e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wieczór kawalerski  (Przeczytany 12709 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Wieczór kawalerski
19 stycznia 2005, 08:55
Co tak naprawdę narzeczone sądzą o tym wieczorze? Jesteście zazdrosne co tam może się dziać? Bo kumple mogli przecież zaprosić jakąś "panią" itd. Ufacie swoim mężczyznom ale co siedzi w Was głębiej? Może lepiej żeby tych wieczorów nie było?  :wink:

Offline Agami

  • forumowicz
Wieczór kawalerski
19 stycznia 2005, 09:00
Ja sie nie zgodziłam na wieczór kawalersk(choć i tak by go nie było, bo Marcin musiał na jakiś czas wyjechac, więc nie będzie kiedy). Narzeczonemu ufam ale nie ufam jego kolegom, a alkohol plus panienki to nie jest dobre połączenie (przynajmniej z mojego pktu widzenia).

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Wieczór kawalerski
19 stycznia 2005, 09:06
Nie wydaję mi się żeby zabranianie czegokolwiek miało sens  :?
My mieliśmy swoje ostatnie wieczory na wolności i nikt nikogo nie pytał o pozwolenie, umówiliśmy się tylko co do dnia żeby wypadło nam razem.
Każdy miał swoje towarzystwo, mój wieczór robiły dziewczyny a wieczór mojego faceta jego koledzy.
Zresztą jak można wiązać się z kimś komu się nie ufa, albo kolegom  :shock: , z tego co mi wiadomo dwoje musi chcieć i nie posądzałabym kolegów mojego faceta o jego wybryki

Offline Agami

  • forumowicz
Wieczór kawalerski
19 stycznia 2005, 12:21
Cytat: "Maja"
Zresztą jak można wiązać się z kimś komu się nie ufa, albo kolegom  :shock: , z tego co mi wiadomo dwoje musi chcieć i nie posądzałabym kolegów mojego faceta o jego wybryki

Jak juz pisałam ufam mojemu facetowi, co nie oznacza, że muszę ufać jego kolegom (bo nie za nich wychodzę za mąż). Wiem, że nie poszedłby do łóżka z jakąś panienką, ale samo gapienie się na striptizerkę mi się nie podoba (a taką rozrywkę na pewno załatwiliby mu koledzy) .

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Wieczór kawalerski
19 stycznia 2005, 12:48
Każdy facet swój rozum ma (fakt  że czasem między nogami :D ) i szacunek (bądź jego brak) do swojej ukochanej. Striptizerka to chyba jeszcze nic złego, wystarczy wejść do byle jakiego sklepu z gazetami i więcej nagości jest.
Sam się zastanawiam czy to jest wieczór bardziej dla pana młodego przyszłego czy dla jego kolegów? Chyba jednak dla kolegów.
No i nie zpominajmy że na wieczorach panieńskich też się "wiele" dzieje :)

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Wieczór kawalerski
19 stycznia 2005, 14:52
Cytat: "pioteras"
Każdy facet swój rozum ma (fakt  że czasem między nogami :D ) i szacunek (bądź jego brak) do swojej ukochanej. Striptizerka to chyba jeszcze nic złego, wystarczy wejść do byle jakiego sklepu z gazetami i więcej nagości jest.
Sam się zastanawiam czy to jest wieczór bardziej dla pana młodego przyszłego czy dla jego kolegów? Chyba jednak dla kolegów.
No i nie zpominajmy że na wieczorach panieńskich też się "wiele" dzieje :)


Tak, dla kolegów!!! oni mają największą frajdę!!
Co do wystepu stripizerki - nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że potem ubiera się i wychodzi !!!!  :D Przynjamniej facet popatrzy sobie po raz ostatni na żywo.....
Na panieńskim też się różne rzeczy dzieją...owszem  :oops:

Offline Agami

  • forumowicz
Wieczór kawalerski
19 stycznia 2005, 16:30
Ja nie jestem taka tolerancyjna. Nie chcę, żeby mój facet gapił się na jakąś gołą babę, tak jakbym ja mu nie wystarczała.

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Wieczór kawalerski
19 stycznia 2005, 20:19
Ale i tak zawsze panowie coś wykombinują.... lepiej się zgodzić, a potem ze śmiechem słuchać tych opowieści  :D Naprawdę ubawiłam sie z tego, co mi opowiadali. A popatrzy sobie po raz ostatni (oczywiście tak zakładamy). A poza tym, w sumie często ten kawaler nie wie co planuja koledzy.. i co?? Nagle wstanie i wyjdzie???
Nie wierzę w to  :lol:

Offline g@ta

  • nowicjusz
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 00:14
agami: trzymam twoją stronę :-) ja także nie pozwalam- wiem ze mogę zaufać jemu ale nie ufam kolegom tym bardziej że wiadomo jak to jest: alkohol zmienia świadomość i nie wiadomo co sie może wydarzyć. Ustaliliśmy że nie ma kawelerskiego i panieńskiego, w końcu z nikim i niczym się nie żegnamy :-) Po ślubie nie wiele sie zmieni :-)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 07:52
Ojejku jakie Wy jesteście konserwatywne, skoro po ślubie nic się nie zmieni to pewnie też będzie chciał gdzieś wyskoczyć z kolegami np. na piwko  :piwko: a panie np. na kawkę czy na drinka  :drinkuje:
Według mnie to nic złego jeśli ma się jakiś margines prywatności
A co jeśli któryś z kolegów będzie miał taki wieczór  :?: Też powiecie nie pozwalam
Tak przecież nie można
Moim zdaniem jak się kogoś zamknie w klatce to on będzie szukał sposobu na wydostanie się z niej  :roll:
Bycie zaborczym nie popłaca
Ja staram się nie ograniczać mojego męża, bo uważam że osoby bardziej kontrolowane i ograniczane po prostu szukają okazji do np. kłamstwa, bo jak nie może powiedzieć prawdy (kobitka się nie zgodzi a on tak bardzo by chciał) to kłamie
I co  :roll: , mnie taki układ nie odpowiada
A co do striptiserek, to przecież nie jest zdrada takie patrzenie, my z moim fecetem byliśmy w lokalu ze striptisem i jakś żyję  :wink: Powiem więcej dobrze się bawiłam, ona na prawdę ładnie tańczyła (można to później jakoś wykorzystać  :oops: )

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 08:50
w pełni się zgadzam z Mają. Klatka nie popłaca bo tym bardziej facet chce się z niej wydostać. Zazdrość jak najbardziej ale zdrowa bo taka tylko wzmacnia związek

Offline pszczółka

  • forumowicz
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 09:15
My nie mieliśmy ani kawalerskiego ani panienskiego. Zrobilismy sobie wieczór we dwoje i bylo baaaaardzo przyjemnie. Nie bylo nam potrzebne do szcześcia dodatkowe  "wyszumienie" sie przed slubem. Jestesmy ze sobą już parę ładnych latek i jest nam tak dobrze jak na początku. Nic sie nie zmieniło, poza tym, że mieszkamy razem (przed slubem nie bylo wspólnego mieszkania).
Każde z Nas decydując się na bycie we dwoje na dobre i na złe bylo świadome swojego kroku i żadne z Nas niczego nie żaluje. Nie kontrolujemy sie nawzajem, nie szpiegujemy. Potrzebujemy jakiegos wyjscia do kolegów, kolezanek - idziemy. Mamy do siebie pełne zaufanie i co najwazniejsze - nie ma w Naszym związku zazdrości. Jesli któreś z Nas ma potrzebe wyjscia tu czy tam - idzie. Jestesmy tak bardzo do siebie przywiązani i wciąż w sobie zakochani, że wszystko robimy i ustalamy wspólnie. Przed slubem była opcja urzadzenia wieczoru kawalerskiego i panienskiego, i każde z Nas podejmowalo decyzje za siebie i gdyby wyszlo tak, że mój Mąż chce takiego wieczoru - nie miałabym nic przeciwko.

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 11:07
Cytat: "pioteras"
w pełni się zgadzam z Mają. Klatka nie popłaca bo tym bardziej facet chce się z niej wydostać. Zazdrość jak najbardziej ale zdrowa bo taka tylko wzmacnia związek


tak tak, to prawda  :)

Ale czasami bywa jeszcze tak, że wcale młody nie organizuje kawalerskiego (bo sam niby nie chce).Ale ma kumpli, którzy zrobią to za niego, bez jefgo wiedzy i zgody  :D

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 12:20
U nas był panieński i kawalerski. Moja panieńska impreza skonczyła sie o 5 nad ranem śpiewami i tancem na stole 8)  (uff ale dałysmy czadu :lol: ) a kawalerski mojego lubego ... no cóz wyszedł z kolegami do pubu o 20 wrócił o 23 bo ... przez dwie godziny tarmosił wszytkich do ich domów. Powiedział ze więcej nie idzie na żaden kawalerki wieczór! Morał z tego taki że czasami napradę trzeba tochę zauwać tez kolegom :wink:

Offline Marzena

  • bywalec
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 12:21
Cytat: "asiek"
Cytat: "pioteras"
Każdy facet swój rozum ma (fakt  że czasem między nogami :D ) i szacunek (bądź jego brak) do swojej ukochanej. Striptizerka to chyba jeszcze nic złego, wystarczy wejść do byle jakiego sklepu z gazetami i więcej nagości jest.
Sam się zastanawiam czy to jest wieczór bardziej dla pana młodego przyszłego czy dla jego kolegów? Chyba jednak dla kolegów.
No i nie zpominajmy że na wieczorach panieńskich też się "wiele" dzieje :)


Co do wystepu stripizerki - nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że potem ubiera się i wychodzi !!!!  :D Przynjamniej facet popatrzy sobie po raz ostatni na żywo.....


No własnie ja też nic nie mam do striptiserek jak tylko potańcza i sobie pójdą. Najbardziej mnie wkurza to że większość siada na kolana, ociera sie itp.  :evil:  :evil:  :evil:

My jestesmy przed decyzją czy robić. :?  A jak wyjdzie na tak to ufam mu to raz a dwa to to ,ze ja też napewno będę miała takowa niespodzianke :) tylko ja uprzedziłam dziewczyny,ze wole babke niz faceta  :) :)  :)  (bez zadnych podtekstów :) ) poprostu nie podoba mi sie jak tańcza faceci, nie ubliżając im  :!:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 12:51
A juz myślałam ze ze mna coś nie w porządku :roll:   bo ja widze takiego wypacykowanego, pomarańczowego od solarium wijącego się gościa to mnie atak smiechu dopada i musza mnie wyprowadzać bo smiechem zagłuszam występ. teraz jak ide na papienski to dziewczyny odrazu zaznaczają czy bedzie facet czy nie bo inczej to ja jestem główna atrakcją imprezy a tanczącego gościa to morze zbic z tropu, jednka wolę tanczące dziewczyny :wink:

Offline Marzena

  • bywalec
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 13:01
Cytat: "didi"
A juz myślałam ze ze mna coś nie w porządku :roll:   bo ja widze takiego wypacykowanego, pomarańczowego od solarium wijącego się gościa to mnie atak smiechu dopada i musza mnie wyprowadzać bo smiechem zagłuszam występ. teraz jak ide na papienski to dziewczyny odrazu zaznaczają czy bedzie facet czy nie bo inczej to ja jestem główna atrakcją imprezy a tanczącego gościa to morze zbic z tropu, jednka wolę tanczące dziewczyny :wink:


Jesteś "swoja" dziewczyna :D  :D  :D  :D  :D  :D  :D  :D  :D
 Ja identycznie reaguje.  :lol:  :lol:  :lol:  :lol:

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 13:07
Przylaczam sie do Was dziewczyny!
Zdecydowanie wole patrzec na piekne kobiety :na_ucho:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 13:20
BO MYKOBIETY JESTEŚMY PIĘKNE :idea: A O MĘŻCZYZNACH MÓWIA TYLKO ZE PRZYSTOJNI :!:  (BEZ URAZY CHŁOPAKI 8) )

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 14:49
hihihi, tak didi, co by nie mowic, w tym przypadku kobiety sa gora  :D
(Mam nadzieje,ze panowie sie nie obraza  :drapanie:  :wink:  )

Powracajac do tematu - mialam kiedys okazje obejrzec striptiz meski na imprezie sylwestrowej i powiem Wam,ze moje rozczarowanie nie mialo konca.
Wystep goscia byl zenujacy,w tancu nie najlepiej sobie radzil, wcigal do zabawy kobiety, ktore kompletnie nie mialy na to ochoty (szarpiac nimi potrornie),rzucal sie na parkiecie jak ryba wyjeta z wody,  etc,etc ... Po tym wystepie odechcialo mi sie meskich striptizow.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 14:55
No OK, jesteście piękne bo jesteście naszymi ozdobami, prawda? :D i tak ma pozostać  :!:
Zaręczam też że striptiz damski tez jest wielokrotnie żenujący, różnica polega na tym że jak tancerka się rozbiera to facet jakby mniej na taniec zwraca uwagę, no ale cóż, taka męska natura :D

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Wieczór kawalerski
20 stycznia 2005, 15:13
A co do wieczoru kawalerskiego mojego meza, wydaje mi sie,ze nie mialabym nic na przeciw. Niech by chlopak sobie popatrzyl na ladna pania, nie wiedze w tym nic zlego :)

Offline g@ta

  • nowicjusz
Wieczór kawalerski
21 stycznia 2005, 00:11
A tak wracając ogólnie do tematu topicu czyli wieczoru. Oczywiscie trzymanie w klatce nic nie daje ale jeżeli ja np. nie życzą sobie żeby mój przyszły mąż zrobił wieczór a on ma inne zdanie i albo robi wbrew albo nie robi i ma do mnie żal to chyba nie powinien być przyszłym meżem :-) U nas jest taki układ że jak zabawa to tylko razem, ja nie potrzebuję koleżanek a on kolegów, nie znaczy ze jesteśmy odludkami poprostu najlepsza zabawa jest wtedy gdy bawimy się razem nawet w towarzystwie - ciężko to wytłumaczyć i naprawdę nie ma to nic wspólnego z konserwatyzmem :-) ja zawsze jakos lepiej dogadywałam sie z chłopakami :-)

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Wieczór kawalerski
21 stycznia 2005, 08:35
OOOOO wieczór kawalerski razem :?:  :?:  stiptisik dla kolegów ..... no zyba bym nie zaryzykowała :?  haha żartowałam oczywiście :wink:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Wieczór kawalerski
21 stycznia 2005, 08:37
OOOOO wieczór kawalerski razem :?:  :?:  stiptisik dla kolegów ..... no zyba bym nie zaryzykowała :?  haha żartowałam oczywiście :wink:

Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
Wieczór kawalerski
21 stycznia 2005, 09:42
Maju,  bardzo podoba mi sie twoje podejscie i zgadzam sie z toba w 100%. Biorac slub, musimy ufac naszemu mezczyznie, znac go tak dobrze, aby calkowicie i naprawde wiedziec, ze mimo kolegow, alkoholu etc. bedzie on i tak myslal GLOWA  :wink:  Ja mam wlasnie takie zaufanie do Roela i co u nas najsmieszniejsze chyba, je jestem calkiem ZA wieczorem panienskim i kawalerskim, a moj narzeczony calkiem PRZECIW :shock:  takze jak naprawde bedzie u nas to jeszcze nie wiadomo, choc mysle, ze moje przyjaciolki i Roela bracia i koledzy nie popuszcza i cos zorganizuja  :wink:

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Wieczór kawalerski
21 stycznia 2005, 10:59
Cytat: "didi"
OOOOO wieczór kawalerski razem :?:  :?:  stiptisik dla kolegów ..... no zyba bym nie zaryzykowała :?  haha żartowałam oczywiście :wink:


MOja znajoma organizowala swoj panienski raze z kawalerskim meza. Spedzili wszystkich ludzi do lokalu i byla wspolna zabawa (raczej bez striptizow). Mozna i tak :)

Offline Marzena

  • bywalec
Wieczór kawalerski
21 stycznia 2005, 11:48
Cytat: "Sylwia"
Cytat: "didi"
OOOOO wieczór kawalerski razem :?:  :?:  stiptisik dla kolegów ..... no zyba bym nie zaryzykowała :?  haha żartowałam oczywiście :wink:


MOja znajoma organizowala swoj panienski raze z kawalerskim meza. Spedzili wszystkich ludzi do lokalu i byla wspolna zabawa (raczej bez striptizow). Mozna i tak :)


A ja chyba najbardziej  chciałabym zrobic razem i nawet ze stripizem dla nas  :wink:

Nie wiem czy oglądaliście na MTV program z Electrą i Navaro. ONi zrobili super impreze paniensko-kawalerską :D Najpierw ona wszyszło z tortu seksownie ubrana, a pózniej zatańczyły dla nich panienki :D  :D  :D

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Wieczór kawalerski
21 stycznia 2005, 12:00
No ale odbiegamy tu od samego "problemu" tych wieczorów.
No bo po co one są organizowane? Według mnie mają symbolizować ostatni dzień szaleństw życia przed ślubem, kiedy to (teoretycznie) wszystko nam było wolno bo nic nikomu jeszcze nie przysięgaliśmy.

Offline Marzena

  • bywalec
Wieczór kawalerski
21 stycznia 2005, 12:07
Cytat: "pioteras"
No ale odbiegamy tu od samego "problemu" tych wieczorów.
No bo po co one są organizowane? Według mnie mają symbolizować ostatni dzień szaleństw życia przed ślubem, kiedy to (teoretycznie) wszystko nam było wolno bo nic nikomu jeszcze nie przysięgaliśmy.


Ale czy w praktyce to się zdaża :?:  raczej nie :) No chyba że nie w tym świecie żyje :?
Mi sie wydaje ,że chodzi tu o super zabawe a nie o obmacywanie. ościskiwanie, a tym bardziej o seks  bo jeszcze nie przysięgliśmy. :!: