e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: OSZCZEDZISZ NERWOW JAK OMINIESZ ZAJAZD USTOWO  (Przeczytany 3190 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline USTOWO Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 29.07.12
Zaczne od właścicielki, która jest najgorza naciagaczką i oszustką jaka spotkałam, byłam świadkowa młodych i we wszystkich z nimi uczestniczyłam. Właścicielka opowiadać umie bajki i to tak że młodzi sie dali namówic, ale juz przy drugim spotkaniu podawala inne informacje niz ustalano na pierwszym. Po trzecim spotkaniu młodzi zaczeli ja nagrywac bo na kazdym kroku próbowała oszukać,a zaliczka juz byla zaplacona podawała inne cenny, raz napoje i owoce wchodzily w koszta na innym spotkaniu by sami kupili, raz ze trzy dania raz ze dwa i doplaty, za wszystko doplaty, jak mlody powiedzial ze innaczej ustalali to ich wyzwala i wyszla z sali zeby za chwile wrocic i powiedziec ze ja ponioslo. Mloda juz nie chciala robic tam wesela a ta larwa wlascicielka ze nie odda ani grosza. Na poczatku mowi hipnotyzujaco a potem trzeba jej tak pilnowac bo na kazdej jednej rzeczy chce oszukac. Naobiecywala złote gory,np placimy za dekoracje 600zł i ona zamawia profesjonalna dekoratorke i podala nazwe fimy jaka dekoruje i jak pieknie, zadzwonilismy do tej firmy i pani powiedziala ze raz dekorowala dla zajazd ustowo ale naużerała się z właścicielką i ta jej nie chciala zaplacic i juz nigdy tam nie pojedzie i dekorowala tam 2 lata temu.  Poszlismy zobaczyc inny slub miesiac wczesniej i tam prawie nic dekoracji nie bylo, jakas tandeta na scianie za mlodymi, zwylke serwetki i szklanki nie restauracyjne ale zwykle coca-coli!!!i na stole malusienkie konfetti w serduszkach!!szok!! mloda sama nakupila dekoracji i dodatkow bo by nic nie mieli. Pyta wlascicielka jaka chcieli kolorystyke, wybrali zielen a i tak za nimi wisisla jakas zlota stara ozdoba z serc co na poprzednim weselu. Najlepsze ze nie bylo wszystkich dan na stole jakie mlodzi zamowili i zaplacili. Obiecany podswietlony ogrod byl ciemny jak cholera, goscie zaczeli pytac mlodych gdzie zapalic moga, oni ze w ogrodzie a goscie ale tam ciemno i nic nie widac. Mlody biegal i szukal wlascicielki pytal czemu nie podswietlony ogrod przeciez za to placilismy a ona ze oszczedza swiatlo, dopiero na wyraznie ządani wlaczy podswietlenie. . istny szok bo mlodzi za to dodatkowo placli!!Sala jest wprawdzie piekna i przyciaga wzrok ale oszustka wlascicielka wszystko psuje, mloda az plakala w kacie na weselu, bo caly czas musiala sie z wlascicielka uzerac.  Obsluga mila ale nie profesjonalana, smi chodzilismy po napoje do kuchni bo braklo na stołach. Dopiero po weselu znalezlismy wiele informacji w internecie od ludzi co przezyli podobne rzeczy co oni, szkoda ze wczesniej nie przeczytalismy opini unikneliby oni takiego bledu. Pokoje sa za czasow komuny dekorowane i goscie skarzyli sie na stare posciele z plamami i ze srasznie w tych pokojach zmarzli, a "apartament" mlodych. . ah to lepiej sami zobaczcie  bo to kicz i ciasna tandeta, emalowa farba na scianie i pedzlem namalowane serca. Mlodzi zastanawiaja sie czy nie pozwac baby do sądu maja nagrania i swiadkow i oczywiscie na zawsze zniszczone wspomnienia z wesela. Nie oddali tablic co mlodzi sami zakupili na samochod i jeszcze pare dni pozniej wlascicelka zadzwonila ze maja doplacic bo jaks pani chciala dokladke zupy i specjalnie jej podgzali. Nie moglismy w to wszystko uwierzyc. OSTRZEGAMY! nie zepsujcie swojego swieta w Zajazd USTOWO bo na zawsze bedzie ZAŁOAC jak moim przyjaciele.

Offline hassi Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 20.08.2011
Byłam na weselu dwa lata temu w tej sali na jesieni . .  szczerze mowiac, dekoracji nie pamietam, nie wiem jak wygladaly sprawy organizacyjne, ale pamietam ze ciasta były meeeeega pyszne, dania tez ale fakt faktem pokoje to jakas tragedia. . . .  kto widział ten wie o czym mówie, chyba za komuny panowały lepsze standardy, posciel niedoprana, w pokojach temperatura taka jak na dworze, a ze byla jesien to ani ubrania ani ta ich brudna posciel nie byly w stanie ogrzac. .  Nie wiem jak inni, ja sie nie skarzylam Młodym, oni płacili wiec nie chciałam robic przykrosci, gdybym nie byla w ciazy i nie bylabym tak padnieta to wolalabym poswiecic godzine drogi i wrocic do domu.  Takze nie wiem czy to oszustka czy nie, le dla gosci na pewno wynajelabym pokoje gdzie indziej, bo osobiscie byloby mi wstyd wpuszczac najblizszych w takie barłogi. .