e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Suknia ślubna-kupić, uszyć, wypożyczyć?  (Przeczytany 16082 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
przeczytajcie uważnie, tekst napisała Maja - (Maju dziękujemy i czekamy na dalsze...)
http://www.e-wesele.pl/redakcja.php?kid=44&tid=d30bc2735226552

a teraz możemy podjąć dyskusję na temat a w zasadzie pytanie zadane w tym temacie.

przyznam, że jako facet niewiele mam do powiedzenia w kwestii sukien ślubnych, więc czekam na Wasze opinie dorgie Panie...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
wypożyczyć... ja jestem za wypożyczeiem...

zdejmujesz z siebie po weselu i oddajesz do salonu.. sami piorą...

poza tym zakup sukni na ten 1 raz ta TAKĄ cenę... matko... nie .. dziękuję... wolę zapłacić połowę i mieć potem problem z głowy...

Offline malgosiadd

  • forumowicz
Moniu, a czy płacąc połowę ceny producenta (czyli niemałe pieniądze) mam gwarantowane przez salon iż będę pierwszą "użytkowniczką" sukni?

Offline aniac

  • entuzjasta
ja jestem za uszyciem, a to ze wzgledu za moja nietypowa sylwetke (180cm), strasznie boje sie ze zakladajac suknie bedzie siegala mi do kostek ;)
jest to takze sposob na zaoszczedzenie paru groszu, pod warunkiem ze nie bedziemy jej szyc w ktoryms z firmowych salonow, tylko u (sprawdzonej!!!!) krawcowej.
02.07.2005

Offline Agami

  • forumowicz
W Lublinie jest salon gdzie mozna uszyc na miarę sukienke a potem ją wypozyczyc. To się nawet opłaca. Ale powiem szczerze, że jesli miałaby za wypozyczenie płacic, jak Monia ok. 1500 zł to wolę kupić za te pieniązki i mieć ją w domu. Wypozyczenie ok, ale nie za takie pieniądze. Przyznam się, ze moja sukienka wraz z welonem i rękawiczkami kosztowała 800 zł i nie sądzę by była gorsza od innych, po prostu szyta jest przez krawcową w nie "firmowym" salonie. I zostanie u mnie na pamiatkę, albo komuś ją sprzedam jak znajdę chetną  :wink:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Cytat: "malgosiadd"
Moniu, a czy płacąc połowę ceny producenta (czyli niemałe pieniądze) mam gwarantowane przez salon iż będę pierwszą "użytkowniczką" sukni?


fakt... nigdy nie ma takiej pewności...

a można to jakos sprawdzić???

Cytat: "aniac"
ja jestem za uszyciem, a to ze wzgledu za moja nietypowa sylwetke (180cm), strasznie boje sie ze zakladajac suknie bedzie siegala mi do kostek ;)
jest to takze sposob na zaoszczedzenie paru groszu, pod warunkiem ze nie bedziemy jej szyc w ktoryms z firmowych salonow, tylko u (sprawdzonej!!!!) krawcowej.


moja siostra ma 187cm wzrostu i też szyłą na miare... do tej pory nie może pozbyć się sukni...

na dole jest głądka bez żadnych ozdobników więc nez problemu można ją skrócić...

Cytat: "Agami"
W Lublinie jest salon gdzie mozna uszyc na miarę sukienke a potem ją wypozyczyc. To się nawet opłaca. Ale powiem szczerze, że jesli miałaby za wypozyczenie płacic, jak Monia ok. 1500 zł to wolę kupić za te pieniązki i mieć ją w domu. Wypozyczenie ok, ale nie za takie pieniądze. Przyznam się, ze moja sukienka wraz z welonem i rękawiczkami kosztowała 800 zł i nie sądzę by była gorsza od innych, po prostu szyta jest przez krawcową w nie "firmowym" salonie. I zostanie u mnie na pamiatkę, albo komuś ją sprzedam jak znajdę chetną  :wink:


aguś... ja wypożyczę za 1.000 zł swoją suknie... nie zamierzam więcej płacić...

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Już kiedys o tym pisałam ale dołączę się do watku.
To jest każdego indywidulana sprawa i nie mozna powiedzić że wypozyczyć to lepiej niz kupic lub uszyć, każda z nas ma mozliwośc wyboru i uwazam że to jest najlepsza sprawa.
Ja na poczatku zdecydowałam się na jedna z suknien Cymbeline ale 2 m-ce po wpłacie pieniązków i złozeniu zamówienia dowiedziałm się że nie zostanie ono zrealizowane, wiec zaczełam szukac po salonach ale niestety nie zanalazłam niczego co by naprade mi się podobało i chwyciło za serce, więc mam zaprojektowałam swoja suknie sama, uszyłam ja na zamówienie w Agnes i to był sztrzał w dziesiątkę :idea: . Nie powiem, wypożyczeniem tez się interesowała ale suknia która mi sie podobała mogła byc sprowadzona tylko przez salon w Warszawie i koszt jej sprowadzenia i wypozyczenia był tak wysoki że uszycie sukni ze wszystkimi dodatkami kosztowało mnie 30% taniej i była tylko moja. Chociaz musiałam czekac bardzo długo na upragniony materiał.
Jestem za wypozyczeniem jesli suknia trafia do wypozyczalni nowa i za rozsądna cenę, ale troche sie zraziłam chodząc po wypozyczalniach i ogladając bure od kolejnego prania chemicznego suknie, posiepany materiał  na gorsetach i spódnicach od ciągłych przeróbek, strach bo nie moje i ile zapłace jak uszkodze (a wyceniaja sobie słono kazde uszkodzenia) no i po przygodach mojej siosty i kuzynki z wypozyczalniami to nie zaryzykowałam. Zreszta zawsze mozna kupic suknię z drugiej ręki, i na pewno będzie ona w lepszym stanie niz te z wypozyczalni poza wyjątkiem  o którym napisałam na poczatku i finansowo to tez może byc jakies rozwiązanie :P

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Ja miałam suknię szytą na mnie, nową i również patrzyłam jak powstaje  :)  Owszem, najeździłam się do Świdwina do Agnes,ale nie żałuję. Efekt był taki, jaki miał być!! Patrzę ze wzruszeniem na salon, jak przejeżdżam przez Świdwin.Każdej dziewczynie będę polecać Agnes.Moja suknia kosztowała mnie 1650 zł.Do tego tylko welon dobierałam.(reszta to tak,jak przy każdej sukni - bielizna, pończochy,buty).Biżuterii nie dobierałam,bo krój sukni tego nie wymagał.  tak, wisi w moim domu ta suknia, ale jeszcze sama nie dojrzałam do myśli, by ją sprzedawać.....naprawdę.Ale jak będę sprzedawać, to jestem dobrej myśli,że ktoś może ją w końcu kupi.

Każdy ma prawo wyboru(kupić, wypożyczyć), to prawda.Trzeba jednak pamiętać o tych drobiazgach, ważnych przy wypożyczaniu.O tych, których piszecie.Ważne jest również to,aby wybierać suknię z kimś bliskim, życzliwym i szczerym.Ale jedocześnie z kimś krytycznym, który bez wahania powie, co jest źle.
Ja pojechałam szukać, wybierać(tak dla zorientowania sie tylko)z moimi 3 przyjaciółkami i mamą.To był trafny skład.Było wesoło,ale i jednogłośnie wybrałysmy tę jedną, jedyną.Mama zaś bardzo pomogła stworzyć dzieło takie jakie powinno być.Ponieważ gorset przy pierwszej przymiarce leżał nie najlepiej, mama bez ogródek powiedziałą, co myśli i okazało się, że od nowa był krojony gorset dla mnie!! Ja nie wiem, czy byłabym taka stanowcza,jak ona.....

A z tym zastrzeganiem sukni do wypożyczenia...to jest różnie. Ja chciałam początkowo wypożyczać,ale warunki mi nie odpowiadały w Koszalinie w salonach.Sukienki były dużo droższe niż w Agnes i wyglądały jak wyświechtane szmaty.....Bałam się, że będe tragicznie wyglądała. Nie każdy salon wprowadza takie zastrzeżenia.

Powodzenia w szukaniu sukni - tej wymarzonej i jedynej i nieważne, czy wypożyczonej, czy szytej na miarę!! Ważne, by była jak z marzeń!!

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
tak się zaczynam zastanawiać...

gdzie i za ile można uszyć sukienunię????

może to nie jest zły pomysł...

od razu zaznaczam -  ie swidwin... dla mnie wyjazdy tak daleko to strata czasu ( a co za tym idzie i pieniędzy)...

czy jesy ktos na miejscu , kto szyje suknie???

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Niestety, ja Ci nie podpowiem...... :(
Może ktoś inny ze Szczecina coś wymyśli  :)
Powodzenia

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
no ja tez sie zastanawiałem nad sensem ekonomicznym kilkukrotnego przejechania trasy szczecin-świdwin...

Offline malgosiadd

  • forumowicz
byłam jakiś czas temu w salonie w Świdwinie - jego wielkość robi wrażenie, obsługa b. miła, ceny moim skromnym zdabniem nie były wygórowane..
poza tym być moze którejś z Was byłoby wygodniej przejechać się do salonu Agnes w Poznaniu?

no, ale i w Szczecinie na pewno mozna coś uszyć, trzeba tylko podzwonić do salonów..  z reklamówki jaka dostałam na "targach slubnych" w Galaxy wynika, że szyciem na miarę zajmuja się np. salon Justyna na Długosza 22 oraz Novia na ul. Janusza 15,  Nikol przy ul. Jagiellońskiej 19 i ul. Piłsudskiego 35, no i chyba Jeanette przy ul. Lutnianej 35 ale tego ostatniego salonu to nie jestem pewna..

dajcie znać jak poszukiwania..  :)

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
no bez szukania dodam "Żaklin" na Bogusława. widziałem że w ofercie mają też ślubne. jest to butik z własną produkcją. latem jak z moją Karolcią szukaliśmy dla Niej sukienki na wesele (tak, znowu to wesele w Wa-wie) to tam znaleźliśmy krój który nam sie bardzo spodobał. były tylko dwie sztuki na salonie, z jednej zrobiliśmy przymiarkę i mieliśmy przyjść na drugi dzień. okazało sie że do przerabiania było tak dużo że panie krawcowe uszyły nową suknię od podstaw biorąc miarę z tej "oszpilkowanej" w salonie. no i byliśmy bardzo zadowoleni z całego zakupu (zwłaszcza że cena została ta sama co na wieszaku gotowej sukni). myślę że w przyszłości na pewno odwiedzimy "Żaklin" żeby obejrzeć ich ofertę sukien ślubnych.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
nie orientujesz się ile kosztuje uszycie u nich sukni na miare? zarówno wieczorowej jak i ślubnej...

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
nie, nie orientuję się, powiem tylko że średnio suknie wieczorowe chodziły w rejonach 600-1200, tą naszą kupiliśmy za jedyne 300PLN ale była tak dopasowana że moja ze swoim 75E wyglądała bez stanika idealnie :)
Żaklin, Bogusława 42/2a, tel: 4893958, spróbuj się dowiedzieć jakie są koszta, sam jestem w sumie zainteresowanym  :lol:

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Cytat: "malgosiadd"
byłam jakiś czas temu w salonie w Świdwinie - jego wielkość robi wrażenie, obsługa b. miła, ceny moim skromnym zdabniem nie były wygórowane..


to prawda, nie są wygórowane. A jeśli chodzi o koszta przejazdu - to my mieliśmy autko na gazior, więc koszt był naprawdę niewielki - 80 km to niedaleko (i z Koszalina i ze Szczecina). Dla tej jednej, jedynej sukni, której nie znalazłam w Szczecinie ani w Koszalinie - naprawdę BYŁO WARTO!!

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Nie przesadzajmy z tymi kosztami ja byłam w świdwinie dwa razy po ustalenie modelu i miarę i odbiór, zresztą uważam że  jak kogoś stac za kupno sukni w Szczecinie za niemałe pięniądze to stac będzie na przejazd do Świdwina. Oczywiście nikt nikogo nie zmusi tam jechać ale jak mozna kupic piękna suknie za 1500 zł to chyba warto policzyc i spróbować, zreszta suknie Agnes można kupić w Stargardzie Szczecinskin bo jest tam ich przedstawiciel :D

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
nawet nie wiedziałam,że są w Stargardzie  :(  Ale cóż... już po frytkach hihi.A nie wiesz, czy może tam biorą w komis?? tak przy okazji pytam, bo jeszcze się na sprzedaż mojej sukni nie zdecydowałam.A w Świdwinie nie mają komisu.

Offline Martucha

  • nowicjusz
Ja zastanawiam się nad wypożyczeniem sukni. W Łodzi znalazłam salon z sukniami Demetrios i Cosmobella, gdzie można wypożyczyć nową suknię za połowę ceny i jest możliwość zapłaty w ratach. Pomyślałam sobie że jakbym kupiła nową suknię i chała ją później sprzedać, to nie sprzedam za więcej niż za połowę ceny wyjściowej. Wychodzi na to samo kiedy ją wypożyczę i nie będę się musiała martwić czy ją sprzedam.

Offline Aśka

  • forumowicz
Ja na początku również byłam za wypozyczeniem sukienki i chodząc w okolicach września po salonach w Szczecinie słyszałam niemal wszedzie, że nie będzie z tym kłopotu. Ale jak juz sie zdecydowałam na konkretny model to się okazało, że ... niestety tego modelu mi w dłuższej wersji nie sprowadzą, do następnego muszę dopłacić ok. 30% kosztu sukni to wtedy może uda sie zamówić na wzrost 179:( itp.
Zdecydowałam się więc na szycie sukienki w Justynie - i za 2 częściową sukienkę zapłacę ok. 1900 zł
Ale będzie tylko moja:)
Dół sukienki oddam potem u nich w komis a górę zamierzam sobie zostawić - i zamówić później w tym samym salonie spódnicę w kolorze ciemno-brązowym... i tym sposobem mam sukienkę na bal;)

Offline malgosiadd

  • forumowicz
Podoba mi sie Toje podejście..ja z kolei zastanawiam się czy nie przerobić spódnicy na długą wąską lub  krótka a z pozostałego materiału może zróbić szal?
albo rzeczywiście nie kombinować i oddać do komisy..ale gorset wymysliłam sobie fikuśny więc spokojnie bedę mogła go poźniej ponosić :) o co mi zresztą od początku chodziło może nie tyle ze względów finansowych ale jakoś chciałabym troche się jeszcze nacieszyć tą suknią i przedłużyć soobie czas jej slubu poprzez jej dłuższe noszenie..
żal by mi było po szukaniu tej wymarzonej oddać ją od razu do komisu albo powiesić w szafie i ngdy więcej nie nałożyć

przynajmniej na razie mi się tak wydaje...ale kto wie.. może zdecyduję się na kupno typowej białej sukni i nic mi nie pozostanie jak jej odsprzedaż...lub szafa właśnie..

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytuj
suknie Agnes można kupić w Stargardzie Szczecinskin bo jest tam ich przedstawiciel


Nie polecam, pani w salonie jest arogancka i bardzo niemiła  :? zachowuje się jakby łaskę robiła, że wogóle tam jest  :dno: a poza tym już od pirwszej przymiarki żąda ślubnych butów i bielizny!? :shock:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
No cóż Maju to niestety prawda  :!: koło świdwina to ona nawet nie stała ale jak dalej tak będzie prowadzić ten interes to jej odbiora licencję :roll:

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
[ a poza tym już od pirwszej przymiarki żąda ślubnych butów i bielizny!? :shock:[/quote]

z tym się zgodzę. Bielizna jest potrzebna po to (tzn biustonosz),żeby wiedzieć, jak się w nim układa biust i wówczas robią miarę z płótna.Jeśli masz inny stanik przy zbieraniu miary na gorset, a potem inny - trzeba go przerabiać niestety i kolejny zmarnowany czas.....
a co do butów to im chodzi o orientacyjną długość.Ale jak ich nie masz to też zdejmą miarę (ja kuoiłam dopiero później i miałam na drugiej przymiarce).
Tam jest tak: 1. zdjęcia miary 2.pierwsza przymiarka gorsetu z płótna i dołu 3.druga przymiarka - już gotowe części sukni (przy tej przymiarce powinnaś mieć buty,żeby wiedzieć jaka długość sukni) i  4.odbiór.

PS. To nie pojadę do Stargardu.Wolę sprzedawać na własną rękę.Albo pokombinować.

Offline deexi

  • nowicjusz
A ja wypożycze suknie w Szczecinie, bylam dowiedziec sie w kilku salonach jak sprawa wygląda. Ceny 1000-1300 zł + kaucja 200zł zwrotna przy zwrocie sukni. Suknie sa używane i nowe w zależnosci co nam sie spodoba! Jest jedno ale - należy zwrocić uwagę czy w umowe jest gwarancja, że suknia która wybrałysmy bedzie na nas czekać - alby sie nie okazało że suknia byla użyczona innej pani młodej która na siebie wylała cały barszcz ..... i suknia nie nadaje sie do niczego i zostajemy na lodzie. Warto i trzeba pytać o tą gwarancje odwieszenia sukni. Jedynie w jednym salonie(na Al.Piastów przy NewYorkPizza) pani powiedziła ze można przyjsc w kazdej chwili i ona z magazynu wyciągnie "naszą" sukienkę któa czeka. Inne salony o tym nie wspominały.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Ja kupiłam swoją suknię i w sumie to nie miałam dylematu: kupić, uszyć, czy pożyczyć, bo znalazłam ten model, który chciałam! Gdyby mi się nie udało, to pewno szyłabym bardzo podobną... Ale co do wypożyczania, to jestem zdecydowanie na nie; nie wiadomo, kto i ile osób miało ją na sobie wcześniej, a poza tym czasem różnica w cenie jest prawie żadna, to jak tak, to lepiej kupić już używaną przez jedną osobę- na jedno wyjdzie!!!

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Ja raczej też będę musiała uszyć na miarę bo na 154 cm to raczej nie znajdę gotowej, chyba że do komunii :D
Buty też zamówiłam i czekam aż mi zrobią bo noszę rozmiar 34.

Offline aurelyah

  • użytkownik
Kupic,uszyc,wypozyczyc...tyle ile panien mlodych tyle koncepcji  :D
U mnie wypozyczenie odpadlo odrazu bo bardzo trudno wypozyczyc cos w rozmiarze 34 a przy tym pieknego i wymarzonego  :D  Jezeli chodzi o szycie to raczej z wygody i ze strachu przed rozczarowaniem odrzucilam te opcje.Zostalo mi wiec kupno sukni.W tydzien czasu przemierzylam Szczecin wzdluz i wszerz, znalazlam piekna suknie w salonie Gina, zreszta wszystkie suknie byly tam wyjatkowe...niestety ich ceny rowniez (3000-5000zl).Praktycznie bylam zdecydowana na te suknie,na jej cene rowniwez (3600zl) :evil: ,ale z ciekawosci zajrzalam jeszcze do Centrum Mody Slubnej na Kaszubskiej.Na pierwszy rzut oka nic mnie nie urzeklo,z jednej sukni podobal mi sie gorset z innej spodnica a z jeszcze innej tyl gorsetu,ku mojemu zdziwieniu pani ekspedientka zaproponowala ze uszyja mi suknie, ktora bedzie skaldala sie z tych trzech :) a cena nie bedzie wyzsza niz 2000 zl. Bylam w szoku,znalazlam kompromis miedzy kupnem a szyciem i bede miala moja wymarzona suknie za niezbyt wygorowana cene  :D

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
no zobcz.. to tak jak ja...

chyba zostanę przy kaszubskiej... przyniosę im wymarzony model sukni i wtedy coś uszyjemy...

Offline MARZENA25

  • nowicjusz
A ja w sobotę zamówiłam suknię, będzie szyta. Przymiarka około 19 marca.