e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: wada serca a wesele  (Przeczytany 789 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kami

  • bywalec
wada serca a wesele
14 sierpnia 2006, 15:19
W  zeszłym tygodniu wykryto u mnie "ponoć" niewielka wade serca dotykająca głównie młode kobiety tj. niedomykalnosc z wypadaniem płatka zastawki mitralnej. Nie moge sie przez to przemeczać, denerwować i jeszcze wiele innych czynności nie mogę wykonywać ponieważ moja krew z powrotem cofa sie do serca i jeśli nie bede przestrzegac zasad to konieczna bedzie pomoc operacyjna, natomiast planuje swoje wesele i napewno bede sie denerwować (znając siebie to bardzo mocno) a pózniej całonocna impreza.
Czy ktos tez miał taki przypadek lub podobny? Zależy mi na informacjach jak to wszystko przetrwac.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wada serca a wesele
17 sierpnia 2006, 00:37
zespół Barlowa...ma podobno co druga baba....jeśli to Balow, a nie prawdziwa niedomykalność, bo Balowa to sie nie operuje...

A rada..nie tyj...dbaj o niskie ciśnienie (nie sól)...nie nadwyrężaj serducha...

A co do wysiłku.... - unikaj tego co Ci do tej pory szkodziło i przy czym miałaś objawy (jeśli je miałaś, bo nie piszesz)
O wiecej szczegółów musisz zapytać doktora, który widział wynik UKG ...ja nic więcej Ci nie powiem...bo nie widziałam wyniku, nie wiem jakie masz objawy i wogóle brak mi szczegółowych danych..

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
wada serca a wesele
17 sierpnia 2006, 08:53
Ja mam cardiomypatie przerostową zaawansowaną, nie wolno biegać, skakać uprawiać sportów oprócz tai chi 8), właściwie to nic mi nie wolno położyć się i czekać na śmierć :| no o czywiście w moim przypadku waga nie może przekroczyć 52 kg bo nadwaga to dla serca za duże obciążenie. W realu po kuracji hormomnalnej ma 70 kg i ledwie zyje nawet chodzenie sprawia mi trudność. Jednak na swoim weselu ważyłam 48 kg i mimo poważnej wady serca jakiej niestety jestem posiadaczką nie miałam bynajmniej przyjecia tylko prawdziwe polskie weselisko z baletami do białego rana i do rana balowałam, normalnie tanczyłam nawet kankana. Faktem jednak ze nikt mnie w tancu nie szarpał i jak zaczynała łapac mnie zadyszka to zwalnialismy :wink:  ale wszyscy moi znajomi i cała rodzina wie od dawna o mojej chorobie więc mieli na mnie "oko" i darowali mi co ostrzejsze wygibasy :mrgreen:

Offline kami

  • bywalec
wada serca a wesele
18 sierpnia 2006, 15:12
Dzięki za informację.
liliann, niestety nie mam zespołu Barlow'a, gdyby tak było to wcale bym sie tym nie przejmowała. Na szczęście 25 września mam wizytę u bardzo dobrego kardiologa (ten do którego chodziłam to kompletna porażka) i mam nadzieje że on mi to wszystko wytłumaczy. Ja natomiast bardzo się boje mojego braku tchu przy tańczeniu, kłujacego bólu i oczywiście dretwienia lewej strony ciała. Co do tycia to nie ma takiej obawy - od 4 lat przóbuje przytyc i jakos mi sie to nie udaje - teraz juz moge o tym zapomniec.
didi, fajnie że Ty przeszłaś przez swoje wesele z tak powazna wada serca, jesli Tobie sie udało normalnie bawić to mnie tez musi sie udać ale wszystko w granicach rozsądku.
teraz czekam na wizyte u kolejnego kardiologa.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wada serca a wesele
18 sierpnia 2006, 15:50
Cytat: "kami"
niestety nie mam zespołu Barlow'a

No to masz wadę serca....
Najważniejsze, żebyś postepowała wg zaleceń kardiologa...
A jeśli będzie kiedys konieczna operacja to poddaj sie jej na czas, bo zbytnie odkładanie terminu powoduje najczęściej, że potem pacjent po prostu sie juz do zabiegu nie nadaje.
A wtedy życie staje się udręką.

Offline kami

  • bywalec
wada serca a wesele
18 sierpnia 2006, 17:00
Cytat: "liliann"
No to masz wadę serca

wiem i tego najbardziej się boje
nie wiem czy bede mogła rodzic naturalnie
jak normalnie funkcjonować
co z leczeniem itd
mam nadzieje że wizyta u kardiologa troszke mnie uspokoi i znajde odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytan

Offline szajo Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 28.IV.07
wada serca a wesele
18 sierpnia 2006, 17:15
Cytat: "kami"
Na szczęście 25 września mam wizytę u bardzo dobrego kardiologa


haha no jak Dobry to szczescie! przez duze D

ja w swojej nie dlugiej dosyc historii przeszlam przez wielu nefrologow (hehe nie ten temat) jakos tak 5 ... jeden juz chcial mi przetoke w lape wsadzac, bo przeoczyl jeden wynik... ale naszczescie oczytany pacjet sie trafil  :mrgreen:
Teraz chca mnie w koncu porzadnie zdiagnozowac ale zwialam z kraju przed biopsja  :twisted:  

dobry lekarz to podstawa....  8)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wada serca a wesele
18 sierpnia 2006, 23:38
Cytat: "szajo"
Teraz chca mnie w koncu porzadnie zdiagnozowac ale zwialam z kraju przed biopsja

i bardzo źle zrobiłas....nefrologia to moja działka akurat...
Jesli nie bedziesz się leczyć i kontrolować skutki mogą być znamienne - dializoterapia, przeszczep...
I ciąża u kobiety z chorymi nerkami to nie bajka...
....nie będę sie w szczegóły zapędzać...jakby co to Klinika Nefrologii - zapraszam. Akurat na kobiecym odcinku teraz pracuję.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wada serca a wesele
18 sierpnia 2006, 23:41
Cytat: "kami"
nie wiem czy bede mogła rodzic naturalnie
jak normalnie funkcjonować
co z leczeniem itd

To pytanie do Twojego kardiologa. Żeby na nie odpowiedzieć musiałabym mieć wynik UKG.
Będziesz mogła zostać mamą...tylko ciąża pod ścisłym nadzorem kardiologa i położnika. A poród raczej poprzez CC.

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
wada serca a wesele
21 sierpnia 2006, 08:20
Cytat: "liliann"
Będziesz mogła zostać mamą...tylko ciąża pod ścisłym nadzorem kardiologa i położnika. A poród raczej poprzez CC.


No niestety u mnie wszystkie tegie głowy odradzaja całkowicie ciąże i żaden z lekarzy w Szczecinie nie chce mi pomóc :cry:  moja jedyna szansa to prywatna klinika w warszawie albo Niemcy ale tam trzeba miec kupe kasy bo sam poród to ok 20 tys :shock:
a ja musze byc pod opieką 24 h :| No i nic innego jak cesarka nie wchodzi w grę :?

Offline kami

  • bywalec
wada serca a wesele
21 sierpnia 2006, 13:24
Cytuj
No i nic innego jak cesarka nie wchodzi w grę

to nic strasznego jak juz pisałam w poscie o CC, ja jestem tego zwolenniczka
Cytat: "szajo"
Teraz chca mnie w koncu porzadnie zdiagnozowac ale zwialam z kraju przed biopsja

nie powinnaś tak robic, zdowie to nasza najcenniejsza rzecz, jesli się go nie ma to nie cieszy nic, szanuj je bo jest tylko jedno i nie uciekaj, bo nie ma sensu

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
wada serca a wesele
21 sierpnia 2006, 18:46
Cytat: "kami"
nie powinnaś tak robic, zdowie to nasza najcenniejsza rzecz, jesli się go nie ma to nie cieszy nic, szanuj je bo jest tylko jedno i nie uciekaj, bo nie ma sensu

spoko szajo została juz nawrócona na drogę cnoty...i mam nadzieje, że z niej nie zboczy....bo jak to...  :biczowanie:

Offline szajo Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 28.IV.07
wada serca a wesele
23 sierpnia 2006, 10:47
OH... MY... GOD...
ehh... nie nazwalabym tego nawroceniem :) no ale jak tam kto woli  :mrgreen:
a o swoje zdrowie dbam... koniec i kropka...