągac za pepowinę.Czułem sie pewnie i to chyba uspiło moją czujność...
Mama wymysliła malowanie pokoju "dla dzidziusia". To sie chyba nazywa syndrom wicia gniazda czy jakos tak. Wszystko byloby dobrze, gdyby pozwoliła sie wykazac tacie. Ale ona osobiscie musiała sprawdzic czy wszystkie rogi sa dobrze pomalowane. Weszła na drabine, poslizgnela sie i spadła.A ja z nią. Niezle mną hukneło. Na moment mnie zamroczyo. Potem zaczalem czuc sie dziwnie. Bylo mi zimno i nie mogłem sie poruszac.
Tata natychmist zawiózł nas do szpitala. Po drodze złamał chyba wszystkie przepisy. Szkoda mi ich bylo.Mało nie oszaleli z rozpaczy. Na szczescie w pore trafilismy w dobre ręce. Uff.... Wszystko dobrze się skończyło. Teraz mama musi sie oszczedzac. Chyba sie niezle przestraszyła bo ciale lezy sobie na sofie i gadamy przez telefon. To znaczy ona gada ja słucham. Tylko dzisiaj zrelacjonowała nasza przygode dwanascie razy. Ostatecznie wole jednak to niz sporty ekstremalne.I tak mam duzo roboty. Aha!Z nowości : juz dwa razy dostałem czkawki :)

Offline Ewelina_Michał Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: czerwiec 2007
Pamiętnik z brzucha ...
22 października 2006, 19:47
fane opowiadanie :) miło sie czyta. dzieki Antalis :)

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 07:52
superowo, że wklejasz ten pamiętnik.

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 08:46
:mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen: dalej poproszę!!!

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 09:24
Potem napisze reszte :)

Offline morgaina

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 12:30
Czemu potem. Pamiętnik rewelacja nie mogę się doczekać cd.

Offline jumi_1979 Kobieta

  • uzależniony
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 13:26
Świetny ten pamiętnik :mrgreen: Czekam na ciąg dalszy :D

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 13:32
Przepraszam Antalis ale nie wytrzymałam... :oops:

7. miesiąc
WIDZIAŁEM.... ŚWIATŁO


W końcu udało mi się otworzyć oczy. Wprawdzie widoki wokół mizerne (a na dodatek półmrok), ale mruganie bardzo mi się podoba. Przy okazji okazało się, że mam całkiem fajne rzęsy. Od czasu do czasu razi mnie silne światło.
Pewnie jest już lato, a mama zadowolona paraduje z brzuchem na wierzchu. Biedactwo, musi dźwigać niezłą „piłkę”. Obliczyłem, że ważę około 1300 gramów. Od czubka głowy do stóp mierzę mniej więcej 40 centymetrów. Trudno wyliczyć dokładnie, bo niestety nie mogę się wyprostować. O fikaniu koziołków muszę zapomnieć. Jedyny sport, jaki uprawiam w tej chwili, to przeciąganie się. Też przyjemne.
A propos przyjemności. Uwielbiamy sobie z mamą dogadzać. Na szczęście przeszła jej już ochota na zdrową żywność. Te pestycydy z nowalijek były obrzydliwe! Teraz jemy w miarę normalnie, choć ciągle nie możemy się zgodzić w sprawie przypraw. Ja lubię łagodnie, a mama pikantnie. Dobrze przynajmniej, że porzuciła fast foody i alkohol. Po lampce wina kręciło mi się w głowie, czułem się jak na karuzeli.
Lubię ciepłą kąpiel i fajną muzykę. Nie, nie poważną. Mama też próbowała mnie namówić na Bacha i Mozarta. Nie wiedziałem, co jest grane: przecież zawsze słuchała rocka! Na szczęście długo nie wytrzymała. Teraz słuchamy dużo spokojnych, optymistycznych kawałków. Bywa, że nawet sobie tańczymy. Co to musi być za kobieta! Oddałbym kawałek pępowiny za to, żeby choć przez chwilę ją zobaczyć. Czasami mi się śni, że się do niej przytulam. I jest mi wtedy tak dobrze, tak cudownie...
[/b]

Offline Ewelina_Michał Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: czerwiec 2007
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 13:47
dzieki Maju... tez juz nie moglam sie doczekac kolejnej opowiesci.

Offline monika_mb Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29 lipiec 2006
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 18:49
Cytat: "Ewelina_Michał"
dzieki Maju... tez juz nie moglam sie doczekac kolejnej opowiesci.

noooo.....!!! A teraz znowu czekanie... :)

Offline morgaina

  • Chuck Norris
Pamiętnik z brzucha ...
23 października 2006, 21:56
Kurka ja to czytam jednym tchem a wy tu dziewczyny dawkujecie nerwicy przez was dostanę ;)

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Pamiętnik z brzucha ...
24 października 2006, 07:30
ale swietny ten pamietnik! rewelka:) czekam na dalsza czesc  :mrgreen:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pamiętnik z brzucha ...
24 października 2006, 08:01
8 miesiąc
DUŻY I ŚLICZNY


Co za ciasnota. Chyba się trochę zablokowałem. Przekręciłem się głową w dół, a teraz nie mogę się ruszyć ani w tę, ani w tę. Muszę wyglądać dość dziwnie. Ręce i nogi skrzyżowane, kolana pod brodą, a broda przyciśnięta do klatki piersiowej. Coraz mniej mi się to podoba.
Na dodatek ktoś cały czas do mnie puka. Proszę państwa! Ja wszystko rozumiem. Każdy chce dotknąć brzucha na szczęście. Ale co byście powiedzieli, gdyby ktoś wam cały czas tak walił w drzwi? Postanowiłem ignorować te zaczepki. Jak ktoś się dobija, udaję, że mnie nie ma. No, chyba że to mama albo tata. Ich puknięcia rozpoznaję od razu. Śmieszy mnie, jak tata łapie mnie za kolano i podekscytowany wykrzykuje: „Łokieć! Łokieć!”. Szczerze wam powiem, że jest już za co złapać. Zrobiłem się pulchny (codziennie dochodzi mi dodatkowe 10 gramów), a tu i tam pojawiły się nawet małe dołeczki. Skóra też coraz ładniejsza. Cud, nie dziecko.
Odzywa się we mnie taka dziwna tęsknota. Mam wrażenie, że coś mnie omija. Z czego mama się śmieje? Czego babcia nie może się doczekać? Dlaczego pan doktor próbował niedawno dotknąć mojej głowy?

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Pamiętnik z brzucha ...
24 października 2006, 08:55
dzieki Maju... no to wrzuc jeszcze 9 miesiac , z gory dzieki  :mrgreen: