e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: By nie wyglądać jak wielką, świecąca beza????  (Przeczytany 3902 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
Mam nadzieje że nie ma juz podobnego tematu.
Otóż jedna rzecz spędza mi niemal sen z powiek.
Kazda chce wyglądać pięknie na swoim ślubie, pięknia suknia, fryzura, dodatki. ja mam za sobą przykre doświadczenie. Moim "małym ślubem" była studniówka. Przygotowywałam sie pół roku wcześniej. Wszystko było przemyślane, fryzura upatrzona, a efekt?- wyglądałm strasznie nie jak taka "matrona". Fryzjerka zamiast piekniej upatrzonej fryzury zrobiła mi na głowie cos strasznego,ale już na poprawki nie było czasu :( Makijaz tez jakis nie taki..
Tak samo patrzac na niektóre dziewczyny podczas ślubu mamy mieszane uczucia, to suknia zle lezy, to fryzura nie pasuje.
Moze wiecie jak zrobic zeby wszystko było elegancko wywarzone, zeby wszystko do siebie pasował. Ja zamiast cieszyc sie ślubem, gorączkowo mysle co zrobić, zeby nie przezyc takiego rozczawonia jak na stuniówce...
Co zrobić zeby wyglądać olśniewająco, a nie byc objektem przydadkowego działania fryzjera, makijarzystki i krawcowej???

Offline goni@ Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.09.2006
Cytat: "madziOOnia"
Tak samo patrzac na niektóre dziewczyny podczas ślubu mamy mieszane uczucia, to suknia zle lezy, to fryzura nie pasuje.


A jakoś tak mało przejmowałam się tym,że coś nie tak...
To był mój dzień, a jak komuś się nie podobał mój wygląd...trudno...  :twisted:

Cytat: "madziOOnia"
Ja zamiast cieszyc sie ślubem, gorączkowo mysle co zrobić, zeby nie przezyc takiego rozczawonia jak na stuniówce...


To jest chyba najgorsze,wtedy nie można przezywać tego najwspanialszego dnia...
Stres miałam i owszem,ale w dniu ślubu wrzuciłam na luz nawet po wpadce z sukienką...
Więc nie myśl,ciesz się,myśl o sobie jak o tej jedynej najważniejszej w tym dniu  :wink:


Cytat: "madziOOnia"
Co zrobić zeby wyglądać olśniewająco,


Na pewno będziesz olśniewającą panną młodą,szczególnie dla męża...
I to najważniejsze...
pozdrawiam

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
goni@,   :przytul:  dzieki za pociesze :) Jeszcze tyle czasu do ślubu a ja juz sie o wszystko martwie..Śni mi sie po nocach ten slub, ze wszystko jest nie tak, i odwołuje ślub i mówie że chce od nowa :oops: Chyba mnie zamkną w wariatkowie wczesniej  :glupek:

Offline 20Aga

  • użytkownik
madziOOnia spokojnie, sny to normalka.Mi ostatnio sie śniło,że nie zaprosiłam gości, nie miałam pończoch i wogóle. Ty faktycznie wszystko bardzo wcześnie planujesz więc możesz się lepiej przygotować. Powodzonka!!

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Studniówka, studniówką....nie myśl o tym....

Z tego co widzę, to ślub masz za dwa lata, Dużo czasu.

Fryzura. Poszperaj w necie, wybierz to co ci się podoba  i idź na czesanie próbne. Czasem fryzury, które nam się bardzo podobają poprostu nam nie pasują. Czasem fryzjerka stworzy ci coś w czym będzie Ci do twarzy.

Idż do zaufanego fryzjera. Masz dużo czasu, więc teraz możesz podpytywć, nawet pójść  skrócić delikatnie swoje włosy..

Makijarz. To samo co fryzura. Makijarz próbny. Tylko zanim pójdziesz na makijarz to musisz wiedzieć jaki kolor ma suknia (dorze wziąść ze sobą jej zdjęcie), w jakiej tonacji będziesz mieć bukiet. W jakim kolorze będziesz mieć dodatki.
Jak sprawdzić kosmetyczkę ? Jak będziesz mieć jakieś wyjście, np wesele znajomych lub w rodzinie, sylwester lub inne tego typu wyjście, to najlepiej iść na makijarz....zobaczysz jak maluje, ile się trzymai czy ładnie Ci w makijarzu przez nią zaproponowanym.  Pamiętaj tylko, że ślubny makijarz jest zazwyczaj trwalszy. (wiecej tynku się kładzie  :mrgreen: ).

Suknia Aby wybrać tę najpiękniejszą na świecie suknię radzę iść z przyjaciółkami, siostrą. Mama, teściowa też może być, aczkolwiek ja obecność treściowej wolałam odłożyć na przymiarkę.  :mrgreen:  :mrgreen:
 Nie podejmuj decyzji pochoppnie, przespij się z propozycją.

bukiet musi Ci się podobać i być w takiej kolorystyce abyś czuła się dobrze i oczywiście pasował do sukni i do ciebie.

Orkiestra  bardzo ważna część wesela, jak nie najważniejsza, bo to ona bawi gości.
Jedzonko  Nie dogodzisz wszystkim. Ważne aby było smaczne i nie za mało .

Przygotowania do ślubu są fantastyczne.

Jesteś na forum... znajdziesz tu wiele inspiracji, pomysłów.  Jak coś nie wiesz, to wklejaj zdjecie i się pytaj. Szukaj. Jak nie na tym forum, to na innym, to znów w necie.
Zdaj się trochę na swoją intuicję ale kieruj się też opiniami ludzi z branży.

I przede wszystkim uśmiechnij się. To wspaniały dzien. Bardzo szczęśliwy i jedyny w swoim rodzaju.  Ciesz się z tego ze możesz organizować swój ślub.

Przyznam Ci się, że ja przed ślubem, czasem też chciałam żeby było już po. Szczególnie na dwa -trzy tygodnie przed godziną zero. A to dlatego ,że robi się w tedy najwiecej zamieszania, dużo spraw trzeba dopiac na ostatni guzik, dopilnować itp. Do tego ten stres przed wystąpieniem publicznym i sters czy wszystko będzie tak jak powinno być, czy sie wszystko uda.....ale to mija.

Pierwszy promyk szczęcia poczujesz jak będziesz wybierać suknię ślubną i jak będziesz przekonana, że TO TA WŁAŚCIWA .

Powodzenia i wszystkiego najlepszego.

Offline irishania

  • entuzjasta
Madzioonia,
Twoj slub za dwa lata, na razie to odpocznij sobie, moze porozgladaj sie za miejscem na wesele od czasu do czasu przejrzyj sobie jakies czasopismo slubne i wroc do przygotowan za rok,
Wiesz co powoduje rozczarowania? To ze wyobrazamy sobie za duzo, naogladamy sie reklam w czasopismach roznych magazynow z pieknymi  idealnymi modelkami i potem wszystko wyobrazamy sobie to w naszej glowie, fryzura jak u tej modelki w tym pismie, sukienka jak u tamyej...
A prawda ze kazdy jest inny, nawet jesli masz idealna figure to ma znaczenie kolor oczu wlosow itd i wlasnie tu przychodzi rozczarowanie ze ten obrazek z glowy nie jest calkiem taki jak przed lustrem...
Moda sie zmienia, zmieniaja sie trendy poczekaj jeszcze sobie pomysl w czym ci najlepiej , w jakich fasonach, ktora ze swoich sukienek lubisz najlepiej i dlaczego,poogladaj stare zdjecia ,ktore ze zdjec lubisz najlepiej jaka mialas tam fryzure itp
Ja mysle ze najwazniejsze to czuc sie komfortowo z samym soba jak ty bedziesz czula sie pieknie, uwierz ze kazdy tez tak bedzie myslal.

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
Dzięki dziewczynki :*. Problem w tym że mieszkam w Krakowie wiec zeby miec sale wtedy kiedy CHCE a nie wtedy kiedy jest wolne musze rezerwować sale juz teraz, sukienke i częśc dodatków też już mam(długa historia), wiec siła rzeczy mysle i mysle o tym juz teraz. Bardzo dziekuje za cenne rady :D

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Cytat: "madziOOnia"
Problem w tym że mieszkam w Krakowie wiec zeby miec sale wtedy kiedy CHCE a nie wtedy kiedy jest wolne musze rezerwować sale juz teraz,

Z tym się zgodzę. Nawet u mnie w średniej wielkosci miejscowości najładniejszą salę w mieście ( tylko 100 gości to minimum - inaczej wszyscy zginą) trzeba rezerwować conajmniej 1,5 rroku wcześniej. Z orkiestrą jest podobnie.

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
nie no normalnie chyba lekka przesada...
2 lata przed slubem, rezerwowoc sale? skad wiesz, co sie przez te 2 lata zdarzy....
(nie mowie tutaj o rozstaniu :wink: )
my zaczelismy wybierac wszystko pol roku przes slubem i jakos nam sie wszystko udalo... sale mielismy taka, jaka chcialismy, z terminem u ksiedza tez nie bylo problemu...

wrzuc na luz .. bo inaczej sie wykonczysz..

posiedz na forum, poczytaj, poogladaj... ale wiesz jakie beda modne fasony sukien za 2 lata?? no nie wiesz, obraczki... itd... itp...
i ciesz sie tymi przygotowaniami.. bo to tylko "1" raz w zyciu !!! :lol:

Offline little lady Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 7 czerwca 2008
madziOOnia doskonale cię rozumiem - też planuję ślub na 2008 i wbrew temu co większość pisze - to nie dwa lata a półtorej  :wink:  nie mówię żeby już wszystko przygotować i niech sobie leży do tego dnia, ale pooowoooluuutku można zacząć planować.

hmm co do mody i trendów - akurat mi nie zależy na tym żeby mieć sukienkę na topie. będę mieć taką jaka mi się spodoba a nie taką jaką narzuca moda. ubieranie się na ślub pod względem tego co jest akurat trendy jest moim zdaniem przesadą.

pzdr

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Cytat: "little lady"
ubieranie się na ślub pod względem tego co jest akurat trendy jest moim zdaniem przesadą

tak, ale jak moze zauwazylas... np. jakies 2 lata temu byly modne dodatki, albo gorsety bordo... czerwone...
nie chodzi mi tutaj, zeby byc na topie, ale zobacz sobie kolekcje np. 2 lata wstecz i zobaczysz roznice!!!


Cytat: "little lady"
ale pooowoooluuutku można zacząć planować

zgadzam sie....


Cytat: "madziOOnia"
ni mi sie po nocach ten slub, ze wszystko jest nie tak, i odwołuje ślub i mówie że chce od nowa


wiadomo, ze slub, to przezycie, ale zeby sie juz tak wykanczac 1 rok i 9 miesiecy do slubu ...

bez przesady!!!

Offline 20Aga

  • użytkownik
aneta_81 my zamawialiśmy salę półtora roku wcześniej i na termin, który sobie ustaliliśmy była już zajęta.Gdy zmieniliśmy datę to okazało sie,że orkiestrze nie pasuje i musieliśmy poszukać innej. Więc to jednak nie jest przesadą planowanie wesele dużo wcześniej. Tobie sie poprostu udało,że wszystko tak super się zgrało.Co do sukienek to popieram również little lady,że do ślubu sukienkę powinnyśmy mieć nie taka jak jest endy tylko taka jak nam się podoba. Ale moze faktycznie kupowaniedwa lata wcześniej to za wcześniej bo poprostu może nam się spodobać coś innego do tego czasu.Ja mam 10 miesięcy do ślubu i do końca roku zdecyduję się na sukienkę- poprostu od dawna wiem jaką chcę.

Offline little lady Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 7 czerwca 2008
nie, no z sukienką to poczekam do góra 5m-cy przed ślubem. narazie oglądam i kolekcjonuję pomysły bo przy moich gabarytach może być problem ;)

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Cytat: "20Aga"
Ja mam 10 miesięcy do ślubu i do końca roku zdecyduję się na sukienkę- poprostu od dawna wiem jaką chcę.


no to super...
wcale nie twierdze, ze nie mozna sie juz teraz zdecydowac...
ale czy nie przyznasz mi racji, ze faktycznie moda sie troszke zmienia...??

Offline groszek

  • maniak
Nie lubię być brutalna, ale będę. Nie szalej, dziewczyno, bo ślub dopiero za dwa lata, a przez dwa lata może duuuuużo się zdarzyć, łącznie z odwołaniem ślubu. Wrzuć na luz!! To szkodliwe żyć ślubem już dwa lata przed  nim. A już broń Boże nie zadręczaj takimi pierdołami typu fryzura, makijaż, paznokcie narzeczonego, bo przez dwa lata uszami mu wyjdzie i przestraszy się, ucieknie, zacznie się zastanawiac, czy aby na pewno chodzi mu o rozhisteryzowaną paniusię, która przywiązuje za dużą wagę do otoczki slubu, a nie do samego faktu zamążpójścia.
Za wcześnie znalazłaś to forum. Teraz będziesz jego niewolnicą, jak większość z nas. Ja miałam to szczescie brac ślub pół roku po zaręczynach, ale jakbym zaręczała się z 3letnim wyprzedzeniem, też pewnie zaczęłabym sobie za dużo wyobrażać.
Po tych 7 miesiącach już dostawałam kociokwiku, a im bliżej WIELKIEGO DNIA tym mniejsze znaczenie miało wszystko wokół, a co dopiero, jakbym żyła cała otoczką przez dwa lata!

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Martini i Groszku!!!

Podpisuje sie pod Waszymi opiniami w 100 %.

ja tez przygotowywalam wszystko pol roku przed slubem i na sam koniec... juz mialam dosyc przygotowan!!! a njagorzej wykanczaja takie duperele :)
faktycznie trzeba na to spojrzec z dystansem... bo inaczej wykonczysz siebie i partnera!!! napisze jeszcze raz: WRZUC na LUZ dziewczyno i ciesz sie okresem narzeczenstwa... bo tez jest przeciez cudowny... i spokojnie czekaj na ten DZIEN ! z podkresleniem na SPOKOJNIE.
pozdrawiam

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
groszek,narzeczony tez zwariował, ostatnio mnie ciągał cały dzień po kościołach, w których ewentualnie weźmiemy ślub :lol: .Zauważyłam że rozumieją mnie dziewczyny które miałay jakies problemy z rezerwacją tego czego chciały,wiecie co w sumie to ciesze sie ze mam takie komfort ze wybieram co mi sie podoba. hmm dopiero bym sie stresowal jakbym 7 miesiecy przed slubem obdzwaniała wszystkie sale a wszystko by było zajęte. a u mnie chodzi o to że jak nie uda załatwić  mi sie wszystkiego na 21 czerwiec 2008 to bede musiała czekac z 10 lat aż bedzie znowu 21 czerwiec :oops: .  Naprawde zazdroszcze tym które czekał te pare miesięcy na slub i wszystko udał im sie zalatwić. I rzeczywiście musze zrzucic na luz, ale jak tylko na 100% zaklepe sobie sale i orkiestre to pewnie nie bedzie słowa o ślubie na jakis rok.Oby :P

Offline 20Aga

  • użytkownik
Wiesz co jak już pisałam my zarezerwowaliśmy salę półtora roku wcześniej i to z problemami ale jak już załatwiliśmy te "grubsze sprawy" to faktycznie było troche spokoju.Teraz już zaczynamy brać się za zaproszenia, zarezerwowaliśmy ślub, szukamy obrączek i rozglądamy się za ubrankiem tak by wszystko było na spokojnie. Ale robimy to w granicach "zdrowej normy" poprostu wtedy gdy nas najdzie ochota: zaproszenia to była super frajda nie mówiąc już o przymierzaniu sukienek.Nie chcę wszystkiego zostawiać na ostatnia chwilę i robić "na wariata" bo mogę nie zdąrzyć. A niestety znam pare sytuacji,że młodzi chcieli mieć bardzo zaproszenia robione własnoręcznie ale niestety nie wyrobili sie z czasem.

Offline Katrinka Kobieta

  • My:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.08.2007
madziOOnia, skoro jesteście pewni daty to nie widze problemu z rezerwacja sali, zespołu! my zalatwialismy sale wczesniej, bo w pazdzierniku 05'! a jak chcielismy zespol to juz jeden byl zamowiony wiec znalezlismy drugi sa okey:):) na szczescie sprawdzone :) lepiej miec wymarzona date i sale niz myslec ze za wczesnie z przygotowaniami! potem bedzieci mieli spokoj na jakis czas! tak wlasnie jak my! dopiero w nowym roku rozpoczniemy dalsze przygotowania!
na razie mamy sale zespol fotografa kamerzyste autko date w kosciele! mysle ze okey jak na ponad 9 miesiecy do slubu! tymbatrdziej ze w czerwcu bedzie sesja to bedzie mniej czasu !! Pozdrawiam

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
Ja nie rozumiem jednego, niektore z Was chyba zapominaja o co w tym wszystkim na prawde chodzi - najwazniejsze jest to co miedzy Wami odbedzie sie w kosciele, a reszta i tak bedzie dobrze jesli miedzy mlodymi jest szczescie. Fryzura, suknia, makijaz ... nie sa najwazniejsze, oczywiscie kazda z nas che / chiala wygladac tego dnia jaknajpiekniej, ale ja wyszlam z zalozenia ze jesli cos pojdzie nie tak to przeciez siwiat sie nie zawali i nie przestaniemy sie przez to mniej kochac.

My zalatwilismy wszystko w niecaly rok (a Warszawce bywa ciezko z terminami) i mielismy swietna kapele, super salę, ja piekną suknie, mąz fajny garnitur, bylam bardzo zadowolona z fryzury i makijazu, mimo ze malo brakowalo a malowalabym sie sama, pewnie nie tak trwale i dobrze, ale co z tego, dla mojego meza i tak bylam i jestem najpiekniejsza na swiece - czy to z makijazem czy bez.

Wiec wszystkie stresujace sie dziewczyny - USZY DO GORY  :P  :P , nie ma cos ie martwic na zapas wszystkim. Zalatwiajcie drobiazgi, ktore moga byz zalatwione wczesniej lub musza, jaj zaproszenia - drobiazg ktory zajmuje troche czasu, sala, zespol a potem poddac sie radosci z przyszlego wydarzenia  :lol:

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Cytat: "Katrinka"
y zalatwialismy sale wczesniej, bo w pazdzierniku 05'

 :shock:  :shock:  :shock:
to prawie 2 lata....
oj, dobrze, ze ja tyle nie czekalam ...  :wink:  bo ja juz od ndia zareczyn nie moglam sie doczekac kiedy Miskiek zostanie w koncu moim mężem. Nie chcialabym tyle czekac....

Offline madziOOnia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 21 czerwiec 2008
aneta_81, uwierz ja tez nie chce tyle czekać...ale i tak dobrze ze ten 21 czerwiec jest jest w 2008 a nie 2009 roku :P

Offline 20Aga

  • użytkownik
aaaneta zgadzam sie zupełnie z Tobą,że najważniejsze jest to co wydarzy sie w Kościele. W mojej sytuacji rezerwacja wszystkiego wcześniej jest po to by potem sie nie stresować zbytnio tylko zająć faktycznie tym co najważniejsze.Teraz poszukujemy naprawdę dobrych nauk dla narzeczonych (choć nie musimy ich robić) by ślub był wydarzeniem głównie między nami a nie naszymi goścmi.

Offline carlunia Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 10.02.2007 Cywilny~16.06.2007 Kościelny
U nas calkiem przypadkiem 16 czerwca wypada w sobote w przyszlym roku, a bardzo mi na tej dacie zalezalo. Moi rodzice brali slub tego samego dnia. Oni bede mieli  28 rocznice slubu w dniu naszego slubu.  :D
A jesli chodzi o zalatwianie spraw przed slubem: kosciol zaklepany, sala tez, zaproszenia juz mamy, suknia zamowiona. Najgorzej z fotografem i zespolem :| Ale pracujemy nad tym :wink:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Dziewczyny, wrzucamy na luuuzzzzz :) Załatwcie najgrubsze sprawy, które wymagają rezerwacji dużo wcześniej a z resztą poczekajcie albo idźcie powoluteńku do przodu... bo tak jak napisała Groszek:
Cytat: "groszek"
im bliżej WIELKIEGO DNIA tym mniejsze znaczenie miało wszystko wokół

Wszystkie te pierdoły którymi martwiłam się na pół roku przed ślubem w ogóle mnie nie interesowały na 2-3 dni przed samą ceremonią... liczył się tylko śłub :) nasza przysięga... i wsio :)

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Wiecie co ?
Moja miejscowość liczy ok. 50 000 sób. Nie jest więc bardzo duża. Jak decydowaliśmy się na ślub i wesele, to okazało się, że na pół roku przed ślubem nie da się zarezerwować sali  na mniej więcej taki termin jaki się chce. To samo tyczy się orkiestry. No chyba, że ktoś ma MEGA szczęscie i fuksa.  
My po namyśle przesuneliśmy termin ślubu na ponad rok później. Na samym początku zarezerwowaliśmy salę i orkiestrę. Reszta sobie czekała na odpowiedni czas.  Pół roku przed ślubem podjeliśmy decyzję co do kamerzysty i fotografa.
W między czasie oglądałam sobie w necie fryzury, bukiety i suknie oraz zaproszenia. Te ostatnie rzeczy można załatwić na miesiąc - dwa przed slubem i wszystko może okazać się rewelacją.
Owszem najważniejsze jest to co dzieje się w kościele. Co do tego nie ma dwóch zdań.