e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Moje odliczanie do wylotu...  (Przeczytany 4410 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 14:11
Za równiutki miesiąc wylatuję z z Berlina do Londynu...Chcemu sobie sami sfinansować wesele, więc będę szukać szczęścia poza krajem...
Najgorsze jest to, że jak ja tydzień-najdłużej-nie widziałąm Mariusza-to dostawałam kręćka..A co dopiero 3 miesiące :shock:
Liczę na to, że znajdę mu tam pracę i przyjedzie do mnie.

Smutno mi, że nie będzie mnie na ślubach Anielki, Lei, Dziubaska, Liliann...Chociaż na ten ostatni być może uda mi się wrócić.


 :(
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 15:43
Przykro mi, że musicie się rozstać na ten czas i że w ogóle musisz jechać zarabiać gdzieś poza Polską. Masz już nagraną pracę? Bo z tego co wiem to teraz tam bardzo trudno znaleźć pracę jakąkolwiek tak dużo Polaków tam mieszka.. No i mam pytanie - dlaczego Londyn? Za miesiąc otwierają swoje granice Portugalia i Hiszpania - tam można jechać pracować i na pewno będzie dużo pracy leżało na ulicy, a tam przynajmniej jest ciepło i pięknie..

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 15:46
Beth, do Londynu lecę, ponieważ nie mam bezpośredniego połączenia z Norwich. Pracę mam nagraną, zakwaterowanie też...

Wolałabym zostać tutaj :/
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 16:22
nie martw się, wszystko będzie dobrze, choć podobno o pracę znacznie łatwiej w Irlandii, a w Szkocji ponoć leży na ulicy. Mojej swiadkowej siostrzenica jest w szkocji, tam studiuje i wg niej tak własnie jest

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 18:22
Oluś zastanów się nad tą Anglią. Nie weiem czy wiesz, ale jak wrócisz do kraju to zapłacisz taaaaaki podatek!!!! :shock:  :shock:  :shock:  :shock: .
Skąd wiem??? Sama płaciłam...i nie uwierzysz ile..

Po prostu Wielka Brytania nie ma z Polską odpowiedniej umowy.Wiadomo, że rozliczasz się z podatku w miejscu zamieszkania..tylko, że z zarobków w Anglii jesteś na poziomie -powiedzmy 19%, ale u nas w Polsce z pensji odciągaliby Ci 30 lub 40%!!!! I Ty tą różnicę będziesz musiała zapłacić. I tak urząd się do Ciebie dorwie.

Z Irlandią natomiast Polska ma podpisaną odpowiednią umowę i jeśli podatek został Ci już tam zabrany to w Polsce go nie dopłacasz.

Oluś -naprawdę to sobie wszystko skalkulowałaś???
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 18:38
Lea, nie strasz mnie  :shock:  Już mam bilet zabukowany...

A jeśli się wymelduję z pobytu stałego, to co?? Udowodnią mi, że nie wyjechałam do Anglii np. na studia? Nie no proszę Cię, ja mam zamiar przywieźć kasę, nie stracić...
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 18:41
:cry:  :cry:  :cry:  :cry:  :cry:  :cry:  :cry:  :cry:  :cry:  :cry:  :cry:
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 18:49
Oluś- tak naprawdę jest
A z urzędem rozliczasz się w ostatnim miejsu zameldowania- ja też próbowałam :(:( i nic z tego nie wyszło.
Wolałam zapłacić jak miałam kasę, bo jak by się potem odezwali to chyba bym poszła do kryminału, bo takiej kasy bym nie miała...............

ale przelew był baaardzo duży !!!!! (nie chcę Cię zasmucać, ale to było kilka tysięcy)

Oluś teraz ja uprzedzam swoje koleżanki, a po drugie wiesz,że jestem na prawie i administracji (i dobrze się uczę :P:) więc coś niecoś na ten temat wiem..

A bilet do Irlandii zawsze można przebukować. Wiesz jakie zarobki są w Irlandii??

W Angli średnio 5 funtów/godz, a w Irlandii 8 Euro/godz. Więc gdzie się bardziej opłaca??

IRLANDIA

Naprawdę się zastanów- nie żartuję z tym urzędem...szczególnie, że pracę w Anglii masz na pewno legalną (tam jest bardzo mały socjal i dlatego Anglicy nie rozumieją zatrudniania na czarno..)
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline donia

  • entuzjasta
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 18:54
Jeny dajcie na luz z tym podatkiem!!!!!!!!!!!!!!!

Lea bez paniki, nie nakrecaj Oli bo nam na zawał kipnie i ślubu nie będzie...


Cytat: "Lea"
Po prostu Wielka Brytania nie ma z Polską odpowiedniej umowy.Wiadomo, że rozliczasz się z podatku w miejscu zamieszkania..tylko, że z zarobków w Anglii jesteś na poziomie -powiedzmy 19%, ale u nas w Polsce z pensji odciągaliby Ci 30 lub 40%!!!! I Ty tą różnicę będziesz musiała zapłacić. I tak urząd się do Ciebie dorwie.

nie będziesz musiałą nic płacić do momentu do póki nie poleziesz do US i sie nie przyznasz ile i gdzie zarobiłaś...a nikt ci tego nie udowodni bo angielski Inland Revenue nikogo jeszcze polskim sępom nie wydał... a zarobić mogłaś np. na żebrach w etiopii bo polski rynek żebracki sie już zapchał  :twisted:

I skończcie takie dyrdymały bo mnie aż trzepie ze złości...

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 19:05
Cytat: "donia"
nie będziesz musiałą nic płacić do momentu do póki nie poleziesz do US i sie nie przyznasz ile i gdzie zarobiłaś...a nikt ci tego nie udowodni bo angielski Inland Revenue nikogo jeszcze polskim sępom nie wydał...


Doniu- wcale nie musisz się przyznawać. Odkąd jesteśmy w Unii nasze zarobki trafiaja do kraju, w którym mieszkamy..nawet jeśli masz status rezydenta w innym państwie.

Moja siostra nie zapłaciła od razu- wróciła rok po mnie- no i w tym roku zapłaciła, bo US się upomniał...zreszta w baaardzo niegrzeczny sposób
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 19:16
To jest ten straszny problem "podwójnego opodatkowania", który w ogóle nie powinien mieć miejsca w Unii, bo jest niezgodny z prawem UE. Tyle tylko, że faktycznie - WB jest taką trochę "inną" Unią niż reszta państw i nam potrzebna by była umowa, która by regulowała gdzie płaci się podatki. Z tego co wiem to można się wymeldować i wtedy nie powinno być problemu z opodatkowaniem podwójnym, ale mam np. kolegę, który był w Anglii w zeszłe wakacje i na początku stycznia także został niemile zaskoczony "prośbą" o zapłacenie drugiego podatku. Jeśli chodzi o ściąganie podatków, mandatów itp. nasze państwo na pewno łatwo nie odpuści.
Także trzeba się zastanowić czy gra jest warta świeczki - ale na pewno sporo zarobisz, także się mocno nie stresuj. Ja trzymam kciuki - jeśli pracę masz już nagraną, to nie ma co rezygnować! Może na miejscu dowiesz się o jakiś trikach, które pozwolą uniknąć tego opodatkowania? Polak potrafi.. :D

Offline donia

  • entuzjasta
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 19:16
Z tego co ja sie tutaj dowiadywałam w IR to oni nic nie wysyłają do Polski, nawet jeśli poski US sie by z prośbą do nich zwrócił (a jeszcze sie to nie zdarzyło)...

Ja mam status rezydenta podatkowego i im złotówki nie dam... i wszystkie osoby jakie znam, które tu żyją mówią to samo.

Pytaliśmy też znajomą, która jest kierownikiem w US i to samo powiedziała, że to my ich musimy poinformować, żeby wiedzieli o tym ile zarobiliśmy w Anglii.

A co do Twojej siostry Anitka to nie wiem jestem w szoku.

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 19:52
Serio....
My z rodzinką to oczy wytrzeszczaliśmy... :shock:  :shock: bo ja osobiście miałam nadzieję, że może jednak nie musi płacić...no, ale niestety

Zapłaciła (dobrze, że coś tam jej zostało :):)
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 19:56
Cytat: "donia"
Ja mam status rezydenta podatkowego i im złotówki nie dam... i wszystkie osoby jakie znam, które tu żyją mówią to samo.


Może rzeczywiście status rezydenta wystarczy, ale coś mi się doniu nie wydaję... :hmmm:

W sobotę mam szkołę, popytam pana od prawa podatkowego i od prawa cywilnego- w końcu oni mają tytuł doktorski, ja to się dopiero zaczynam tego wszystkiego uczyć :P:P

A tak w ogóle Oluś- to główka do góry

Polak zawsze coś wykombinuje....już mi główka pracuje   :hmmm:    :hmmm:
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 19:58
donia, wiecie co, może jeśli jedzie się przez angencjei jakieś inne tego typu pośrednictwa...

doniu kochana, to co ja mam w takim razie zrobić, żeby było najlepiej? I jak wygląda sprawa z papierami w Anglii od razu po przyjeździe...
 :cry: PS. Do zawału brakowało mi niewiele
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:07
Lea, jeju Lea ale stracha napędziłaś.... Ja wiem tyle ile Donia- dokładnie tego samego się dowiedziałam będąc w Anglii (w IR) i to samo powiedziała mi znajoma z US- póki sama się nie zgłosisz i nie zeznasz, ze pracowałaś za granicą nie mają jak tego sprawdzić. no chyba, że ktoś Cię podkabluje, że nie było Cię kilka miechów, wracasz i chatę stawiasz... ale na prawdę nikt nie czepia się zwykłych studentów. Lea, a Ty poszłaś do urzędu i sama powiedziałaś, że pracowałaś w Anglii? jeśli tak... to się nie dziw, że mają już Twoją rodzinę "pod kontrolą". Ja była dwa razy z rzedu po 4 miesiące i nikt nigdy o żaden podatek się nie zgłosił. Mojego Tomak też nie ścigają...ani połowy mojej rodziny, która tam teraz zarabia!
To jest podobnie jak z abonamentem za RTV- jeśli nie mają Cię w bazie, mozesz nie płacić całe życie i niekt się o tym nie dowie. A jak raz zapłacisz, wklepią Twoje dane do komputerka- to już całe życie będzie płaciła....

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:12
lady_yes, po przyjezdzie idziesz do najblizszego Inland Reavenue (odpowiednik naszego US) i wypełniasz taki jeden pit...ale nie pamiętam dokłądnie numeru. Tam na pewno Ci powiedzą. Jeśli starczy Ci czasu możesz sobie zacząć wyrabiać Insurance Number- to jest chyba odpowiednik naszego NIPu- w większości pracodawcy tego wymagają do zatrudnienia. Przed wyjazdem idziesz jeszcze raz do IR i wypełniasz (jesli chcesz!) taka deklaracje, ze już nie bedziesz pracowała w danym roku podatkowym w Anglii, bierzesz odpowiednie papiery od pracodawcy (wybacz ale juz te wszystkie numerki wypadly mi z pamieci) skladasz w IR i po ok 2 miesiacach zwracaja Ci podatek ( jesli zarobisz mniej niz 3 czy 4 tys funtow to zwracaja 100% oddanego podatku)- Doniu popraw mnie jak rpzekrecam liczby- jjuz dawno w tym nie siedziałam :D I nie przejmuj sie podatkiem w Polsce. Szkoda nerwow :D

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:14
Uffffffffffffffff...To mi trochę humorek poprawiłyście... Wymeldowywałaś się Aniu z pobytu stałego??
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:15
A - jeszcze jedno- załóż sobie konto w Anglii- będzie Ci potrzebne. nie powinien Ci żaden bank robić problemów, ale jakby co ja mam otwarte konto w Anglii, ktorego nie uzywam wiec jakbys miala jakeis problemy przesle Ci karte, numer konta i bedziesz mogla przez wakacje go uzywac :D
Nos do góry kochana!

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:17
Cytat: "lady_yes"
Wymeldowywałaś się Aniu z pobytu stałego??



niee :D

Aczkolwiek wart się dowiedzieć, czy tak nie byłoby najbezpieczniej

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:20
Sorry dziewczyny jeśli to co piszę Was wkurzyło-ja tylko piszę to co mnie spotkało. I nie tylko moją siostrę, ale kilkoro osób z mojej pracy też miało niemiłą niespodziankę po powrocie..
Cytat: "dziubasek"
Lea, a Ty poszłaś do urzędu i sama powiedziałaś, że pracowałaś w Anglii?


Żartujecie sobie ze mnie?? Potrzebowałam świstek o niezaleganiu z podatkiem za rok poprzedni (do stypendium) i wtedy się zaczęło..Aż oczy wytrzeszczałam.. :shock:  :shock:  :shock:  No, ale może tylko mnie taki pech spotyka.

Olu -głowa do góry
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:24
Cytat: "Lea"
No, ale może tylko mnie taki pech spotyka.


Lea pech rzeczywiście straszny...znam kupe ludzi, ktorzy troszke sobie dorobili w WB i jeszcze nikogo nie capneli.... Oli tez pewni sie uda :D Nie ma co sie zalamywac! Jedzi Olenko, nabieraj doswiadczenia, ucz sie jezyka- nawet sie nie obejrzysz a juz bedziesz spowrotem w objeciach Mariusza :D


Cytat: "Lea"
Sorry dziewczyny jeśli to co piszę Was wkurzyło-ja tylko piszę to co mnie spotkało


nikt się na nikogo nie wkurzył!! Tylko się lekko zdziwiłam.... ale warto wiedzieć takie rzeczy  :mrgreen:

Offline donia

  • entuzjasta
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:24
no dobra to teraz ja, skoro odpędziłyśmy już czarne chmury podatku... ja sie tym irytuje bo Pierona mama o malo nie poleciala do US go zgłosić po koleżanki tak radziły itp.itd...
Wszystko sie zgadza Dziubasku, pamięć masz dobrą.
no ale tak po kolei... to potrzebujesz konta, jeśli jedziesz do znajomych to na pewno Ci uzyczą konta wiec sie nie martw. najłatwiej konto otworzyc w banku HSBC (ale dostaniesz karte tylko do bankomatu)... jeśli podejmiesz pracę to dostaniesz do wypełnienia papiery do IR (pracodawca je za ciebie wysle0 i zostanie ci nadany numer podatnika. wiec potem zglosisz sie tam i oni ci wysla pismo do domu. z nim w wiekszosci bankow konto otworzysz bez problemu.
jesli beda pytac o National Insurance number to powiedz, ze jeszcze nie masz ale masz temporary (data twojego urodzenia poczynając od roku...na koniec literka F bo kobieta jestes  :wink: )

Offline donia

  • entuzjasta
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 20:32
Lea nikt sie nie wkurza, ze Cie tak capneli... przykro mi...
Ola na wszelki wypadek nie zblizaj sie na 100m do US jak wrócisz, a juz broń Cie Boże świstków wymagać  :wink:  

dobra wracam do tematu:
jak chcesz coś wiecej o tym jak zdobyc NI to napisze pozniej.

Dostaniesz też do wypełnienia papiery do Home Office, teoretycznie masz 1 mc zeby je wysłać (opłata 70 funtów, a może i wiecej juz teraz) ale jak nie wyslesz t sie nic nie stanie.

nie jestem pewna ale jesli od razu zaznaczysz w IR, że jestes studentka to mogą nie ściagac podatku (tak mi ktos mowil, ale nie potwierdzilam tego). w kazdym razie przed wyjazdem do Polski musisz sie zglosic di IR z druczkeim P45 od pracodawcy i oswiadczyc ze wracasz do kraju i w danym roku podatkowym juz tu pracowac nie bedizesz i wypelnic tone papierow. wszystko z toba wypelni pracownik IR wiec nic sie nie boj.

Z Norwich do P'boro rzut beretem wiec nas moze odwiedzisz?

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 21:22
Cytat: "donia"
Z Norwich do P'boro rzut beretem wiec nas moze odwiedzisz?


Jak najbardziej kochana, nie ma problemu :)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 22:51
Lady_yes bardzo mi przykro, że musisz wyjechać, ale mam nadzieję, że szybko znajdziesz pracę dla swojego narzeczonego i będziecie mogli być tam razem. :)

Offline donia

  • entuzjasta
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 22:57
Cytat: "lady_yes"
donia napisał/a:
Z Norwich do P'boro rzut beretem wiec nas moze odwiedzisz?


Jak najbardziej kochana, nie ma problemu


No to przyjeżdzaj! a 3 miesiące miną i wrócisz do swojego skarba...
dla mnie najgorszy był pierwszy miesiąc...wyłam codziennie i przeklinałam zły los...
A teraz jak patrze wstecz na te 8 mcy za nami i niecały miesiąc przed to wiem, że nie było tak źle. ale nigdy przenigdy nie chciałabym przechodzić przez to jeszcze raz

Offline azzurra

  • maniak
Moje odliczanie do wylotu...
29 maja 2006, 23:17
Lady_yes, ja mam takie doświadczenia z pobytu za granicą, że czas szybciuko mija, nawet nie zauważysz kiedy, a już trzeba będzie wracać. Tylko się nie załam "smakołykami" angielskiej kuchni, bo najlepsza na świecie to ona nie jest ;)

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Moje odliczanie do wylotu...
30 maja 2006, 07:43
Jeny ale tych wszystkich formaloności :( Szkoda że musicie się rozłączyć na ten czas ale napewno sobie poradzicie  :)  :serce:

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Moje odliczanie do wylotu...
30 maja 2006, 08:38
Ola szkoda, że wyjeżdżasz i na moim ślubie Cię nie będzie :cry: Kurczę, szkoda, że nie wpadliśmy z Darem na datę 15 czerwca, wtedy by Cię nie zabrakło. No, ale datę 15 czerwca odkryliśmy jak już mieliśmy zarezerwowaną salę, kamerę i zespół. No trudno. Liczę, że duchem będziesz na moim ślubie :roll: