e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: wspomnienie 2 wrezśnia zostanie na całe życie!!!  (Przeczytany 1571 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline madi_001 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2 wrzesień 2006
Cała nerwówka zaczęła się już w piątek rano tipsy, potem musiałam załatwić sobie zwolnienie z poprawki, którą miałam w poniedziałek a przecież nie byłam w stanie dojechać. Miałam tak dużo zajęć, że myślałam nie wyrobie się  :(  ale maja kochana siostrzyczka i mamusia troszkę mi pomogły i wspólnymi siłami dokończyłyśmy dekoracje na sale i o godzinie 20 pojechaliśmy całą grupą stroić ją. Zeszło nam do 23 według mnie wyszło-fajnie delikatnie i z elegancją, ale to już muszą ocenić inni. taka była nad nami brama

   Nastała sobota - spaliśmy jak aniołki zero zdenerwowania po prostu nic. Wstałam nawet wcześniej przed budzikiem  wszyscy w dobrych humorach wdzieliśmy się za swoje obowiązki. O godzinie 8.30 pojechałam do fryzjera i kosmetyczki. Po drodze przypomniało nam się NIE WZIELIŚMY aparatu, ani kamery a przecież obiecaliśmy Panu kamerzyście, że coś nagramy. Mój szwagier na zahamował na ręcznym i w 2 minut byliśmy w domku zabraliśmy, co trzeba i do fryzjera.

Tam troszkę się obawiałam, bo mam kręcone włosy a jeszcze nie trafił się taki fryzjer, co by umiał moje włosy zrobić :P ale wyszło dobrze - widać na zdjęciach ja byłam zadowolona. Wróciliśmy do domku i się nudziliśmy wszystko mieliśmy tak dopięte na ostatni guzik ze ja się nudziłam, z tego wsyztkiego Grześ zawiózł już dzika na salę - a dzika mieliśmy od Grzesia brata bo jest myśliwym :D zawiózł też wiązanki i prezenty dla rodziców żeby nie widzieli. Jak zaczęłam się ubierać dzwoni mój telefon a tam patrzę Kasia Pawlak szybciutko odbieram a Kasia mówi:
- Madzia stoimy
-co!!!!
-zepsuł nam się samochód, rozładował się akumulator]
-gdzie jesteście??!!
-przy kwiaciarni
-zaraz będę!!
Szybciutko wzięłam Grzesia za pas i w nogi do Kasi na szczęście byli już w okonku bo gdyby dalej to nie mogłabym już po nich pojechać bo w tym samym czasie przyjechał pan kamerzysta zabrać nas na sesje zdjęciową. Ale wybaczył nam to spóźnienie i szykowaliśmy się dalej. po nagraniu w domku pojechaliśmy na sesję (zdjęcia i film dopiero za dwa tygodnie) tam zeszło nam jakieś pół godzinki i wróciliśmy pod dom a tam przed domem stoją już strażacy z Barwic i Okonka

 i…….LIMUZYNA
cały mój kochany Grześ chciał dla mnie zrobić niespodziankę i udało mu się. Przyjechała aż z Poznania troszkę pewnie kosztowała ale co tam ;) i tak w wesołych humorkach pojechaliśmy do kościoła a w drodze ludzie mało nie wyskoczyli z okien bo pierwszy raz widzieli limuzynę  :mrgreen:  do kościoła jechaliśmy całym sznurkiem aut a limuzyna była pomiędzy dwoma wozami strażakowymi z Okonka i Barwic. Zapomniałam o błogosławieństwie ale to chyba było podbie jak u innych łzy szczęścia

    W kościele: prowadził mnie tatuś do ołtarza w drodze mało się nie rozpłakałam :P

 potem było chwilkę dobrze do momentu przysięgi Grześ był pierwszy i właśnie się stało… ja słuchając jego tak się rozbeczałam że biedny ksiądz nie wiedział co ma zrobić ale jakoś się pozbierałam i wymówiłam swoją część.
to jst trochę śmieszne zdjęcie zrobił mi je mój brat możecie się śmiać

 Podobno cały kościół się ze mnie śmiał :D ale co tam ciekawe jak inni zareagują ja tego nie planowałam :P  przy wyjściu z kościoła moje kuzynki zrobiły mi niespodziankę i posypały nas płatkami kwiatów a ciocia zajęła się ryżem. Pod kosiłem były życzenia od strażaków Barwice wypomniały mi ze zabrałam im kolegę i strażaka ale niestety taka kolej losu w zamian dostaliśmy od nich wanienkę dla dzidzi kocyk i oczywiście wałek na męża :D

 po tych życzeniach zapakowaliśmy się w limuzynę i ruszyliśmy pod salę. Po drodze mieliśmy pare bram :D

   Na Sali: Mój kochany na świecie mąż chciał mnie wnieść na salę na rękach - i tu jest nauczka na przyszłość tylko szkoda, że ja nie będę drugi raz wychodzić za mąż - miałam trzy koła i przez nie Grześ nie dało rady wziąć mnie na ręce  ;( a szkoda byłam trochę smutna ale ładnie weselnym krokiem weszliśmy na salę i też było dobrze. Pierwsza piosenka Kukulska- moje jedyne marzenie.


I zaczęło się wesele, po którym mam takie bąble, że jeszcze nie chodzę normalnie
To wszystko, co się działo jeszcze mnóstwo było zabawnych sytuacji na weselu ale nie jestem w stanie teraz tego opisać.

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Poprosze o mniejsze fotki :)

Szczęscia Życze.

Offline goni@ Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.09.2006
madi_001 Piękna para....  :D
A Ci chlopcy w mundurach na pewno przyniosą Wam szczęście  :wink:
Wspomnienia na całe życie...
Pozdrawaim i wszystkiego dobrego  :serce:

Offline Julia

  • Chuck Norris
Gratulacje :!:  I najlepsze życzenia :D
Mniejsze fotki :



Offline madi_001 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2 wrzesień 2006
julia dziękuję za mniejsze fotki nie pomyślałam wcześniej żeby je zmienić :oops:
za dwa tygodnie będą zdjęcia które robiliśmy w plenerze :wink:

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Piękna Panna Młoda. A Twoje łzy bardzo mnie rozczuliły...ślicznie wyglądasz - przynajmniej widać, że przeżywałaś bardzo przysięgę. Ja też płakałam...więc rozumiem... :wink:

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Bardzo ladnie wygladalas :D i mialas piekna suknie

Cytat: "asia"
Ja też płakałam...więc rozumiem

mi sie udalo i jakos sie powstrzymalam :D

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Ślicznie...
czekam na więcej :))

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
:brawo: madi wyglądaliści ślicznie ..masz męża przystojniacha :)
czekamy na dalszą część relacji

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
ojej.. jakie mokre oczka..  :roll:

zapodaj więcej usmiechnietych  :mrgreen:

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Madi dopiero teraz trafiłam na Twoją relację. Wyglądałaś ślicznie - piękna panna młoda, a jaką ładną suknię miałaś - te romantyczne koroneczki....mmmm..... miód cud i orzeszki :D Miałaś piękny ślub :serce:  A masz jeszcze jakieś fotki?? Z chęcią bym zobaczyła resztę, bo te które wkleiłaś są super.

Ps. u mnie na ślubie też byli strażacy - kiedyś zapisałam się do OSP i tak zostało :wink: , a była to bardzo miła niespodzianka z ich strony, że o mnie pamiętali tego dnia :D