e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: trochę wesela w przyjęciu ślubnym...  (Przeczytany 5865 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KRab

  • użytkownik
Jest wiele wątków mówiących o oczepinach i innych tradycjach...

ale ja się w tym wszystkim gubię, będac na weselu u kogoś to wszystko inaczej się zapamiętuje i nie wiem co i w jakiej kolejności powinno być....

problem jest taki że nie mamy wodzireja, a wesele jest raczej skromniejszym przyjęciem, ale coś z tradycji uchwycić by się mogło...

Tylko sama nie wiem co.... i jak to zorganizować....

któraś z Was brała ślub ze skromniejszym przyjęciem?

Offline Żabcia

  • bywalec
Tak, my mieliśmy takie skromniejsze przyjęcie. Przyjęcie było na 23 osoby. 21 gości i my. Połowę gości stanowiła rodzina, a połowę przyjaciele.Trudno mi jednak określić czy było to przyjęcie czy wesele. Nie wiem na ilu gości Ty planujesz swoje przyjecie i czy będziecie mieli kogoś kto będzie Wam grał.
Mieliśmy D.J., który chwila - moment rozruszał całe towarzystwo.
Goście tańczyli i bawili się do białego rana. Mieliśmy konkursy i oczepiny. Jeżeli się człowiek postara to można zrobić przyjęcie ze wszystkimi elementami wesela. Nie ważna jest ilość ludzi tylko sami ludzie. Może na takiej uroczystości (gdzie jest mniej gości) łatwiej jest nad wszystkim zapanować. Chociaż z drugiej strony może istnieć ryzyko, że będzie sztywno. Ale tak też może być na wielkich weselach. Dlatego aby tego uniknąć zdecydowaliśmy się na D.J. Osobiscie uważam, że dobrze jest też przemysleć strategię usadzania gości przy stole - a czasami może się to okazać zadaniem dla Napoleona :D - np. jak dwie ciotki za sobą nie przepadają.
Jeżeli chodzi o zachowanie tradycji, to oczepiny są o północy, a   tort (przynajmniej u nas tak było) po oczepinach. Co do  konkursów  to były przed oczepinami.
Jeżeli chciałabyś jakieś konkursy czy oczepiny, a nie masz wodzireja ani nikogo kto będzie przygrywał to może powinnaś poprosić o przeprowadzenie konkursów i oczepin kogoś zaufanego z rodziny lub przyjaciół. Jednak w takim przypadku musisz dobrze znać temperament takiej osoby i przewidzieć czego po niej możesz się spodziewać. Nie martw się, poradzisz sobie ze wszystkim. Tylko musisz szybko brać się do roboty bo czasu nie masz już za dużo.

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Nie potzreba specjalnego wodzireja aby poprowadził wesele jeżeli macie orkiestre lub d.j lub kogokolwiek kto bedzie zajmował sie oprawa muzyczną to możecie z nim ustalić wszystkie szczegóły typu oczepiny , czy jakieś konkursy, przyśpiewki i calą resztę ..myslę żę wszystko zalezy od waszych pomysłów :)

Offline ulciaaa

  • nowicjusz
u nas (okolice krakowa) jest tez zwyczaj zapraszania na wesele starostów, procz swadków czy dróżbów jak kto woli, Starostowie to małżeństwo,do nicz należy przede wszystkim przeprowadzenie błogosławieństwa z Młodymi i ich Rodzicami w roli głównej :)  jest to i zaszczyt i obowiązek (przynajmniej tak jest tam gdzie ja mieszkam), do nas tez nalezy przeprowadzenie oczepin i zabaw, a prócz tego zabawy może przeprowadzać równiez orkiestra,bo u nas jeszcze DJ nie jest aż tak popularny. wydaje mi się więc ,że wszystko zalezy od inwencji Młodych,tak jak to jest opisane w powyzszych postach :wink:

Offline KRab

  • użytkownik
dzięki Żabciu, my robimy przyjęcie w restauracji na 40 osó - niestety tylko dla rodziny /tak wyszło że liczna/ no i młodych osób będzie maksymalnie ośmioro..... więc obawę mam że będzie sztywno.... restaurację mamy wynajętą do 12. czyli tort musi być wcześniej.. nawet moze o 10... co do oczepin.... sam anie wiem czy to ma sens... gdy panien jest całe 5 jeśli policzymy 14-latki  :wink:  choć taka zabawa to przyjemność....

ech  :|

Offline Plinka

  • nowicjusz
A ja tam mam małe przyjęcie z wyboru i myślę że będzie ok. Kto powiedział że tylko huczne imprezy mogą być niezapomniane?!

Offline KRab

  • użytkownik
każde będzie niezapomniane - bo nasze własne, my jako para centralna i tylko nasze święto  :D  :serce:  :D

Offline Żabcia

  • bywalec
U nas były 3 panny i 4 kawalerów. Niektórzy goście ze śmiechu prawie płakali. Szczególnie jak śpiewali po gazie rozweselającym - czyli jak nałykali się powietrza z helem z balonów. Dodam, ze nikt u nas się nie upił i w zasadzie wszyscy goście bawili się na trzeźwo.
A kto powiedział, że oczepiny muszą być o godz.24? Zawsze możecie je zrobić wcześniej.

Offline akto

  • bywalec
KRab, a nie możecie się umowić z włascicielem restauracji na ewentualny plan B gdyby okazalo sie ze impreza sie rozkreca i goscie ani mysla wychodzic o 12?

Offline KRab

  • użytkownik
nie za bardzo - bo dopłata jest - 70zł od osoby za czas po północy... a to w sumie duży kolejny wydatek....

Offline Dorota77

  • entuzjasta
  • data ślubu: 12.08.2006
Cytat: "KRab"
my robimy przyjęcie w restauracji na 40 osó - niestety tylko dla rodziny /tak wyszło że liczna/ no i młodych osób będzie maksymalnie ośmioro..... więc obawę mam że będzie sztywno.... restaurację mamy wynajętą do 12. czyli tort musi być wcześniej.. nawet moze o 10... co do oczepin.... sam anie wiem czy to ma sens... gdy panien jest całe 5 jeśli policzymy 14-latki Wink choć taka zabawa to przyjemność....

KRab, a my robimy wesele na 50 osób (może troszkę więcej) i u nas będzie wszystko co z wiązane z weselem, łącznie z oczepinami. Nie przejmuj się że nie będzie fajnie na oczepinach, bo będzie mało panien. U mnie też sama prawie rodzina (też liczna), a panien będzie około 8. Ja byłam z moim Rafałkiem na weselu mojej kuzynki i kawalerów było tylko dwóch, a zabawa była super. Bardzo dobra rada Żabci, bo przecież oczepiny możesz zrobić wcześniej. Zobaczysz będzie dobrze.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
u mnie też było raczej przyjęcie na 42 osoby.Nie miałam orkiestry, ani DJ'a. Piosenki sama zgrałam na kilka płyt(takie typowo weselne).Wesele chcieliśmy mieć skromne ,zoorganizowaliśmy je w niecałe 3 mies.I nie ciąża była powodem( bo w ciązy nie byłam). Kto się miał bawić to się bawił.A sztywniaki, czyli rodzina mojego męża, to nawet super DJ by ich nie rozruszał..Mąż mówi,że oni na imprezie lubią sobie siedzieć.ogólnie nie potrafią się bawić. Poprawin też nie miałam, bo nie miałam panien, chyba 2.Zresztą myślałam, że na takim przyjęciu oczepiny nie pasują.Bo kto będzie welon łapał itp. Ale w sumie mogły być. Generalnie goście (moi) się śiwtnie bawili i chętnie by to powtórzyli.Pytają czy nie chcemy przysięgi odnawiać?
"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, chociaż przy tym pierwszym nie upierałbym się" A.Einstein

Offline KRab

  • użytkownik
Mariolka, i co odnawiacie?  :lol:

u nas się ejszcze uszczupliło.... sporo osób zrezygnowało z wizyty... i mamy już tylko 35-oro gości  :shock:  to bedzie mini party  :lol:
chyba oczepin nie będzie  :wink:  posiedza pojedzą i se pójda  :D

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
nie odnawiamy.daj spokój.co roku wesela robić nie będę. U mnie też się grubo wykruszyło, bo miało być ok.50 osób. W rezultacie było 42 razem z nami.
Oczepin też nie było w rezultacie.
"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, chociaż przy tym pierwszym nie upierałbym się" A.Einstein

Offline wild_rose Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: sierpień 2010
A tam :) To tylko moje zdanie, ale uważam, że oczepiny muszą być ;) I nie chodzi o jakieś wydumane czy denne konkursy tylko o samo rzucanie welonem / bukietem. Ja byłam kilka lat temu na weselu, gdzie były tylko 3 panny (15- 19- i 26-letnia, ja to ta "środkowa" ;) ). W sumie już bardziej na koniec imprezy (nie pamiętam godziny, ale nie miała ona nic wspólnego z północą ;) ) panna młoda siadła do nas tyłem na krześle, na środku sali i rzuciła bukietem :) Złapała najstarsza panna, a ile było przy tym radości ;) Wydaje mi się, że i w tym przypadku nie ilość a jakość (gości) się liczy i nie powinna stanowić przeszkody :)

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
my też robimy tylko skromną kolację....a skoro wszystkie moje kochane panny będą w kościele...
i-zrobię to w sposób "zachodni"...pod kościołem zwołamy wszystkie panny i rzucę bukiet-który zostanie na pamiątkę dla "nowej panny młodej"
(welon też można by było rzucic-ale ja bede bez welonu....a pozatym-kwiaty łatwiej-które i tak potem już mi się nie przydadzą:))
Niezmiennie rozczula mnie etykietka-którą zabrałam z porodówki z łóżeczka córeczki: "Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba." Algernon Charles Swinburne... Zostałam Mamą! Mam w końcu swoje upragnione niebo!

Offline MELODYJKA

  • bywalec
  • data ślubu: oj dawnoo;)
ja mialam 2 tyg temu wesele na 24 osoby,myslałam ,ze szybko sie skonczy,ze nie zdaze nawet oczepin zrobic...skoczylo sie wczesnie....rano:) o 5-30:)

i bylo super!! wszyscy sie swietnie bawili, na tak malym weselu to naprawde duzo zalezy od gosci

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
my mamy ustalona kolacje na max 3-4 godziny....bo mamy inne plany na te noc.....:)
<egoiści>
wiec zadnych atrakcji poza nami i wspanialym jedzeniem nie bedzie :P
ale zgadzam sie z Melodyjka-jesli ktos ma małe wesele-które moze sie przeciagnac-do późnych godzin...to jak najbardziej można zrobic super oczepiny!!! mała liczba gości nie przeszkadza
Niezmiennie rozczula mnie etykietka-którą zabrałam z porodówki z łóżeczka córeczki: "Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba." Algernon Charles Swinburne... Zostałam Mamą! Mam w końcu swoje upragnione niebo!