e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Ciężki temat...podziękowania dla rodziców..  (Przeczytany 5466 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Linka84 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 29 grudzień 2012
Zabrzmi to głupio...za co mam dziękować rodzicom?? Za miłość?? za wsparcie???za pomoc w przygotowaniach???

Nie wspierają mnie ani duchowo,ani finansowo..wręcz mam do nich ogromny żal , wiem ze podczas przyjęcia powinniśmy złozyć podziękowania rodzicom..ja mam ochote podziękować teściom ze wychowali tak fajnego faceta, ale ja nie chce fałszywie dziękować moim rodzicom,bo uważam ze się im nie należy.Ojciec nawet nie pamieta kiedy mamy ślub, mama wygłasza tylko koncert życzeń pt, tej cioci sobie nie życze bo się z nią pożarlam 10 lat temu , a tą masz zaprosić , dlaczego tak dużo gosci , dlaczego brzydkie obrączki wybraliście??
 Co zrobić?Jak to zaplanowac by nie było tragedii w dniu ślubu???? Ominąć podziękowania???
To samo się tyczy błogosławieństwa..nie bede brała udziału w tej szopce..nie bede całowała krzyża..

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Wcale nic nie powinniście, to Wasza sprawa, Wasza decyzja czy będziecie to robić czy nie. To, że na tym forum 99% osób to robi wcale nie oznacza to przyjętego standardu postępowania. Nie macie ochoty nie robicie. Dokładnie takie same odczucia miałam i mam dalej do swoich własnych rodziców i chyba prędzej bym własny ślub odwołała, niż miała za cokolwiek dziękować moim rodzicom bo niestety nie ma za co. Całe życie moja matka "ciężko pracowała" sobie na to aby podziękowań nie było.
Analogiczna sytuacja była z błogosławieństwem, nie miał na to najmniejszej ochoty mój mąż więc nie było.

W pierwszą rocznicę naszego ślubu przekonałam się, że podjęłam słuszne decyzje ponieważ moi rodzice nawet nie zadzwonili z życzeniami do nas w tym dniu... zapomnieli...




Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
My też nie mieliśmmy błogosławieństwa a rodzicom podziękowaliśmy ... po ślubie i weselu.
U mnie sytuacja była taka, że moja mama nie żyje a nowa żona mojego taty jest "średnio akceptowana" przez rodzinę mojej mamy.
Aby więc nie było spięć i dodatkowych, niepotrzebnych w tym dniu, wyrzutów - zrezygnowaliśmy z podziękowań podczas wesela.

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
No to ich olej !!!!!!!! :D
A tesciom podziękuj np dzień wcześniej !

Czekaj bo mi się za szybko wysłało ...


Olej rodziców i nie dziękuj na weselu . Jeżeli nie czujesz potrzeby to wcale nie musisz ! I koniec :)
Teściom możesz dzień wczesniej podziękowac , jeżeli uważasz ze są dobrymi ludźmi .


To samo się tyczy błogosławieństwa..nie bede brała udziału w tej szopce..nie bede całowała krzyża..

Rozumiem że jesteś niewierząca i ślubu kościelnego nie bierzesz ?
Bo przecież większą szopką katolicką jest sama ceremonia ślubu w kościele niż całowanie krzyża .
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Linka84 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 29 grudzień 2012
ela ślub koscielny bedzie ponieważ chce powagi sytuacji , białek sukni..poza tym tylko dlatego ze jednego męza juz mialam , i nasz slub był 10 minutowy w usc..tylko dlatego chce aby ten był inny , by wspomnienia były inne. Nie dlatego ze wierze , bo nie wierze.

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Ela, ale o co chodzi?
Rozumiem że jesteś niewierząca i ślubu kościelnego nie bierzesz ?
Bo przecież większą szopką katolicką jest sama ceremonia ślubu w kościele niż całowanie krzyża.
bo ja nie rozumiem Twojego pytania? Ma ochotę na ślub kościelny to niech sobie dziewczyna robi, ja ją rozumiem. I jeszcze jedno kiedyś napisała na naszym forum rybkawiedenka: "zrobiłam szopkę dla rodziny i czuję się z tym ok" czy coś  w tym stylu, przepraszam ale nie pamiętam już dokładnego cytatu. Nie sądzę aby od tego komuś korona z głowy z padła a "szopkę" obojętnie którą pozostawmy osobistemu sumieniu.



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Linka84 myślałam że jesteś niewierząca i nie chcesz mieć nic wspólnego z kosciołem  itd

Czyli najnormalniej w świecie chcesz jak większosc panien przeżyć tą całą magiczną oprawę w kościele - przygrywający marsz Mendelsona , powolny chód pod ołtarz , długa biała suknia , emocje itd itd :)bez wielkiego parcia na obecność księdza ;)


A na poceiszenie powiem że wiele osób nie ma ochoty dziękować rodzicom . Znam pare osob które właśnie dzień wcześniej dziekowały tym rodzicom którzy " zasłużyli "
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Linka84 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 29 grudzień 2012
Dziękuje Wam w takim razie..pocieszyłyście mnie , ze nie musze tego robić..myslalam ze wiekszość powie ze ta trzeba i juz :)

Offline paulinka009 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30 czarwca 2012
A moze po prostu zaśpiewajcie sto lat rodzicom niech orkiestra wzniesie toast i już? My tak zrobiliśmy ale z całkiem innych względów i do tego w międzyczasie wręczyliśmy prezenty.
« Ostatnia zmiana: 24 lipca 2012, 13:53 wysłana przez Maja »

Offline Linka84 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 29 grudzień 2012
Nie mamy wesela typowego , przyjęcie w restauracji bez orkiestry :) poza tym...nie mam zamiaru śpiewac i pajacowac przed matką :P

Offline paulinka009 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30 czarwca 2012
jak uważasz ale pamiętaj że są tez rodzice twojego ukochanego i nie  wokół twojej matki (jak Ty to napisalaś)   świat się kręci :P

Offline Linka84 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 29 grudzień 2012
zaplanowaliśmy podziękowac przed ślubem albo po slubie jego rodzicom w domu :)

Offline Mandinka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 29.06.2013
Co do podziękowania to czasami pary młode dziękują przed uroczystością, przed wyjściem do kościoła.
Na błogosławieństwie przeważnie jest krzyż i kropidło, ale czasami rodzice ograniczają się do powiedzenia kilku ciepłych słów do pary młodej.

Offline centinka Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 13.09.2013
Ciekawy temat. . .  U mnie sytuacja przedstawia sie troszke inaczej.  Otóż moi rodzice po rozwodzie (miałam wtedy ze 3-4 latka) pozakładali nowe rodziny itp.  Mój tata do dziś jest z zwiazzku małżeńskim z drugą żoną, która jest przy mnie prawie 20 lat.  Nie jest przyszywaną ciocią, ani mamą, ale jest kimś niewiarygodnie bliskim.  I nie wyobrażam sobie, żeby jej nie dziękować (btw - to jej się zwierzałam z pierwszej nieodwzajemnionej miłosci w liceum, to ona wtedy beczała razem ze mną i pocieszała mnie).  Planuję urządzić podziekowania dla rodziców i bliskich osób, które również były ze mną aż do momentu ślubu.  Mama wie, dasała sie na początku, ale jej w końcu przeszło.  Na środek wyjdzie 5 a nie 4 osoby, ale ja uważam, że tak powinnam zrobić i koniec.

Offline Linka84 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 29 grudzień 2012
popieram :)
u mnie sie obyło bez podziękować w końcu :)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Jedni chcą podziękowań inni nie. Każdy ma swoje racje. Ciekawy jestem tylko jak będziecie do tego tematu podchodzili jako rodzice swoich dzieci za 20, 30 lat. Czy nie będzie jak w przysłowiu "zapomniał wół jak cielęciem był". ;D

Offline Linka84 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 29 grudzień 2012
ja mam nadzieje ze moje dzieci beda mnie "lubieć"....

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008
U nas zamiast "oficjalnych podziękowań" dla rodziców poprosiłam gości o odśpiewanie "Sto lat" i tak też zrobiliśmy. Rodzicom wręczyliśmy upominki, moim niewiele w sumie powiedziałam, całe życie są przy mnie,a ja kocham ich z całego serca i jestem im wdzięczna za wiele... Ale wiem również, że oni sami doskonale o tym wiedzą i nie musiałam dziękować im na środku sali wśród wszystkich zebranych osób. Teściom powiedziałam suche "dziękuję", bez emocji i serca, bo nie było za co.
Natomiast od początku zarzekłam, że na weselu nie będzie "kochanych rodziców mam". Wiedziałam to zanim przyjęłam oświadczyny. Nie znoszę tego wieszania się na szyję i kręcenia w kółko ( od razu zaznaczam, że nie chcę nikogo urazić ani obrazić; bo wiem, że większość decyduje się na tą piosenkę; ja po prostu mam do niej uczulenie :P). Dzięki Bogu zarówno moi, jak i K rodzice przyjęli tą decyzję pozytywnie.

Offline pan_w_garniturze Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21/09/2013
Nie spodziewałem się, że w tej zakładce spotkam takie żale do rodziców.  Ja i moja przyszła żona bardzo chcielibyśmy podziękować i szukałem raczej oryginalnego pomysłu, jak to zrobić?? Macie jakieś pomysły??
Piosenkę "cudownych rodziców mam" (której też nie lubię) można zamienić na inną, ale co poza tym.  Spotkaliście się kiedyś z jakimś ORYGINALNYM podziękowaniem dla rodziców?

Offline mloda_lipcowa Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 20 lipiec 2013
My chcemy podziękować rodzicom, mało tego podziękujemy również świadkom, zastanawiamy się też nad dziadkami, jednak zobaczymy czy i którzy przyjadą.

Dla rodziców planujemy pudełko album z grawerem, składa się z 3 części, pierszą zapełnimy zdjęciami zaczynając od ślubnego zdjęcia rodziców, dwie zostawimy puste na zdjęcia z wesela. Z przodu będzie grawer z naszymi imionami i datą i okienko, gdzie damy nasze wspólne zdjęcie i będziemy trzymać kartkę dziękujemy.

Dla świadków kupimy medale albo statuetki z napisem najlepszy świadek i najlepsza świadkowa lub dla świadkowej skrzynkę z grawerem na wino, a dla świadka karafkę z grawerem.

Nad dziadkami wciąż się zastanawiamy;)