e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Najwyższy czas na relację Gosiaczka  (Przeczytany 3394 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Witam wszystkich forumowiczów, którzy zagościli na tym wątku  :lol:

Na samym początku chciałam bardzo gorąco podziękować za :

  :idea:   wspaniałe życzenia urodzinowe (naprawdę ich się niespodziewałam i były one dla mnie niesamowicie wielką i przemiłą niespodzinką). Jesteście wspaniali !!!  A specjalnie dla WAS przesyłam gorące  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:

 :idea:  za zyczenia/ gratulacje z okazji ślubu. za trzymanie kciuków za pogodę, za moje nerwy, za to żeby wszystko poszlo dobrze....Dziękuje za wasze wsparcie, rady, pogaduszki.  :serce:  :serce:  :serce:

 :idea: dziękuję autorom i  moderatorom tego forum oraz forumowiczom za to, że istniej tekie forum, na którym można coś podpatrzyć, coś zobaczyć, znaleść rozeznanie itp. To forum okazzało się dla mnie skarbnicą ślubnej wiedzy. Organizowanie ślubu i wesela z WAMI to czysta przyjemność.

Specjalnie dla WAS WSZYSTKICH    :serce:  :serce:  :serce:  :serce:  :serce:   :blagam:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Gosiaczek80, fajnie, że już wróciłaś!! Czekam z niecierpliwością na relację i foteczki!! Jeszcze raz wszystkiego NAJLEPSZEGO!!!  :mrgreen:

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
ojojoj - tyle przed chwilą napisałam i mi się to wszystko strasznie skasowało  :evil:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
A ja tutaj po relację zaglądam...no dawaj, dawaj-czekamy

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Cytat: "dziubasek"
Gosiaczek80, fajnie, że już wróciłaś!

też sięcieszę  :)

ci z Was, którzy bywali na moim odliczenioomym wątku wiedzą, że na jakieś co najmniej 3 tyg. przed ślubem znikłam z pola widzenia forumowiczów. Czasem  bywałam tu ale głównie jako przzerwa  na małą kawę, a nie po to aby wyczytać i przede wszystkim wypisać się (forum to tak jak komputer straszny pożeracz czasu).

Ostatnie pół roku, a może i cały rok to był najbardziej wyczeujący pod względem emocjonalnym i fizycznym czas w moim zyciu. Coś na ten temat wiedzą te osoby, które starają poączyć pracę, szkołę, przeygotowania ślubno-weselne i jeszcze plotkowanie na forum :) Ale od początku....

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
no wreszcie..  :mrgreen: myślałąm ,ze o nas zapomniałaś :roll:

no gosia.. jak było???

a zdjątka.. mozemy liczyć??

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
w poniedziałek i we  wtorek przed samym ślubem miałam dwa egzaminy kończące szkole - strasznie dużo nerwów, stresu, paniki ale naszczęście cały trud nie poszedł na marne i technika farmacji wybroniłam :D
W między czasie, czyli między jednym a drugim egzaminem załatwialiśmy pełno spraw zwiążanych i ze ślubem i z weselem. W poniedziałek całkowicie podczas podpisywania ksiąg kościelnych dowiedzielismy się, że nasz ślub wypada w czasie Oktawy Bożego Ciała i w związku z tym na naszym ślubie odbędzie się procesja   :szczeka:    :szczeka:    :szczeka:   nam opadła.... jak to ?!?! czemu dowiadujemy się o tym dopiero teraz ?!?! na pięć dni przed ślubem ?!?!  Jak to wszystko będzie zorganizowane?!?! po prostu szok. ale przed naszczęście prowadził nas wspaniały ksiądz Jarek, który po rozmowie z proboszczem dodał nam otuchy (nie sposób nie uśmiechnąć się do ks. Jarka), wiary i powiedział, że mamy się tym nie martwić, wszystko pójdzie dobrze, i że to, że od ślubu będziemy podążac na procesji za Panem Jezusem ma swój symbol i znak. Że to dodatkowo błogosławi nasze świeżo zawarte małżeństwo.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Nie zapomniałam, nie zapomniałam. Nio o WAS zapomnieć się nie da :D


Dalsze dni (od środy) upłyneły nam w samochodzie (milion szczegółów), na w miarę generalnym sprzątaniu mieszkania (chyba pan Bóg da mi rozgrzeszenie za porządki w Boże Ciało) i nadrobieniu zaległości w praniu i prasowaniu.
W piątek odwiedził nas nasz świaek ze świezo poślubioną żoną i na na pytanie jak tam stresik odpowiedziałam że denerwuję się, że nie zdążę ze sprzątaniem na ten ślub. Potem był czas na moje tipsy (myślałam że zakładanie tipsów nie jest bolesne), a potem nasi przyjaciele czyli nasi świadkowie. Świadek z żoną zabrali mojego lubego aby ostanią kawalerską noc spędził z dala od narzeczonej, a świadkowa została ze mną. Uprasowałyśmy mój trenik, wypiłyśmy po smacznym kubku herbaty i gdyby nie  rozsądek plotkom nocnym nie byłoby koniec. I tak poszłyśmy spać o 2 w nocy/ nad ranem.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Nasz wielki dzień , 17 czerwca 2006 roku zaczoł się o 5.45 kiedy to zadzwonił mój telefon z pobudką. prawdę powiedziawszy nie pamietam aby coś dzwoniło   :shock:  o 6.00 stwierdziłam że czas wstać i zmierzyć się z zakładaniem soczewek mając na dłonach tipsy. (Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że cała "operacja" poszła mi sprawniej niż z kruciutkimi pazurkami.) Pierwsze kroki po przebudzeniu skierowałam do okna  kuchni i gdy zobaczyłam słoneczne niebo o poranku, to stwierdziłam w myślach "jest nieźle , oby tak dalej, zpowiada się ładny dzień" ) potem był czas na przygotowanie włosów do fryzury, toaleta i śniadanko z kawą i pogawętką.... a przy tym zero stresu, tylko takie mrowienie, czułam że będzie sie działo coś niesamowitego i że to WIELKI  DZIEŃ.
O 7 przybył mój Luby, który po chwilli poganiania nas, że jest 7 a my jeszcze nie gotowe i nnie zdążymy ze wszystkim na czas,  zawiózł nas do koleżanki-fryzjerki, a po następnej 1,5 godzinie odebrał nas z naszymi fantastycznymi fryzurami. Przed moją wizytą u kosmetyczki pojechaliśmy jeszcze rozłozyć podziękowania dla gości (robione oczywiście dzień wcześniej) za przybycie na uroczystość (w formie tekstu wydrukowanego na papierze wizytówkowym).
kolejny punkt programu to mój makijarz i odebranie kwiatów. Jak siedziałam na fotelu to nagle zaczeło grzmieć, padać i dopiero w tedy moje zdenerwowanie wzieło w górę. Może za dużo nacytałam się o przesądach, ale za dwie godziny mieliśmy jechać w plener !!! A tu leje !!!Po prost koszmr  :(  :(

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
i jak?? faktycznie procesjowaliście się???

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Koszmarem drugim okazały się kwiaty....jedyne co odpowiadało moim wyobrażenom to bukiet na samchód. Byłam taka wściekła przez pogodę i te kwiatki, że miałam ochotę się poryczeć...I gdybym to ja obierała kwiatki to chyba zrobiłambym tam wściekłą awanture a on nie dostał by tej kwoty jaką sobie zażądał (ale nasz częscie dla kwaciarza, że odbierał je Darek, że było dużo ludzi i że rozpadał się deszcz).
Potem było ubieranie (ubierały mnie aż dwie osoby : świadow i narzeczony; śmiechu mieiśmy co nie miara) i niecierpliwe oczekiwanie na Macieja-kierowcę, na świadka, na kamerzystę z żoną-fotografem, i na rodziców, którzy przez ten czas mieli oczekiwać na naszych przyjezdnych przyjaciół.
W końcu wyruszyliśmy w plener, pogoda nie chciała się poprawić, choć na czas mojego wyjścia z klatki, wyjścia z auta i zdjęcia w parku deszcz przestał padać - więc chyba nie było aż tak źle  :?  :?

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
A teraz czas na moją fotkę....

to jest prezenacja całej mnie, szkoda że nie widać szczegółów sukni :(


Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Na poniższym zdjęciu widać kawałek mojej fryzury. Z wrażęń i zabiegania zapomniałam powiedzieć Swiadkowi aby zrobił zdjęcia fryzurze i bukietowi.




a oto kolejne moje zdjęcie z bliska. Całkowita prezentacja mojej góry od pasa. Jest to zdjęcie z kościoła.


Offline groszek

  • maniak
Czekam na zliżenie bukietu... bo na oko wyglada niczego sobie :)

Offline Julia

  • Chuck Norris
Bukiet świetny, fryzurka piękna, panna młoda - cudnie się prezentująca :D

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
A oto zdjęcie z dworku i z parku.



URL=http://imageshack.us][/URL]


Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
"Julia   

Bukiet świetny, fryzurka piękna, panna młoda - cudnie się prezentująca"  
 
:oops:  :oops:

Offline Julia

  • Chuck Norris
Gosiaczku, mam nadzieję, że to nie koniec fotek :?:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
nonoprosze prosze..

księżniczka..  :mrgreen:

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Zdjęcia są bardzo duże, więc chyba dlatego przy zmniejszaniu ich rozmiaru wydają sie takie niewyraźne.

Na szczęście jak mielismy już wychodzić z dworku i zacząć robić zdjęcia w parku wyszło słoneczko, deszczyk przestał padać i ta zaplanowana część dnia mogła zostać zrealizowana, przynajmniej w części, bo przez mogrą trawę bardzo ze świadkową musiałyśmy uważać na nasze suknie.

Po przyjedźie do domku był czas aby spokojnie się napoić wodą, zjeść kanapkę z masłem, nagrać przygotowanie dla spóźnionego kamerzysty  :twisted:  , umys jeszcze raz samochód, ubrać samochód, i pobłogosławić się :)

przy błogosławieństwie moje eemocje strasznie ruszyły w górę i chyba od tej pory pod powiekami ciągle czułam łzy. Mój nastrój znowu się pogorszył, bo znowy ciemne chmury zebrały się na niebie i do koscioła wyszliśmy dużo wcześniej - aby uciec przed deszczem. Nadmierny czas spędziliśmy na zachrysti czekająć na księdza.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Msza poszła sprawnie, ksiądz Jarek powiedział fantastyczne kazanie, którego części były wymyslone na poczekaniu. Jak oglądałam film to przez całą mszę mamy oboje z Darkiem bardzo poważne, zestresowane miny, dopiero gdy podchodziliśmy do księdza, to na naszych twarzach pojawiał się pięny, promienny uśmiech. Jestem niezmiernie księdzu wdzięczna za rozładowanie napięcia, piękne kazanie i tą otuchę, którą nas otoczył.
W trakcie mszy niekróre pieśni śpiewała nam nasza koleżanka Ewa (wszyscy goście myśleli że wynajeliśmy śpiewaczkę :)), czasami graly nam skrzypce (np. ave maria). Litania do Najświętszego  Serca Jezusowego była śpiewana, co bardzo ładnie wyszło. Ogólnie my byliśmy zadowoleni, a goście wręcz zachwyceni całą mszą. Niestety pogoda nie dała nam wyjść na procesję, bo cały zas padał taki deszcz (czasem nawet grzmiało), że sam ks. Dziekan powiedział, że w takich warunkach nie może odbywać się procesja.
W trakcie marszu weselnego wyszliśmy z kościoła i tu zonk..... nie miellismy sypania ani ryżem ani monetami :(  



oto zdjęcie  z kościoła


Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
bukiet cudny i Ty tez cudnie się prezentowałaś..gratulacje..

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Gosiaczku wyglądałaś prześlicznie... żadna modelka Ci nie dorówna. Ślicznie.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Cytat: "oosta"
Ty tez cudnie się prezentowałaś


Cytat: "Anielka"
Gosiaczku wyglądałaś prześlicznie... żadna modelka Ci nie dorówna. Ślicznie.


dziękuję dziewczęta za te przecudne komplementy  :oops:  :oops:

PS. reszta relacji i pare zdjęć jutro, bo teraz siedzę w pracy i nie można cały czas plotkować :)

Offline Agutka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 26.08.2006
Gosiaczku wygladalas olsniewajaco :mrgreen:
Relacja z tego Jedynego Dnia :) Zapraszam  Gość
http://e-wesele.pl/forum/viewtopic.php?p=119076#119076

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Gosia wygladałaś rewelecyjnie :) jeny śliczna jesteś i wogóle z Was piękna para :) Mamy nadzieję ze to nie koniec fotek :) Jeszcze raz dużo miłości :serce:  :serce:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytat: "Gosiaczek80"
wyszliśmy z kościoła i tu zonk..... nie miellismy sypania ani ryżem ani monetami


a w czym problem-po prostu Wasz ślub był inny niż wszystkie :wink:

ślicznie wyglądałaś...

rybkawiedenka

  • Gość
Moja babcia twierdzi ze deszcz podczas slubu to Blogoslawienstwo z nieba!

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Gosiaczku wyglądałaś ślicznie...jak księżniczka. :)
Chcemy więcej fotek!!! :)

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Gosiaczku - piękna z Was para  :D

Ty - księżniczka, Twój mężuś - Twój książę  :serce:

Więcej fotek proszę  :mrgreen: