e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: zalegalizowaliby i byłby spokój  (Przeczytany 1581 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
1 lipca 2006, 09:47
Tak, ale widzisz... cytuję wypowiedź jednej z pacjetek:
Cytuj
zapłaciłam 400 zł, chociaz byla akurat na dyzurze, ale tylko do mojej dyzpozycji. Rodzilam bezstresowo, milo, rodzinnie. Wszystko mi wyjasniala, co to za kroplowka, jaki etap, co mam robic. To byl moj drugi porod. Za pierwszym razem nie wiedzialam co sie ze mna dzieje, co mi strzykują. Nastepnym razem tez zaplace.


Monia, nie sądzisz, że to chamstwo traktować "z buta" pacjentkę, która nie zapłaci (za to, co jej się prawnie należy) nie tłumaczenie jej, w atmosferze chyba dalekiej od rodzinnej i miłej? Usankcjonowanie prawne tych oplat spowoduje, że tym bardziej te co zapłacą będą miały luksus rodzenia "po ludzku", a te, ktore nie zaplacą, będą traktowane gorzej, śmiem powiedzieć, jak... cielące się krowy.

Pacjentka ma prawo wymagac objasniej i miłego traktowania czy zapłaci, czy tez nie! Wprowadzenie opłat jeszcze pogorszy sytiacje tych kobiet, które nie stać na opłacenie "miłego traktowania".

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
zalegalizowaliby i byłby spokój
1 lipca 2006, 09:57
na całym świecie sa dodatkowe ubezpieczenia..

za granicą mając tylko NFZ ( czy jak wolisz w anglii NHS) masz tylko podstawę - zagrożenie zycia, na przeziębienie nie dostaniesz antybiotyku lecz paracetamol itp...

pacjenci w polsce i tak mają szerszą opiekę niż pacjenci za granicą.. tam koszyk podstawowy jest dużo uboższy.. płacisz dodatkowe składki - masz więcej..


Cytat: "groszek"
Monia, nie sądzisz, że to chamstwo traktować "z buta" pacjentkę, która nie zapłaci (za to, co jej się prawnie należy) nie tłumaczenie jej, w atmosferze chyba dalekiej od rodzinnej i miłej? Usankcjonowanie prawne tych oplat spowoduje, że tym bardziej te co zapłacą będą miały luksus rodzenia "po ludzku", a te, ktore nie zaplacą, będą traktowane gorzej, śmiem powiedzieć, jak... cielące się krowy.


w obecnej sytuacji masz oczywiście rację... nie pozwoliłabym na takie traktowanie..   ale opłacanie położnej staje się już normą...  :roll:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
zalegalizowaliby i byłby spokój
1 lipca 2006, 15:49
Ja niestety zgodze się z Groszkiem.... nie wiem czy będzie mnie stac na zapłacenie za lepsze traktowanie...a nie chciałabym być potraktowana gorzej w tym szczególnym dniu tylko dlatego, że nie zapłaciłam....
Jeśli byłyby położne, które specjalnie do porodu przyjeżdżałyby do szpitala, nie zaniedbując swoich obowiązków to nie mam nic przeciwko. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby podczas swojego dyżuru traktowały z wyróżnieniem tylko te osoby,które zaplacą...

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
2 lipca 2006, 08:44
Problem generalnie jest szerszy... jak moja prababcia leżała w szpitalu, jej córka (moja babcia) nosiła "pigułom" prezenty, żeby prababcię lepiej traktowały. Kiedys wystarczały kawa i rajstopy, a dziś kasa i to nie mała.
Te same osoby wredne i nieuprzejme wobec "bezpłatnych" pacjentów są słodkie, jak miód dla tych, którzy im się odwiedzięczają materialnie. Pytam: ZA CO? Przecież, taka osoba jest w pracy i za nią dostaje pieniądze. Po co wyciąga łapę po więcej?

Jakoś tak ponuje społeczne przyzwolenie na obsypywanie prezentami lekarzy, w mniejszym stopniu pielęgniarek. Wiadomo- w walce o zdrowie człowiek poświęciłby wszystko.
Jakby to było, gdybym ja, jako nauczycielka, lepiej traktowała, cierpliwiej tłumaczyła tym dzieciom, które przynoszą mi prezenty, a nie daj Boże pieniądze. Toż to gotowa afera o łapówkarstwo! Co do służby zdrowia, jakoś patrzy się na to przez palce..

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
zalegalizowaliby i byłby spokój
2 lipca 2006, 08:57
Pierwsze pytanie, czy Twoja mama nosiła sama, czy po prostu usłyszała "Da Pani....zł będzie babcia miała lepszą opiekę"...Niektórzy są świętsi niz sam papież.
Mi nie raz zdarzyło się już opędzać przed kopertówką  ...."Czy ja Panią o coś prosiłam??" - pytałam. Ale ludziom się wydaje, że jak nie dadzą, to na pewno będzie gorzej...

Po drugie jaki pan, taki kram. Jesli szef jest dupa i pozwala na branie i co gorsza sam bierze, to interesik faktycznie kwitnie.

Groszku nauczyciele też biorą - nie wszyscy, ale bywają zakały...tak i w Twoim, jaki w moim środowisku zawodowym.
Tyle, że przez nadmiernie rozdmuchaną nagonkę tym uczciwym pracuje sie coraz mniej komfortowo...i Ci wyjadą ze mną na czele, a ostatni gasi światło...
Wtedy to tu naprawdę sami łapówkowicze zostaną, bo oni akurat skrupówów nie mają i obecna sytuacja komfortu pracy im nie pogarsza.
Wtedy dopiero będzie wesoło w tym kraju....ale to już nie będzie mój problem.

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
2 lipca 2006, 09:10
Wiem, lilian, że chcesz wyjechać... SZKODA! Będę się zatem leczyć u skorumpowanych lekarzy  :mrgreen:  

Łapówki pielęgniarkom dawała moja babcia, a nie mama. :) Nie było to powiedziane wprost, ale zasugerowane. Jak babcia prosiła o zwrócenie uwagi, a cierpliwość dla prababci (miała 96 lat!!) to pielegniarki "warczały"... my tu mamy za dużo pracy, żeby się roztkliwiać, co pani sobie myśli... No to babcia przemówiła inaczej, tzn. pieniądze przez nią przemówiły i piguły zrobiły się milutkie.

Jakby to jeszcze prawnie usankcjonować (jak proponowała monia w pierwszym poście) to sytuacja tych, którzy nie mają pieniędzy, zrobiłaby się w ogóle nie do pozazdroszczenia!

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
zalegalizowaliby i byłby spokój
2 lipca 2006, 09:16
Cytat: "groszek"
Łapówki pielęgniarkom dawała moja babcia, a nie mama.  Nie było to powiedziane wprost, ale zasugerowane. Jak babcia prosiła o zwrócenie uwagi, a cierpliwość dla prababci (miała 96 lat!!) to pielegniarki "warczały"... my tu mamy za dużo pracy, żeby się roztkliwiać, co pani sobie myśli... No to babcia przemówiła inaczej, tzn. pieniądze przez nią przemówiły i piguły zrobiły się milutkie.

...a to przykre...


Cytuj
Jakby to jeszcze prawnie usankcjonować (jak proponowała monia w pierwszym poście) to sytuacja tych, którzy nie mają pieniędzy, zrobiłaby się w ogóle nie do pozazdroszczenia!

oj nie prawda gorszku, poczytaj dokładnie co Monia napisała...
..dodatkowe ubezpieczenia to jedyne wyjscie..
Teraz wszystkim się należy po równo i wychodzi z tego g....
...Tobie i bezrobotnemu pijaczkowi spod bramy ...uważasz, że to sprawidliwe...
...Twojemu tacie (który całe życie uczciwie pracował) i gosciowi co zasuwa na czarno za granicą a tu czerpie prfofity z podpisywania listy PUP...
Tak być nie może....tylko Plska gloryfikuje taki absurd...
Dopóki nie będzie dodatkowych ubezpieczeń i jasno określonego koszyka świadczeń podstawowych zawsze będzie lipa...Nie mam czasu na dłuższy wywód bo ide na aerobik..

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
2 lipca 2006, 09:32
Lilian... aerobik  w niedziele rano? Hahaha... niezła jesteś  :lol:  Ja "jedynie" o 8 z pieskiem wyszłam na poł godzinki.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
zalegalizowaliby i byłby spokój
2 lipca 2006, 11:53
Cytat: "groszek"
Będę się zatem leczyć u skorumpowanych lekarzy


ejjjjjjjjjj.. jeszcze ja narazie zostaję... na szczęśxcie w stomatologii nie ma korupsji..

wczoraj miałam "krzyż pański" .. chłopcy wywlekli mnie na rowery.. oni na góralach ja na mojej szosówce... przeciagnęli mnie po piaszczystych górkach.. myslałamz,e mi płuca wyskoczą z piersi.. teraz mnie wszystko boli :(

nie b yłam na rowerkach od roku czasu i od razu hardcor.. dzięki panowie..  :roll:

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 18:18
Nie przyszloby mi nigdy do glowy wziąć prezent od ucznia... jedynie kwiaty. jak kiedys kilkoro uczniow przynioslo slodycze, to rozczestowalam po klasie. Ale o aferach sie slyszy... i zaraz jest wielki szum.., ale jak w lape bierze lekarz to jakos nikt sie nie dziwi. Nikt tez w mojej szkole nie zostawia "z wdziecznosci" pieniedzy do skarbonki, aby nauczyciele kupowali sobie za nie kawy czy prezenty dla kolegów...
Więc, Martini... już samo to, że ty to przyjmujesz za normalke (kawy i upominki urodzinowe dla personelu za pieniadze pacjentow) ja uwazam za nie do przyjecia. Ale przyzwolenie spoleczne jest.. nic sie nie poradzi.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 19:41
Cytat: "groszek"
Więc, Martini... już samo to, że ty to przyjmujesz za normalke (kawy i upominki urodzinowe dla personelu za pieniadze pacjentow) ja uwazam za nie do przyjecia. Ale przyzwolenie spoleczne jest.. nic sie nie poradzi


Groszku już nie raz mówiłam, że pacjenci sami przynoszą kawę czy słodycze....Powiem Ci - raz ostro odmówiłam....i pacjentka (z resztą Pani, kótrej pobytu najsympatyczniej nie wspominam) baaaaardzo się obraziła.

A czasem naprawdę widzę, że czekoladki są dane z wdzieczności za dobrą opiekę...nie raz słyszę:"Bo tak się źle mówi o służbie zdrowia o lekarzach, a Pani Doktor taka miła i wyjaśniła nam wszystko i naprawdę miło wspominam pobyt..." itd ..itp...Powiedz mi jak mam sie w takiej sytuacji zachować??? Odmówić???? Jak Ty byś sie poczuła, gdyby ktoś odmówił wzięcia od Ciebie drobnego podarunku danego w czystej intencji...

Martini  opisała podobne zjawisko w niemieckich szpitalach. Zatem nie jest to tylko polska przypadłość. Ludzie chcą czasem wdzięczność okazać - stąd kwiatki, kóre ja z reguły daję Paniom salowym (niektóre chyba je kolekcjonują), słodycze, których nie jem z troski o figurę i najdziwniejsze alkohole, z którymi już sama nie wiem co robić..
Chce ktoś może likier amaretto???

Sama kupiłam drobny upominek rehabilitnatce mojej babci. Nie po to żeby się nią lepiej zajęła, ale za to, że sie zajeła troskliwie. Wiem, że to jej praca i obowiązek...ale widziałam ile serca w to wkłada.
Babcia niestety nie chodzi...ale nie ważne...i tak robiła co mogła.
A upominek wręczyłam już po zakończeniu jej pracy...
To też jest wg Ciebie naganne???

A tak na marginesie...wolałabym uczciwie zarobić niż kolekcjonować  "podarunki"...czekoladkami nie kupie sobie nowej ksiązki i nie opłace kursu...Naprawdę nie są mi do niczego potrzebne...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 20:52
mnie też pacjenci na koniec pracy przynoszą kwiaty i czasem czekoladki... w podzekowaniu za dobrze wykonaną pracę czuy za liczne spóźnienia czy też odwoływania wizyt.. czy to jest łapówka???

idąc do urzędu jeśli coś uda ci się szybciej załatwić - a masz normalnie na to czekać 6tyg nie masz buzi od ucha do ucha.. czasem pane urzedniczki na rzęsach stają zeby coś popchnąć szybciej jeśli widząm,e niezmiernie ci zależy na czasie.. nie podzęikujesz im???

mnie pani na badania genetyczmne zapisała nie na listopad a na koniec maja.. tylko dzięki tegmu,ze chwilkę wcześniej jakaś para odwołałą badania.. mogła mi powiedzieć,ze nie ma miejsc a jednak wpisała mnie i piotra.. nie podziękowac jej za to?? dodatkowo zaopiekowała się piotrem jak stracił przytomnośc w labolatorium.. runął na ziemię i złamał nos.. kobieta latała jak w ukropie żeby mi pomóc z bezwładnym cielskiem.. też nie podziękować??

jesli nie kwiatami i czekoladkami ( które naprawde niewiele kosztują) to jak?? dobrym słowem???  :roll:

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 22:49
Drogie, forumki- lekarki. Wierzę głeboko, że żadna z was nigdy nie skalałaby się łapówką. Prezenty wdzięczności- TAK, sama je daję. Ale prezent w tym wypadku to własnie kwiatki, czekoladki. Gdzie są państwowe instytucje i zależność jednego człowieka od drugiego pieniądze lepiej niech nie przechodzą z rąk do rąk, czy choćby z rąk do puszek (chyba, że to składka-cegiełka na ważny cel).
Nie musicie się ciągle bronić, bo ja was nie posądzam o żadne wyłudzanie kwiatków, czekoladek, koniaków, czy drobnych na kawę i ciastko.
Powiem wam jednak, że gdyby nie chciwość pewnego wysoko postawionego lekarza, bliska osoba z mojej rodziny pewnie dziś poruszałaby się o wózku.
Inaczej, jak smarowaniem, nie udałoby się załatwić pewnej operacji.
Do kogo mieć pretensje? Do człowieka, że nie chciał być inwalidą? Do pazernego lekarza? Gdyby nie był pazeny, to pewnie do dziś nie doszłoby do operacji... takie kolejki.
 :roll:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 22:50
nie lubię koniaku :obrazony: wolę winko  :mrgreen:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 23:04
Cytat: "monia"
wolę winko

albo nalewkę byle nie anyżkową fujjjjj
a nie ma chętnych na ten likier amaretto????

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 23:14
Cytat: "groszek"
pewnie do dziś nie doszłoby do operacji... takie kolejki.

Groszku nie wiem o jaką sprawę chodziło...zatem się nie wypowiem.
Jeśli chodziło o urgens to zachowanie doktora jest karygodne...

Ale wybacz kolejki są wszędzie.
Ostatnio rozmawiałam z pewnym Irlandczykiem mieszkającym w Anglii.
Powiedział, że na wizytę u swojego lekarza musi poczekać 4 tygodnie. Powiedział to normalnym tonem, bez pretensji. Rozumie, że skoro jest jeden lekarz, a pacjentów wielu...to kolejka musi być.

Polak powiedziałby to samo z wyrzutem....bo jemu sie należy tu, teraz natychmiast...
Komuna nauczyła ludzi, że lekarz to dobro powszechne...należy sie każdemu jak papier toaletowy.
Tylko starsi ludzie pamietający przedwojenne czasy wiedza, że dokotor to luksus...nie kazdego stać. A na tego z ubezpieczalni trzeba poczekać, bo chętnych dużo.

I tu wracamy do punktu wyjscia - dodatkowe ubezpieczenia.

We wcześniej wspomnanej przeze mnie Anglii na protezę stawu biodrowego czeka sie półtora roku w kolejce, którą z resztą można obserwować sobie w internecie.

Dlaczego nie możemy zrobić taj jak jest w stomatologii - dokładnie napisane co sie komu z NFZ należy, wszystko ponad normę - musisz dopłacic. Sytuacja jasna i klarowna. I dlatego w stomatologii nie ma szarej strefy tylko gospodarka wolnorynkowa i to mi się podoba...

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 23:22
ale jaki jest stan zębów Polaków? ilu dostaje taka pomoc, jakiej wymagaja?
postójcie np. wsrod bezrobotnych, w urzedzie pracy... zęby "co drugi wystąp"
a emerycie? szuflady...
kogo stac na dentyste, jesli ledwo starcza na podstawowe oplaty i jedzenie?
panstwowo to "oni" najchetniej zęby wyrywają, nie leczą...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 23:36
Ilu myję zeby???? ilu ma szczoteczki??? ilu wie co to jest pasta????

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
zalegalizowaliby i byłby spokój
3 lipca 2006, 23:37
Cytat: "liliann"
ma chętnych na ten likier amaretto????


dafaj mnie..

mmmmmmmm.. do tiramissu bedzie  :mrgreen:


Cytat: "groszek"
kogo stac na dentyste, jesli ledwo starcza na podstawowe oplaty i jedzenie?
panstwowo to "oni" najchetniej zęby wyrywają, nie leczą


hehe..

nie chętnie.. nie chętnie.. więcej kasy jest za leczenie niż za szyfladę..

miałam pacjenta który przyszedł do mnie i poprosił zebym mu wyrwała 1 zeba u góry , bo jutro na kasę chorych idzie protezy robić.. jak mu wyrwę to bedzie w limicie i nie bedzie musiał za protezę płacić..

pognałam gościa i zagroziłam,ze poszczuję królikiem jak wróci.. :twisted:


Cytat: "groszek"
ale jaki jest stan zębów Polaków? ilu dostaje taka pomoc, jakiej wymagaja?


ale kto komu bronił dbać o zeby???

nie raz i nie wyganiam pacjenta z gabinetu zeby poszedł do ąłzienki zeby umyć.. myślisz,ze to przyjemne patrzeć na koperek dybdający między zebami?? to jest obleśne..  myślenie,ze dentysta jest po to żeby umyc zęby jest normą w naszym społeczeństwie..

wiele osób w moim wieku pozbyło się już szóstek i kilku innych zebów.. pomimo tego ,ze sama rodziców dentystów nie mam jakoś sama jako dzieciak latałam do dentysty .. nikt mnie za raczke nie prowadził.. rodzice nie mieli na to czasu.. efekt - 5 wypełnien, 0 kanałówek i 0 usunietych zebów ( poza wydłutowaniem ósemek)

żeby dbać o zeby wystarczy czasem umyć kły.. jesli jest ludzi stać na fajki i alkohol to na nowa szczoteczkę do zebów raz na 4 m-ce + pastę chyba też jest ich stać..  :?


Cytat: "groszek"
a emerycie? szuflady...


niejeden emeryt ma swoje własne zeby..  :roll:

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 08:55
Ta... monia, bo jeszcze uwierzę! państwowa opieka dentystyczna w Polsce stoi na cudownym poziomie, a brak zębów u rodaków to efekt wyłącznie awersji do szczotki i pasty....  :roll:

Jaka by nie była przyczyna choroby zębów, to państwowo ich sobie nie wyleczysz. A jak ktoś ma "kuronia" 500 zł miesięcznie, to raczej nie pójdzie wstawić sobie plomby za 80 zł, tylko kupi dziecku buty.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 09:24
Cytat: "groszek"
brak zębów u rodaków to efekt wyłącznie awersji do szczotki i pasty....


w 90% - tak..

ludzie nie lubią myć zebów.. a zaniedbania są w większości przypadków higieniczne i brak kontroli..

wiele razy słyszę  odpowiedź na pytanie - kiedy był pan/pani ostatni raz u dentysty - 5 lat, 7 lat..

kiedy się pytam dlaczego - bo nie bolało..

 :?

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 09:41
Do pulmologa, kardiologa, proktologa też nie chodzą, skoro ich nie boli. Z tego wynika kolejna kwestia- brak edukacji dentystycznej.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 09:51
dodaj do tego strach przed dentystą..  :twisted:

Offline groszek

  • maniak
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 10:06
Strach też się bierze z niewiedzy. Ja się bardziej boję być szczerbata niż kilkunastu minut wiercenia.  :mrgreen:

Offline alex Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 3 WRZESIEŃ '05
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 10:11
eh ale dyskusja...
moje zdanie do aetykułu moni to: nie legalizować, bo jednak będzie tak że ta co zapłaci bedzie traktowana jak człowiek a ta co nie zapłaci to będzie musiała trodszczyć się sama o siebie.

Zgadzam sie że powinien byc zmieniony system ubezpieczeń a przede wszystkim to NFZ bo tam biurokracja o poziomie abstrakcji sięgającym kosmosu, darmozjady i ludzie nie znający się na zarządzaniu.

WOlałabym płacić trochę więcej na składki zdrowotne ale tylko wtedy kiedy będę wiedziała za co  płacę czyli że nie będę musiała chodzić do prywatnych klinik ani dodatkowo płacić za lepsze traktowanie.
Zwiększenie składek bez zmian w systemie i płac lekarzy i reszty personelu medycznego są pozbawione sensu

Offline Martaxyz11 Kobieta

  • Chuck Norris
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 15:59
To ja też sie wypowiem:)
Mam prywatne ubezpieczenie a dokładniej złotą vipowska kartę. Będe roziła prywatnie.. chodze do prywatnej przechodni...
Ale to ja tak mam a reszta kobiet, które pracuję i płaca cholerny zus? Tak jak ja -płace na prywatne i płace zus i nie mam możliwości zwrotu bo mam prywatne ubezpieczenie.

Uważam że dobrze było by mieć taki złoty środek. Chcesz leczyć sie prywatnie bo masz możliwośc - lecz sie. A jak kogoś nie stać i płaci tylko zus to powinien miec możliwośc opieki na przyzwoitym poziomie bez łapówek! bo ma opłacony zus!
Ale nie wiem czy moje dzieci doczekają takiej sytuacji... OBY czego sobie i Wam życzę...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 16:37
Ufff słyszę parę głosów rozsądku...Może jednak zmieni się coś w tym kraju, skoro młodzi wykształceni ludzie nie powtarzają jak papugi nagłówków z gazet, tylko myślą i to całkiem rozsądnie.

Dziewczyny teraz tylko kandydować do parlementu i może nie będę musiała wyjeżdżać...

Jedynym rozwiązaniem tej patowej sytuacji i likwidacji szarej strefy jest jasno określony koszyk świadczeń. Gdyby w końcu został ogłoszony większość problemów z biegiem czasu by się rozwiązała. Niestety jest to posunięcie niemedialne, ale bardzo wartościowe dla długofalowej polityki państwa.
Niestety żadna partia sie o to nie troszczy...bo myśli tylko na długość własnej kadencji...a potem chociażby i potop...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 19:45
lila..

każdy się boi objąć resort zdrowia, bo wie jakie to bagno...

nie łątwo jest prowzadzić ten resort mając z budżetu  ochłapy..   :?

nie tylko polska boryka sie z państwowym lecznictwem.. w każdym kraju jest coś.. najgorzej jednak we włoszech i w anglii :roll:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
zalegalizowaliby i byłby spokój
4 lipca 2006, 20:00
Cytat: "monia"
każdy się boi objąć resort zdrowia, bo wie jakie to bagno...


Tyle to i ja wiem..jeden się nawet bidulek powiesił...

Ale jedno mnie wkurza...mydlenie ludziom oczu...