e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Wychodzę za mąż. Opowieść w odcinkach; 102 dni...odliczam, a co!  (Przeczytany 986 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline taigh Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2012
Jednak. Odliczam z Wami do tego, jakże wyczekanego, po długim okresie staropanieństwa ;), dnia ślubu. Podczytuję regularnie Wasze wątki, wasze rozterki, pytania, snute opowieści przed i po. Dołączam się do gratulacji i z zapartym tchem oglądam zdjęcia. Niech to odliczanie posłuży mi do uporzadkowania myśli i spraw organizacyjnych, a Wy, a nuż znajdziecie kilka podpowiedzi dla siebie, podpowiecie taigh, gdy będzie miała problem natury kwiatowo-welonowej, przypomnicie sobie Wasze odliczania lub znajdziecie inspirację do własnych. Tego Wam i sobie życzę na dobry, mam nadzieję, początek mojego wątku. Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić: odliczajcie ze mną!


Poznali się nowocześnie, przez internet i dość prozaicznie, przez przypadek. Pomyłka, zrządzenie losu, Opatrzność czuwająca za rogiem? Wierzycie w przeznaczenie? Dobre myśli, ciepłe słowa, kilka pozytywnych i szczypta trudnych doświadczeń pchnęła ich ku sobie i kręcąc z niedowierzaniem głowami, zakochali się od pierwszego wejrzenia. W niepełni świadomi, uśmiechnięci wszystkimi krzywymi zębami, zamieszkali razem po kilku tygodniach znajomości. Po trzech miesiącach pokonali te tysiąc kilka kilometrów dzielących ich od rodzinnego domu, aby przedstawić się nawzajem, każde z osobna, dygnąć grzecznie i zrobić dobre wrażenie na przyszłych teściach. Rok i trochę później, on klęknął w półmilionowym tłumie i zapytał czy zostanie jego żoną. Tak, tak, odpowiedziała, jak te pingwiny z reklamy sprzed kilku lat. Ani z rękoma nie wiedziała co zrobić, ani z tym tłumem, ani czy usłyszał, że ona owszem, tak, tak, bo Riverside zaczynał swój koncert.  Po dwóch miesiącach ustalili datę ślubu.
I wtedy się zaczęło. Czy można zorganizować wesele na odległość, mając ogromną wrodzoną potrzebę panowania nad wszystkim osobiście?  No miejmy nadzieję, że można!!! Do tej pory idzie całkiem nieźle...

Offline Pandi Kobieta

  • maniak
Dużo cierpliwości, chęci i pomoc kilku osób w PL tylko na poczatku - będziecie mieli swój najpiekniejszy dzien taki jaki sobie wymarzycie.. dziewczyny na bydgoskim / regionalnym forum opisywały jak to wszyscy ich straszyli, że na odległość nic nie załatwią, a teraz niektóre są juz po :D i nie było tak strasznie  ;D

Offline taigh Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2012
Dzisiaj zatem lektura doswiadczeń panien młodych z bygdoskiego forum;) Rzeczywiście, gdy weźmie się pod uwagę, że trzeba po prostu zaufać kilku osobom, poprosić o pomoc, to nie taki diabeł straszny;) sala jest, kosciół jest, hotel, zespół, fotograf, kamera, ba...suknia jest!, garnitur, bilet na przyszly miesiąc na odwiedzenie USC jest. Kwiaty i tort chyba na krótko przed samą uroczystością? Materiały do wystroju sali w fazie poszukiwań. Welon się uszyje, buty się w końcu znajdzie...Damy radę!

Offline sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
jestem i ja ;]
zagladac bede z przyjemnoscia bo sie super  czyta! ;D

Offline taigh Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2012
obrazowo...




Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
chciałam wkleić zdjęcie i po kilku próbach w końcu się udało...Podglądając, jak Sylwusia wkleiła swoje;) Moderatorów z góry przepraszam, jeżeli nabroiłam. Się człowiek całe życie uczy!;)

Offline sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
jest piekna talia jest piekny biust ;D delikatnie ale slicznie ;)
co do organizacji... nie taki diabel straszny...
a jaka sale wybraliscie?????? no i foto, kamera ;D opowiadaj szybciutko co jak i gdzie ;]

Offline Mania82 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 07.07.2012
I ja się dołączę :) Super się czyta Twoje odliczanko :)

Offline taigh Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2012
Maniu, dziękuję. To miłe uczucie, że ktoś czyta, ten mój początek odliczania do ślubu. Raźniej się robi, szczególnie, że przyjaciółki daleko, nie zawsze można zadzwonić, napisać, poradzić się i najzwyczajniej posmędzić o podwiązkach ;) (ciekawe swoją drogą czy są rozmiary XL?)
Sylwusia, fajnie, że jesteś. Slub odbędzie się w Szczecinie, nie w parafii, do której należałam, gdy mieszkałam w Polsce, a w której Ty powiesz 'tak' z tego co pamietam ;) (NSPJ) To będzie kościół na Zawadzkiego, ze względów logistyczno-sentymentalnych. Sala - Karczma w Bartoszewie. Bo za miastem, bo ogród, bo smacznie, bo przystępnie cenowo i przede wszystkim, bo właściciele zrobili na mnie świetne wrażenie. 'Swoich' wyczuwa się podświadomie, więc jestem pewna obopólnej przyjemnej współpracy. Dekorację robię sama. Wesele będzie zielone z akcentami pomarańczowymi. Fotograf przyjeżdża z Poznania, a jego praca jest prezentem od przyjaciółek. Kamerzysta - Wyli, bez najmniejszego zastanowienia. Nie zależy nam szczególnie na filmie nie wiadomo jakim. Tak długo jak cena jest dla przeciętnego śmiertelnika, sami możemy wybrać muzykę i nie będzie latających animowanych gołąbków i złotych obrączek, jesteśmy szczęśliwi. Suknia kupiona w Liverpoolu w outlecie, nowa, z poprzedniego sezonu, za bezcen. Nie miałam żadnej upatrzonej. Wymarzona podchodziła pod kategorię ' żebym się w nią zmieściła'. Makijaż i fryzura w Masumi. Dekoracje sali zdobywamy na ebayu, allegro i w partydeco w Sznie. Hotel dla gości - jantar. Szanowny przyszły małżonek jest z południa Polski, więc nie obyło się bez noclegów dla około 35 gości. Zaproszenia, winietki, podziękowania - robiliśmy/będziemy robić sami...a ciąg dalszy i wywodów i zdjęć nastąpi, bo cholera, jeszcze Was zanudzę i nikt nie wróci odliczać ze mną. ;)

Offline sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
ja z dnia na dzien chce byc tu czesciej !
jeeeenyy ale super sie ciebie czyta ;]
parafia, zgadlas NSPJ moja ;D
sala, nie wiedzialam ze tak robia wesela? a jesli robia to super ;p jesc nigdy nie jadlam ale kiedys sie tam wybiore ;D
podwiazki na moje szczescie sa meeega rozciagliwe hahaha ;D
nie wiem jaki rozm. ubran nosisz pewnie przesadzasz ale oki ;p
jako ciekaowsta u nas w szczecinie znalazlam kilka sklepow z bielizna w ktorych sexi kompleciki pojawiaja sie w mega rozmiarach ;D juz nei XL ktore wyglada na male M, a prawdziwie duze  44,46,48, a na wet 50 ;D juuuhuuu 
chodzi mi o takie kompleciki jak kobiety kupuja najczesciej na panienskie ;D
dodam tez ze uwielbiam patrzec na opakowania po tych duzych komplecikach bo an nich sa piekne ale i wieksze kobiety ;D

hm.. ale sie podjaralam ta bielizona co hehehhe ;]

wyli- moj swiadek tam krecil byli bardzo zadowoleni, krotki ziwzle i na temat film ;p
znaczy dwie wersje rozszrzeona i krotka dla gosci ehhe ;]

czekamy na fotttttki ;D

Offline taigh Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2012
Rzecz o bieliźnie. Zauważyłam, że ta firmowana jako bielizna ślubna dzieli się na wygodno-modelującą lub koronkowo-jedwabną przeznaczoną głównie do zdejmowania.;) A że pewność mam, że podczas poślubnego poranka, możemy sobie oboje już ze zdejmowaniem sukni nie poradzić, to zostanę przy tej pierwszej.;) Cieszy fakt, że w Szczecinie pojawiają się sklepy z pełną rozmiarówką. Anglia rozpieszcza pod tym względem. Każda kobieta, bez wzgledu na rozmiar znajdzie coś dla siebie. Może dowolnie przebierać w tej bieliźnie do rozbierania;). Swoją drogą, tak już przy temacie, polecam wszystkim zajrzenie do kalkulatora rozmiarów bielizny - można naprawdę się zdziwić, jak pieknie modeluje odpowiednio dobrany biustonosz.
Rozciagliwości podwiązek jeszcze nie sprawdzałam. Ale wierze Ci na słowo, że nadają się na pełne udo bez strachu, że mi noga w połowie wesela zsinieje.;)

Offline sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
hihih ;p
ja je3sli chodzi o bielizne na slub tez wybralam ta pierwsza opcje, ta o ktorej pisalam wczoraj to na noc poslubna zalozona doslownie na chwile bo wiecej odkrywa niz zakrywa hihhhihii

Offline Aneczq1987 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.07.2011
To ja też dołączę :)

Śliczny pierścionek  :D

Offline Natysa Kobieta

  • To co na zawsze między nami, dodaje wiary w lepszy czas;*
  • uzależniony
  • data ślubu: 19.05.2012
I ja dołączę do Ciebie jeśli pozwolisz  ;)
Tak się Ciebie super czyta, że ciągle czuję niedosyt  :D

P.S. Czy Ty aby z tymi rozmiarami nie przesadzasz? Na zdjęciu wydajesz się szczuplutka  :-* :-* :-*

Offline _patka_ Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 09.06.2012
Witaj taigh! Dolączę do odliczanka jesli pozwolisz, rowniez zapraszam do siebie ;) bede czytac Twoje nocne zapiski ;)

Offline taigh Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2012
Natysa, Tobie tydzień został! Ło, się będzie działo....;) Jeżeli chodzi o rozmiar, 42-44, to taki standard mój. Długo łudziłam się, że do ślubu suknię założę 40. Minęło mi jednak szybko, gdy przyszły Pan Małż poinformował mnie stanowczym tonem, że tyle mnie brał i tyle ma stać przed ołtarzem. To odpuściłam niejako, aczkolwiek staram się pić dużo wody i ćwiczyć, żeby to trzydziestoletnie ciało nabrało jędrności. Choć mam wrażenie, że albo to wiek, albo grawitacja jest coraz większa, bo conieco obwisło. Mam jednak to szczeście, że wcięcie mam typowej klepsydry, więc suknia w miarę się ułożyła eksponując biust i biodra(do rodzenia dzieci;)) Rzecz o butach ślubnych. Porównałam dzisiaj i ceny i wygląd butów, jakie mogłabym kupić w Anglii z tymi, które oferuje biznes ślubny polskim pannom młodym. I te drugie, przede wszystkim jakościowo, wypadają dużo lepiej. Także szykuję się na bieg za obuwiem w ciągu najbliższego 4-dniowego pobytu w Szczecinie. Czy warto do CMŚ? Nie wiem jak to wygląda u nich cenowo, ale firma, której buty spodobały mi się najbardziej, jest do dostania właśnie tam. Swoją drogą, z jednej strony będą to buty na raz, z drugiej warto, żeby były wygodne i ładne. Zafrasowana zatem kładę się dzisiaj w obuwniczym nastroju i życzę sobie i Wam, żeby nie zwariować w tym przedślubnym szaleństwie. Bo i w nim jest na pewno jakaś metoda.

Offline sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
ohh mam to samo..
obiecalam sobie ze do sluu pojde w roz. 40 niestety jest to porzadne 44 ;[
co do butow ja kupilam  w vviien ypowo slubne ale.. oni nie maja duzego wyboru ;)

Offline taigh Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2012
... Jak znalazł rady dla Panien Młodych, w przerwie, wklejam treść maila, którego przed chwilą dostałam Ubawiłam się ;)

10 zasad zdrowego odchudzania się:)
1. Jedzenie z cudzego talerza nie liczy się! Jeśli nikt nie widział, jak podjadłaś. kawałeczek czegoś, to kalorii w tym nie ma.
2.Jeśli jesz na stojąco, kalorie "idą w nogi" i tracisz je podczas chodzenia.
3.Kalorie na imprezach się nie liczą, gdyż rozchodzą się na tańce, rozmowy i seks...
4.Dietetyczna woda gazowana neutralizuje tłuszcze z hamburgerów i ciast.
5. Sos do sałaty, i w ogóle wszystko owinięte w sałatę nie liczy się jako kaloryczne. Ostatecznie to tylko sałata.
6. Wszystkie kalorie czekolady wykorzystywane są na aktywność mózgową, a lody to nic innego jak antydepresanty- od żadnego z nich nie przytyjesz .
7. Jedzenie w kinie nie dostarcza kalorii, ponieważ stanowi część rozrywki a nie obiadu .
8. Odłamane kawałki ciasta nie są kaloryczne, dlatego , że kalorie znajdują się w zasadniczym kawałku ciasta.
9. Potrawy , których próbujesz podczas gotowania , nie zawierają kalorii. Kalorie są tylko w końcowym daniu.
10. Gdy jecie we dwoje, ilość kalorii dzieli się na 2, jeśli we trójkę- na3

Jak znalazł dla odchudzających się Panien Młodych! ;);) ;);)                  :skacza: