e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...  (Przeczytany 5376 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Eva*

  • Gość
DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
21 czerwca 2006, 22:39
1 LIPCA 2006 ROKU WYCHODZĘ ZA MĄŻ- CZYLI ZA 10 DNI  :jupi:    
Szaleję ze szczęscia, choć tydzień temu nie było mi tak wesoło.  :tak_smutne:   Opowiem wam tą bardzo przykrą dla mnie historię i mam nadzieję, że rozniesię się ona gdzieś dalej... :twisted:  
12 czerwca byłam umówiona na przymiarkę sukni...do BYDGOSKIEGO  salonu  w którym ją zakupiłam...Wręcz na skrzydłach pędziłam z suknią .. i teściową na przymiarkę, a po wejściu usłyszałam, że zadnej przymiarki nie będzie...w pierwszym momencie zatkało mnie(zresztą przez kolejnych kilka minut też nie potrafiłam wydusić z siebie słowa...)Miałam tylko nie odpartą ochote rozstrzelać obie panie..   :ckm:   Cały czas na mnie wrzeszczały A ja przecierz nie zasłużyłam! Krzyczały, że przecież kupiłam ją (sukienkę) już dawno i że miałam przymiarke..suknia była wyczyszczona...i że one teraz nie będa jej poprawiać...Gdy moja teściówka odpowiedziała im, że co z tego skoro jesteśmy klientkami i chcemy zapłacić za poprawki...to rozwścieczyły się jeszcze bardziej...  :Kill:   wykrzyczały  że nie i koniec a ja nie byłam w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa. Nie rozumiem tylko dlaczego te Panie nie powiedziały nam tego wszystkiego spokojnie tylko tak sie rozjuszyły...   :roll:  Wyszłyśmy stamtąd czym predzej(ja prawie z płaczem...- bo co zrobić z kiecką na 3 tygodnie przed ślubem) i dzięki opanowaniu mojej teściowej poszłyśmy zupełnie do innego salonu gdzie wykonano mi te poprawki bez ustalania terminów i że sie wyraże z pocałowaniem ręki. Suknia będzie gotowa 26. 06. od razu kupiłam welon i rękawiczki (bez palców)
Jako ciekawostkę dodam, ze te 2 Panie na tą przymiarkę się ze mną umówiły. Rozamwiałam z nimi 3 krotnie (w tym 2 razy osobiście )czy nie będzie problemu z kiecką, a one zapewniały mnie, że skoro jestem ich klientką to one bez problemu poprawia ją.
Nic tylko...płakać! :cry:

Offline magdazar

  • nowicjusz
DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
22 czerwca 2006, 09:58
Hej Ewa!
No to niezła miałaś przejście, współczje.
A tak na marginesie ja też biore ślub 1 lipca :D  :D  :D

Ja wypozyczam sukienkę, i nie mam takich problemów na szczęście.

Pozdrawiam :P

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
23 czerwca 2006, 08:20
Tak mi przykro, niestety takie sytuacje mają miejsce i to wcale nie rzadko. Moja Klientka kupiła sobie suknię (drogą!!!)miesiąc przed ślubem - w tym czasie stres spowodował, że b. schudła i  suknia zrobiła się za długa, poszła do salonu poprosić o skrócenie... i właściciele się nie zgodzili, bo stwierdzili, że suknia straci fason, a oni dobrą renomę, bo każdy wie, że takie suknie to tylko od nich. PORAŻKA, mówiłam dziewczynie, żeby się uparła, ale miała już chyba wszystkiego dosyć i poszłą do ślubu w zadługiej sukni...Ja bym nie darowała!!!

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
23 czerwca 2006, 08:37
No nieźle Eva, nie zazdroszcze przygody ;)
Ale za słabo tu je napiętnujesz, nawet nazwy salonu nie podałaś, takich ludzi trzeba wskazywać palcem  :twisted:

Offline Żabcia

  • bywalec
DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
23 czerwca 2006, 11:14
Zgadzam się z Pioterasem, powinnaś podać nazwę salonu aby inne panny młode omijały go wielkim łukiem. A nawiasem mówiąc ja też biorę ślub 01.07. I też miałam przeprawy w salonie. Widocznie śluby z 01.07 tak mają :wink: Ale później wszystko będzie szło już z górki i właściwym torem. 3majmy się razem :D

Offline abigail

  • nowicjusz
DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
23 czerwca 2006, 16:34
Evo,
też uważam,ze powinnaś podać nazwę tego salonu, żeby przestrzec te z nas, które jeszcze sukni nie mają i  mają dylemat czy lepiej wypożyczyć suknię czy kupić nową w salonie, a jeśli tak to gdzie :)  :)  :) ?.

Offline Danae

  • nowicjusz
DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
24 czerwca 2006, 16:12
Zgadzam się z abigail - podaj nazwę salonu - będą mieli nauczkę.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
25 czerwca 2006, 23:39
Evciu paniom należy sie antyreklama...
Nie wiem jak w Bydgoszczy, ale w Szczecinie nie jedna firma z weselenej branży śledzi forum..
Forum to potęga..!!!

Eva*

  • Gość
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
20 lutego 2008, 00:11
yhm............ szybko sobie przypomniałam o tym wątku..........nie ma co......
dla potomnych na przyszłosć...........
salon w którym mnie tak potraktowano to
"CYMBELINE-MADONNA", , Bydgoszcz
i z tego co zauważyłam te panie nadal tam pracuja.......
« Ostatnia zmiana: 18 grudnia 2008, 00:09 wysłana przez ela »

Offline baska98 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31 maj 2008
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
20 lutego 2008, 00:17
to co nieraz tu wyczytuje powoduje zawrót głowy. Matko mi sie to normalnie nie mieści w głowie  :o :o :o
dobrze, że podalas nazwę sklepu. Mam nadzieje, że liczba osób odwiedzających ten salon spadnie.

Eva*

  • Gość
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
20 lutego 2008, 00:27
owszem....zawrót głowy murowany......
do tej pory gdy sobie o tym przypomnę to aż mnie krew zalewa, że tak można potraktować klientke!

P.S:. dla zainteresowanych Panie, które mnie uratowały z opresji mają salon sukien ślubnych pare set metrów dalej.......

Offline iza22 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.09.2008
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
20 lutego 2008, 12:32
Od razu jak to przeczytałam to wiedziałam o jaki salon chodzi, byłam tam 2 razy i więcej nie wrócę. Pani jak mnie zobaczyła od razu powiedziała, że muszę byc w sukni ecru bo w białym mi brzydko  :-\ a poza tym taka jest moda, więc szybko wyszłam, a ostatnio tam byłam w poszukiwaniu garnituru. Ale sie okazało, że u nich sie zamawia w ciemno, no pare garniturów mają, ale wiekszość to zamawiasz ze zdjecia bo na zywo wyglądają tak samo, a garnitur kosztuje 1500 zł. Panie są tam bardzo nie miłe naprawdę.
A salon, w którym dokonałaś poprawek faktycznie jest bardzo przyjemny.

Eva*

  • Gość
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
20 lutego 2008, 20:56
dziwię się, że te Panie jeszcze tam w ogóle pracują, a ten salon mimo wszystko ciągnie.... :-\
z taką obsługa............... ::) wrrrrrrrrrr :Kill:

Offline Beacia Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 19. 07. 2008 r.
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
23 lutego 2008, 16:12
Ja byłam tam raz. co prawda nic nie mierzyłam. byłam się tylko rozejrzeć ale pani, z którą rozmawiałam wydawała się sympatyczna.

Eva*

  • Gość
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
24 lutego 2008, 01:59
nie wiem................ ::) może wydałas sie jej majętną klientka.... ::)

Offline Beacia Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 19. 07. 2008 r.
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
24 lutego 2008, 14:45
hehe  ;D

Byłam z koleżanką i pani z salonu poświęciła nam napawdę dużo czasu.

Może po prostu miała dobry dzień  ;D

Eva*

  • Gość
Odp: DO ŚLUBU (PRAWIE) NA GOLASA...
27 lutego 2008, 11:28
taaak a w moim przypadku obie Panie miały ZNP? :evil:

Offline olusiaalex Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 05.09.09
trochę mnie przestraszyłaś, bo ja w tym salonie wypożyczam sukienkę:) dla mnie panie były bardzo miłe, nawet pozwoliły mi zmienić zdanie i zarezerwować sukienkę z nowej kolekcji.  oby mi nic takiego się nie przytrafiło, chociaz przy podpisywaniu umowy powiedziano mi, że nie mogę ubrać zbyt płaskich butów bo będzie problem ze ścięciem sukni.  no ale buty zamówione, na 5cm obcasie, powinno byc ok.