e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Pomózcie mi to przetrwać.  (Przeczytany 3514 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Żabcia

  • bywalec
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 17:57
Pomózcie mi to przetrwać. Mój szef wiedząc, że za 4 dni mam ślub dałmi dzisiaj wypowiedzenie. Poczułam się tak jakby wszystko mi się zawaliło. Dlaczego nie miał tyle przyzwoitości by dać mi to wypowiedzenie już po ślubie. Resztę opiszę w  Moje odliczanie czyli final countdown » Żabcia odlicza swoje 100 dni :cry: to będą trudne dni

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 18:28
Zabciu gdybym mogła to przytuliłabym Cię mocno...
To smutne co sie stało, a Twój szef móg się wykazać odrobiną taktu, ale tego nie zrobił...
gdybyś chciała pogadać...wyżalić się...to mimo, że zbyt mocno sie nie znamy, to mozemu posiedzieć przy kawce w jakims miłym miejscu....wystarczy, że się odezwiesz...
Trzymaj sie dzielnie...
...i pamiętaj nic nie dzieje się bez przyczyny....jeszcze bedzie z tego coś dobrego...

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 18:30
Cytat: "liliann"
...i pamiętaj nic nie dzieje się bez przyczyny....jeszcze bedzie z tego coś dobrego...

No ba znajdziesz szybko duzo lepszą pracę, zobaczysz nowe życie nowa praca ... teraz nie ma co się zamartwiać - ciesz się bo za 4 dni bedziesz najszczęsliwszą osobą pod słońcem !

Offline Magda M. Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2006
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 18:38
Żabciu  głowa do góry :przytul:  Za 4 dni Twój ślub. Nic nie powinno zepsuć dobrej atmosfery na nim. A twojemu bylemu szefowi  należy się tylko   :boks1:

Offline megi28 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.09.2006
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 18:44
żabciu ale tupeciarz z tego szefa, ale nie martw się warto płakać po pracy z takim szefem  :nie:    :nie:    :nie:   Należy mu się   :ckm:  
Napewno znajdziesz lepszą i wszystko ci się ułoży, tego ci rzyczę na nową drogę życia.
Szczęścia w miłości i życiu prywatnym :serce:

Offline Magda M. Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2006
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 18:48
Cytat: "megi28"
tupeciarz z tego szefa


skończony frajer  :evil:  Jak można takie świństwo komuś wywinąc 4 dni przed ślubem  :?

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 19:41
Żabicu trzymaj sie jestem z toba myslami a ten twoj szef to chyba jakis  :glupek:   bedzie dobrze glowa do gory slub tuz tuz praca sie nieprzejmuj bedzie lepsza a takie cos nie moze ci zepsuc slubu trzymaj sie i bardzo goraco cie pozdrawiam   :przytul:

Offline groszek

  • maniak
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 19:57
Taki szef to parszywa kanalia. Lepiej, że możesz teraz poszukac nowej pracy. Nowe życie, nowe perspektywy, nowe możliwości. Dasz sobie radę! Olać to. Teraz ciesz się ślubem :)

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 20:28
Praktycznie wszystko, co było do powiedzenia na temat takiego szefa, zostało juz napisane..   . nie mam co dodać.. :?

Współczuję, wiadomo, ze strata pracy to nic dorbrego, człowiek się dołuje, przejmuje.. a tu powinien byc radosny, bo ślub za chwilę.. cóż..nie myśl Żabeńko o tym,bo to juz nic nie da... zaczynasz niedługo nowy etap swojego życie i skup się na nim.. Niestety, czasu się cofnąć nie da, więc nie ma się co rozczulac.. wiem, ze to łatwo pisac, trudniej zrobic, ale smutna panna młoda, to przykry widok. :(

Także głowa do góry, na pewno znajdzie się coś lepszego :P

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 20:31
nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło  

teraz masz ważniejsze rzeczy na głowie niż szef qtas.... :roll:

uśmiechnij się.. czeka was piekna uroczystość.. a resztę scenariusza napisze zycie :mrgreen:

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Pomózcie mi to przetrwać.
27 czerwca 2006, 21:12
Co a frajer, penis i inne ścierwo...Po prostu FACET, który nie ma za grosz wyczucia.

Palant, idiota  :evil:
Wiem, że łatwo mi mówić, ale spróbuj myśleć tylko o ślubie, a później szukać nowiutkiej pracy :D  :przytul:    :przytul:
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Żabcia

  • bywalec
Pomózcie mi to przetrwać.
28 czerwca 2006, 00:36
Dziękuję Wam za słowa pocieszenia. Nie jest jednak łatwo cieszyć się i radować gdy wszystko wali się na łeb. Mam odczucie, że za wszystko za co się nie wezmę rozpada się na drobne kawałeczki. Jak można być spokojną kiedy krew cię zalewa. Szczególnie jak szef, sorrki już były szef stwierdza na odchodne: dostaniesz pieniądze jak będę miał i uzbieram. Mam  pytanie. Może jest na forum ktoś kto specjalizuje się w prawie pracy? Jeżeli jest i mógłby mi pomóc przebrnąć przez gąszcz przepisów to bedę wdzięczna. Czuję, że będę miała przeboje aby odzyskać należną mi gotówkę. Z tego co wiem w okreśie wypowiedzenia pracodawca nie jest zwolniony z obowiązku wypłaty wynagrodzenia. Dodam,że była to firma 2-osobowa, a jako powód zwolnienia pracodawca podał likwidację stanowiska.Termin wypowiedzenia mija z dniem 31.07.2006. W tym czasie będę miała urlop od 28.06 do 03.07 i od 10.07 do 23.07, który miałam wcześniej zaplanowany(to nie jest cały przysługujący mi urlop - zostanie mi jeszcze ok. 10 dni). Dzisiaj zdałam biuro i kluczę więc nie mam dalszej możliwości świadczenia pracy. Jak powinnam ten problem rozwiązać? Z tego co mi się wydaje, może się mylę, powinnam dostać jeszcze wynagrodzenie za czerwiec - już przepracowany i lipiec - jako okres wypowiedzenia + ekwiwalent za urlop. Czy muszę wziąść cały przysługujący mi urlop czy też mogę domagać się ww ekwiwalentu, a jeżeli tak to jakie są tego konsekwencje? Jeżeli ktos wie to proszę o odp. na forum lub priv. Dodam, ze nie podpisałam jeszcze rozwiązania umowy o pracę gdyż nie chciałam w zdenerwowaniu podpisać czegoś bez zastanowienia. Jeszcze jedno: kiedy powinnam dostać w tej sytuacji świadectwo pracy?

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Pomózcie mi to przetrwać.
28 czerwca 2006, 00:45
Zabciu pieniądze należą Ci sie do momentu wygaśnięcia umowy o pracę czyli do 31 lipca. Urlop musisz wziąć w całości, jeśli pomimo to pozostaną niewykorzystane dni to należy Ci sie ekwiwalent - bo nie mozesz ich wykorzystać z racji zakończenia sie umowy. Tego jestem pewna bo miałam podobną sytuację jak odchodziłam z poprzedniej roboty. Po świadectwo pracy możesz zgłosic sie dopiero 01 sierpnia.
Pieniazki musi Ci wypłacić w terminie, jeśli sie spóźni to plus odsetki za zwłokę - nie wypłacic może jedynie wtedy jak ogłosi upadłość.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pomózcie mi to przetrwać.
28 czerwca 2006, 08:38
Żabciu, jeśli Cię to pocieszy to my tzn.ja i moje kochanie przerabialiśmy to samo  :| tyle, że mojemu małżowi o tym, że już nie będzie pracował powiedzieli w dniu ślubu :evil: nieźle, co-a ja nieswiadoma nie wiedziałam dlaczego on taki dziwny był :? -powiedział mi o tym w trakcie wesela, a właściwie to już pod koniec-chyba już nie miał siły tegi w sobie dusić...i wiesz co, jesteśmy teraz oboje wdzięczni jego byłemu pracodawcy za to, co zrobił-małż ma teraz pracę dość prestiżową, zarobki są znacznie wyższe a weekendy zawsze wolne, czyli zawsze razem :P
Myślę, że Tobie też tak może się ułożyć - z całego serca Ci a właściwie Wam tego życzę, wiem co czujesz, co przeżywasz...ale wierz mi - po burzy zawsze wychodzi słońce i u ciebie też tak będzie :wink:

Wynagrodzenie zarówno za czerwiec, jak i za lipiec nalezy Ci się jak psu miska, jeśli nie masz możliwowści świadczenia pracy a masz zaległy urlop to nie pozostaje nic innego jak ten urlop wykorzystać - nie ma sensu się szarpać bo nerwy i zdrowie tylko na tym stracisz-a tak, będzie pensja i wolne dni na odprężenie i przygotowanie się do najpięknieszego dnia w Waszym życiu :wink:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Pomózcie mi to przetrwać.
28 czerwca 2006, 08:40
a miałaś stałą umowę o pracę???

jeśli tak to popieram liliann

1)za późno dostałaś wypowiedzienie...

2)przysługuje ci ekwiwalent za niewykorzystane dni urlopowe.. za każdy dzień zwłoki płaci ci odsetki.. więc moze uświadom  , bo widac gość pojęcia nie ma o prawie pracy..

3)masz sprawę wygraną w sądzie pracy

tak czy inaczej w razie W pisz do mnie.. mój pacjent jest inspektorem  w Państwowej Inspekcji Pracy.. oj.. już się stosownie zajmie wszystkim od A do Z.. pamietaj tylko żeby była cwańsza od szefa.. zdobądź wszystkie karty w których podpisywałaś się, ze jesteś w pracy.. najlepiej od poczatku...

masz płącony regularnie ZUS??? sprawdx to.. czasami człowiek dowiaduje isę o tym po odejściu z pracy ( np moja siostra.. sprawa w sądzie w toku od 2lat  :? )

Offline Żabcia

  • bywalec
Pomózcie mi to przetrwać.
28 czerwca 2006, 08:41
Dziękuję, z wami jest łatwiej.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Pomózcie mi to przetrwać.
28 czerwca 2006, 08:49
Głowa do góry ;) na pewno wyjdzie tak że będzie Ci lepiej niż w tamtej pracy. Żeby rozpocząć nową, lepszą prace trzeba było zakończyc starą, szkoda tylko że szef nie wykazał się szacunkiem dla Ciebie, tym bardziej powinnaś go zostawić, praca w takim towarzystwie to nienajlepszy pomysł. Teraz skup się na ślubie ;)

Offline nightingale

  • nowicjusz
"Pomoc prawna"
30 czerwca 2006, 12:55
Rzeczywiście zachował się podle chociaż wiem dlaczego nie czekał. Gdyby Ci to wręczył w poniedziałek okres wypowiedzenia przesuwa się o miesiąc i rozpoczyna się 1 sierpnia a nie 1 lipca co oznacza dodatkową pensję, bo jest prawdą co dziewczyny pisały, że obecnie musi zapłacić zarówno za czerwiec jak i lipiec. Hmm... w tej sytuacji byłby to chyba jeden z bardziej wartościowych prezentów bo rozumiem, że w okolicach 1000 zł czy więcej zarabiasz. Nie zdobył się na to - trudno.
Nie gniewaj się że tak powiem ale tak naprawdę, po ludzku, wiedząc, że chce Cię zwolnić powinien to powiedzieć trzy tygodnie temu żeby nie psuć tej uroczystej atmosfery przed ślubem. Wtedy byłoby to bardziej w porządku, mniejszy stres i w ogóle.
Jeszcze jedno - w okresie wypowiedzenia powinno się (chociaż nie jest to obligatoryjne) wykorzystać urlop wypoczynkowy przysługujący pracownikowi - oczywiście zaległy i z bieżącego roku proporcjonalnie do upływającego czasu. tzn w twoim przypadku 7/12 z całego limitu. Jeżeli w roku przysługuje Ci 26 dni to ma to być 7/12 * 26 = 15,167 = 16 ( a nie 15 - zawsze zaokrągla się przysługujący urlop w górę). Jeżeli dobrze pamiętam to również przysługują Ci 2 dni wolne na poszukiwanie pracy w sytuacji kiedy to pracodawca wypowiada Ci pracę.
To tyle. Masz pytania -napisz.

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Pomózcie mi to przetrwać.
30 czerwca 2006, 15:29
Żabciu, szlag mnie trafił jak przeczytałam co Cię spotkało :evil:
Zachowanie Twojego ex szefa to skrajny przejaw sadyzmu! Jak można zrobić COŚ takiego?? Ten człowiek pozbawiony jest chyba wyobraźni i z pewnością kompletnie obce jest mu słowo empatia .....

Żabuniu, skup się na Waszym dniu i postaraj się wykasować na parę dni zawartość dysku "praca".
Mocno Cię przytulam  :przytul:   i trzymam kciki za Ciebie!!! za Was !

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Pomózcie mi to przetrwać.
30 czerwca 2006, 15:36
Izuniu - dopiero dotarłam do tego wątku...i to tylko dzięki temu, że dziewczyny dzisiaj dodały swoje wpisy...inaczej nawet bym tego tematu nie zauważyła  :twisted:
Ale wiem już o tym co Ciebie spotkało - pisałaś też o tym na swojej seteczce...
Powtórzę się tylko - Twój były szef to kanalia, najgorszy typ człowieka - bez dumy, bez empatii, bez uczuć... Wiem, że to trudne ale...olej go!  :twisted: jeszcze będzie żałował swojej decyzji...

A Ty uśmiechnij się, nosek do góry - jutro wychodzisz za mąż! Przecież nic i nikt nie może odebrać Tobie radości z tak wspaniałego wydarzenia w Twoim życiu  :mrgreen:
Jutro chcę Ciebie widzieć radosną, uśmiechniętą i szczęśliwą!  :serce:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Pomózcie mi to przetrwać.
30 czerwca 2006, 19:00
Ja już na temat wypowiedziałam się w Twoim odliczanku... normalnie jestem w szoku...

Offline Moniqa

  • forumowicz
Pomózcie mi to przetrwać.
30 czerwca 2006, 20:19
to mi przypomina tego palanta :evil: -ex szefa :!: