e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: nowa  (Przeczytany 1970 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kslomka81

  • nowicjusz
nowa
10 sierpnia 2006, 15:01
:evil:

problemy tuż przed weselem bo ze ślubem mamy jak narazie najmniej zmartwień.
Dj nieodzywa sie na maile od tego poniedziałku jak i również właściecielka salonu w którym mam odebrać w sobotę sukienkę.

poza tym same stresy i ćwiczymy przysięgę

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
nowa
10 sierpnia 2006, 15:12
kslomka81, przede wszystkim witaj i nie smuć się - w końcu DJ też może mieć wakacje...być może lada dzień się odezwie

Suknia też pewnie już czeka - nie ma co panikować, uszy do góry

Tak już jest przed ślubem :wink:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
nowa
10 sierpnia 2006, 21:28
witam na forum

spokojnie.. jest sezon ogórcowy ;).. moze gośc wyemigrował na 2 czy 3 tyg..  :mrgreen:

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
nowa
11 sierpnia 2006, 07:33
Witaj :) Zadzwon Ty do nich - ie czekaj na telefon skoro zaczynasz sie martwić :)

Offline kslomka81

  • nowicjusz
problemy c.d
11 sierpnia 2006, 08:36
hmmmmm,
zadzwonimy dzis jeśli nie odp. ale i ja wysłałam ostrego maila z pilnym kontaktem. ja nie lubie sie bawić w podchody a mój mąż myślał że rozegra sprawe delikatniej.
zobaczymy a wieczorem zadzwonimy, chociaż wątpie bardzo żeby gość wyjeżdżał na wakacje bo przeceiż jest okres weselisk co nie???? ale kto wie w końcu ma żonę i małe dzieci może wyjechali na tydzień.

Karolina

p.s dzięki za wsparcie od WAS.

Offline okruszek

  • maniak
nowa
11 sierpnia 2006, 08:42
pewnie że wyjechali!
Myslisz, że on siedzi w chacie od soboty do soboty?
To też człoiwiek, chce wypoczynku.
Może telefon miec tez wyłaczony (mnóstwo ludzi tak robi podczas urlopu) a komputera nie ma to nie ma jak odebrać tych @. Nie potrzebnie się martwisz, daj mu odpocząc i nie naskakuj na niego przez telefon. Grzecznie powedz że jesteś zmartwiona brakiem odpowiedzi i czy jest wszystko ok. Ja myśle, że jak to poważny facet to nie robi sobie jaj.

Offline kslomka81

  • nowicjusz
i dalej co???
11 sierpnia 2006, 21:29
ha,
miałam nosa , mówiłam że coś jest nie tak. moze zacznę od początku:
Dj troche przychorował ale juz jest lepiej i widzimy sie w niedziele ( a wiec nie urlop)
właścielka salonu z sukniami no cóż tu jest gorzej. pojechaliśmy tam razem z narzeczonym dzisiejszego popołudnia i co zastaliśmy kartkę na drzwiach że salon zamknięty do 15 sierpnia. są na urlopie. całe szczęćie ze mam miesiąc (niecały) do ślubu i w sobotę następną zabiorę swoją sukienkę, choćby nie wiem co!!!!! natomiast wcześniej zadzwonie do niej żeby sie upewnić czy jest i jak przyjadę to tak ją opitolę że jej kapcie po spadają.
byłyśmy umówione na termin odbióru tej sukienki juz miesiąc temu a ona wyłączyła telefon, nie zadzwoniła i pojechała na urlop.
Tak więc drogie Panie przygotowania do ślubu to nie sielanka, zwłaszcza wtedy gdy wszystko sami robią młodzi. ja generalnie juz nie pamietam kiedy ostatnio była uśmiechnięta na myśl o ślubie i weselu.
pozdrawiam

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
nowa
17 sierpnia 2006, 15:48
kslomka81, wspóółczuję ci bardzo

a pani z salonu z sukniami pogratulowac dobrego samopoczucia!! przesada!!! napisz czy odebrałaś kieckę i i jak rozmowy z DJ

Offline kslomka81

  • nowicjusz
nowa
17 sierpnia 2006, 19:20
Cytat: "Anusia-szczecin"
kslomka81, wspóółczuję ci bardzo

a pani z salonu z sukniami pogratulowac dobrego samopoczucia!! przesada!!! napisz czy odebrałaś kieckę i i jak rozmowy z DJ



taaaaaak,
wszystko skończyło sie dobrze ale stracha to miałam co nie miara. Suknia wisi w domu :)
Dj sie odezwał i przeprosił żę nie dał znać wcześniej i umówiliśmy sie na spotkanie żeby dogadać parę rzeczy i się udało. spotkanie sie odbyło i było całkiem miło.
z suknią było gorzej bo ja dzowniłam i dzwoniłam a tam wciąż głucho wiec pojechaliśmy tam razm z narzeczonym po pracy i jeszcze w dodatku w burzę. Było zamknięte i info że urlop.
następnego dnia jak mi troche przeszła złość pojechalismy na zakupy z narzeczonym i w trakcie ganiania między pułkami z koszykiem dzwoni telefon. Moja Mama informuje mnie że Panie z salonu dzwoniły że czekają na mnie w salonie i że sukienka do odebrania.
okazało się zę Panie zalało w trakcie jakiejś tam burzy, a że w tym czasie było ich troche i to całkiem sporych to gdzieś musiały sie rozpłynąć więc rozpłynęły sie, tyle że do salonu. ale sukience nic sie nie stało bo wisiała wysoko. i pewnie salon jescze rtroche sie posuszy.
teraz jestem szczęśliwa i spokojna. 22go jedziemy ostatni raz przed ślubem do księdza. :)

Offline kslomka81

  • nowicjusz
takie tam
17 sierpnia 2006, 19:27
a tak przy okazji szczecinianki mnie otaczają do okoła. byłam kiedyś w szczecinie. :);)pozdrawiam szczecin

Offline polly21

  • nowicjusz
nowa
12 września 2006, 16:09
wszystko dobre co sie dobrze konczy. ja do slubu mam jeszcze troche czasu (19 maja 2007) i jak na razie wszystko idzie jak z platka :P   :brawo_2: