e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Smoczek, samo zlo?  (Przeczytany 23413 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline marta082008 Kobieta

Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 09:49
Czesc dziewczyny, nie znalazlam podobnego tematu w dziale. Co sadzicie o smoczkach, zaczelam dzis czytac i sie zastanawiam czy juz nie pozbyc sie tego co mam?

Offline anetka71 Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 11:03
Widomo, że ile ludzi tyle opinii. Dla mnie smoczek służacy uspokojeniu jest ok. jako "zpaychacz" żeby mieć spokój od znudzonego/marudzącego/wymagającego zainteresowania dziecka - nie.Moja Ola smoka miała przez pierwsze 3 misiące dosyć często. Później tylko do  usypiania + sytuacje kryzysowe typu choroba. Smoczek odrzuciliśmy około 2 roku życia, bo dentystce nie spodobał się Oli zgryz. 3 dni męki i po kłopocie  ;)
Wiadomo, że krytykować i oceniać się nie powinno, ale nie znoszę po prostu widoku 3 latków i starszych dzieci ( a niestety i takie widuję ) ze smokiem.Najgorsze jest dla mnie to, jak widzę (np. ostatnio w Biedronce) taką sytuację:
Dziecko około 3 - 3,5 lat z Mamą i Tatą  na zakupach. Jak dla mnie dziecko było naprawdę grzeczne, ale wiadomo, że wymaga zainteresowania. Mama jednak była bardzo poirytowana tym, że dziecko zadaje pytania typu "co to?" " a po co to?", więc stwierdza: "Daj mamie spokojnie zrobić zakupy", po czym wkłada dziecku smoka do buzi...Widziałam ich w sklepie jeszcze ze 3 razy, dziewczynka wiecznie ze smokiem. Niestety takich sytuacji widuję mnóstwo  :-\ Ani mamie ani tacie nie przyszło do głowy żeby dziecka czymkolwiek zainteresować. Smok do buzi i kłopot z głowy. Ja wiem, że zakupy z małym dzieckiem nie są do końca komfortowe, ale robimy z Olką zakupy dość często i wiem, że wystarczy trochę chęci i można dzieciaka zainteresować dosłownie wszystkim. No, ale trzeba chcieć...

Offline ricardo Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 12:57
Ja nie mam nic przeciwko jeśli jest używany z głową. I Natalka i Dominik smokowi, im starsze dziecko tym rzadziej był smok ale obowiązkowo do spania. Odsmoczkowana jak miała jakoś 2 lata 3 miesiące. 1 noc najgorsza, druga trochę lepsza, trzecia jeszcze lepsza a kolejne to już luzik. dominik ma smoka do spania i w dzień czasami dostaję na spacery też, muszę spróbować bez ale obawiam się że wtedy nie wysiedzi.
Ale smoka dostali już w szpitalu :-)

Offline ela Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 13:21
Marta urodzisz i sama zadecydujesz . Moje dzieci nie używały w ogóle !
Ale mój młodszy miał bardzo duży odruch ssania więc starałam się go uczyć , ale nie udało się . Ssał natomiast pieluszkę , rękaw i co mu pod buzię podeszło :) Jak ssał to się uspokajał . Jak by miał smoka łatwiej by mu się zasypiało itd

Znam parę osób które się zarzekały że nie będą dawać smoka  .... a teraz ,już w praktyce ratują się nim ;)

Tak więc nie ma się teraz co rozwodzi w praniu wsyztsko wyjdzie :)

Jesteśmy przecież ssakami  ssanie nas uspokaja .




Offline marta082008 Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 14:12
Ja sie zastanawiam jak z tym karmieniem, a smokiem. Czy to faktycznie moze sprawic ze dziecko cyca nie bedzie chcialo?

Offline ela Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 14:28
Pustego brzuszka nie oszukasz ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 14:58
żeś puszkę z pandorą otworzyła  ;D ;D





 

Offline ~Ania~ Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 15:22
JA mam podejście jak Ela. Mój syn był smokowy, córa nie.

I wg mnie nie ma wpływu na karmienie czy dziecko ssa smoka czy nie.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 1
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 19:34
Moja smoka nie używała bo nie chciała. B się uparł, że ją nauczy. Codziennie w drodze z pracy kupował kolejny model ;)
Sama zaczęłam jej kupować - najgorsze jest to, że niektóre modele pakują po 2 sztuki ;D
Lila nie załapała, potrafiła złapać smoka, pociągnąć i wypluć z "siłą wodospadu". Skapitulowałam - uznałam, że skoro nie to nie.

Był spory minus tej sytuacji.
Moje dziecko nie potrafiło pić z butli (ten smok tez był nie do przejścia), a musiałam przez jakiś czas podawać jej lek w odciągniętym mleku.

Trudno jest radzić bo każde dziecko jest inne.
Jedyne, czego bym nie robiła to używanie smoka na start, już na oddziale - ledwie się to młode wykluje, a już smok.
Tutaj sensu nie widzę  ::)


Odp: Smoczek, samo zlo?
17 Lutego 2013, 19:39
Moja Zu miała smoka. Darła się od pierwszych dni z różnych powodów i smoczek był zbawieniem.

Myślałam, że bedzie problem z odstawieniem, ale poszło jak spłatka. Zu miala ponad 2 lata, zasypiała ze smokiem.
Oduczanie zajęło nam praktycznie jeden wieczór, bez ryków, tylko zasypiała dłużej.
Na nastepny dzień nie pamietała już o smoczku.
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline anulla_p Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 13:57
Hanka smoczkowa choć tylko na noc. W dzień sama nie chce i wyrzuca, na spacery też nie potrzebuje.



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline eovina Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 14:06
Moim zdaniem zależy od dziecka jedno ma silny odruch ssania drugie słabszy. Moja Olka lubiła swojego smoka, nauczona była a nim zasypiać na noc i w dzień. Jak skończyła rok i 3 miesiące stwierdziłam, że koniec i po prostu smoka schowałam. Trzy noce było płaczu a potem luz.
W koszmarach już ją widziałam jak ma trzy lata i ciągle ze smokiem śpi w sumie nie spodziewałam się, że pójdzie tak łatwo z odstawieniem.

Offline marta082008 Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 14:18
Czyli bez stresu, jednym slowem

Offline eovina Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 14:33
Bez stresu  :) Wszystkiego się da dziecko oduczyć tylko trzeba cierpliwości. Ja np bez smoczka nie wyobrażam sobie pierwszych miesięcy życia i okresu ząbkowania przy moim Małym Ssaku  ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 16:17
a ja tego gumiaka nienawidzę...
taka zatyczka  8)


Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 19:21
Kamil był bezsmoczkowy, nie chciał ssać i nie wymagał "zatykania"
Z Kają miałam problem bo bez przerwy wisiała na cycu, bardzo ulewała i tak w kółko. Smoczek ją uspokajał. Teraz ma jeszcze do zasypiania. Z chęcią bym go już zlikwidowała ale jeszcze tego nie widzę. Chciałabym się z tym uporać do drugiego roczku, teraz moje zdrowie mi na to nie pozwala. Boję się strasznie tego oduczania :-\
Kamil VIII.2008  Kaja VII.2011  Klara IX.2013      http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=48945.new

Offline anetka71 Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 19:48
Powiem Wam, że ja byłam lekko przerażona, gdy z dnia na dzień musiałam jej smoka do usypiana odstawić. Planowałąm odstawić smok około 2 roku, ale przyszło nam odstawić go chwilę wcześniej, jakieś 4 miesiące przed drugimi urodzinami. Myślę, że chyba ja przeżywałąm to bardziej niź Ola. 3 pierwsze nocki były dość ciężkie, bo usypiałam ją chyba 3 czy 4 godziny, ale nie było histerii czy lamentów. Po prostu odczuwała jego brak i tyle. Choć tak jak pisałam,  u nas smok był tylko do spania.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 19:53
mojego też usypia ssanie
ale biada smoczkowi, z którego nie leci mleko  ;D

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 20:26
właśnie najbardziej boję się tych nocek, bo Kaja tylko do zasypiania go ma :-\
a nie ma co ukrywać, zapowiada mi się ciężki rok...może i więcej :-[

lilka, a co młody ssie 8)
Kamil VIII.2008  Kaja VII.2011  Klara IX.2013      http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=48945.new

Offline anetka71 Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 20:30
Spokojnie, może nie będzie tak źle... Ja też się bałam, a poszło w miarę gładko  ;) Wcześniej nie położyła głowy na podszukę bez dydyola, a w 3 dni dydol poszedł w niepamięć.
Będzie dobrze, trzeba się przygotować na kilka dni tortury, a później będzie już z górki  :) Powodzenia!

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 20:33
dziękuję za pocieszenie anetko :-* tego będę się trzymać
Kamil VIII.2008  Kaja VII.2011  Klara IX.2013      http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=48945.new

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 20:52
lilka, a co młody ssie 8)

smoczek doczepiony do butelki dr Brownsa wypełnionej Bebilon Pepti  ;D ;D ;D
smoczek klasyczny ma...a jakże...czochra go po podłodze  ;D ;D ;D rzuca nim itp.
ssać go nigdy nie miał ochoty  ;)

Offline Elcik Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
18 Lutego 2013, 20:59
córa smokowa (dostała w szpitalu, bo tak żarła że aż nosem jej szło.... smok ją oszukał) była do ok 1 rok i 4 miesiące.....odstawienie zajęło 3 dni, no ale się przyzwyczaiła do kiziania, trzymania za łapkę... nie wiem co lepsze było :P grunt że już za nami..

syn bezsmokowy (też dostał raz w szpitalu.... potem pluł dalej nim niż widział...), teraz sobie czasem possie kocyk czy taką szmatkę z różkami przed snem, jak ssanie butli nie wystarczy bo się już skończyła....Był okres kciuka, ale minął od tak w wieku ok 6,5 miesiąca

Offline Izunia Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
19 Lutego 2013, 18:19
Moim zdaniem zależy od dziecka jedno ma silny odruch ssania drugie słabszy.
Moja należała do tej pierwszej grupy.  ::) Już w szpitalu zwrócili mi na to uwagę i poradzili zakup smoka. Mieli racje Natalia zamęczyłaby mnie, ciągnęła cyca, a mleko bokiem sobie puszczała, głodna nie była. Później tylko do zasypiania. Szybko się go pozbyliśmy i jakoś bez problemu, może dlatego że nie był jakimś szczególnym "czymś" dla N.
Jak widzę chodzące dzieci ze smokiem mam odruch wyciągania im go, nie rozumiem po co z nim łażą.
Pół rodziny doprowadzałam tym do szału, bo wiadomo dzieciak zaraz w ryk  ;D

Z ciekawostek, moja znajoma uwielbiała "wywyższać się" tym że jej dziecko bezsmokowe, uspokajała się za to kciukiem.
Kciuk wstrzymał ząbkowanie, a że kciuka bardzo ciężko oduczyć, nie obetniesz i nie wyrzucisz, swoje prawie 2 letnie dziecko musiała nauczyć ssać smoka.
Gdybym nie byłą tego światkiem nigdy bym nie uwierzyła że ssanie kciuka może spowodować coś takiego.

Ja znów zastanawiam się czy smok nie miał wpływu na krzyżowy zgryz mojej córki.
Niby tylko do zasypiania miała i przez krótki okres.
W marcu kolejne podpiłowanie "wapirka" z prawej strony, cały czas jej źle nachodzi.
Natalia   10.10.2008  
David      15.06.2013  

Offline dmonik44 Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
19 Lutego 2013, 18:39
Nas uratował smok, moje dziecko dostało go ok. 6 tygodnia, wcześniej była niespokojna, cały czas na cycku wisiała, a potem ulewała ::) i to jak ulewała! dostała smoka, uspokoiła się, lepiej zasypia, cycka ciągnie normalnie w niczym jej nie przeszkadza. Tyle, że ona ma naprawdę dużą potrzebę ssania...jak nie ma smoka to wkłada palce i ssie. Czasami uda się złapać kciuka, czasami wskazujący, czasami ze dwa lub trzy naraz....

Tak jak dziewczyny mówiły lepszy smok niż kciuk. Mojej kuzynki córka ssała kciuk do 12 roku życia! Zapominała się i podczas oglądania tv lub jak zasypiała. Wyglądało to strasznie, próbowali każdej metody, nagrody, szantażu, przekupstwa i nic nie działało. Byliśmy u nich w sobotę i K się chwali, że od 2 tygodni kciuka nie ssie i mama obiecała jej uszy przebić :o.
Natalka 4.11.2012

Offline dziubasek Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
19 Lutego 2013, 18:47
Moja miłlość do smoczków topnieje z dnia na dzień... Nikodem używał jedynie do zasypiania, uspakajania w nocy (ciężko ząbkował). Przyszedł czas na oduczenie- obcięłam końcówkę i bez żadnego problemu odstawiliśmy.
Z Kajtkiem miało być tak samo  ;D Niestety młodszy synek swojego smoczka kocha miłością przeogromną i choć używa go do usypiania to jednak cały dzień musi go mieć na oku i choć raz na jakiś czas do dzioba wsadzić i sprawdzić, czy jest ok. Tak samo na spacerach- smok ZAWSZE musi być w kieszeni. Co gorsze idzie to w parze z taką mini-pieluszką... do szału mnie to doprowadza, bo to duży chłopak już (2l4m) ale nie mam sumienia jeszcze mu tej przyjemności odbierać. Nie mam też narazie wewnętrznej siły, aby z tym skończyć, bo wiem, że z jego charakterem nie pójdzie tak bezproblemowo jak z Nikosiem i pewnie trochę czasu i nerwów nam to zajmie...

Offline nataliaxp

Odp: Smoczek, samo zlo?
26 Lutego 2013, 13:05
Dziubaski mój Nikoś ma tak samo - smoczek + kocyk (zwykły jego ukochany kocyk z którym zawsze chodził ... i sie potykał - w końcu podzieliłam na 4 części  ;)) Bierze róg kocyka i czubczkiem dotyka oczka, nosek, uszko .... wtedy jest taki uroczy ... taki mały synuś ... ja nie wiem jak go tego zestawu oducze.

Z Zuzią poszło bardzo łatwo - wypadł jej kolczyk i za zadne sarby nie chciała go ponownie założyć - próbowałam kilka dni ją przekonać ... w końcu pomyślałam ze jej ukochany smoczek moze nam pomoc i mówie ... Zuzka, dostaniesz smoczek jak założysz kolczyk ... i co? j.a.j.c.o !! Powiedziała ze w takim razie smoczka nie chce ... i tak juz nie mogłam zmusić jej do kolczyka ... ale po 2 tyg udało się ubłagać aby go założyła a smoczek juz nie wrócił  ;)

 

Offline ikusia Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
27 Lutego 2013, 11:34
u nas smoczek był tylko do spania, ale mialam wrazenie, ze czym starsza tym cześciej go musiala mieć na oku. Nam pomogla choroba :) Córa miala 1,5 roku kiedy dostala wysokiej gorączki, ciągle jej pchalam smoczek z termometrem... A ona panicznie bała się tego tikania na koniec mierzenia, tak sie bała ze wyrzucała smoczek na pare metrów i już nawet swojego nietykającego smoka do ust nie wzięła :D

Offline maggi-80 Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
28 Marca 2013, 12:29
U nas było plucie smokiem, nie chciał i koniec. Za to ssał kciuka. No i oczywiście problem jest taki, że kciuka nie zabiorę, ani nie odetnę...

Od 2 tygodni postanowił (o dziwo!) mój mąż, że trzeba skończyć z kciukiem. W ciągu dnia nie ma problemu (wkłada do buzi w sytuacji niepewności) i jest do opanowania. Najgorzej z zasypianiem. Ale po 2 tygodniach jest już etap, że sam wie, ze nie można kciuka. I mówi do kciuka - "nu, nu" i przytula misia. Myślę, że jeszcze 2-3 miesiące i skończy z kciukiem.

Offline Justys851 Kobieta

Odp: Smoczek, samo zlo?
29 Marca 2013, 22:53
Ja dałam smoczek ok 6 tyg życia i zupełnie inne dziecko - spokojne przede wszystkim
ogólnie na smoczek mówi "be" ( babci zasługa  ::) ) i trochę głupio jak nagle wola smoczka
nawet jak jest ta piosenka 'smoczek, smoczek, smoczek" , to mój Karol śpiewa " be,be, be, be "

na noc udało mi się go już pół roku temu nauczyć zasypiać bez smoka
ale jak się w nocy przebudzi to z wygody wciskam mu go  :-\
to samo jest w dzień - moje wygodnictwo się kłania, tzn chodzi mi o drzemkę w cięgu dnia  ;)

w kwietniu mam tydzień urlopu i postanowiłam pozbyć się smoczka - zobaczymy czy dam radę ja  ;D