e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Lenka-moja mała córeczka :)  (Przeczytany 4338 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Lenka-moja mała córeczka :)
7 lutego 2013, 12:38
Witam wszystkich :)

Moja córa dziś skończyła 1,5 roczku i postanowiłam z tej okazji założyć jej dzieciaczkowy wątek, żeby pewne momenty z Jej życia mi nie umknęły:)

Lenka przyszła na świat 7.08.2011 r. o godzinie 15:10, ważyła 3490 i mierzyła 57 cm :)

Obecnie niezła z niej łobuzka, całkowicie obala mit, że dziewczynki są spokojne :) Jest wszędobylska, energiczna, głośna, ruchliwa i wszystkiego ciekawa.
Obecnie już drugi tydzień walczymy z infekcją i dziś wybieramy się do lekarza ponownie, po zastrzykach była zdrowa 2 dni i od wczoraj znowu katar, kaszel straszny :(
mam nadzieję, że mimo słomianego zapału starczy mi entuzjazmu by prowadzić ten wątek i od czasu do czasu uwieczniać te ważniejsze i mniej ważne chwile z naszego życia :)

Tak było 1,5 roku temu:

Właśnie przyszłam na świat



Mam miesiąc!



Mam 3 miesiące



a tu już jestem 4 miesięczną panienką



Coś z mamą





Pół roczku



Osiem miesięcy





7.08.2012 ROCZEK!




Wrzesień



Kilka fotek z października...








[IMG=http://img843.imageshack.us/img843/7351/16918914.jpg][/IMG]


Uff...no to wymęczyłam zdjęciami :D

Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
7 lutego 2013, 20:02
Piękna dziewczynka!!! I super Ją ubierasz :)

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
8 lutego 2013, 21:17
Anulko dziękuję Ci za miłe słowa :) Ostatnio po domu już tak fajnie nie ubieram małej, bo zawsze się czymś upaćka ;)
U nas dalej choróbsko. Dziś była pobudka o 2 nad ranem i histeria. Potem kolejna o 8 rano. Jedzonku na NIEEEE piciu na NIEEE, wycieranie noska NIEEE, wszystko na nieee...Nic tylko siąść i płakać :(

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 21:45
Śłodką masz córę :) Lenki to fajne dziewczyny! Mam prawie 4 letnią siostrzenicę lenkę :)

P.S. Mnie się szalenie ta kanapa w kwiaty podoba. Gdzie ją kupiłaś?

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 21:47
Dziękuję bardzo w imieniu Lenki :) Charakterna dziewczyna :D
Sofa jest z ikei :) Wygodnie się na niej siedzi, niestety moja jest w wersji nierozkładanej, rozkładana 1,5 razy droższa była :(

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 21:59
O tak. Lenki to wyjątkowe egzemplarze :) Nasza rządzi wszystkimi i zawsze musi być na Jej  ::)  ;) Ale kochana jest.

Sofa jest boska.

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 22:02
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S09875803/#/S09902731 to jest ta sofa...ale z zaskoczeniem stwierdzam, że wycofali chyba z oferty wersję w róże... :(

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 22:15
Fajna ta sofa, a u nas w tej wsi zabitej dechami nie ma Ikei.

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 22:16
A skąd jesteś? Może nie masz tak daleko do najbliższego sklepu? Można u nich jakby co zamówić transport mebli :)

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 22:24
Spod Szczecina. Najbliżej to mamy ikeę w Berlinie, ale jakby była "na miejscu" to zawsze łatwiej podjechać,coś obejrzeć, dotknąć...

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 22:27
Hmm...wydaje mi się, że gdzieś na forum czytałam, że właśnie w tym regionie mają otwierać ikeę...Może już niebawem będziesz miała pod nosem :)

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 22:29
Wiesz ile już lat nam ją obiecują?! Nie ma nadziei :)

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 22:30
P.S. Pisałaś,że Lenka chora :( Co się dzieje?

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 22:35
Ano chora :( Wirusy nas dopadły. Mąż przyniósł z pracy jakiś paskudny wirus. Zero rozkręcania się choroby-od razu 40 *C gorączki, wysokie ciśnienie, kaszel i katar i pogotowie...po 5 dniach Lenka dostała 40*C gorączki i szpital, 12 zastrzyków, kaszel...na następny dzień ja...I tak już chorujemy kolejny tydzień zarażając się katarem wzajemnie, bo kaszel nie odpuszcza na krok :( Najgorzej u Lenki...A jutro ma mieć szczepienie ostatnie...chyba odłożymy.

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
11 lutego 2013, 23:15
To jestem :)

Jak chora to szczepienie koniecznie odstawcie.

Kanapa super - też mi się rzuciła w oczy :D boska jest, ale dziecko na niej ładniejsze :P I jakie ma włoski :D

Co do choroby - współczuję - przerabialiśmy takie infekcje cały ubiegły rok, teraz spokojniej...jest światełko w tunelu - pisze to, bo gdy moja mała miała taki cug chorobowy to też stałam nad nią i pytałam męża czy ona kiedyś wyzdrowieje...

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
12 lutego 2013, 00:03
I ja jestem. Śliczną masz córeczkę! Lenki to faktycznie rozrabiaki :-) te co znam lobuzuja ile wlezie :-)

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
12 lutego 2013, 21:46
Dziewczyny dzięki za miłe słowa !!!:)
 
Ricardo-no energiczna jest nie powiem, charakterna -jak to mówi nasza pediatra- "to jest po prostu kobieta która dokładnie wie czego chce od życia! " :D

Wpadłam w przelocie, bo...padam. Dziś na wizycie u pani doktor okazało się, że mała ma zapalenie ucha i płynu do 3/4 wysokości ucha :( Kurcze nie miałam pojęcia, że ma coś z uszkiem, nie łapała się za nie...czasem pokazywała uszko, ale myślałam, że bawi się w pokazywanie, bo czasem pokazuje gdzie ma nosek, brzuszek, itd...A lekarz w przychodni twierdził, że nic się złego nie dzieje, że to tylko katarek i gardełko, ale jestem zła!!! Mogłam od razu umawiać nas do naszej pani doktor!!!
Jutro aż chyba wkleję tu fotkę naszego zestawu leków, bo słabo mi się robi na sam widok i załamuję już ręce na to wszystko :(


...a pod spodem jedyne zdjęcie małej w kucykach-jedyny raz kiedy nie zerwała sobie z włosków po 3 sekundach...

ZA DUŻE ZDJĘCIE!!!
« Ostatnia zmiana: 14 lutego 2013, 17:31 wysłana przez .:Anka:. »

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
13 lutego 2013, 11:49
Ale cudna ! Tylko, że zdjęcie masz ciut za duże :)

Leki - daj spokój, moja szafka na leki w łazience ma trzy półki - jedna jest dla małej - nie mieszczą się na niej jej syropki i inne takie  ;)

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
13 lutego 2013, 22:20
Melduję, że jest poprawa :) Mała w końcu zaczyna coś jeść ilości jak dla wróbelka,ale lepsze to niż nic...).
Humorek chyba lepszy bo zaczęła dokazywać i brykać jak wcześniej, aż miło popatrzeć (nie sądziłam, że to powiem) jak dziecko demoluje mi mieszkanie :D

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
13 lutego 2013, 22:56
Poniżej dowód :D Zdjęcie z telefonu, więc nie najlepsze ;)





Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
13 lutego 2013, 23:01
Bo miałas bałagan i trzeba posprzątać :D

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
13 lutego 2013, 23:02
No dobra, przyznaję się  ;D

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
14 lutego 2013, 12:01
hehehe, jak ja "lubię" grzebanie w szufladach... :) Teraz nawet co położę wyżej to Natalka przesunie sobie krzesło ;) ale demolki już nie raz przeżyłam :)

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
14 lutego 2013, 21:11
Ale niesamowity dzień... Od świtu pobudka i potem już cały czas w ruchu...w zasadzie w biegu. Mała ma jakieś rozwolnienie dziwne, przypuszczalnie po antybiotyku...choć ja się wkręciłam, że połknęła baterię od zegarka (ale na 99,9% nic nie połknęła to tylko moja wkrętka...). A baterie są okropne, pediatra mówiła nam, że potrafią nawet po miesiącu perforować żołądek lub jelito...No i tak się dzisiaj zestresowałam, że aż do teraz od rana boli mnie żołądek...Dzwoniliśmy do pediatry naszej, kazała małą obserwować i wiemy na co uwagę zwrócić jakby co...choć pewnie nic nie połknęła. Już raz się wkręciłam, że połknęła moją tabletkę, a też się okazało, że nie na szczęście :)

Walentynki sponsorowane więc przez literkę S-jak stressssss.

Zrobiłam wczoraj forumową sałatkę, nie wiem która podawała przepis,ale pycha. Z ryżem i tuńczykiem i orzeszkami ziemnymi :) Dziś już zostało tylko po niej wspomnienie.

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
14 lutego 2013, 21:59
Wiesz co... ja nie chcę Cię nic straszyć, ale jeśli masz przypuszczenie że mała połknęła baterię to jedź lepiej na pogotowie niech zrobią rtg jamy brzusznej i to sprawdzą.

Jestem na to wyczulona, gdyż jak Natalka miała 10 miesięcy to połknęła baterię - taką małą okrągłą. Od razu to zauważyłam i pojechaliśmy do szpitala. Oczywiście bateria w brzuchu siedziała sobie. Jak minęło 3h od posiłku wzięli ją na zabieg wyciągania baterii. Na szczęście bateria nie wyrządziła małej żadnych szkód w żołądku bo od razu zareagowaliśmy, ale ona sama pod wpływem kwasu żołądkowego już zaczęła rdzewieć. Jakby zardzewiała mocno to w końcu wyciekłby ten płyn co jest w baterii a jak on już wypłynie... To niestety ale nie kończy się to dobrze...

Był nawet głośny przypadek w telewizji że właśnie rodzice nie zauważyli a po kilku dniach dziecko zaczęło się źle czuć, jak pojechali do szpitala to mimo że zrobili operację to dziecka nie udało się uratować.

Więc połknięcie baterii to nie jest taki błachy problem. Nie wysra się jej za przeproszeniem a naprawdę może skończyć się to źle.

A to co Twoja lekarka mówi, że po miesiącu perforować żołądek... No to powiem Ci tylko że nie wiem skąd ona ma takie informacje ale po miesiącu to dziecka może już nie być na tym świecie...

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
14 lutego 2013, 22:09
Słusznie ricardo pisze - jak masz chociaż cień podejrzeń, że mogła połknąć, to lepiej jedź - to nie jest byle co. Dziwna lekarka, że tak zbagatelizowała

Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
14 lutego 2013, 22:18
Dziewczyny to niezupełnie tak..., nie, ona nie zbagatelizowała...ja wiem, że to poważna sprawa, ale też w sumie ufam jej bo ma dużą wiedzę i w sumie chyba do żadnego lekarza nie mam takiego zaufania jak do niej.... Ona powiedziała w ten sposób, że JEŻELI ona połknęła tą baterię to do 5 dni powinna ją wydalić z kupką, natomiast jakby nie wydaliła to taka bateria zaczyna się rozkładać po 5 dniach i wtedy zaczyna się z tej baterii wylewać kwas no i wtedy dziecko rzeczywiście płacze, jest nieswoje i widać, że jest z nim bardzo źle i wtedy natychmiast do szpitala...Kurcze, mój mąż twierdzi, że na 100% żadnych baterii nie mieliśmy. Ja się wkręciłam w to, bo mała bawiła się takim moim pudełkiem. Ja w nim mam różne stare pocztówki, fimo do robienia biżuterii, jakieś tam gliny modelarskie i był tam także zegarek elektroniczny taki na rękę. No i ja durna sobie pomyślałam tak-skoro tam był włożony zegarek to może też były baterie do zegarka? Tylko, że ja nigdy nie kupowałam takich baterii i sobie pomyślałam, że może mój mąż kupił, a ja, że jestem chomik i nie wywalam to pewno wsadziłam razem z zegarkiem by nie zginęły. Wiem, cała teoria spiskowa;) A mój mąż kategorycznie twierdzi, że jak padły w tym zegarku baterie 5 lat temu tak go nie nosił i baterii nie kupował i co ja sobie wogóle wkręcam...No faktycznie wkręciłam sobie sama na własne życzenie, ja mam w takich katastroficznych wizjach dosyć bujną wyobraźnię niestety i już n razy pisałam, dzwoniłam do naszej pediatry, że coś tam mi się wydaje..... ::) Ja nawet podejrzewam, że te baterie w ogóle nie istniały...i chyba tylko dlatego nie pojechałam na to RTG bo gdybym wiedziała, że miałam takie baterie a brakuje to natychmiast bym jechała...

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
14 lutego 2013, 22:33
To teraz widzisz, kupujesz pudełeczka i każde podpisujesz jak chomik jesteś - jedno na baterie, inne na pozostałe pierdółki o wspólnej tematyce i to co niebezpieczne, wstawiasz wyyyyysoko!


Offline Elisa Day Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 12.09.2009
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
14 lutego 2013, 22:42
Wiem, wiem, już teraz mam nauczkę...Tzn ja jej sama dałam przyzwolenie na zabawę tym pudełkiem, bo przekonana byłam, że tam nie ma nic niebezpiecznego, a mała chora to stwierdziłam, że nie będę z nią walczyć-jak odbiorę to będzie histeria, to niech się bawi. A potem przemknęła mi ta nieszczęsna myśl przez głowę-a co jeśli tam kilka lat temu ktoś włożył z tym zegarkiem również baterie? No i się zaczęło rozmyślanie...Kurcze aż mi słabo z nerwów i przyznam, że nie mam najlepszego dnia dzisiaj...
Ja raczej wszystkie niebezpieczne przedmioty typu leki, detergenty trzymam w miejscu niedostępnym dla małej...choć w sumie dla dziecka wszystko może być niebezpieczne, nawet kredka, bo można oko sobie np wykłuć...syn mojej mamy koleżanki nie ma oka bo w dzieciństwie właśnie ołówkiem sobie wybił :(

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Odp: Lenka-moja mała córeczka :)
14 lutego 2013, 22:47
Nie popadaj w paranoję, nie daj się temu - owszem, oczy dookoła głowy ale nie daj się zwariować, masz zabrać z pola jej zasięgu to co ogólnie jest groźne, jak noże, leki czy chemia, ale nie możesz jej odizolować od wszystkiego - nie da się...no chyba, że zamkniesz ja w pokoju obitym gąbką :D A i tak pewnie wymyśli 10 sposobów jak sobie nabić guza...
Wypadki sie zdarzają - sama wiem cos o tym.