e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jeszcze tylko 75 dni ...21.10.2006 zbilza sie wielkimi kroka  (Przeczytany 2128 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Pozwolilam sobie zalozyc tutaj swoj watek, bo wiem ze inni pewnie dosyc maja mojego gadania o slubie i przegladania internetu.

Strasznie sie ciesze, ze tutaj trafilam bo Wy jestescie w stanie zrozumiec moje radosci i smutki i niepokoje.

Z przerazeniem wyliczylam, ze to juz tylko 75 dni i nie moge uwierzyc, ze czas tak szybko plynie.

Dopiero co dostalam pierscionek zareczynowy (6.12.2005r.) i zaczynalam snuc plany i marzenia a teraz... za 75 dni powiem magiczne TAK i bede najszczesliwsza panna mloda  :serce:


Nasz slub bedzie mial miejsce 21.10.2006 r. o godz. 13 w Warszawie w Kosciele Sw. Krzyza na Krakowskim Przedmiesciu, w tym samym kosciele, gdzie moi Rodzice dokladnie 30 lat temu brali slub  :serce:

JUZ TERAZ SERDECZNIE ZAPRASZAM!

No to zaczynamy odliczanie  :lol:

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Witaj w setkach :)

teraz wklejaj fotki i opowiadaj wszystkie szczegóły o swoich przygotowaniach do wielkiego dnia :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
W takim razie dawaj fotę tego pierścionka, jaka suknia, fryz, bukiet...a sala, gajer i obraczki - my kochamy foty

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Zjecie sukni jest w dziale z moda to Gerry firmy Herm's  :mrgreen:

Zdjecie obraczek i pierscionka jest w dziale z obraczkami, ale moge wkleic raz jeszcze :mrgreen:

pierscionek

Obraczki beda tak jak tutaj napisalam:

obraczki

Co do przygotowan, slub bedzie w  Warszawie wybralam juz bukiet o tym w watku z moda.

Dodatkowo mam welon, malowac sie chyba bede sama bo podobno dobrze to robie - w kazdym badz razie maluje kolezanki na ich sluby - od razu zaznaczam, ze nie mam zadnych kursow wizazu tylko moj zmysl i uwielbiam kosmetyki.

Fotografa i kamerzyste wybralismy w lutym - jesli ktos chce namiary - prosze o priva.

Ostatnio wybralismy miejsce na obiad poo slubie - (bo nie bedziemy miec wesela).

Wybralismy wstepnie hotel na spedzenie nocy poslubnej  :serce:  

W styczniu chyba kupilismy obraczki. Bedziemy do slubu jechac samochodem naszego fotografa, ktory uzycza nam go nieodplatnie.

Co jeszcze, mamy zaliczone nauki, poradnie, wszystkie swistki, odpisy aktu chrztu i info o bierzmowaniu, odpisy aktu urodzenia, zaswiadczenie o braku przeciwskazan do zawarcia malzenstwa, spisany protokol przedslubny, za tydzien odbieram swistek o wygloszeniu zapowiedzi (juz 1 mam za soba), bylismy zaklepac termin w kosciele.

Ogolnie to ja lubie zalatwiac wszystko jak tylko wczesnie sie da wiec generalnie to juz prawie wszystko mamy pozalatwiane.  Pozostaje jeszcze ubranie lubego.  Zaproszenia mamy takie do wypisywania ale sa sliczne i wygladaja jak recznie robione.

Uff, chyba za bardzo sie uzaleznilam od tego forum - non-stop tu siedze  :lol:


Nie wiem czy o niczym nie zapomnialam, tak na szybcika zrobilam podsumowanie.

Przede wszystkim mam lubego i tylko to sie liczy. Strasznie go kocham  :serce:

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
A cod o fryzury to bede miec koka, mam zdjecia tylko w aparacie forgraficznym i musze poprosic lubego zeby mi je zgral na kompa bo ja nie lubie tych wszystkich kabelkow.  Wlosy mam za ramiona, geste, brazowe.  bede miec kok bo uwielbiam wlosy spiete. Planuje taki kok na srodku z tylu z takich duzych, szerokich pasm wlosow.

Welon bedzie dlugi bialy i bedzie podpiety pod kokiem chyba.  Do tego zamiast stroiku kupilam takei delikatne rozyczki z takimi krysztalkami i smae krysztalki do wpiecia we wlosy - musze porobic zdjecia i wtedy je wkleje - obiecuje.

A na razie musze schudnac, bo inaczej sie w kiece nie zmieszcze.  Zalozylam,z e schudne i mam mniejsza keice, ktorej nie da sie powiekszyc.  Wiec jestem na diecie  :oops:

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Wlasnie sie poryczalam, mam juz dosc tych wszystkich formalnosci. Mialam stary odpis aktu urodzenia z 1977 r i kobita w urzedzie mi go uznala, lecz kazala napisac oswiadczenie, ze doniose aktualny odpis bo na tamtym podobno nie bylo nazwiska rodowego mojego Taty.

Czekalam ponad 2 tyg i dzisiaj w urzedzie musialam odstac kolejne 2 godziny i dodatkowo zaplacic 20 zl.  W urzedzie nikt nie wiedzial gdzie co i jak i znow musialam sie czuc jak petent, kotrego laskawie ktos obsluzy po odstaniu 2 h.

Mma juz dosyc tego wszystkiego, wszedzie tylko za wszystko trzeba placic i sie prosic o wszystko  :twisted:

Offline sylwanika

  • zapaleniec
  • data ślubu: 02.09.2006r.
Witaj Aldoneczko w odliczanku :) czas z tym forum mija tak szybko, że ani się nie obejrzysz, a będziesz Żonką :D

a co do urzędów to wiem straszna biurokracja i łaska, ale cóż my możemy z tym zrobić Sad

miłego odliczania :P

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Dzieki Sylwanika, wczoraj mialam pierwszy raz kryzys, po wizycie w urzedzie i nie tylko mialam wszystkiego dosyc i caly wieczor i pol nocy przeryczalam :oops:

Po prostu wszystkie takie sytuacje zwalily sie na mnie i mialam dosyc, mam nadzieje, ze juz wiecej kryzysow nie bedzie...

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytat: "Aldoneczek"
mam nadzieje, ze juz wiecej kryzysow nie bedzie...


jeśli to ostatni urząd to na pewno, teraz to przerabiam i wiem coś na ten temat :|
 a tak wogóle to uszy do góry, za dwa miesiące będziesz Panią a nie Panną :mrgreen:

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Maja wczoraj normalnie odechcialo mi sie zyc, po wielkimch zmaganiach ze soba postanowilam sie wygrac do kosciola do spowiedzi, poszlam na msze, czekalam w kolejce po 40 min jak juz mialam podejsc ksiadz wyszedl z konfesjonalu i powiedzial, ze zaraz wroci - czekalam kolejne pol godziny i sie nie doczekalam.

To jzu mnie dobilo zupelnie, caly wieczor plakalam, luby wzial dzisiaj wolne bo bal sie zostawic mnie sama w domu, Rodzice sie przerazili... :?

A ja dopiero kolo 1 nad ranem sie uspokoilam.  Uff, musialam to z siebie wyrzucic.  Dzieki, ze jestescie, przynajmniej moge pisac od serca co mysle.

To chyba syndrom przedslubny buzujacych hormonow

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytat: "Aldoneczek"
ksiadz wyszedl z konfesjonalu i powiedzial, ze zaraz wroci - czekalam kolejne pol godziny i sie nie doczekalam.


ja bym po niego poszła, już raz tak zrobiłam - podreptałam do zakrystii i powiedziałam księdu, że chciałam się wyspowiadać...nie odmówił

Cytat: "Aldoneczek"
To chyba syndrom przedslubny buzujacych hormonow


przynajmniej wyrzuciłaś to z siebie i na pewno jest lepiej, w końcu raz w życiu ślubujemy więc masz to takich humorów pełne prawo :D

Offline sylwanika

  • zapaleniec
  • data ślubu: 02.09.2006r.
Ja na razie w ogóle się nie stresuje, ale pewnie i mnie stresik w końcu dopadnie nie martw się na pewno wszystko będzie dobrze  :) no i pomyśl jak bardzo kocha Cię Twój Narzeczony skoro nawet wolne wziął, żeby Cię wesprzeć naprawdę kochany Facet  :mrgreen: po prostu podnieś górę do głowy i na pewno będzie dobrze :)

Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Aldoneczek, witaj w odliczankach :) Nie denerwuj się już, wszystko będzie dobrze :) W urzędach tak już jest, choć muszę przyznać że jak na razie nic takiego nas nie spotyka, ani w urzędach, ani w Kościele. Ale pamiętaj że po burzy zawsze wychodzi słoneczko i uśmiechnij się, bo jak napisała Sylwanika
Cytat: "sylwanika"
pomyśl jak bardzo kocha Cię Twój Narzeczony skoro nawet wolne wziął, żeby Cię wesprzeć naprawdę kochany Facet

Buziaki

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Dzieki Wam wszystkim, moj luby mial zaplanowany zabieg w szpitalu zwiazany z gardlem myslelismy, ze bedzie w szpiatalu 4 godziny (tak powiedzial mu lekarz, a teraz okazalo sie, ze albo wyjdzie po 4 dniach albo po 6  :cry:

Ostatnio nie mam mnie za duzo na forum bo ponad 8 godzin spedzam u niego w szpitalu.  Tak bardzo  mi smutno, gdy widze go na lozeczku a ja jestem bezradna moge tylko go trzymac za raczke.

Ide za godzine bede sie zbierac.   W pracy wzielam urlop bo nie moglabym pracowac, wiedziec, ze on sam tam w szpitalu jest  :cry:  :cry:  :cry:

Tak mi smutno bez niego... i tak niewiele moge pomoc

Offline goni@ Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 23.09.2006
Cytat: "Aldoneczek"
Tak mi smutno bez niego... i tak niewiele moge pomoc

Wszystko będzie dobrze,a już sama Twoja obecność przy Nim jest na pewno dla Niego bardzo ważna...
Ani się obejrzycie a wyjdzie ze szpitala..
Pozdrawiam....

Offline Ecia

  • uzależniony
Aldoneczek trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. I nie mów, że nic nie możesz zrobić, tak jak pisała goni, już sama Twoja obecność na pewno dużo dla niego znaczy. Trzymaj się :przytul:

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
2 h temu wrocilam ze szpitala - (po drodze zrobilam jeszcze zakupy - teraz tylko papki w stylu Gerbera moze jadac) i mam dobre wiesci, dzisiaj juz czul sie lepiej i jest szansa, ze go wypisza juz jutro.

HURRA!!!!!!

Z gorszych wiesci to my mieszkamy na ktoryms tam pietrze bez windy wiec nie wiem czy nie pojedziemy do jego Rodzicow i on i ja mamy urlopy na poniedzialek - zeby moje Kochanie nie musialo sie meczyc m.in. chodzeniem po schodach.

Swoja droga jeszcze nie zapomnialam przyszlej tesciowej jej ostatniej awantury  :twisted: . Co prawda po 2 tyg. zaczela sie kajac przez telefon i przepraszac, ale niesmak pozostaje. :evil:  

No coz zdrowie lubego wazniejsze  :serce:

Dziekuje Wam za wsparcie.

Ucalowania dla wszystkich i kazdej z osobna  :mrgreen:

Offline Ecia

  • uzależniony
Cytat: "Aldoneczek"
No coz zdrowie lubego wazniejsze

Dokładnie, teściowa też na pewno tak myśli i wszystko będzie ok :)

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Dawno mnie nie bylo a tu juz tylko 2 tygodnie zostaly.

Wiekszosc rzeczy pozalatwiana, suknia juz po ostatnich poprawkach - wyglada cudnie i ejstem w niej tak samo zakochana jak wczesniej.

Zamowilam bukiet w odcieniu rozu - zgodnie z Waszymy sugestiami.

Czeka nas jeszcze wizyta u ksiedza i dokladne omowienie przebiegu ceremonii, krotkie spotkanie z fotografem i kamerzysta i 1 wizyta  w restauracji.

Uff, jak ten czas leci  :mrgreen:

Pozdrawiam Was wszystkie.

Aha, w 4 dni po slubie wyjezdzamy w nasza cudowna podroz poslubna!!! Juz sie nie moge doczekac

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Do slubu pozostalo tylko 10 dni, codziennie w nocy budze sie i sni mi sie slub. To chyba juz poczatki paniki.

Wszystko gotowe juz w zasadzie - czeka nas jeszcze ostatnie spotkanie z fotografem i jeszcze jedno w restauracji. Poduszeczka na obraczki gotowa - odkupilam od kogos i sama naszywalam koralikami - jestem z siebie bardzo dumna bo wyszla slicznie.

Jak ja kocham mojego przyszlego meza  :serce:

Offline Kasia-Wrocław Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 16.06.2007
hihi, ślubujecie sobie dokładnie w moją i narzeczonego 2 rocznicę związku :) To dobrze wróży :)
Szybkiego powrotu do formy dla przyszłego Mężusia!

Offline jumi_1979 Kobieta

  • uzależniony
Życzenia zdrowia dla przyszłego męża :)

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Maz przyszly juz  w pelni zdrowy na szczescie. Na przyszly wtorek jestesmy umowieni z naszym fotografem.

Bylam dzisiaj wybrac szal slubny taki z futerka bo boje sie, ze 21 pazdziernika moze byc zimno. Te ceny!!! Okropnie! ale nie mam wyjscia, na allegro sa takie krotkie etole, a ja potrzebuje dluzsza i biala, a poza tym zostalo tylko niecale 10 dni i juz by moglo nie dojsc na czas.

Ale zostaly mi jeszcze 3 dni  w pracy i urlop, a pozniej wyjezdzamy w nasza podroz poslubna :mrgreen:

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Cytat: "Aldoneczek"
Uff, jak ten czas leci

No biegnie nie miłosiernie...przed tobą tlyko 8 dni :)
3mam kicuki, zeby wsyztsko było tak jak sobei wymarzyłas :)

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Cytat: "Aldoneczek"
pozniej wyjezdzamy w nasza podroz poslubna

A gdzie sie wybieracie :), jesli mozna zapytac :)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Aldoneczek, no szkoda, że na allegro nic nie znalazłaś - a może wypożyczysz z jakiegos salonu z sukniami?

Offline aaaneta

  • Chuck Norris
    • Ewunia
Dopiero tu dotarlam, ale zyce wszystkiego dobrego  :lol:
Wreszcie pojawil sie ktos w odliczaniach z Warszawki  :D

Offline Aldoneczek

  • użytkownik
Lecimy do Meksyku  :mrgreen:  :serce:

Na allegro nic ciekawego nie bylo, ale taka fajna krawcowa, ktora znalazlam podala mi adres hurtowni z materialami i dodatkami slubnymi i pojechalam objerzec najlepiej wygladalam w szalach takich srednio pierzastych - panie chcialy 145 zl, ale moja krawcowa powiedziala, zebym tylko je obejrzala a ona wezmie od nich po cenie hurtowej i za tyle mi sprzeda - wiec bede miala szal za 100 zl


Co do innych wiesci, to zmienila sie swiadkowa :twisted:

Tamta, sie obrazila (mimo jej zerowego zainteresowania moim slubem), dodatkowo obgadala mnie przed inna wspolna znajoma i stwierdzila, ze na slub nie przyjdzie :evil:  :evil:  :evil:


Pozostawiam to bez komentarza, na szczescie szybko znalazlam nowa swiadkowa, ktora od poczatku sie slubem i przygotowaniami interesuje.

Dzisiaj bylam ostatni dzien w pracy  i teraz przede mna tydzien wolnego i przygotowan.

Nie moge uwierzyc, ze za 8 dni bede ZONA  :serce:

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
Kurcze to juz naprawde zostalo malo czasu;-) 6 dni;-) Zycze Wam aby ten Dzien Byl Wyjatkowy Jaki sobie Wymarzyliscie;-)

podroz do Meksyku po prostu Marzenie;-) czekamy na relacje;-) i fotki :serce:





Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Cytat: "tylunia"
podroz do Meksyku

WOW sUPER SPRAWA !
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -