e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: prawa autorskie do zdjęć  (Przeczytany 2304 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
prawa autorskie do zdjęć
26 października 2004, 18:01
To także kontrowersyjny temat, który pojawił się przy okazji naszego konkursu fotograficznego.
Zadajmy sobie bowiem pytanie: kto ma prawa do sesji zdjęciowej fotograf, czy para młoda, która sesję zleca?
Rzecz wydaje się być nieważna, jednak tylko pozornie
Jeżeli bowiem młodzi zamieszczą swoje zdjęcia np. w Internecie bez zgody fotografa mogą tym samym złamać prawa autorskie,
Ale ten sam fotograf także powinien mieć zgodę młodych na wykorzystanie ich zdjęcia np. na swojej witrynie?
Trochę błędne koło...
A może po prostu powinna to regulować umowa miedzy fotografem i młodymi (jeszcze nigdy takiej nie spotkałem - może Wy coś wiecie?), która precyzyjnie określałaby np. pola ochrony prawem autorskim i to dla obu stron.
Bo przecież mowa tu o prawach autorkich i pokrewnych; i mimo iż autorem jest przecież zawsze fotograf, to jednak mówimy tu także o publikacji wizerunku młodych...

Offline _darek

  • nowicjusz
prawa autorskie do zdjęć
6 stycznia 2005, 18:05
Prawa autorskie sa u tego,kto wykonał zdjecia - czyli u fotografa. Mozna ,oczywiscie,przenieśc prawa autorskie na parę .Wtedy nalezy zapisac to na pismie.  Generalnie tez funkcjonuje zasada,ze ten ma prawa autorskie,kto ma negatywy. Jezeli fotograf przekaze Wam negatywy -  jestescie ich włascicielami.

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
prawa autorskie do zdjęć
6 stycznia 2005, 18:07
Dziekujemy za rzeczowa odpowiedz. Czesto pojawia sie problem praw autorskich. Teraz wiadomo jak sprawy sie maja:-)

Offline _darek

  • nowicjusz
prawa autorskie do zdjęć
6 stycznia 2005, 18:13
A tak w ogóle to witam Was ciepło i słuze radami. Czesto bowiem ludzie podejmuja błedne decyzje dotyczace zdjęć slubnych a potem załuja
Lepiej wczesniej zapytac o kwestie Was interesujace :D

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
prawa autorskie do zdjęć
6 stycznia 2005, 20:05
Darku, jak wyjasnisz kwestię negatywów w przypadku cyfrówki? Wtedy juz pewnie tylko umowa pozostaje... Z kolei nie widzę bez negatywów możliwości udowodnienia własności zdjęć...

Offline _darek

  • nowicjusz
prawa autorskie do zdjęć
6 stycznia 2005, 21:33
Zgadzam sie z Toba. W przypadku zdjęć wykonywanych cyfrowo - nalezy spisac umowe. Choc włąsciwie wystarczy krótkie oswiadczenie ,ze włascicielem zdjec i praw do nich,wykonanych podczas slubu czy wesela czy na sesji - jest  dana osoba. Dwa podpisy i data.  To w zupełnosci wystraczy :)

Offline Jacek_

  • nowicjusz
prawa autorskie do zdjęć
10 stycznia 2005, 18:03
Witam - to mój pierwszy posta na tym forum :)

Sprawa praw autorskich nie jest taka prosta, gdyż w świetle prawodawstwa prawa autorskie są niezbywalne i dożywotnie, bez względu na to, kto jest posiadaczem negatywów. Możesz sprzedać negatyw, ale to nie zmienia faktu, że pozostajesz autorem zdjęcia, bo TY je zrobiles. Można się wyzbyć praw majątkowych, czyli czerpania korzyści ze sprzedaży zdjęcia czy negatywu, ale nie da się zmienić autora - co zresztą wydaje mi się logiczne. W moich umowach z klientami zawsze jest punkt odnośnie późniejszego wykorzystania zdjec w moich celach reklamowych i nie ma to nic wspólnego z prawami autorskimi, lecz z prawem do ochrony wizerunku. :)

Pozdrawiam serdecznie
Jacek

Offline _darek

  • nowicjusz
prawa autorskie do zdjęć
11 stycznia 2005, 10:29
Oczywiscie,ze samo przekazanie negatywów - nie stanowi o przekazaniu praw autorskich.Nalezy to regulowac umową,w której bedzie to wyraźnie sprecyzowane

Uwazam jedank,ze fotograf ma prawo zachowac zarówno prawa jak i materiały z sesji. Jest to nam czesto potrzebne dla naszych potrzeb: do celów promujacych nasza prace,do pokazywania klientom zdjec itp.

Offline Jurek

  • nowicjusz
prawa autorskie do zdjęć
12 stycznia 2005, 00:15
Bardzo się cieszę że te kwestie zostały podjęte i - jak sądzę - w miarę wyczerpująco wyjaśnione.
Nie będę się zatem wymądrzał w temacie  :wink: tylko rzucę kilka uwag luźnych co mi do banieczki o tej porze przyjdą he:

Kiedy jeszcze w krainie naszej panowała niepodzielnie błona światłoczuła (oby nigdy nam nie odeszła do lamusa :D ), to problem archiwizowania negatywów stawał się z roku na rok coraz bardziej palący i niewygodny ... miejsce puchło, Drodzy Forumowicze, ale też i system dostępu stawał się coraz trudniejszy. No i wpadłem kilka lat wstecz na pomysł, który Kolegom z branży wydawał się zapewne obrazoburczy w stopniu najwyższym (zgroza!! - wołali zapewne w cieniu swych pracowni...)... Otóż pozbyłem się problemów obu za jednym zamachem - włączyłem do swojej oferty "Negatywy zarchiwizowane - gratis" z przekazaniem praw własności .... no i przy tej okazji podniosłem troszku cenę  :oops: ...ale się należało, bo dwa lata nie podnosiłem, a inflacja, etc. A jeśli jakieś zdjęcia szczególnie przypadły mi do gustu to po prostu za zgodą Fotografowanych - skanowałem i w ten sposób coś tam zostawało ku uciesze moich wnuków, o ile oni w ogóle będą chcieli w to zajrzeć, w co wątpie :hahaha:

Nastała era fotografii cyfrowej, i dobrze, bo dla fotografa który nie zechce spocząć na laurach łatwizny, to narzędzie dzięki któremu może zaoferować Klientowi więcej zdjęć, przy tym mając więcej możliwości wpływania na ich kształt, modyfikacje i efekt finalny.

Czy lepsze to będą zdjęcia od tych wykonywanych na fimie światłoczułym? To już zależy od fotografa... Jestem zdania, że błona a zwłaszcza diapozytyw (slajd) nigdy, albo raczej dłuuugo jeszcze będą niewypartym nośnikiem przy takich dziedzinach fotografii jak np. fotografia artystyczna, krajobrazowa i przyrodnicza, itp.

Z pewnością zyskujemy na dwóch rzeczach, o których pisałem na początku: na miejscu i technice dostępu! Ileż mniej miejsca zajmuje archiwizacja zdjęć zapisanych cyfrowo, o ile prościej i skuteczniej możemy teraz je archiwizować, kopiować, modyfikować i przetwarzać - również artystycznie. Nie popadając w przesadę i nie zachłystując się możliwościami jakie dają softy do obróbki map bitowych, z Photoshopem na przykład na czele, tworzyć można i ciekawe i niebanalne obrazy, za punkt wyjścia biorąc podstawową wykonaną fotografię.

Ja widzę tylko jeden problem - problem czasu....
Zauważam od pewnego czasu pewne swoiste sprzężenie zwrotne.... swoistą pułapkę czasową...: Im więcej możliwości daje fotografia cyfrowa, im jest ona popularniejsza, im bardziej ułatwia pracę, tym więcej zdjęć wykonuję, tym więcej czasu poświęcam na ich obróbkę podstawową i modyfikacje zaawansowane, tym więcej czasu im poświęcam.... to straszne. Pułapka. Mędrca trza, co jej sprosta... Za mędrca się nie uważam, więc walczę póki co.

Jeżu, esej mi się wymodził o północy, przepraszam wszystkich którzy dobrną do końca tego postu z pianą na ustach i włosem zwichrzonym... postaram się na przyszłość streszczać... :biczowanie:

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
prawa autorskie do zdjęć
12 stycznia 2005, 00:29
nie, świetnie, bardzo dobrze i dzieki za esej ;)
mądre słowa, doswiadczenia i opinie zawsze sa w cenie!

Offline Jurek

  • nowicjusz
prawa autorskie do zdjęć
12 stycznia 2005, 01:36
w cenie powiadasz... hehhh myślałem nawet z przyjacielem o otwarciu kursów fotografii, mielibyśmy czego nauczać ale CZAS.... to zmora której ciągle brakuje... o czym świadczy najlepiej chyba ta godzina w której to piszę

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
prawa autorskie do zdjęć
12 stycznia 2005, 10:46
Wiem o czym mówisz, parę lat temu jak zdawałem na poznańską ASP to w ciemni spędzałem po 12h dobę...  poza tym istniało też coś takiego jak zycie prywatne i zawodowe  :wink: