e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Duchy  (Przeczytany 10810 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
2 października 2006, 13:20
Wierzycie w duchy :?:
A moze spotaklo Was cos dziwnego/niewyjasnionego :?:

Pozniej Wam opowiem co mi sie kiedys przytrafialo, na sama mysl o tym znow mam pietra :shock:

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
Duchy
2 października 2006, 13:22
nie pamietam żeby mi się kiedyś jakaś przygoda z duchami przydarzyła , ale chętnie posłycham Twojej  :boje_sie:
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Duchy
2 października 2006, 13:25
Ja w swoim mieszkaniu chyba mam duchy :D Chociaz w to nie wierze !
Ale swojego czasu co noc cos spadało , odlepiało sie lub trzaskało .
Na rocznice ślubu dostałm od meza kwiaty i stały na szawce w wazonie a za wazonem stała konsola playstation i w nocy dziwnym trafem otworzyła sie szufladka gdzie sie wkada płyty i strąciła wazon na ziemie ! A przeciez konsola była wyłączona , no i od tego czasu zawsze cos w nocy mnie budzi !
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
2 października 2006, 13:41
Cytat: "ela"
od tego czasu zawsze cos w nocy mnie budzi


Faktycznie w tym cos jest.

Kiedys siedzialam z rodzina przy obiedzie. Przede mna stal sok w szklance z koszyczkiem. W pewnym momencie szklanka podniosla sie, kiedy koszyczek stal nadal na stole :shock: trwalo to doslownie sekunde, potem jakby ktos ta szklanke puscil, bo spadla do koszyczka rozlewajac przy tym sok. Widzialam to tylko ja i mama, ktora siedziala kolo mnie.

Najbardziej jednak straszne bylo dla mnie to:

Spalam w nocy i nagle poczulam obecnosc ducha, wiedzialam podswiadomie, ze to duch. Wchodzil do mojego pokoju, przechodzil w nogi lozka i tak stal nade mna. Ja w tym czasie mialam oczy zamkniete, ale widzialm tylko kontury tego czegos. Byla to postac meska, ale twarzy nie widzialam, poprostu ciemna sylwetka (jak cien) Dodatkowo strasznie mi w tym czasie piszczalo w uszach i nie moglam ruszyc nawet reka, nie wspomne juz nawet o tym zeby oczy otworzyc. To bylo naprawde straszne. Przychodzilo to cos do mnie kilka razy, ale nie wiem po co.
Kiedy to cos stalo nade mna, a ja nie moglam sie ruszyc, modlilam sie w myslach i po kilku sekundach ten duch wychodzil.

Swoja droga myslalam, ze duchy sa biale, przezroczyste jak mgla.

Nie myslcie, ze mi odbilo. Wizyty tej postaci skonczyly sie po tym, jak wyswiecilysmy po kolendzie cale mieszkanie.

Offline atka83

  • użytkownik
Duchy
2 października 2006, 13:44
Tak ja chyba wierze w duchy,bo miałam dziwne sytuacje z tym związane.  :shock:

1)W maju 2004 roku zmarła moja babcia,nie byłam się z nią pożegnać,moi rodzice tak.W noc jak juz zasypiałam słyszałam głos babci jak śpiewała pieśń pogrzebową  Przykryłam się po czubek nosa kołdrą ze strachu i zaczełam się modlić,poczym po jakims czasie zasnełam.Poprostu babcia przyszła się pożegnać.

2) Po paru dni po pogrzebie tej babci poszłam do koleżanki,powiedzieć jej,że byłam na pogrzebie itp Było bardzo ciepło,bo to był maj,zero wiatru.Drzwi od korytarza przy jej klatce były otwarte,nawet nie pamiętam czy zahaczone.Nagle opowiadając jej o tym,drzwi się same zamkneły,przestraszyłam się nieziemsko,popatrzyłysmy na siebie jak wryte,popatrzyłam się w niebo i powiedziałam tylko-dobrze babciu już więcej nic nie powiem.Zmieniłysmy temat na inny.

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
2 października 2006, 13:52
Cytat: "atka83"
Poprostu babcia przyszła się pożegnać

Slyszalam o tym, ze jezeli ktos umiera to przychodzi sie pozegnac. Ja sie bardzo balam, ze moja babcia przyjdzie do mnie, ale tak sie ulozylo, ze bylam przy jej smierci, na pogrzebie i pozegnalam sie z nia.

Najwiecej opowiesci o duchach znaja wlasnie starsze osoby. Podobno po wojnie bylo pelno duchow :shock: brrrrr az strach pomyslec.

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Duchy
2 października 2006, 13:53
cicho , cicho bo nie bede mogła w nocy spać !!!
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
2 października 2006, 13:58
Cytat: "ela"
cicho , cicho bo nie bede mogła w nocy spać !!!

hehehehe ja siedze teraz sama w domu i juz mam stresa :shock:

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Duchy
2 października 2006, 14:00
Cytat: "redzia"
hehehehe ja siedze teraz sama w domu i juz mam stresa

Ja również,tymbardziej,że musiałam zejść przed chwilką do tak zwanej piwnicy,żeby zrobić pranie :roll:

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Duchy
2 października 2006, 14:00
Ja zawsze jak Sebek pracuje do 24 to mam stracha.Dlatego zasypiam w duzym pokoju przy tv włączonym. a jak przychodzi Sebek to kładziemy sie do łózeczka w pokoiku.



Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
2 października 2006, 14:02
Cytat: "anetka161"
musiałam zejść przed chwilką do tak zwanej piwnicy

na szczescie nie mam w domu piwnicy

p.s. przegladalam ostatnio fotke i trafilam na Ciebie Anetko, gdyby nie ten avatar tutaj, nie wiedzialabym, ze to Ty :D

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Duchy
2 października 2006, 14:04
Cytat: "redzia"
p.s. przegladalam ostatnio fotke i trafilam na Ciebie Anetko

Też masz tam swoją stronę?

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
2 października 2006, 14:07
Przegladam sobie fotki z konta brata (olo83electric) :mrgreen:

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Duchy
2 października 2006, 14:11
Cytat: "atka83"
Poprostu babcia przyszła się pożegnać


ja byłam za granicą jak zmarł mój dziadek, ale widać nie chciał mnie straszyć, więc po prostu mi się przyśnił. W tym śnie byłam u niego i wszystko co rano pamiętałam, to to, że się żegnaliśmy  :( Moje obawy się potwierdziły  :(
czasem czuję obecność dobrych duszków obok nas, pojawiły się po śmierci mojej i potem męża babci, więc wierzę, że to one (cieplej mi wtedy na sercu, bo bardzo nam naszych kochanych babć brakuje), a jak czasem "firanka zawieje", albo "świeca zgaśnie", to się do nich uśmiecham  :)
Zły duch mnie nigdy nie straszył, ale może po prostu nie naraziłam się jeszcze...  :wink:

Offline atka83

  • użytkownik
Duchy
2 października 2006, 15:01
Cytat: "redzia"
Slyszalam o tym, ze jezeli ktos umiera to przychodzi sie pozegnac. Ja sie bardzo balam, ze moja babcia przyjdzie do mnie, ale tak sie ulozylo, ze bylam przy jej smierci, na pogrzebie i pozegnalam sie z nia.
No właśie,ja w to wierze.
Gdy w zeszłym roku zmarł mój teściu,byłam na pogrzebie,potem na stypie.Troszke szkoda mi było,że się z nim osobiście nie pożegnałam,bo trumna była zamknięta :( Taka była wola...Nocowałam u narzeczonego i miałam nadzieje,że tato narzeczonego do nas przyjdzie.Niestety tak nie było,była nocna,głucha cisza.

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
2 października 2006, 15:03
Cytat: "PumoRi"
po prostu nie naraziłam się jeszcze

no to ja nie wiem czym sie narazilam :D

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Duchy
2 października 2006, 15:58
Cytat: "redzia"
Wizyty tej postaci skonczyly sie po tym, jak wyswiecilysmy po kolendzie cale mieszkanie.


no i masz odpowiedź  :| Myslę, że tak się zdarza w domach, które zamieszkuje sie po kimś i nie zawsze wiesz po kim. My poświęciliśmy nawet zupełnie nowy dom, taki z drugiej ręki poswięciłabym tym bardziej. Kwestia wiary... znam dziewczynę, która odprawiała czary, by wygonić duchy poprzednich mieszkańców jej domu...

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
2 października 2006, 16:02
Jestesmy pierwszymi lokatorami tego mieszkania. Zawsze jak cos dziwnego sie nam przytrafia to jest to albo moja mama albo ja :shock:

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Duchy
2 października 2006, 19:03
Cytat: "redzia"
Jestesmy pierwszymi lokatorami tego mieszkania


no to może tam kogoś zamordowali jak jeszcze trwała budowa...  :wink:

przepraszam za głupi żart, mam nadzieję, że tak nie było, ale dziwne, żeby jakiś duch zamieszkiwał w nowym mieszkaniu  :? Ale dobrze, że już się skończyło, bo wyobrażam sobie Wasze przerażenie (też bym się strasznie bała)!

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Duchy
2 października 2006, 19:14
Ja wierzę tylko w dobre duchy...
Kiedyś nie wierzyłam w opowieści o duchach ale zmieniłam zdanie podczas wakacji 2 lata temu. Byłam w sanatorium i mieszkałam w jednym pokoju ze starszą panią, która powiedziała mi, że jest wróżką, potrafi wróżyć z kart i przepowiadać przyszłość... Trochę śmiać mi się chciało...
Któregoś dnia stałyśmy obie na balkonie i pani Weronika w pewnym momecie popatrzyła na mnie i powiedziała, że mam obok siebie dobrego ducha, stoi teraz bardzo blisko mnie i całe życie będzie mnie ochraniał... Powiedziała, że to duch kobiety, która mnie bardzo kochała i kocha... I że to jest moja Mama...
Moja Mama nie żyje a pani Weronika nie wiedziała o tym, bo jej tego nie powiedziałam...

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Duchy
2 października 2006, 21:14
asia, miło jest miec dobrego, chroniącego Ducha... Swoją drogą faktycznie dziwne, że pani weronika o tym wiedziała...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
Duchy
3 października 2006, 13:24
Cytat: "atka83"
Gdy w zeszłym roku zmarł mój teściu,byłam na pogrzebie,potem na stypie.Troszke szkoda mi było,że się z nim osobiście nie pożegnałam,bo trumna była zamknięta :( Taka była wola....


Ja miałam to samo.... Nie zdążyłam pożegnać się z teściem.... Zamknęli trumnę przed moim przyjazdem. Mój R. specjalnie powiedział, że mam przyjechać trochę później, chciał mi zaoszczędzić widoku... Byłam zła, miałam żal... ale widocznie tak miało być. Śnił mi się tylko raz przez te 4 lata... Może przed naszym slubem mnie odwiedzi i pobłogosławi... Chciałabym....

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Duchy
3 października 2006, 13:53
atka83 napisał/a:   
Troszke szkoda mi było,że się z nim osobiście nie pożegnałam,bo trumna była zamknięta

hmmm... przecież Twój teść już dawno patrzył na Ciebie z wysoka, nie z trumny  :? Na prawdę tyle Wam daje zobaczyć osobę zmarłą w teumnie? Ja bym nie potrafiła, wolę pamiętać osoby takie jakie były za życia...

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
Duchy
3 października 2006, 14:08
Cytat: "PumoRi"
Na prawdę tyle Wam daje zobaczyć osobę zmarłą w teumnie?

 To nie chodzi o "napatrzenie się" !!!! Kobieto nam chodzi o ostatnie pożegnanie się z tą osobą.... Wiem że to niezbyt piękny wiodk ale to jest właśnie moment w którym widzisz że to naprawdę nie sen, że tej osoby już nie ma. Ja teścia widziałam na 2 tygodnie przed śmiercią, bo jego choroba nie pozwalała na częstsze wizyty...
On wiedział, że umiera ja też wiedziałam i nie zdążyłam.
W dniu jego śmierci miałam jechać do niego, ale źle się czuł i prosił żeby go nie odwiedzać....

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Duchy
3 października 2006, 14:21
W moim przypadku bylo tak, ze bylam przy tym jak babcia umierala, trzymalam ja za reke, potem zegnalam ja w kosciele, a i tak mialam wrazenie jakby to bylo za malo.
Tydzien po pogrzebie babcia snila mi sie chyba kilka razy jednej nocy. W kazdym z tych snow zegnalam sie z nia ponownie. Dalo mi to troszke wewnetrznego spokoju.

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Duchy
3 października 2006, 14:22
myślę, że wiara w "duchy" związana jest z wiara w życie po śmierci..w sumie "duch", "dusza" to to samo..ja wierzę..zawsze wierzyłam, ale przekonałam się całkowicie, kiedy uczestniczyłam w seansie spirytystycznym..jedyny raz w życiu..było to parę lat temu..6 osób..każdy wzywał swego ducha opiekuńczego..były przygotowane karteczki z alfabetem i szklanka, aby mogły odpowiadać..bardzo dziwne doświadczenie..

Offline atka83

  • użytkownik
Duchy
3 października 2006, 14:28
Cytat: "PumoRi"
hmmm... przecież Twój teść już dawno patrzył na Ciebie z wysoka, nie z trumny  Na prawdę tyle Wam daje zobaczyć osobę zmarłą w teumnie? Ja bym nie potrafiła, wolę pamiętać osoby takie jakie były za życia...
No tak,ale........
Cytat: "AndziaK"
To nie chodzi o "napatrzenie się" !!!! Kobieto nam chodzi o ostatnie pożegnanie się z tą osobą.... Wiem że to niezbyt piękny widok ale to jest właśnie moment w którym widzisz że to naprawdę nie sen, że tej osoby już nie ma

O to mi dokładnie chodziło.Ja rzadko się widziałam z teściem.Jego smierć była dla mnie przykrym zaskoczeniem,to stało się tak nagle.Zmarł,bo miał zawał.On nawet nie chciał jechac do szpitala,wkońcu jak się zgodził,pryjechała Erka,ale było już zapóźno.  :cry: Chciałam go zobaczyc i pożegnać się po raz ostatni  :cry:

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
Duchy
3 października 2006, 14:29
Gosiu ja prosze o szczegóły !!! Zainteresowało mnie to bardzo. I co miałaś swojego ducha???

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Duchy
3 października 2006, 14:33
...no i ja oczywiscie jak wstawałam w nocy do kibelka to musiałm sobie przypomniec ten post ...
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Duchy
3 października 2006, 14:35
tak Aniu. mój tez przyszedł..w zasadzie moja, bo na imię miała Paula..tak powiedziała..była z nami babka, która jest medium i zajmuje się takimi paranormalnymi sprawami..inaczej nawet nie wiedziałabym, jak się do tego zabrać..