e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Czy ja coś robię nie tak??  (Przeczytany 8554 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Czy ja coś robię nie tak??
21 września 2006, 19:38
Cześć. Postanowiła was spytać o radę, bo po ostatniej rozmowie w sprawie pracy kompletnie się pogubiłam. Przed ślubem problemem dla pracodawcy były moje studia (mimo że zaoczne). Po ślubie odbyłam półroczny staż i gdyby nie to że w firmie nastąpiły ogromne zmiany, miała bym pracę. Obecnie gdy juz zostanę zaproszona na jakąś rozmowę, słyszę pytanie "a kiedy dziecko pani planuje, bo widzę że młoda mężatka". Oczywiście bardzo bym chciała mieć już takigo maluszka w domu :), ale wydaje mi się że to poważna decyzja więc poza wielkimi chęciami przydał by się też jakiś "zastrzyk finansowy". Czy wy może miałyście też takie problemy z znalezieniem pracy ?? Czy tak poprostu urządzony jest świat.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Czy ja coś robię nie tak??
21 września 2006, 21:27
lege artis nikt nie ma prawa pytać ciebie o dziecko i warunkowac przyjęcia ciebie do pracy rodzajem odpowiedzi jaka udzielisz.. to twoja prywatna sprawa ..

niestety realia sa inne..

nic .. tylko kłamac, ze koło 30tki..  albo mówic, ze z powodów zdrowotnych nie możesz mieć dziecka..   :roll:

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
Czy ja coś robię nie tak??
21 września 2006, 21:59
Wiesz niestety to jest tak, ze faktycznie masz nieciekawy moment na szukanie pracy. Zalezy jeszcze o jaka prace chodzi ale ogolnie troche rozumiem tych pracodawcow. Moze nie spodoba sie to, co napisze ale naprawde jest mnostwo dziewczyn, ktore niestety popracuja tydzien albo miesiac i zachodza w ciaze..  dobrze, jezeli moze i chce pracowac podczas tych miesiecy oraz jezeli wroci po macierzynskim ale na ogol trzeba szukac juz zastepstwa..  Wiem, ze jest wiele czy nawet wiekszosc firm, ktore nie dbaja za bardzo o prawa pracownikow, a kobiet w szczegolnosci ale czasami to wlasnie pracodawca jest w tej gorszej sytuacji i czuje sie oszukany. Sama mam wiele kobiet wsrod pracownikow i podczas rozmowy kwalifikacyjnej nie zadaje takich pytan ale po roznych doswiadczeniach jest zawsze w takim przypadku jak Twoj chwila zastanowienia. Czasami pomysl czy nie lepiej jesli sama powiesz jak wygladaja Twoje plany w tym wzgledzie? Wiem, ze w pracy nigdy nie ma "odpowiedniego" momentu na ten okres w zyciu ale warto pomyslec tez jak to wyglada z tej drugiej strony.... Sa przypadki, kiedy zatrudniam przedstawiciela handlowego i dziewczyna po miesiacu jest juz w ciazy co wyklucza ja calkowicie z pracy bez mozliwosci jakiekolwiek sprawdzenia sie i wyrobienia klientow, opinii.. itp, ale z kolei jezeli w ciaze zachodzi osoba, ktora jest dobra w tym co robi potrafi przekazac i przeorganizowac obowiazki, po powrocie z macierzynskiego ma swoje stanowisko..  Troche sie rozpisalam ale naprawde nie wszyscy pracodawcy sa z zasady zli, musza po prostu brac pod uwage tez dobro firmy.
Najlepiej zastanow sie po prostu jakie masz plany na najblizsze lata i powiedz o tym na rozmowie..

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Czy ja coś robię nie tak??
22 września 2006, 10:13
Wiadomo dobro firmy najważniejsze. Zapewne mając firmę też myślała bym tymi kategoriami. Więc "podwijam rękawy" i szukam dalej, kiedyś wkońcu może los się do mnie uśmiechnie. :D

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Czy ja coś robię nie tak??
22 września 2006, 10:19
s.aga, jezli umiesz dobrze angielski lub francuski lub niemiecki lub czeski badz inny jezyk  (bardzo dobrze :mrgreen:)  i chcesz dostac prace napisz do mnie. Ja pracuje w Katowicach w bardzo duzej miedzynarodowej firmie i nikt na rozmowie kwalifikacyjnej nie pytal mnie o dzieci, malzenstwo itp. Poza tym w takich duzych firmach nawet jak 100 kobiet pojdzie na maciezynski to nic sie nie dzieje bo ma je kto zastapic. Jezeli chodzi o studia to tez wiekszosc z mlodych pracownikow jeszcze studiuje zaocznie i nie jest to zle widziane a nawet bardzo dobrze bo widac ze chcemy sie uczyc i rozwijac.
Takie podejscie o ktorym piszesz jest zwiazane z tym ze w malych firmach wola zatrudniac mezczyzn gdyz pozbywaja sie w ten sposob "problemu", w duzych firmach nie ma takiego czegos :mrgreen: Na szczescie dla mnie :mrgreen:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Czy ja coś robię nie tak??
22 września 2006, 10:22
s.aga.. zajrzyj do bebikowa.. tam założyłam temat mama a praca..

moze poczytaj..

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
Czy ja coś robię nie tak??
22 września 2006, 14:22
s.aga, wcale nie mam firmy ani nie pracuje w malej firmie zatrudniajacej mezczyzn, wrecz przeciwnie. Nie chodzi o to ze kobiety nie moga miec dzieci, chodzi jedynie o to zeby nie oszukiwac pracodawcy i nie zaczynac od tego wspolpracy. Chyba wazne aby najpierw wyrobic sobie jakas pozycje w pracy i opinie aby z czystym sercem moc wracac do pracy po urlopie macierzynskim. Poza tym czy swiadomosc tego, ze nie ma problemu zeby ktos Cie zastapil jest taka fajna? Wychodzi na to, ze maja setki na Twoje miejsce i to czy jestes czy Cie nie ma nie jest specjalnie wazne? Sama bede chciala miec dziecko i pracodawca zdaje sobie z tego sprawe, wiem jednak, ze jezeli poszlabym na urlop macierzynski na poczatku mojej pracy wszystko potoczyloby sie inaczej. Poza tym.. jezeli chcesz napisz mi jaka praca by Cie interesowala i jakie masz wyksztalcenie oraz w jakich miastach moglabyc pracowac, moze bede mogla pomoc.

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Czy ja coś robię nie tak??
22 września 2006, 16:55
anusiaaa wielkie dzięki za informację, tylko że ze mną jest jeden problem. Aż wstyd się przyznać ale nie mam prawajazdy więc pracy muszę jak narazie szukac bliżej miejsca zamieszkania. A z dojazdami do Katowic to wiem jak jest bo studiuje na Akademi Ekonomicznej i uwierz mi autobusy czasami lubią figle płatać, nie mówiąc o pociągach.

KaJaWRC dzieki że się tak moją sprawą interesujesz (100% się z twoimi wypowiedziami zgadzam). Wydaje mi się że mi nie pomożesz, bo jestem na bieżąco z wysyłaniem podań i przglądaniem ofert w internecie. Gdyby nie brak prawka, to zapewne było by mi łatwiej (wybieram się na wiosnę). Jestem na ostatnim roku Zarządzania przedsiębiorstwem.

jeszcze raz wielkie dzięki dziewczyny

monia, temat "mama a praca.." przeczytany. zapewnę będe teraz z nim na bieżąco. wielkie dzięki

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Czy ja coś robię nie tak??
22 września 2006, 17:20
daj znac jak  dalej ze zmaganiami w poszukiwaniu pracy..

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Czy ja coś robię nie tak??
28 września 2006, 20:32
cześć. właśnie dzisiaj miałam telefon i w sobote wybieram się na rozmowę :D . praca nie jest wymarzoną, ale w końcu od czegoś trzeba zacząć. więc trzymajcie kciuki

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Czy ja coś robię nie tak??
28 września 2006, 20:52
Cytat: "s.aga"
więc trzymajcie kciuki

Napewno będę trzymała kciuki,żeby wszystko się udało i żebyś dostała tą pracę :P

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
Czy ja coś robię nie tak??
28 września 2006, 21:06
Cytat: "s.aga"
dzisiaj miałam telefon i w sobote wybieram się na rozmowę


aga , koniecznie daj znać jak poszło. I uszy do góry, trzeba mysleć pozytywnie  :ok:  Trzymam kciuki
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Czy ja coś robię nie tak??
28 września 2006, 23:38
Cytat: "klaudia"
koniecznie daj znać jak poszło

wlasnie daj znac, a kciuki juz zaczynam teraz 3mac

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Czy ja coś robię nie tak??
29 września 2006, 07:35
Cytat: "s.aga"
praca nie jest wymarzoną,

no niestety trudno dziś o wymarzoną


Cytat: "s.aga"
ale w końcu od czegoś trzeba zacząć

dokładnie ja też tak powiedziałam sobie poszłam na staż i sie załapałam :)


Cytat: "s.aga"
więc trzymajcie kciuki

już trzymam i koniecznie daj znać jak poszło  :mrgreen:

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Czy ja coś robię nie tak??
29 września 2006, 10:17
powodzonka zycze!!!

wiem, co to znaczy szukac pracy... :(  czasami bylo trudno! jestem po studiach, skonczylam Budownictwo no i po obronie  3 miesiace szukalam pracy! potem wyjechalam na 2 miesiace do Angli bo bylam zalamana... a teraz znalazlam w koncu wymarzona prace... i to na dobrym stanowisku:)

no i przydalby sie Tobie "kopniak na szczescie" ...

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Czy ja coś robię nie tak??
29 września 2006, 11:29
Ja tez trzymam kciukasy :ok:

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Czy ja coś robię nie tak??
3 października 2006, 21:58
niestety nic z tego nie wyszło  :(  ponieważ praca była tez w soboty i niedziele, a ja nie mogłam pracodawcy zapewnić że nie będe na studia chodzić. szukam dalej :)

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Czy ja coś robię nie tak??
3 października 2006, 22:00
Cytat: "s.aga"
niestety nic z tego nie wyszło

Szkoda :(

Cytat: "s.aga"
szukam dalej

Życzę powodzenia w poszukiwaniach :)

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16.06.2007
Czy ja coś robię nie tak??
4 października 2006, 12:11
s.aga nie martw się! Ja po skończeniu stażu szukałam pracy przez parę miesięcy... ciężko było, bo pieniążki zawsze potrzebne, zwłaszcza przed ślubem. Pewnego dnia zadzwonił do mnie szef firmy, gdzie miałam staż i powiedział, że robi pierestrojkę w zakładzie i widzi mnie na kierowniczym stanowisku! A byłam miesiąc przed obroną na uczelni :) Także co ma być, to będzie! Na pewno gdzieś czeka na Ciebie ciekawe miejsce! Najważniejsze, to się zaczepić. A co do zaciążania, to szef tylko poprosił, żeby nie przez pierwszy rok mojej pracy :) Także uszka do góry!

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Czy ja coś robię nie tak??
4 października 2006, 22:20
od kiedy założyłam ten temat na forum juz się tak nie przejmuję. wiem że niejestem sama, w końcu ludzie mają większe problemy i jakoś muszą żyć. a ten mój to mała kropelka. mam kochającego męża, własne mieszkanie, a reszta  ?? nie możana być przecież przesadnie szczęśliwym:) :) ;)

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Czy ja coś robię nie tak??
16 października 2006, 15:24
Agnieszko i Stanisławie w rocznicę ślubu życzę Wam,
Aby płomień Waszej miłości nigdy nie słabnął.

 :serce:  :serce:  :serce:

Offline gibea

  • forumowicz
Czy ja coś robię nie tak??
16 października 2006, 17:29
Dołaczam się do życzeń!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Czy ja coś robię nie tak??
17 października 2006, 09:50
gibea  :P , anetka161  :P , bardzo dziękuję wam za życzenia. te 2 lata tak szybko zleciały, a wydaje się że to wszystko było wczoraj :)

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Czy ja coś robię nie tak??
17 października 2006, 15:45
Cytat: "s.aga"
. te 2 lata tak szybko zleciały, a wydaje się że to wszystko było wczoraj

Ach ,ale ten czas leci :roll:

Offline Lilkuś

  • uzależniony
Czy ja coś robię nie tak??
17 października 2006, 16:43
s.aga trzymam kciuki za szukanie pracy !! wiem troche jak to jest bo sama na studiach miałam problemy ze znalezieniem pracy - bo studiowałam zaocznie...
Po obronie przestalam szukac robiac sobie odpoczynek i wypd do Paryża (za uzbierane przez ostatni rok studiów pieniążki ze stypendium) i potem sie zaczeło... wcale nie tak łatwo o prace - niestety, najczęściej słyszałam, ze nie mam doswiadczenia
(paradoks - chcą doswiadczonych pracowników ale nie ma kto młodych po szkole zatrudniać bo chcą doswiadczonych... eghhh) itp. w koncu Urząd Pracy - wyladowałam na bezrobotnym bez prawa do zasiłku (bo ciekawe skad) i jakimś trafem, narzekajac na bezsenne noce na stronach urzedu trafiłam oferte niemal dla mnie...
Ta oferte trzymam juz prawie rok (do 2 listopada wypada roczek).
Mimo braku doświadczenia, troche słabej znajomosci jezyka angielskiego pracodawca zaryzykował sie mnie zatrudnić , co wydaje mi sie skutkiem natralności i nieściemniana na rozmowe kwalifikacyjnej i jak to stwierdził "wspaniale napisanym CV" (chodzi o stytystyke dokumentu  bo zajmuje sie pisaniem dokumentów).

Zatem aga głowa do góry, po burzy zawsze przychodzi słonce i swiat staje sie kolorowy ... nerwów jakie zjadłam na szukaniu pracy nigdy nie zapomne i trzymam kciuki za każdego kto szuka - na pewno znajdzie.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Czy ja coś robię nie tak??
17 października 2006, 19:12
Widzę temat bliski dla mnie, bo od dwóch tygodni szukam namiętnie pracy... Od 3m-cy jestem już absolwentką i chciałabym wreszcie coś znaleźć. Wcześniej absorbowały mnie przygotowania ślubne i przeprowadzka z Poznania do Wrocławia, ale teraz wszystko jest już na swoim miejscu, a ja - bezrobotna.
W tej chwili wygląda to tak, że pracowałam już przez trzy tygodnie w firmie X we Wrocławiu, ale odeszłam stamtąd, ponieważ bardzo nie podobała mi się atmosfera w pracy, źle się tam czułam i byłam chora, gdy miałam się tam pojawić. Być może zbyt szybko zrezygnowałam i teraz przyjdzie mi za to płacić.. W każdym razie szukam - jak na razie poszło ok. 30 cv-ek, bo postanowiliśmy z Mężem, że do końca roku będę szukała czegoś bardzo sensownego. Najbardziej liczę na posadę w urzędzie marszałkowskim we Wrocławiu - jest rozpisany konkurs na ok. 30 stanowisk w funduszach ue i było fantastycznie, gdybym się załapała. No ale na razie muszę czekać, możliwe, że coś się ruszy na początku listopada, gdy konkursy zostaną zamknięte.. Poza tym standardowo przeglądam ogłoszenia w poniedziałkowych gazetach, portale internetowe i wysyłam aplikacje wszędzie, gdzie mogę..
Moi Rodzice podsuwają mi pomysł zarejestrowania się w Urzędzie Pracy, ale nie do końca jestem obeznana jak to jest. Jeśli jestem zameldowana w Gorzowie, a mieszkam we Wrocławiu, to właściwy byłby Urząd w Gorzowie prawda? Co mi daje zarejestrowanie się jako bezrobotna? Co ile musiałabym się pojawiać w Gorzowie, żeby tego "statusu" nie stracić?

Offline Lilkuś

  • uzależniony
Czy ja coś robię nie tak??
18 października 2006, 09:26
Beth właściwim dla Ciebie jest urzad w Gorzowie. Zarejstrowanie w urzędzie daje Ci w sumie moze nie tak dużo, ale masz dojscie do ogłoszeń o pracy, które nie pojawiaja sie w gazetach, portalach itp. Ja sie do swojego zgłaszałam chyba raz w miesiacu.

Offline s.aga Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 16.10.2004
Czy ja coś robię nie tak??
18 października 2006, 09:54
Beth, wiem jak jest z tym szukaniem

Cytat: "Beth"
Co mi daje zarejestrowanie się jako bezrobotna?

Status bezrobotnego daje to, że masz ubezpieczenie. Mnie już ubezpiecza mąż, więc z urzędu korzystam tylko dlatego, że byłam na stażu, a teraz mam szanse iść na przygotowanie zawodowe. Mam już wszystko uzgodnione z Urzędem Miasta (bo tam mam włśnie odbyć to przygotowanie), tylko że jest problem z Urzędem pracy, bo koniec roku i kasy nie mają. Marna kasa z tej formy pracy, ale takie jest życie i najpierw trzeba zapracować na doświadczenie :)

Cytat: "Lilkuś"
Zarejstrowanie w urzędzie daje Ci w sumie moze nie tak dużo, ale masz dojscie do ogłoszeń o pracy

Ale nie zawsze trzeba być zarejestrowanym. Bo niektóre urzędy zamieszczają ogłoszenia na stronach internetowych danego Urzędu Pracy. Więc wystarczy poszukać i do nich zadzwonić, a oni nie koniecznie pytają o status tylko mówiąc o co chodzi w ogłoszeniu.

Cytat: "Beth"
Co ile musiałabym się pojawiać w Gorzowie, żeby tego "statusu" nie stracić?

Ja teraz na słynne podpisywanie chodzę co 3 miesiące, więc wszystko zależy chyba od Urzędu.

Offline Lilkuś

  • uzależniony
Czy ja coś robię nie tak??
18 października 2006, 10:06
Cytat: "s.aga"
Ale nie zawsze trzeba być zarejestrowanym. Bo niektóre urzędy zamieszczają ogłoszenia na stronach internetowych danego Urzędu Pracy. Więc wystarczy poszukać i do nich zadzwonić, a oni nie koniecznie pytają o status tylko mówiąc o co chodzi w ogłoszeniu.


no nie zawsze...nie wiem jak gdzie indziej ale w szczecinskim zawsze mnie pytali czy jestem zarejstrowana czy też nie...

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Czy ja coś robię nie tak??
18 października 2006, 14:06
Dziękuję Wam dziewczyny za informacje! 9 listopada jadę do Gorzowa, pójdę i dowiem się jak to wszystko wygląda i czy jest w ogóle sens się rejestrować.
Ale mówiąc szczerze to trochę mnie odrzuca to słowo "bezrobotna", a jeszcze bardziej "zarejestrowana bezrobotna". Mam od razu skojarzenie z zasiłkiem i brakiem wizji sensownej pracy. UP kojarzy mi się trochę negatywnie...\
A dzisiaj kolejny dzień, a telefon milczy, skrzynka mejlowa pusta.. eh..