e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jak sie poznaliscie ??  (Przeczytany 27458 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 11:53
Opiszcie jak to bylo .....  :)

Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 12:42
Nikt jeszcze nie opowiedzial swojej historii wiec ja bede pierwsza  :D Otoz ja i Roel poznalismy sie na wakacjach w USA pracujac na tzw. kampie (obozie dla malych dzieciakow) . Oboje studiowalismy w swoich krajach i jako studenci mielismy mozliwosc kilkumiesiecznej pracy wlasnie tam. Mimo, ze obozy rozrzucone sa po calych Stanach, tak sie zlozylo, ze oboje trafilismy do Texasu, do tego samego miejsca  :wink: Pamietam , ze gdy go zobaczylam po raz pierwszy, pomyslalam sobie "Hm, fajny chlopak, ale arogancki nie z tej ziemi!!", bo ani sie ze mna nie przywital jak wszyscy inni (to byl pierwszy dzien gdy zawitalam na oboz), ani nawet nie ruszyl tylka z fotela (siedzial przed telewizorem). Jednak gdy go w koncy poznalam, okazal sie nacudowniejszym facetem pod sloncem  :i_love_you: Jak to zwykle bywa z "wakacyjna miloscia", nie myslalam, ze to przetrwa  :wink:  Oczywiscie nie musze pisac, ze miedzy nami bylo (jest :!: )cudownie   :serce: , a minelo juz 4,5 roku  :lol: .  Po kilku miesiacach pracy, 10 dni przed powrotem do swoich krajow, wyjechalismy do Nowego Jorku (oboje marzylismy o tym, zeby zobaczy te miasto) i stamtad po 10 dniach odlecielismy do Frakfurt n.M., a stamtad juz kazdy do siebie. Codziennie dzwonil, wysylal smsy i ku zaskoczeniu wszystkich dookola kontakt sie nie urywal. Oczywiscie nie musze mowic czego sie od wszystkich nasluchalam. Bzdury typu "Daj sobie spokoj" , "To i tak nie ma sensu, dobrze o tym wiesz"  itp. Pierwszy raz (do mnie i w ogole do Polski) przyjechal na Boze Narodzenie 2000 iii...tak to sie wszystko zaczelo :-)

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 14:43
hmmm, cos nie ma chetnych do dzielenia sie na forum swoja historia milosna ..... :roll:

Offline pszczółka

  • forumowicz
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 14:54
hmmmm...Sylwia, czekamy na Ciebie :P

Twoja historia powali na nogi wszystkich - więc wszyscy zaczną pisać. :D

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 14:55
pszczolko - powali, powali, tak samo jak zareczyny  :hahaha:

 :wink:

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 15:31
hehe,ja opowiem,ale nie w tej chwili  :D

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 15:56
ja i owszem chetnie sie podziele, ale nie dzisiaj - wena tworcza zabrala sie i sobie gdzies poszla  :?

Offline pszczółka

  • forumowicz
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 16:32
zibi, to Ty coś napisz ... :)
Weżcie się w garśc Panowie. Davy, Marcus, pioteras i inni - pokażcie jacy jesteście romantyczni. :P :luzak:

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 17:18
No to biore byka za rogi  :wink: Bedzi krotko ....

My zostalismy sobie przedstawieni przez nasza wspolna kolezanke. Przez trzy tygodnie spotykalismy sie na imrezach, pogaduchach, etc (glownie w trio). Potem zostal poddany pod rozwage pomysl imprezki i seansem filmowym w tle w mieszkanku mojego meza  (nadal trio). Impreza sie skonczyla, a ja zostalam :D i tak to trwa do dzisiaj

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 20:52
jak sie poznaliśmy???

to było tak...

moja koleżanka wyjechała po studiach do pracy do zielonej góry...
pracowała w pogotowiu więc czasem ktoś chetny sie trafił albo i nie...
miała podłączone stałe łącze...nie mogła zainstalować gg więc zawsze o stałych porach w dniu jej dyzuru spotukałyśmy się na czacie na wp...

pewnego dnia na mój nick wszedł piotr i.. tak juz zostało ;)

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 23:12
no w pracy byłem cały dzien ale już nadrabiam:


hmm... rok 2000, 6 grudnia, dzień po moich urodzinach... w owym czasie byłem przedstawicielem handlowym hurtowni spożywczej i jeżdziłem po sklepach... ale jako wolny, 23 letni chłopak wpadłem na genialny pomysł: otóż stwierdziłem, że może mało ekonomiczne (ze wzgledu na mały obrót towarem) ale za to jakże intrygujące będzie odwiedzanie licealnych sklepików szkolnych  :twisted:

nie da się ukryć że na samym topie był sklepik w LO7, oczywista chodzi mi o licealistki które zawsze chętnie podejmowały rozmowę z przystojnym P.H. ;)  drugi w kolejności był sklepik w Liceum Ekonomicznym na 3 Maja... tam z kolei właścicielką była bardzo sympatyczna Kasia u której zawsze zawijałem na kawę, przy okazji zachaczając o długa przerwę aby umilić sobie kawkę widokiem młodych kobiecych ciałek ;)  
no i pewnego dnia przyszła kryska na matyska... był to właśnie wspomniany 6 grudnia, siedziałem sobie przy stoliku, rozmawiałem z Kasią gdy do sklepiku weszła Karolina... krótki rzut okiem pozwolił mi ocenić Ją jako studentkę/praktykantkę lub świeżo upieczoną nauczycielkę, no dziewczyna wyglądała bosko i zarazem bardzo kobieco... z miejsca wstałem i zagaiłem do Niej jakimś zdaniem, niestety nie pamiętam teraz co powiedziałem (myślę że Karola może pamiętać). Ona w odpowiedzi wtrąciła do zdania wyraz "Pan". Ja na to udając oburzonego odparłem: "No to że wczoraj skończyłem 23 lata nie znaczy że musisz mi mówić od razu na Pan!". Odpowiedz brzmiała: "No ja w lutym dopiero szesnaście..."
Pytanie do Was: Czy widzieliście kiedyś jak człowiekowi opada szczęka na ziemie a on sam na siada z głupią miną na krzesło? No to przegapiliście właśnie wtedy ten moment... Nie da się ukryć że to był jeden  z najbardziej szokujących momentów mojego życia... po tym jak ochłonąłem udało mi się juz tylko powiedzieć Jej do widzenia jak wychodziła ze sklepiku...

Za kilka dni w trakcie przerwy udało nam się znowu spotkać (jak się później okazało nie całkiem przypadkiem) i zaatakowałem już wtedy bez skrupułów, bo dziewczyna po prostu mnie zachwyciła. Pogadalismy chwilę, wymienilismy się numerami telefonów i wstępnie umówilismy się na kawę. No i tak to się zaczęło. Ze względu na wiek Karoli podchodziłem do tej znajomości jak pies do jeża, nie wiedziałem jak to wszystko ugryść, zdawałem sobie sprawę z tego, że to wszystko w tamtym momencie będzie bardzo trudne. Jak się okazało po raz pierwszy barierą nie do przejścia byli rodzice (do tej pory mamy wszystkich dziewczyn wręcz mnie uwielbiały). Nie mielismy możliwości spotkac się wieczorem, po lekcjach Karola też nie miała za dużo czasu, po prostu bez szans! Któregoś razu (to był chyba kwiecień) postanowiłem wziąść sprawy w swoje ręce i załatwić sprawę raz na zawsze. Zadzwoniłem do Karoliny do domu, pogadałem z Jej mamą, wytłumaczyłem w czym rzecz, że poznałem jej córkę z która chciałbym od czasu do czasu spokojnie się spotkać na kawę, czy wyjść na spacer czy do kina i zależałoby mi, żeby ona (jej mama) poznała mnie i wiedziała z kim spotyka się jej córka. Efekt był taki że jak Karolka wróciła do domu to miała straszna burę i dostała bana na jakiekolwiek wyjścia... no i jak było źle, tak stało się jeszcze gorzej... jedyne kiedy udawało nam się spotykać to podczas okienek w czasie zajęć bądź zaraz po lekcjach... potem przyszedł maj i wszystko posypało się do końca... Karola powiedziała mi że po zakończeniu roku szkolnego całą rodziną wyprowadzają się do Torunia... stwierdziłem że w sumie już gorzej byc nie może... Karolka jak miała wyjechać tak wyjechała, ja stwierdziłem że na razie dam trochę luzu, dopóki dziewczyna nie osiągnie troszkę starszego wieku, kontakt nasz ograniczał się w zasadzie do pisania listów, rzadkich rozmów telefonicznych i okazyjnych spotkań dwa razy do roku jak Karola odwiedzała Szczecin.  Tak minęło trochę czasu... Nadszedł 4 grudnia 2002 roku, zacząłem pracę w banku i stwierdziłem że teraz zacznę trochę lepiej zarabiać (ale byłem głupi tak myśląc...) więc jest okazja żeby mieć za co podróżować i by znajomość z Karoliną przerodziła się w coś powaźniejszego... zaczęły się częstsze telefony, listy prawie do drugi dzień... nadszedł styczeń, a dokładniej 18 stycznia (piątek), wyjeżdzałem na szkolenie kasowe do Kalisza które trwało do soboty. W sobotę zamiast wracac ze wszystkimi do Szczecina obrałem kierunek na Toruń i wieczorem znalazłem się w tym mieście a na dworcu czekała na mnie już Karola... tamtą noc spędziliśmy razem... po raz pierwszy...

teraz 19 mamy Naszą prywatną rocznicę (no mało już prywatna bo o tym właśnie się dowiedzieliście...)  chyba Was nie zdziwi to że w środę jadę do Torunia  :oops:

a tak na marginesie to w piątek mam studniówkę (Karolina w Toruniu jest w pięcioletnim technikum ekonomicznym więc maturę zdaje dopiero w tym roku... Moje Kochane 20letnie szczęście...)

a co dalej? to już mniej więcej się orientujecie, po maturze K przyjeżdza na studia do Sz-na, zamierzamy razem zamieszkać a w przyszłe wakacje... hmmm... jeszcze mnie czekają zaręczyny... zastanawiam się nad terminem...


no tak, sorki za zbytnią rozciągłość ale tak to jest jak człowiek ponad 5 lat pisał pamiętnik...

Offline Agami

  • forumowicz
Jak sie poznaliscie ??
17 stycznia 2005, 23:57
Fajna historia. Ale zdziwiło mnie, ze Wy nawet jeszcze zaręczeni nie jesteście  :shock:  A Karolina wie o Twoich planach? A jej rodzice?
A tak poza tym to nie wyobrażam sobie takiego związku na odległość i tak rzadkich spotkań. Macie szczęście, że Wasz związek przetrwał.

Offline Agami

  • forumowicz
Jak sie poznaliscie ??
18 stycznia 2005, 00:19
A teraz moja historia. Tylko uprzedzam, że nie mam talentu literackiego  :?

No więc... Miałam taki okres w zyciu, że poszukiwałam jakby to powiedzieć... drogi życiowej. Najpierw interesowały mnie różne subkultury (nawet sama byłam czymś ala hipppi  :wink: ) , a później zaczęłam się interesować religią i doceniłam katolicyzm. W 1999 r. zapisałam się do KSMu (Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży). Tam poznałam wielu fajnych i wcale nie nawiedzonych ludzi. Między innymi Marcina. Wtedy wydawał mi się takim grzecznym chłopczykiem, w ogóle nie patrzyłam na niego jak na faceta, zwłaszcza, że jest młodszy :D Lubiłam go, ale nie przyjaźnilismy się jakoś specjalnie. Chociaż zaprosiłam go nawet na swoją 18-stkę :) Spędzaliśmy też razem wakacje 2000, ale w duzym gronie osób.
Potem coś zaczeło się sypać i nasza grupa się rozleciała. Straciłam prawie całkiem z Marcinem kontakt, który odnowił się dopiero, gdy moja koleżanka z klasy zaprosiła go na studniówkę. Później widzieliśmy się kilka razy, a w wakacje 2001 zaprosiłysmy go z przyjaciółką nad morze.
To była działka znajomej rodziców Anki. Pojechaliśmy tam pod namioty w 6 osób (3 dziewczyny i 3 facetów). No i tam się wszystko zaczęło. Najpierw zaczęliśmy dużo ze sobą rozmawiać, zwierzać się sobie z problemów. Okazało się, że świetnie się rozumiemy, po tygodniu bylismy już właściwie najlepszymi przyjaciółmi. Pewnego dnia stwierdzilismy, że podzielimy się w pary i pojedziemy stopami do Gdańska. Ja oczywiście byłam z Marcinem. W czasie tej wycieczki wziął mnie za rękę i tak się trzymamy do dzis.  :D
A ksiądz, który prowadził nasz KSM za 2 miesiące udzieli nam ślubu :)

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
Jak sie poznaliscie ??
18 stycznia 2005, 00:53
Cytat: "Agami"
Fajna historia. Ale zdziwiło mnie, ze Wy nawet jeszcze zaręczeni nie jesteście  :shock:  A Karolina wie o Twoich planach? A jej rodzice?
A tak poza tym to nie wyobrażam sobie takiego związku na odległość i tak rzadkich spotkań. Macie szczęście, że Wasz związek przetrwał.


a po co mieliśmy się spieszyć? Karola za miesiąc kończy 20 lat dopiero, zdążymy się zaręczyć, ważniejsza jest teraz matura :). Jeśli chodzi o związek na odległość... powiem Ci szczerze od początku czułem że to jest TA KOBIETA... i wiedziałem że będę w stanie poczekaj na Nią nawet kilka lat :)  Jeśli chodzi o spotkania, to od tych dwóch lat, kiedy to jesteśmy już na całkiem poważnie ze sobą, widujemy się średnio 1-2 razy w miesiącu, dajemy radę, zwłaszcza że mamy już "z górki", zaledwie pół roku...
u nas było inaczej niż w Waszym przypadku, obydwoje czuliśmy to, że kiedyś będziemy razem i to była/jest tylko kwestia czasu  :tak_2:

Offline Agami

  • forumowicz
Jak sie poznaliscie ??
18 stycznia 2005, 10:38
Nie dziwi mnie, ze się nie zaręczyliscie po tylu latach spotykania się, bo rzeczywiście tez uważam, ze teraz dla Karoliny najważniejsza jest matura. Zdziwiłam się tylko, bo jestes stałym bywalcem na forum weselnym, choć do slubu masz jeszcze mnóstwo czasu  :wink: Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że żenisz się w lecie. Jakoś słobo doinformowana jestem  :?

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
Jak sie poznaliscie ??
18 stycznia 2005, 11:07
hihi, wszystkie terminy są w odpowiednim miejscu widoczne, a fakt żenimy się w lecie, ale 2006, chociaż po ostatnich "zawieruchach" nie jest powiedziane że będzie skromne przyjęcie latem, ale tego roku ;)

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Jak sie poznaliscie ??
20 stycznia 2005, 16:48
Kochani co z Wami?? :?:  Czekamy na opowiastki o Waszej wielkiej Milosci:!:  i doczekac sie nie mozemy  :tak_smutne:

pioteras, marcus, artip,odyseusz i reszta panow :biczowanie:

asiek (obiecalas,czekamy cierpliwie), aniac, pszczoleczko, marzenki i inne niewiasty :!:  :!:

Offline aniac

  • entuzjasta
Jak sie poznaliscie ??
20 stycznia 2005, 19:21
to ja w duzym skrocie, sesja,sesja, sejsa i terminy projektow gonia!

ale na przeczytanie waszych "opowiadan" mialam czas :)

wiec, my poznalismy sie w sierpniu 2000roku, bylo to w jednej ze szczecinskich dyskotek, ja przyjechalam z biwaku nad jeziorem zeby spotkac sie z koleznaka i jak zwykle poszlysmy gdzies potanczyc i wypic cos dobrego :)
przeszlysmy kilka pubow i dyskotek, ale to byl wtorek wiec malo ludzi bylo wiec ciagle zmienialysmy lokale....
no i tak trafilismy do TEJ disco:)
tam siedzial jakis lokowany, wielki chlop i sie do mnie usmiechal! powiedzialam mu zeby sie tak nie gapil, a on do mnie po angielsku, ze moj angielski byl na kiepskim poziomie poprosilam kolezanke o pomoc, no i ona przepadla! zagadala sie z nim i zostalam sama....ale tam obok przy barze siedzial jeszcze jakis slodki mlodzieniec, wiec idac do toalety powedzialam "hi" no i juz odesjsc od siebie mi nie dal....
okazalo sie ze oni przyjechali na jedna noc do Sz-na bo byli przy granicy PL-D, i z ciekawosci przyjechali do Polski. Zostali kilka dni dluzej.....pozniej Maikel przyjechal jeszcez raz i jeszcze raz i jeszcze raz, pozniej byly wspolne swieta (ja pojechalam do Holandii), pozniej zrobil mi niespodzianke i 3h przed studniowka przyjechal po mnie w garniturze i z kwiatkami....no poprostu wtedy zostalam juz sprzedana!!

ota nasz historai, ktora ciagnie sie juz ponad 4 lata.

nikt mi nei powie ze milosc na odleglosc nie ma szans, jestesmy na to doskonalym przykladem, ze milosc przezwyciezy wszytko!
teraz widujemy sie raz na 4 tyg, czesciej ja jezdze do Holandii bo Maikel pracuje i nie moze soebie pozwolic na tak duzo wolnego.

aktualnie szukamy naszego wspolnego domku do ktorego wprowadzimy sie po slubie, ja przeprowadzam sie do Holandii.

mam nadziej ze cos z tego zrozumieliscie, bo ja dzis strasznie zmeczona jestem i juz nawet myslenie i pisanie przysprawia mi trudnosci :)

pozdrawiam

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Jak sie poznaliscie ??
20 stycznia 2005, 23:00
Hmmm....

Otóż poznaliśmy się w 1998 roku, we wrześniu. Poznali nas ze sobą kolega i moja przyjaciółka(którzy wówczas byli razem). Wybierali się do Szczecinka na balety do knajpy, w której ja kiedyś dobrze się bawiłam i bardzo chciałam tam pojechac zobaczyć zmiany. Ponieważ mój mąż był głównym kierowcą (garbusa oczywiście), to musiałam jego zapytać o zgodę i czy mają wolne miejsce..... No i byłó...
Wówczas sobie przypadliśmy do gustu, mile spędziliśmy czas... ale rano (jak mnie odwozili do domku) pożegnaliśmy się i zupełnie bez zobowiązań pożegnaliśmy się, dziękując za wspólną zabawę. Nikt wówczas nie myślał o niczym poważnym, ale... zapamiętaliśmy tę chwilę bardzo dokładnie  :D

Potem dopiero przed samym Sylwestrem spotkałam kuzyna mojego męża i on zaprosił nas (mnie i przyjaciółkę) na Sylwestra między innymi z udziałem mojego męża.

No i od tego Sylwestra jesteśmy razem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i każdego Sylwestra jesteśmy razem( chociaż mój mąż zawsze tej nocy pracuje  :cry: ).

Przyjechał po pół roku za mną do Szczecina, gdzie rozpoczął studia (ja już studiowałam) i ..... zostaliśmy małżeństwem!!!!
to tyle  8)

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Jak sie poznaliscie ??
23 stycznia 2005, 14:16
Ja z moim Tomkiem poznaliśmy sie 1 lutego 2003 roku.
Wybrałam się z koleżankami z pracy na dyskotekę - zaczęły się ferie. Byłyśmy już "wesołe", bo przed baletami uraczyłyśmy się napojami wyskokowymi w moim mieszkanku. Humorki super ale...było już po 22:00 i nigdzie na baletach nie było już miejsca.... Zimno, mroźno, śnieg a my w kusych spódniczkach kursowałyśmy od lokalu do lokalu. Powoli traciłyśmy cierliwość  :cry:  Aż w końcu trafiłyśmy na balety! Zostałyśmy uratowane przed niechybny zamarznięciem  :lol: I tam właśnie poznałam Tomka - kolegę jednej z koleżanek! Bawiliśmy sie całą noc i zawrócił mi w głowie. Niestety rano nie pamiętałam jak dokładnie wygląda mój ukochany  :lol: Zadzwonił i mieliśmy sie spotkać a ja zastanawiałam sie, jak to będzie kiedy go nie poznam. Całe szczęście obyło się bez "wpadki". Poznałam go od razu! Od tamtej pory jesteśmy razem! Z mojej strony była to miłość od pierwszego spojrzenia. On musiał chyba do tego uczucia dojrzeć....

Offline Rain

  • nowicjusz
Jak sie poznaliscie ??
24 stycznia 2005, 00:52
Ja swojego meża poznałam w LO tylko ja byłam klase nizej ... połowe dziewczyn z mojej klasy podkochiwało sie w Pawle (nosił długie blad włosy ) :roll: chodził w skórzanych spodniach no poprostu ful wypas  :lol: Znalismy sie tylko z widzenia ...On zreszta przez całe Liceum miał stała dame swojego serca wiec nic nawet nie działaliśmy wobec siebie ...chociaż bardzo mi sie podobał ...zreszta ja sie w  miedzy czasie zakochałam ...tak mineły nam lata liceum ...potem mój zwiazek sie rozpadł ...Moja koleżanka zaczeła sie spotykac z Pawła kolega a ja na te spotkania chodziłam jako przyzwoitka Paweł tez robił za przyzwoitke wiec w pewnym momecie zaczelismy sie niezle bawic  :D i po dwóch tygodniach jako przyzwoitki zaczelismy spotykac sie prywatnie a po10 miesiacach bylismy juz małżestwem ...a zwiazek naszych "swatek" nieprzetrwał ...i dobrze bo karzdy z nich znalazł swoje prawdziwe miłosci

Offline madziula 22 Kobieta

  • użytkownik
Jak sie poznaliscie ??
15 lutego 2005, 17:10
A u mnie był bardzo prozaicznie... poznaliśmy sie w pracy-ja pracowałąm na parterze-on na piętrze i musial przechodzić obok mnie codziennie... przechodził, zagadywał, zbliżał sie do mnie niepostrzeżenie...ja byłam wtedy w innym zawiązku z obcokrajowcem, który doprowadzał mnie do szału swoją zazdrością...i żaliłam sie Adamowi na tamtego.w końcu po kolejnej awanturze o byle co(zapewne ze na kogos spojrzalam na ulicy nie tak) Madżit(ten obcokrajowiec) tak mi zbrzydł, że umówiłam sie z Adasiem( a nigdy nie umawiałąm sie z innymi chłopakami będąc z M.).I tak mnie oszolomiło jego podejście do mnie, ze zerwałam z tamtym.I nie żałuje ani sekundy-zwłąszcza, że tamten wystawił mi walizke za drzwi  i nie miałąm sie gdzie podziac.(a niby tak mnie kochał strasznie)Adas po mnie przyjechal, zapakował moje graty do swojego auta, potem do swojej szafy i tak juz zostało.
traktuje mnie tak, jak zawsze o tym marzyłam, jesteśmy partnerami- nie jestem jego własnością i dajemy sobie przestrzeń będąc jednocześnie tak blisko, jak tylko można ze sobą być.
i tak już prawie dwa lata....

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
Jak sie poznaliscie ??
16 lutego 2005, 10:59
No cóż nasza histroia jest taka:
Mój ukochany pracował w radiu a ja akurat zadzwoniłam, żeby kogoś pozdrowić...Po krótkiej rozmowie poza anteną zaprosił mnie do radia. Ja nie myśląc pojechałam...i tak to się zaczęło. Nasza miłość trwa już siedem lat  :D

Offline Marta&Tomek

  • użytkownik
;-)
17 lutego 2005, 14:55
A u nas.... no cóż...pewnego letniego dnia jechałam autobusem .... z moją wtedy sympatią .... a ON siedział sobie cichutko i patrzył. Poźniej spotkaliśmy się w sporym gronie naszych wspólnych znajomych (bo jak się okazało takich nieliśmy :-) na (jak się później okazało) zaaranżowanym spotkaniu w restauracji. Oboje przyszliśmy nie sami. Ale trafiło nas. to znaczy mnie, bo ON poczuł to już w autobusie. Nasze związki były już dość zaawansowane - takie z planami na przyszłość, lecz to co zaiskrzyło między nami nie dało się porwnać z niczym innym nigdy w życiu. Poprostu wiedzieliśmy. I już. I niebyło siły, nie było mocnych. A poźniej były już tylko kwiaty dla mojej mamy i koniak dla mojego taty z przeprosinami  za zamieszanie od sprawcy całego zamieszania i oczywiście próby przypodobanie się JEGO i moim rodzicom. Ale nie dalo rady inaczej. NIE UCIEKNIESZ MIŁOŚCI. Później Zamieszkaliśmy razem i a 17-09-2005 przysięgać sobie będziemy przed Bogiem naszą wielką miłość.

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Jak sie poznaliscie ??
17 lutego 2005, 16:46
Ja z moim Tomkiem znamy się już jakieś trzy lata, z tym, że na początku była to tylko taka znajomość służbowa. Razem pracujemy w jednej firmie. On jest u nas informatykiem i dwa razy do roku przychodził nam instalować nowe wersje programów. Ale wtedy w ogóle mnie nie interesował, a wręcz przeciwnie czułam do niego niechęć. Wszystko zmieniło się w marcu zeszłego roku. Wzięłam od niego nr gadu i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i to dość intensywnie. W ciągu 3 miesięcy bardzo dobrze się poznaliśmy i zaprzyjaźniliśmy. Zaczęły się też wspólne spacery, odwiedziny w domu i seanse filmowe.
W tym czasie mój domowy komputer był w nieładzie i brakowało mi obudowy. Tomek wziął sobie za punkt honoru doprowadzić go do ładu. Postanowił kupić mi obudowę. A zakup ten połączył z zakupem mojego ulubionego męskiego zapachu. Tego samego dnia ja wybrałam się do centrum z mamą na zakupy. Jako, że Tomuś nie był pewien czy aby na pewno dobry zapach wybrał latał biedny z tą obudową przez pół miasta tam i z powrotem. Wtedy zrozumiałam, że mu bardzo zależy i postanowiłam dać mu szansę. Następnego dnia (to był 01.06.04) przyszedł do mnie z obudową wypachniony "czarnym adidasem". Od tego dnia jesteśmy parą. 2 tygodnie później już ustalaliśmy datę ślubu, a w lipcu zarezerwowaliśmy salę i orkiestrę. Zaręczyny odbyły się w październiku w Delicjach (gdyńska cukiernia) i były dla mnie ogromną niespodzianką.



Offline Kornelia Kobieta

  • użytkownik
Jak sie poznaliscie ??
17 lutego 2005, 18:51
Ja i mój Piotrek poznaliśmy się na urodzinach wspólnych znajomych. Poźniej były różne wypady z całą grupą. Piotrek od początku był mną zaineresowany. Ja na początku nie zwracałam na niego wiekszej uwagi a później zaczęłam się z nim spotykać bo akurat nie miałam nic lepszego do roboty. Wiem że to może brzmi okrutnie ale tak było. Ale nie trzeba było długo czekać jak i mnie dopadła strzała Amora. Jesteśmy ze sobą prawie 5 lat, a od 4 mieszkamy razem. Niestety ostatnio nie za często się widujemy bo ja jestem obecnie w Holandii ale od czego jest internet  :D
Mam nadzieje ze jeszcze przed ślubem Piotrek dołączy do mnie i już nic nie stanie nam na drodze do pełni szczęścia.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Jak sie poznaliscie ??
18 lutego 2005, 10:53
My poznaliśmy się przez internet :D , tak nam się super rozmawiało, pomimo że nie widziałem jej miała taką magoczną siłę przyciągania. Zaproponowałem spotkanie, zgodziła się. Jak ją zobaczyłem jak wysiada z tramwaju, oniemiałem :shock:  ależ piękność!!
Potem kawiarnia, pogaduchy.... za jakiś czas znowu się spotkaliśmy, poszliśmy do kina i tak jakoś czas nam płynie razem :) . Był tez i okres testu gdy moje kochanie wyjechało na 3 miesiące z Polski, baliśmy się tego czy przetrwamy bo znaliśmy się 4 miesiące dopiero :) ale udało się, to była i jest najprawdziwsza miłość. Przez 3 miesiące jej nieobecności poznaliśmy się lepiej niż przez 4 poprzednie :D kontaktując się tylko mailowo i przez GG. Oboje wiemy że należymy do siebie, zaręczyny były w styczniu, czekamy na ciąg dalszy ;)

Offline bozena

  • użytkownik
Jak sie poznaliscie ??
4 kwietnia 2005, 18:37
My rowniez poznalismy sie przez Internet :D Pomogla nam pewne forum i kolezanka, za ktorej namowa moj luby trafil na to forum :) A od tej pory wszystko toczy sie bardzo szybko :D

Moni ty mnie zaskoczylas, ze z Piotrem tez sie poznaliscie przez neta  :shock:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Jak sie poznaliscie ??
5 kwietnia 2005, 14:32
Ja i Rafał znamy się od piaskownicy, ponieważ mieszkamy obok siebie na jednym osiedlu! Jesteśmy sobie bliscy od około 7 lat! A jesteśmy ze sobą 3 latka (właśnie wtedy dojrzeliśmy, aby być razem)! W zeszłym roku w Walentynki mieliśmy zaręczyny, a przyszłym roku 12.08.2006 bieżemy ślubik i jestem z tego powodu bardzo zadowolona i szczęśliwa!   :serce:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Jak sie poznaliscie ??
5 kwietnia 2005, 15:03
Ja z moim Markiem poznałam się w Mielnie na baletach (trzeba poznać Mielno w sezonie, żeby zrozumieć jak ono wtedy tętni życiem).Są tam ludzie z całej Polski. Mój ukochany jest ze Słupska(pracuje w Gdyni), a Ja wtedy mieszkałam w Koszalinie. Pojechałyśmy tam wtedy z koleżankami z pracy sie pobawić, a on był z kolegami.Na poczatku zresztą podobała mu sie moja koleżanka. Ale tak naprawde to ja go "wyrwałam". I tak jeździ do mnie z Gdyni najpierw do Koszalina a teraz do Szczecina. Daje zarobić PKP. :lol: