e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: mama a praca  (Przeczytany 2354 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
mama a praca
22 Września 2006, 08:54
zainspirowała mnie jedna z naszych koleżanek, która namietnie wypytywana jest o plany macierzyńskie kiedy jest na rozmowach o pracę..

http://zdrowie.onet.pl/1360586,2041,0,1,,mity_o_pracy_mlodych_mam,psychologia.html

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 1
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
mama a praca
22 Września 2006, 09:02
I co z tego, i tak stereotypy wygrywają....nadal :|


Najlepiej byłoby sobie wydrukować i wysłac do każdeg pracodawcy, do którego idzie się na rozmowę :mrgreen:

Offline .:Anka:. Kobieta

mama a praca
22 Września 2006, 09:24
Cytat: "Maja"
Najlepiej byłoby sobie wydrukować i wysłac do każdeg pracodawcy, do którego idzie się na rozmowę

dokładnie tak!! :mrgreen:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 1
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
mama a praca
22 Września 2006, 09:27
Zauważyłam też, że wbrew pozorom to mężczyźni są bardziej wyrozumiali niż kobiety przyjmujące do pracy. Teoretycznie powinno być odwrotnie - nie wiem co to jest, "babska zawiść", czy jak? :roll:

mama a praca
22 Września 2006, 09:42
jak szłam na pierwszą w życiu rozmowę, miałam już na palcu pierścionek zaręczynowy, który też ma formę obrączki. Dyrektor rzucił tekstem tonem wścibsko-wrednym:
"widzę, że nie wspomniała pani w c.v., że jest pani mężatką, a obrączkę widzę..."  :shock:
strasznie się zdenerwowałam, ale zimno burknęłam, że to nie jest obrączka. Przepracowałam tam ponad rok i 3 miesiące przed ślubem uciekłam do innej firmy. Tamtej nawet nie zawiadomiłam o ślubie. A co tam...  :evil:

koleżanka z tamtej firmy miała 2 małych dzieci i przy każdej okazji jej to wypominano! Szok! Teraz zastanawiam się jak ja ten rok tam wytrzymałam!

Offline Tajusia Kobieta

mama a praca
22 Września 2006, 10:02
Chyba ta babska zawiść jednak... a to smutne bo przecież szefowa też pewnie przechodziła albo będzie przechodzić przez to więc powinna zrozumieć :(

W moim przypadku zaraz po studiach wyszłam za mąż i zaczęłam poszukiwania pracy - ciężko było, żebyście widzieli miny jak się dowiadywali że jestem młodą mężatką - brakowało tylko takiej chmurki nad głową w stylu : STOP zaraz będzie dziecko i przez 9 m-cy nie bezie pracować ani jej nie zwolnię  :twisted:

Teraz też zbliza mi się termin podpisania następnej umowy (mam nadzieję że na stałe) i coraz częściej jestem wypytywana  o macierzyństwo niby to takie żartoblwe zagadywania ale jednak ...  :|

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
mama a praca
22 Września 2006, 10:07
sa plusy i minusy bycia pracownica..

minus - patrza na ciebie przez pryzmat dziecka a plus- będąc na zwolnieniu lekarskim płaca 100 a potem 80 ( czy 70%) procent pensji

będąc na włąsnej działalności

plus- sama sobą rządzisz.. chcesz to  zaciążasz nie chcesz - to twoja sprawa

minus - przy zwolnieniu lekarskim - zapłaca jedynie 620zł nie zaleznie od zarobków sprzed ZLA..

znaczy się.. jak nie pracujesz to nie masz kasy..  :twisted:

Offline Mariolka Kobieta

mama a praca
22 Września 2006, 10:19
Cytat: "Tajusia"
Teraz też zbliza mi się termin podpisania następnej umowy (mam nadzieję że na stałe) i coraz częściej jestem wypytywana o macierzyństwo niby to takie żartoblwe zagadywania ale jednak ...

polska rzeczywistość.I dziwią się, że niż demograficzny jest.Niech pozwolą matką wracać do pracy.A mnie osobiście wydaje się,że taka matka jest nawet lepszym pracownikiem.Bo odpowiedzialna i wie,że musi na utrzymanie rodziny zarobić.To na trochę dłużej miejsce zagrzeje.

mama a praca
22 Września 2006, 11:31
Cytat: "Mariolka"
Bo odpowiedzialna i wie,że musi na utrzymanie rodziny zarobić.


zgadzam się w 100%!

Tajusia, a jakie macie klimaty w pracy? Ja teraz bacznie obserwuję reakcje na dwie ciąże u nas w firmie i muszę przyznać, że jest dobrze  :) V-ce prezes nawet podpytuje czy pomóc, bo jego żona niedawno rodziła i zna świetnego lekarza  :) W prawdzie ja jestem dość młodym pracownikiem w tej firmie (niewiele ponad rok), ale myślę, że nie byłoby problemów  :D

Offline .:Anka:. Kobieta

mama a praca
22 Września 2006, 11:32
to mój szef jest jakimś fenomem - moją koleżankę (27lat) sam namawia do szybkiego urodzenia dziecka a jak ja mu powiedziałam, że może się liczyć z moją ciążą to powiedział - ok, jesteś w takim wieku, rozumiem.
Może ma takie podejście, bo do tej pory 3 dziewczyny z biura urodziły; dwie pracowały do końca; jedna była na zwolnieniu (szpital i podtrzymanie ciąży) więc żadna tak naprawdę nie "nadużyła" zaufania pracownik - szef. I to mnie cieszy. :P

rybkawiedenka

  • Gość
mama a praca
22 Września 2006, 11:33
Ja tez sie chwilami zastanawiam jak to bedzie u mnie...pracuje tutaj od lutego, gdybym byla w ciazy (ciagle brak pewnosci) to chcialabym pracowac jak najdluzej, potem chwila wolnego i do pracy. Mam umowe do maja 2008, chcialabym miec gdzie wrocic po porodzie....

Offline s.aga Kobieta

mama a praca
22 Września 2006, 17:12
Cytat: "Anusia-szczecin"
to mój szef jest jakimś fenomem -

Gratuluję szefa. Widac są jeszcze porządni ludzie na tym świecie. :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
mama a praca
22 Września 2006, 17:29
Cytat: "s.aga"
Widac są jeszcze porządni ludzie na tym świecie.



aj są są.. wielu takich jest ale żadko się o nich mówi.. widzi się głównie tych be...


moja mama też nie robiła problemów cieżarówkom ( sama pamiętała jak jej było cięzko kiedy męczyła isę w pracy + ja malutka i magda w brzuszku)  dopóki jedna z nich mamy nie okradła na ponad 12 tyś...

mam miała sklep z ciuszkami dla dzieci  ( do chrztu, komunijne i takie normalne dla dzieciaczków).. laska zaszła i wyniosła mamie częśc towaru.. 12 tys.. pomyslmy.. w sklepie  śpioszki kosztują 12,50 ( tyle ostatnio zapłaciłam) to ile ona tego wyniosła??? ciuszków na kilka lat  :twisted:

od tamtej pory mama zatrudnia tylko kobiety kole 40 w góre...  :roll:

Offline s.aga Kobieta

mama a praca
22 Września 2006, 17:46
to bardzo przykre co spotkało twoją mame. jak widać niktórzy ludzie sumienia to raczej nie posiadają  :x

mama a praca
22 Września 2006, 18:48
Cytat: "monia"
to ile ona tego wyniosła??? ciuszków na kilka lat


 :shock: modniaste dziecko, codziennie inne ubranko!
albo chciała na własne konto pohandlować  :evil: masakra!

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
mama a praca
22 Września 2006, 19:00
albo albo..

pogineły ciuszki w róznych rozmiarach.. to było kilka latek temu.. były tez nizsze ceny ale ogólna kwota się zgadza..

niestety kasa jest niedoodzyskania..  ona jest bezrobotna zas mąz jest jedynym zywicielem rodziny.. nie mają z czego zciągac pomimo wyroku..  :?

mama a praca
22 Września 2006, 19:06
:( sama sobie nagrabiła, bo gdyby nie kradła pewnie nadal pracowałaby u Twojej mamy, a Twoja mama nie miałaby bezsensownych strat. A 12 tys. piechotą nie chodzi  :evil:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
mama a praca
22 Września 2006, 19:17
Cytat: "PumoRi"
A 12 tys. piechotą nie chodzi


dokąłdnie tyle wydałam na wszystkie badania, zabieg i leki... dokładnie tyle  :roll:

mama a praca
22 Września 2006, 19:28
no coment  :|

Offline Mariolka Kobieta

mama a praca
23 Września 2006, 16:08
kradną wszędzie.W Szczecinie byłam kierowniczką w sklepie z odzieżą i pomimo kamer dziewczyny strasznie kradły.I jak jej szef pokazał na filmie,że ukradła kasę, to po prostu sobie wyszła nic nie tłumacząc

Offline demka Kobieta

mama a praca
23 Września 2006, 18:15
Cytat: "Mariolka"
kradną wszędzie.W Szczecinie byłam kierowniczką w sklepie z odzieżą i pomimo kamer dziewczyny strasznie kradły.I jak jej szef pokazał na filmie,że ukradła kasę, to po prostu sobie wyszła nic nie tłumacząc

szok...

ja jeszcze pracy nie szukam, na razie muszę skończyć studia (zaczynam IV rok), Dzidzia, jak skończe studia, będzie miała juz 1,5 roczku. Moja mama będzie juz chyba na emeryturce, także z dzieckiem mi pomoże, a ja...mam nadzieję, że znajdę cosik dla siebie...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Mariolka Kobieta

mama a praca
23 Września 2006, 20:20
Cytat: "demka"
Moja mama będzie juz chyba na emeryturce, także z dzieckiem mi pomoże, a ja...mam nadzieję, że znajdę cosik dla siebie...

będzie dobrze.Na razie się tym nie martw...

Offline demka Kobieta

mama a praca
23 Września 2006, 21:52
Cytat: "Mariolka"
Na razie się tym nie martw...

na razie się nie martwię, ale jak czytam to wszystko, o stosunku do młodych mam to aż mi ciarki po pleckach chodzą...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline martulka Kobieta

mama a praca
24 Września 2006, 19:59
Ja za 3 tygodnie wracam do pracy. Brrr aż mam ciarki na samą myśl. Oj będzie ciężko :(

Offline demka Kobieta

mama a praca
24 Września 2006, 21:34
Cytat: "martulka"
Ja za 3 tygodnie wracam do pracy. Brrr aż mam ciarki na samą myśl. Oj będzie ciężko

faktycznie, tyle czasu z maluszkiem, a teraz trzeba małego oddać w czyjeś dobre ręce... Ciężko będzie, ale wytrwasz...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline ela Kobieta

mama a praca
24 Września 2006, 21:42
Cytat: "martulka"
Ja za 3 tygodnie wracam do pracy. Brrr aż mam ciarki na samą myśl. Oj będzie ciężko

Tez sie boje powrotu do pracy :( Juz  teraz siedze w domku 3 miesiace i amm lenia jak cholera , a potem jak już będzie maluszek to bedzie jescze gorzej .

Offline Tajusia Kobieta

mama a praca
25 Września 2006, 08:59
--> PumoRi ciężko stwierdzić jakie klimaty, niby zespół strasznie młody, duża międzynarodowa firma ale jak bedzie w rzeczywistości trudno powiedzieć, zwłaszcza że nie ma tu obecnie żadnych kobiet w ciąży ani chyba się nie zanosi  :| jedynie facety zostają tatusiami ale ich żony tu nie pracują.

--> Monia  ale głupia sprawa, zatrudniasz kogoś, dajesz mu środki do życia a ta osoba taki numer Ci wykręca, cięzko potem zaufać ponownie  :x  na taką kasę naciągnąć  fuuuj :x

--> Demka to w zasadzie będziesz w komfortowej sytuacji  :lol: po studiach, dzidzia z mamą, przyszły pracodawca będzie zadowolony  :twisted:

--> Martulka trzymam mocno kciuki za udany powrot do pracy  :mrgreen:

mama a praca
25 Września 2006, 10:07
Cytat: "martulka"
Ja za 3 tygodnie wracam do pracy. Brrr aż mam ciarki na samą myśl. Oj będzie ciężko

Ostatnio sobie myślała, że nie chciałambym wracac do pracy zaraz po macierzyńskim. Nie mogę sobie wyobrazić tego momentu jak zostawiam takie małe dzieciatko w domciu...nawet z babcią. A co z karmieniem piersią ? Bardzo cchiałambym zostać z dzidzią aż do momentu jak skończy roczek...tylko problemem jest kasa. Bo na zasiłek wychowawczy (który nota bene wynosi niewiele) raczej się nie zzałapię.
oj, ciężki ten los mają kobiety....

Offline ela Kobieta

mama a praca
25 Września 2006, 10:18
Strasznie to niesprawiedliwe :(
Treaz siedze w domu od 3 mieisecy i sie obijam a potem jak juz urodze dziecko to bede musiała wracac do pracy :(
Czasami zazdroszcze mamom któe są bezrobotne i moga spedzac cały czas ze swoimi niuniami "ale tylko tego zazdroszcze"

Offline Tajusia Kobieta

mama a praca
25 Września 2006, 10:35
Biedna jesteś Elu że musisz tak szybko wracać do pracy  :?  pewnie każda mama chciałaby posiedzieć trochę w domu z dzieckiem, zwłaszcza że przez 9 m-cy była z nim przez cały czas 24h na dobę  :|
Czasami warto się porządnie zastanowić czy nie da się znaleźć jakiegoś rozwiazania żeby posiedzieć trochę z maleństwem, wiadomo że mniej pięniędzy ale może przez te kilka miesięcy wystarczy albo rodzinka pomoże bo dla dziecka ten czas spędzony z mamą na początku jest taki ważny - nic go nie zastąpi  :( chyba że kochający tata  :mrgreen: