e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Bramy  (Przeczytany 12423 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Bramy
14 grudnia 2004, 10:10
Dla mnie bardzo miły temat  :P
Co sądzicie o czymś takim  :?:
My mieliśmy zrobione jeszcze przed kościółkiem a dokładniej zaraz po wyjściu z domu  :D przez naszych sąsiadów i mnie osobiście baaardzo się podobały - może to jest takie sielskie/wiejskie ale milusie. Były wysypane płatki róż  :bukiet: życzenia, przecinanie wstążeczki  :lol:
Według mnie to fajna sprawa, a Wy żonki (bo Wy już po i możecie powiezieć czy były czy nie i jak było) i jeszcze panienki (chciałybyście mieć coś takiego)  :?:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Bramy
10 marca 2005, 13:25
Mnie bramy bardzo się podobają! I uważam, że to miłe uczucie, gdy ktoś z naszych znajomych czy sąsiadów robi nam bramę! To oznacza, że pamiętają o nas! :) A to przecież takie ważne w tym szczególnym dniu! :brawo:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Bramy
10 marca 2005, 14:04
Hmmmm, u nas też było kilka takowych, niektóre nawet bardzo pomysłowe ;-) Choć niewątpliwie nie było mi do śmiechu, jak mój (jeszcze wtedy) narzeczony ze względu na ich ilość przyjechał do domu moich rodziców dużo później niż miał... całe szczęście, że moi sąsiedzi okazali się łaskawi i dzięki temu zdążyliśmy na ślub ;-) ;-)
Fajnie było też przed wjazdem na plac kościelny, jak zatrzymał nas jakiś pan i wręczył mi długaśną różę, taka niespodziewanka ;-)

Offline Kornelia Kobieta

  • użytkownik
Bramy
10 marca 2005, 14:33
Bramy robione przez rodzinę i znajomych są miłym dodatkiem tego waznego dnia ale czasami bramy robią ludzie obcy którzy wykorzystują wesele do zdobycia kilku darmowych "flaszek". W miejscu gdzie my będziemy brali slub już nas ostrzeżono że ludzie zrobią nam bramy i że czasami potrafią być natarczywi. Dzieci np. zamiast cukierków żądają pieniędzy. Mam nadzieję że żaden przykry incydent nie przyspoży mi dodatkowych nerwów w tym dniu.

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Bramy
10 marca 2005, 19:35
Cytat: "Kornelia"
Bramy robione przez rodzinę i znajomych są miłym dodatkiem tego waznego dnia ale czasami bramy robią ludzie obcy którzy wykorzystują wesele do zdobycia kilku darmowych "flaszek". W miejscu gdzie my będziemy brali slub już nas ostrzeżono że ludzie zrobią nam bramy i że czasami potrafią być natarczywi. Dzieci np. zamiast cukierków żądają pieniędzy. Mam nadzieję że żaden przykry incydent nie przyspoży mi dodatkowych nerwów w tym dniu.


Czasem tak bywa.Nasze dzieci były namolne.....ale jakos sobie poradzilismy. Jedno nawet uczepiło się jednego z naszych samochodów.Mogło skończyc się nieciekawie......
Ale sama idea, jeśli zrobiona ze smakiem i z pomysłowością (widać, że ktoś się przygotował, a nie na odwal się), to może być :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Bramy
10 marca 2005, 20:11
a ja jestem antybramowa... niejednokrotnie widziałam bramę zrobiona z kawałka kabla... 0 kwiatków, 0 wstażek... żenada...  2 opszczymurków stało i sliniło sie na widok panny młodej i buteleczki wódeczki....

z tego co wiem bramy robi się po wyjściu z kościoła a nie idąc do slubu....

Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
Bramy
10 marca 2005, 20:17
A mnie bramy sie bardzo podobaja i mam nadzieje, ze ktos nam takowa urzadzi  :lol:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Bramy
11 marca 2005, 07:56
Tak zwyczajowo bramy robi się "po kościele" ale jak już pisałam nasi sąsiedzi zrobili nam zaraz po wyjściu z domu, w ten sposób ja się nawet nie musiałam martwić o jakiekolwiek ozdoby bo oni o to zadbali, jak już pisałam nawet nam płatki kwiatów  :bukiet: wysypali i droga jaką szliśmy z mojego domku do (prawie) samochodu to taki mini dywanik.
Po wyjściu z kościoła też były, najbardziej podobała mi się taka zrobiona przez dzieci - one uplotły sznur z polnych kwiatków i wręczyły nam laurkę z życzeniami i chociaż ich akurat wogóle nie znałam to było chyba najmilsze  :)
Ale, było tez trochę nerwowo i tu ostrzegam. Jak pojechaliśmy do fotografa zrobić kilka ujęć studyjnych to tam już czekała cała armia umorusanych "urwisów", które o mało nie wyrwały mojej świadkowej cukierków a jak się rzuciły  :shock: tutaj musiał wkroczyć świadek bo moglibyśmy nie wejść do zakładu  :roll:

Offline Marzena

  • bywalec
Bramy
11 marca 2005, 09:01
Cytat: "monia"
a ja jestem antybramowa... niejednokrotnie widziałam bramę zrobiona z kawałka kabla... 0 kwiatków, 0 wstażek... żenada...  2 opszczymurków stało i sliniło sie na widok panny młodej i buteleczki wódeczki....

z tego co wiem bramy robi się po wyjściu z kościoła a nie idąc do slubu....


Ja również jestem anty...... zobaczymu co będzie u nas :)

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Bramy
11 marca 2005, 13:02
Maju, nie spotkałam się z tym, żeby ktoś bramę robił "po kościele"... W moim regionie bramy robi się właśnie "przed"; bardzo często jeszcze zanim młodzi się spotkają, młody może spodziewać się bram na swojej drodze do domu młodej, a potem to już w drodze "do kościoła"... No cóż, pewno znowu różnica w tradycji poszczególnych regionów kraju ;-)

Offline pszczółka

  • forumowicz
Bramy
11 marca 2005, 16:05
:)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Bramy
1 maja 2005, 19:12
ja też miałam bramę po Kościele. Zrobili ją nam kibice szalikowcy(z czyt. bejzbolem) bo akurat w tym dniu był mecz. To akurat nie wiem czy było takie miłe.Aż strach pomyśleć co by było gdybyśmu wódki im nie dali, albo jej nie mieli??????

Offline dusia25

  • nowicjusz
Bramy
2 maja 2005, 10:43
ja jestem za bramami sąsiadów czy rodziny i przyjaciół, ale u nas były 3 bramy, z czego ani jedna nie była robiona przez znajomycyh. Już jak przyjechaliśmy do koscioła to dwóch chłopaczków się czaiło i po ceremonii nie zdołaliśmy nawet wyjść do kruchty, bo stanęli i zaczeli się natarczywie domagać pieniedzy  :twisted: oczywiście nie mielismy nic przy sobie, bo 1. nie spodziewaliśmy się takich "atrakcji" a po 2. nawet nie mielismy żadnej kasy ani cukierków przygotowanych.. poratował nas świadek który wyszperał wszystkie drobne jakie miał z własnego portfela...  :evil:

żeby nie było dosyć, to po odebraniu życzeń od naszych gości chcielismy juz wyjść z kościoła, wtedy pojawiła sie kolejna parka obdartych, zapijaczonych obszczumurków właśnie z kabelkiem i też zaczeli domagać się kasy... :roll: Żeby jeszcze jakos wyglądali, ale nie... obdarte to i zapijaczone jakimś tanim winem.. Znów nas świadek poratował i dał im dychę. ja byłam już  nieźle wkurzona...

i żeby nam sie atrakcje nie skończyły pod tym względem, to przy samochodzie stało dwóch dresiarzy, którzy dostali pół litra od teścia... ja byłam gotowa pogoić ich własnym bukietem... wiem, wiem, nerwowa jestem - ale ileż można??!!  :shock:

po wszystkim stwierdziliśmy, ze razem z mężem i znajomymi też zajmiemy sie tym "biznesem" i bedziemy ustawiać chamskie bramy przed kościołami... A co!! Zarobić można bez żadnego wysiłku!!  :P

Offline Julia

  • Chuck Norris
Bramy
2 maja 2005, 10:49
Szczerze mówiąc, to mam nadzieję, że nas takie atrakcje ominą, bo zdecydowanie jestem przeciwko bramom, a już tym bardziej pseudo-bramom cwaniaczków chcącym coś zyskać na obcym ślubie. :evil:

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
Bramy
2 maja 2005, 11:07
Mnie też wkurzają te bramy robione przez obcych ludzi liczących na darmową wódkę...brrrr...
Co innego sąsiedzi, czy znajomi z dzielnicy-to całkiem miłe :-)
My bierzemy ślub nie w swojej parafii i w dodatku w centrum miasta, więc obawaim się, że trzeba być przygotowanym na atrakcje opisywane powyżej :-(

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Bramy
2 maja 2005, 11:17
Uważam, że bramy sa bardzo miłe ale muszą być zachowane pewne zasady! Bramy powinni robić ludzie, którzy oprócz tego, że myślą o sobie i o alkoholu powinni pomyśleć też o młodych.
Nie mam nic przeciwko bramom zrobionym tak jak u Mai - ludzie sie do nich przygotowali i dzięki nim uroczystość nowożeńców była dodatkowo miło uatrakcyjniona! I sasiedzi mieli zabawę i Maja - miłe wspomnienia... Wolałabym aby u mnie nie było bram a jeśli juz takowe będą - aby nie popsuły mi humoru....

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Bramy
2 maja 2005, 14:01
Te bramy robione przez znajomych, sąsiadów to mogę jeszcze jakoś przecierpieć :D ale nie raz widziałem, szczegolnie na wsi, robione przez całkiem obcych ludzi o raczej kiepskiej aparycji  :lol:  , wtedy zaczyna juz byc mniej przyjemnie i troszke nerwowo.

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Bramy
3 maja 2005, 22:28
No faktycznie dziewczyny to co opisałyście o tych bramach robionych przez obcych ludzi nie jest miłe! :(  
Ale pamiętam jak był kuzyna ślub to nawet ksiądz w kościele im powiedział, że przed kościołem zawsze stoją "pijaczki" i proszą (to za mało powiedziane) o wódeczkę! I żeby się naszykowali, aby im dać, bo w przeciwnym wypadku goście mogą mieć poobijane samochody! :evil:

Co innego, gdzie bramy robią znajomi czy sąsiedzi wtedy jest to miłe!

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
Bramy
4 maja 2005, 10:08
Jestem tego samego zdania. Jeśli to znajomi to super jeśli nie to nieprzyjemnie.
Ja mieszkam na takiej dzielnicy gdzie wystają pod bramami pijaczki, znają mnie od dziecka (z widzenia oczywiście) i na pewno sklecą jakąś bramę żeby tylko dostać butelkę. Jestem tego pewna. :evil:
Ale mam nadzieję że po drodze żadne nieprzyjemne bramy robione przez zupełnie obcych ludzi mnie nie spotkają.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Bramy
4 maja 2005, 11:39
Mimo wszystko sposób na bramy jest :D gaz do oporu i ewentualnie wycieraczki włączyć  :lol:
Wystarczy się nie zatrzymywać, wiem że to trudne, szczególnie gdy się dopiero rusza spod kościoła.

Offline aniac

  • entuzjasta
Bramy
4 maja 2005, 11:47
albo kupic najtansza wodeczke (za jakies 10zl) i ta rozdawac!

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Bramy
4 maja 2005, 12:01
Cytat: "aniac"
albo kupic najtansza wodeczke (za jakies 10zl) i ta rozdawac!


Aniac masz rację jakąś najtańszą dla przypadkowych pijaczków! :wink:

Offline davyjohn Mężczyzna

  • entuzjasta
Bramy
4 maja 2005, 12:50
niee.. puste butelki wodą napełnić i gaz do dechy zanim się pokapują ;)

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Bramy
4 maja 2005, 13:04
O jeszcze lepszy pomysł :!:  :lol:

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
Bramy
4 maja 2005, 20:49
:brawo:
Brawo Davyjohn!!!
Świetny pomysł może skorzystam

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Bramy
5 maja 2005, 00:54
Pomysł z wodą w butelce po wódce jest the best :D :D :D

nie wyobrażam sobie żebym miała coś (a napewno nie pieniądze!) dawać obcym pijaczkom (bądź innym nieznajomym, których ogarnęła nagła chęć posiadania)! brrr

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Bramy
5 maja 2005, 13:36
No chyba że gdzieś niedaleko ma się weselicho :D wtedy może być krucho bo mogą znaleźć i nie będzie miło  :shock:

Offline Kiatek Kobieta

  • użytkownik
brama
8 maja 2005, 21:45
a nam najfajniejszą bramę zrobili moi koledzy i koleżanki z pracy
przyjechało chyba ze 20 osób i przywieźli ze sobą sznur bielizny
nie była to zwyczajna bielizna, tylko majty i majtasy ( również stringi ) uszyte przez nasze krawcowe z pracy ( były nawet takie majtole do kolan )
powiązali to razem, dołożyli baloniki i ... efekt był siuper :D
( na wszystkich zrobił wrażenie  :wink: )

( bałam się, że ustawią mi miskę z tarą do prania, dadzą brudną koszulę
( niby pana młodego ) i każą to prać - bo ja pracuję w pralni, co prawda w biurze, ale mimo wszystko w pralni :wink: )

Offline gulinek

  • bywalec
Bramy
27 lipca 2006, 23:55
Ja  sądze,że bramy robione przed slubem to głupota.
Natomiast po ślubie to co innego.
My będziemy szli z kościoła-mam nadz.że będzie ładnie :serce:

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Bramy
28 lipca 2006, 10:48
my mieliśmy super brame



trzeba było przeciąć brame aby przejechać mieliśmy do wyboru sprzęt :



numerki oznaczają ilość butelek jaką było trzeba postawić za wykupienie konkretnego narzedzie :)

świetnie było ale wióry sie sypały że hohooojo  :)

potem jeszcze mieliśmy inne ale takie zwykłe z balonami :)