e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Miało byc własne M a zanosi sie na dom?  (Przeczytany 4005 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Domek. domeczke domulek :mrgreen: .
Jesteśmy z Sebim na etapie poszukiwania nowego wiekszego M i nagle dostalismy ofertę kupna domku :shock:  co prawda niewielki no i wymaga remontu i działka tez nie ogromnista ale w perspektywie mamy spłacanie nowego mieszkania w bloku i płacenie czynszu itp co miesiąc  lub za ta sama kwote posiadania kawałka własnej ziemi.
Teraz to już mnie w ogóle ta sytuacja zbiła z tropu i właściwie zupelnie :waga:  i nie wiem co robić. Tu nowe, tu stare, tam blok, tu dom, tam balkon tu ogród!!!
 JEJU POMOCY co o tym wszystkim myślicie :?:

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
didi, po twoim opisie ciężko stwierdzić jakiego remontu wymaga ten twój domek - ja bym oczywiście wolała dom!!!!!

Offline szajo Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 28.IV.07
Ja mam takie samo zdanie jak Anusia-szczecin  :mrgreen:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Co do remotu to bedzie raczej gruntowny, bo trzeba zrobić nowa hydraulikę i instalacje elektryczne, a co za tym idzie tynki itp, no i dach, okna (jestem umówiona z gosciem co to pozagląda wszedzie gdzie trzeba i ustali stan techniczny domu).
Noo... po krótce kapitalny remont ale dom jest tanszy niz to mieszkanie i zostaje kasa na zrobienie go na błysk, a mieszkanko fajne w 4 letnim bloku i zrobione podłogi i kafle i kuchnia no ale 287 tys za blok :|

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
DOM. Marzę o takim, można samemu wyremontować...Ogród, taras...to wszystko mnie przekonuje... W zasadzie mogę Ci powiedzieć tylko to, że dom jest spełnieniem moich marzeń...Może podobnie jest u Ciebie.

Trzeba usiaść i przekalkulować to wszystko. Decyzja należy do Was, ale przemyślcie wszystkie za i przeciw.
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Trudna decyzja... Dom to dom - dla mnie na pewno lepszy niż mieszkanie w bloku! Ale niestety....dom to ciągłe inwestycje, to studnia bez dna...
Musicie przekalkulować wszystko, zobaczyć ZA i PRZECIW. Życzę powodzenia!

Offline okruszek

  • maniak
didi, ja bym się nie zastanawiała - DOM !  :mrgreen:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
oczywiście domek - to kusi .. jeśli jeszcze do tego jest w zbliżonej cenie (łącząc z ewentualnym remontem) to bier...

moja pacjentka zrobiła

miałą 2 mieszkania ( swoje i narzeczonego)..

1) mieszkanie narzeczonego poszło do zamiany na poniemieckiego bliźniaka na skolwinie

2) wzięli krechę na architekta , materiały i robotników - 60tyś

3) sprzedali mieszkanie pacjentki - za 80tyś  

działka 1000 m2, bliźniak rozbudowany o salon i kuchnię z aneksem jadalnym...

została im do zrobienia druga łazienka u góry... łącznie mają 4 pokoje + magazynek ( dość spory) + salon+kuchnia z aneksem +duża piwnica - kotłownia + 2 łązienki

łacznie wyniosło ich TO około 250tyś ( z kapitalnym remontem łacznie z dachem, schodami wewnetrznymi i wykończeniówką).. powiem tak - za tyle nie kupi sie domku w takim stanie do jakiego oni go doprowadzili...

więc jeśli wygląda to w zbiliżony sposób do wyżej opisanej sytuacji to bier...

dodam tylko, ze spłacają krechę.. mają 2 starsze osoby - emerytki + oni zarabiający bardzo niewiele.. dają radę ze wszystkim...

Offline AniaX

  • forumowicz
Didi dom to dom i nie ma żadnego porónania do mieszkania. Nie załamujcie się remontami. Moja kuzynka kupiła 2lata temu taki dom do remontu a teraz mieszkaja sobie jak w bajce. Mają fajny ogródek, dużo miejsca, nikt im nie stuka nad głowami. Dom był w nieciekawym stanie a teraz trudno go poznać. Potrzeba tylko odwagi, zapału i chęci :)
Jeśli trafia się wam taka okazja nie zwlekajcie :)

Offline groszek

  • maniak
Lepiej zburzyć domek i postawić na nowo. Moi rodzice kilka lat temu zaczęli remont starego domu i do tej pory nie skończyli. Taniej i szybciej wyszłoby im zbudowanie nowego. A tak, zaczniesz od zmiany dachu i się okaże, że wymienić właściwie trzeba wszystko (u nas miało to potrwac kilka dni- zdjęcie starych dachówek, pokrycie blachami, a okazało się, że 90% krokwi trzeba wymienić, jak zaczęli je ściagac, to zaczęły się sypać ściany działowe pokoi strychowych- w tym mojego- zostałam bez pokoju), aż zostaną same mury, w których będziesz wszystko dopasowywać, jak puzle, bo dom sprawi wiele niespodzianek i nie wszystko da się w nim przerobić po twojemu.
No, chyba, że domek jest do "małych poprawek" i niespodzianek nie będzie.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Cytat: "groszek"
Lepiej zburzyć domek i postawić na nowo.....

Zgadzam się z groszkiem.
Stary dom do remontu to może być studnia bez dna do ładowania pieniędzy.
Rodzice mojej świadkowej kupili kilkaknaście lat temu taki domek...i remontują go do dzis dnia. Ciagle cos wymaga poprawek, wymiany itd. itp.
Ja osobiście wolałabym wybudować nowy....gdybym miała takowe mozliwości. Chwilowo mierząc siły na zamiary zajamuję sie urządzaniem drugiego mieszkania...

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
O kredyt to ja się tak strasznie nie martwię bo mam podobna sytuację jak opisała Monia czyli dwie chaty do sprzedania i właściwie kredyt wzięty będzie tylko na remont 8)  
gorzej z tym wyburzeniem :|  jak też wpadłam na ten genialny pomysł tylko jak wyburzyć szeregowiec :?
Co do postawienia nowego domu to wszystko fajnie ale koszt działki w szczecinie wynosi prawie tyle co dom :roll: , możemy co prawda kupić działkę dalej od  miasta ale ja mam niepełnosprawną osobe która wymaga ścisłego i specjalistycznego nadzoru lekarkiego a jeżdzenie w środku nocy do szpitala 30  km po prostu nie wchodzi w grę :(
No nic i tak nie załatwie niczego wczesniej niż na koniec lipca więc na razie jeszcze szukam chociąż szczerze powiedziawszy to mi sie już jakoś po mieszkaniach chodzić nie chce :luzak:  bo nie do ogódka ciągnie :jupi:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Dom, my remontujemy domek, który dostalismy w spadku po babci-wczoraj zaprosił na sąsiad (bo to sa takie dwa bliźniaki z 36roku) i on już jets po-trwało to jakieś pół roku ale jeszcze drugiej łazienki nie skończył i wygląda oszałamiająco wręcz. Dom będzie tylko Wasz, to prawda, że w dom inwestuje się przez całe życie i zawsze jest co robić ale...kto mi powie, że w mieszkanie nie trzeba?Za "szufladę" musisz płacić do końca życia czynsz a i tak nie będzie tylko i wylącznie Twoja, w przypadku domu zamiast czynszu spłacasz w to miejsce kredyt-Ja wolę DOM :wink:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
No właśnie Maju :P  chodzi o czynsz , 500 zł miesięcznie to ja kredytu będę spłacać :arrow: a nie nabijać kasę zarządcy czy spółdzielni :twisted:  No i sąsiadów będe miał tylko 2 a nie 16 a to też różnica.
A co do remontu to tam w okolicy są już wyremontowane takie domki i wyglądają jak z obrazka tylko mojego Sebcie ten remont przeraża bo on do bałaganu nie zwyczajny ja z kolei całe życie jakis remont robię więc dla mnie to jak kolejne wyzwanie :wink:
No i jak mi sie mężuś na rok do Norwegii wyniesie to ja z tym wszystkim sama zostanę. Co do inwestowanie całe zycie to akurat dom wcale nie wychodzi tak drogo, przeszłam juć kilka remontów mieszkan i kazdy kosztował mnie od 20-35 tys i wcale rewelacji żadnych nie wydziwałam więc jak policze te wszystkie wydane pieniądze przez te lata na remonty "blokowiska" to mnie krew zalewa :evil:  bo wychodzi że dawno dom bym postawiła, szkoda tylko że człowiek mądry po szkodzie. gdybym teraz kupiła wreszcie dom to może usiadłabym w końcu na przysłowiowej "du..." bo adresy zmieniam jak rekawiczki :| i juz mi sie nazwy ulic mieszaja :wink:

Offline AnetaM Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 10.09.2005
didi faktycznie dylemat. Ja bym napewno zdecydowała się na dom, czynsz 500zł to wyrzucanie pieniędzy, kaby był nieski około 200zł to można się zastanawiać a tak to nie ma nad czym. A nie myśleliście żeby postawić dom jednorodzinny, ja się nad tym zastanawiałam tylko nie stać mnie teraz na wynajmowanie mieszkania i budowanie domu, ale jak bym miała narazie gdzie mieszkać to bym raczej stawiała nowy dom, koszty są praktycznie takie same jak przy kupnie 80m2 mieszkania, wystarczy znaleźć dobrą firmę która za niewielkie pieniążki postawi choćby stan surowy, tak ja ja się dowiadywałam to koszt około 1250 zł za m2.

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
didi ja stawiam za domkiem.
mieszkam w mieszkanium, na trzecim piętrze (czynsz całkiem duży, prawie tyle co rata  twojego kredytu) i przy ładnej pogodzie to nie ma gdzie wyjść, chyba ze balkon pod czujnym okiem sąsiadów z sąsiedniego bloku. A tak tarasik, trawka. Moi teścioweie po prawie 30 latach mieszkania w bloku kupili około 20 letni dom, wprowadzili się od razu i ciągle remonują w miarę możliwości finansowych. Ale  remonują to co im się tam nie podoba, co uznają ze to musi być inaczej zrobione albo co by chcieli jeszcze mieć lub to co zwyyczajnie się popsuło. Teść odżył strasznie, zadowolony przesiedziałby cały dzień w piwnicy (wykonuje jakieś ulepszenia) lub przy podlewaniu.
Jest jeszcze jeden pluss domu, o którym nikt tu nie wspomniał. Małe dziecko, a własciwie wózek. ja ja sobie pomyślę, że będę musiała wtszczać wózek z dzieciątkiem na trzecie piętro to mnie krew zalewa. A tak, to wózeczek zostaje na podwórku, bezpieczsny i pewny że nikt się na niego nie połakomi.

Offline MMarta

  • użytkownik
Cytat: "Maja"
. Dom będzie tylko Wasz, to prawda, że w dom inwestuje się przez całe życie i zawsze jest co robić ale...kto mi powie, że w mieszkanie nie trzeba?Za "szufladę" musisz płacić do końca życia czynsz a i tak nie będzie tylko i wylącznie Twoja, w przypadku domu zamiast czynszu spłacasz w to miejsce kredyt-Ja wolę DOM :wink:


niekoniecznie, nowoczesne mieszkania, np. 2-3 piętrowe często są bezczynszowe, jak je kupisz na wieki jest Twoje, nie placisz ani zlotowki czynszu, mieszkasz "po kosztach" czyli podobnie jak w przypadku domu...i podobnie jak w przypadku domu, wszystko jest oki do momentu np. gdy nie zepsuje się rynna, zacznie przeciekać dach, peknie w zimie rura..w mieszkaniach bez czynszowych (czyli notabene bez administratora) jako takiego muisz polegac tylko na sobie ewent sąsiadach, czyli jak w domu...zaletą takich mieszkan jest to, ze sa tansze niz domy np. w ogrzewaniu

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytat: "MMarta"
muisz polegac tylko na sobie ewent sąsiadach


i Ci sąsiedzi mnie zniechęcają-ja będę mieć sąsiada za płotem i nie musze go oglądać ani przejmować się żeby sobie dziury na obraz nie wiercić o 1-wszej w nocy :wink:

Offline MMarta

  • użytkownik
Cytat: "Maja"
Cytat: "MMarta"
muisz polegac tylko na sobie ewent sąsiadach


i Ci sąsiedzi mnie zniechęcają-ja będę mieć sąsiada za płotem i nie musze go oglądać ani przejmować się żeby sobie dziury na obraz nie wiercić o 1-wszej w nocy :wink:



ano zawsze lepiej samemu..z sąsiadami, w mieszkaniach bezczynszowych musisz zyc w zgodzie, musi byc kompromis -to jest minus takich mieszkań (o zgrozo! minusem jest zgoda 8) ) bo w takich gdzie placisz czynsz, nie jestes zalezny od innych -przyjezdza administrartor naprawia i po sprawie...

wszystko zalezy od kasy - ale wybudowac dom i nie moc go pozniej utrzymac tez mija sie z celem, chociaz znam takich co to wybudowali dom a w zimie siedza w golfach i pod kocami i tez im pasuje wszystko 8)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytat: "MMarta"
w takich gdzie placisz czynsz, nie jestes zalezny od innych -przyjezdza administrartor naprawia i po sprawie...


z tym administratorem to tez tak różowo nie jest, mieszkam kilka dobrych lat w bloku i wiem cos na ten temat, wytłumaczenie, że się nie da albo kasy nie ma-a awarie i tak zgłaszam bezpośrednio a nie przez spółdzielnię :evil:  

Cytat: "MMarta"
wszystko zalezy od kasy - ale wybudowac dom i nie moc go pozniej utrzymac tez mija sie z celem, chociaz znam takich co to wybudowali dom a w zimie siedza w golfach i pod kocami i tez im pasuje wszystko


tak, to się zgadza, ale znam takich hardcorowców :wink: oszczędnośc na paleniu to jeszcze nic, mam sąsiadów, którzy od prawie 10 lat zajmują pokój z kuchnią i coś na styl łazienki bo resztę sie wykończy później-chata 200m nie wiem po co  :roll: a oni jakieś 30 zajmują :|

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Didi nie masz nad czym dłużej deliberować, bierz dom i tyle - nie będziesz żałowała

Offline Kasia1981 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 07-07-07
my mieszkamy we własnym niedawno wybudowanym domku jednorodzinnym i mówię ci że nie zamieniłabym się na mieszkanie za żadne skarby. Nie da się z niczym porownać tej ciszy wieczorem i kawy na tarasie, chodzenia w samym kostiumie kompielowym po ogrodzie, no i masz możliwość posiadania psa i kota. Bierz dom - studnia bez dna i skarbonka ale nie będziecie żałowali!! :D

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Nie ma to tamto  :lol:  póki co mamy w działke na  :mrgreen: Mierzynie a co bedzie dalej zobaczymy :?:  narazie rozglądamy się za 2 poziomowym mieszkankiem a w między czasie będziemy sie powoli stawiać :P  do 60-tki zdążymy :wink:

Offline Lilkuś

  • uzależniony
Cytat: "didi"
póki co mamy w działke na  Mierzynie


tak to my też chcemy :)

w przyszłym roku będziemy sie starac o kredycik i juz sie zastanawiamy czy mieszkanie deweloperskie, co sie dopiero buduje czy dom :)

dom jest moim ciąglym marzeniem  :lol: biały plotek, duży ogród (z kwietkami tylko ) itp. M najpierw był przeciwny ale teraz grubo sie zastanawiam mysląc o przyszłosci nasze i naszych dzieci (przyszłych) tylko nie wiemy w jakich cenach chodzą działki itp i gdzie jest lepiej - Mierzyn czy Bezrzecze???

mieszkanie 2 poziomowe to równiesz narze marzenie :) ale to kupa kasy wpadkowana w spódzielnie itp.... nie wiem czo lepsze.....


didi - mozesz na prov podac namiary na kogos przez kogo załatwialiscie działke?/ (agencja nieruchomosci czy jakaś prywatna znajoma osoba??)

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Żadna tajemnica działke wzieliśmy od znajomych całkiem przez przypadek :shock:  więc nie mogę Ci podać żadnych konkretnych namiarów ale w Kontaktach  jest pełno ogłoszeń o sprzedaży działek, zreszta oni tą działke tez kupili z ogłoszenia w gazecie 8)
A co wpakowania kasy w spóldzielnie to tak nie zupełnie :wink:  ceny mieszkań rosna i traktujemy to jak inwetycje jak sie postawiny to sprzedamy i odzyskamy pieniadze na dom. zreszta po dokładnym rekonesansie dwupoziomowych (oczywiście tylko budynki  2-4 letnie bo takich szukamy) czynsz z zaliczkami to wydatek 350 zł więc spokojnie damy rade ale oczywiscie trzeba uważac bo np w Warzymicach w jednym bloku czynsze 300 zł a w sąsiednim identycznym 590 zł :shock:  

A agencjie nieruchomości to "szerokim łukiem" obchodzę :mrgreen:

Offline Lilkuś

  • uzależniony
Cytat: "didi"
zreszta po dokładnym rekonesansie dwupoziomowych (oczywiście tylko budynki 2-4 letnie bo takich szukamy) czynsz z zaliczkami to wydatek 350 zł więc spokojnie damy rade ale oczywiscie trzeba uważac bo np w Warzymicach w jednym bloku czynsze 300 zł a w sąsiednim identycznym 590 zł  


dzięki za informacje :)

no oczywiecie nie starszy :) najlepiej nowe mieskzanko w dopiero co budowanym bloku :):)

boahe, taka różnica w czynszach :shock:  :shock:  masakra