e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Przebierać się czy nie?  (Przeczytany 4236 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 08:27
To raczej temat dla pań, pytanie chyba proste : przebierać się czy nie  :?: a jeśli tak to kiedy : po północy, oczepinach, torcie  :shock:
Ja nie chciałam zrzucać kiecki, którą pewnie miałam na sobie po raz pierwszy i ostatni w życiu, no i oczywiście chciałm przez całe wesele wyróżniać się "w tłumie gości"  8)

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 09:21
A ja sie przebierałam i nie czułam że wstapiam sie w tłum gości!!!!!!!

Offline pszczółka

  • forumowicz
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 09:33
:D

Offline aniac

  • entuzjasta
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 10:18
ja nie mam w planach przebierania, podzielam opinie, ze to raz w zyciu ma sie na sobie ta biala piekna suknie i raz w zyciu (teoretycznie ;) jest sie panna mloda w bialej sukiennce i chcilabym sie tym cieszyc az do rana.

a co do wypozyczania 2 sukien, uwazam to troche za bezsens, przeciez to robia sie juz bardzo wysokie koszty....dlatego ja na to bym sie nie zdecydowala
02.07.2005

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 10:34
Najlepsze jest to że kazdy może wybrać cos dla siebie a wszystko i tak opiera się o kwestie finansowe i sposób organizacji wesela.
Ja tam nie żałuje ani faktu ze nie miałam białej sukni bo jej po prostu nie chaciałam ( w białym wyglądam jak trupek)  i ani jednej złotówki wydanej na suknie (szyłam nie wypożyczałam)i ciesze się z mojej decyzji , no bo kiedy indziej mogłabym tak poszaleć  :?: :P zresztą z wykorzystaniem drugiej nie było problemu bo w nastepnym miesiącu był slub w rodzince a pierwszą sprzedał niemal od ręki. :lol:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 11:06
Ja też się nie przebrałam bo nie chciałam, zresztą od dłuższego czasu obserwuję taką "tendencję" na weselach na których bywam i mnie się to podoba  :D
A swoją drogą jak ktoś ma na tyle kasy to możnaby wypożyczyć balową suknię albo ślubną tylko kolorową (można zaszaleć) :wink:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 12:27
Nikt nikomu nie narzuca czy ma się przebrac czy nie :!:  a jak się nie ma kasy to juz całkiem inna historia bo wtedy każdy grosz się liczy :idea:  ja na szczęście nie miałam tego problemu ale potrafię uszanować decyzję  i opinię innych ale chyba niektórzy maja z tym malutki problemik :?

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 13:00
Najgorzej jak Panna Mda jest nagabywana przez mamę, ciocie i inne  :(
ale jak pisze didi każdy powinien zrobić tak jak uważą  :P
Ja też nie miałam białej  :P bo również wyglądam w bieli nieciekawie  :?

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 15:36
Ja też miałam ecru suknię. Biel dla mnie -koszmar  :D  
A co do przebierania - każdego prywatna decyzja. Ja natomiast nie lubię tej tradycji (czy to w ogóle jest tradycja?) Bo po pierwsze -  raz w życiu ślub i wesele (przynajmniej tak zakładamy) i ta suknia na sobie tworząca wizerunek księżniczki z bajki. Ja miałam bardzo wygodną suknię, w ogóle jej nie czułam na sobie,toteż ani myślałam się przebierać. Nawet nie miałam tego planowanego. Panna Młoda, która się przebiera niestety już nie jest tak atrakcyjna jak przed przebraniem się. Ale to moje zdanie oczywiście.
Byłam na wielu weselach (naprawdę wielu!!) i Panny, które się przebierały, to zazwyczaj robiły to, bo miały niewygodne suknie (czytaj - ciężkie...),ale jak się przbrały, to juz cały urok prysł  :tak_smutne:  
A tak na marginesie - dlaczego to Panny młode mają się niby przebierać, a Panowie zostają w tym samym ??? he??

Offline aniac

  • entuzjasta
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 15:42
w mojej wypowiedzi chodzilo mi o jasny kolor, nie biel, bo ja blondynka tez nie wygladam ciekawie w bialej sukni...

co do przebierania, uwazam ze kazdy ma prawo do swojego zdania i jeden sie przebierze inny nie. ja naleze do tej 2giej grupy, ale co to za roznica! wazne zeby czuc sie tak na wlasnym weselutak, zeby zapamietac to do konca zycia, i byc zadowolonym z tego jak to wypadlo!
02.07.2005

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 15:46
Masz rację.
Ale ja nikomu nie narzucam swojego zdania  :)

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 15:48
Cytat: "asiek"
A tak na marginesie - dlaczego to Panny młode mają się niby przebierać, a Panowie zostają w tym samym ??? he??



słusznie mógłby się młody wbić np. w jeansy i t-shirta,
:hahaha:

a tak poważnie to chyba z tych samcyh o powodów, o których Asiek piszesz... poprostu przebieranie się lub nie dotyczy poprostu wygody.. i tyle.
jak ciuchy są niewygodne (vide suknia) to się przebiera i już, a jak nie...
to lepiej błyszczeć....
no chyba że Młoda ma taaaki budżet żę kreacja "po północy" też gości zwali z nóg....

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Przebierać się czy nie?
13 grudnia 2004, 15:53
:piwo_2:  :mrgreen:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Przebierać się czy nie?
14 grudnia 2004, 08:00
A propos wygodnej sukni - po to ją szyłąm żeby była jak ulał  :lol: a czytałam w necie jakieś horrory o sukniach z gorsetem (dwuczęściowych) że niby wymuszają pozycję  :shock: że spódnica lubi zmieniać położenie z tyłu na przód  :shock: itp.,
Ja wogóle nie miałam z tym problemów, mój gorset została zasznurowany przez świadkową w domku a rozsznurował go mój mąż - rano  :wink:
Spódnica nigdzie nie latała  :P i na prawdę baaardzo dobrze się czułam w mojej kiecce. A jak fajnie się tańczy w czymś takim  :lol:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Przebierać się czy nie?
14 grudnia 2004, 14:35
Moja suknia była szyta na zamówienie i była bardzo wygodna,  przebrałam się w suknie balowa tez szytą na tą specjalna okazję więc zupełnie nie czułam się nie zauważana zreszta mój mąz też sie przebierał pod kolorek mojej sukni tak sobie wymyslilismy juz bardzo dawno i jakbyśmy mogli wziąść ślub jescze raz to tez bysmu tak zrobili.
Niestety wiele słyszy się o niewygodnych sukniach ale jest to definitywna wina krawcowych (braku umiejętności) i czasami  niektórych panien młodych które często za siłe chca się w cisnąć w mniejszy rozmiar a potem płacz :cry:

Offline Sophia

  • zapaleniec
Przebierać się czy nie?
25 kwietnia 2005, 23:23
ja mojego cudeńka nie zdejmę do rana.. a może nawet dłużej

Offline Sophia

  • zapaleniec
Przebierać się czy nie?
25 kwietnia 2005, 23:24
ale nie wiem, czy wygodnie bedzie się w niej spało, :skacza: w końcu to koronka, może trochę uwierać. W kazdym razie nie przebieram się , mowy nie ma. Sorry że mi się post podzielił na dwie części  :skacza:

Offline Julia

  • Chuck Norris
Przebierać się czy nie?
26 kwietnia 2005, 08:40
Jeśli okaże się że moja kiecka jest niewygoda to przebiorę się po 12, coby sobie poszaleć na parkiecie!

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Przebierać się czy nie?
26 kwietnia 2005, 08:47
Należę do zwolenniczek nie przebierania się (strasznie byłoby mi szkoda zdjąć moją księżniczkową sukienkę) :D
Ale przecież każdy postępuje tak jak czuje (ale mi sie rymuje :D)

Chyba że ciocie, babcie namawiają - wtedy namawiającym ciociom mówimy zdecydowane NIE  :protestuje:

Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
Przebierać się czy nie?
26 kwietnia 2005, 09:23
Ja rowniez nie bede sie przebierac. W mojej wymarzonej suknie chce "siedziec" tak dlugo jak sie da  :wink:  :wink:

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
Przebierać się czy nie?
26 kwietnia 2005, 10:43
Jestem zdecydowanie na nie przebierankom i zawsze byłam. Oczywiście jeśli chodzi o mnie. Od zawsze wiedziałam że się nie przebiorę. Ten dzień i noc tak szybko pewnie minie że żal się przebierać.
Chociaż ta tradycja powoli zanika. Coraz więcej panien młodych rezygnuje z przebierania i ja je w 1000000% rozumiem.

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Przebierać się czy nie?
26 kwietnia 2005, 11:09
Ja też na pewno nie będę się przebierać! :)  Nawet nie wyobrażam sobie tego jak miałabym się przebrać w inną sukienkę i "zlać się" z innymi gośćmi! Jakoś mi to nie odpowiada! Będę szaleć w niej do rana!  :cancan: Z resztą nie uważam, żeby taka sukienka była niewygodna! :wink:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
Przebierać się czy nie?
26 kwietnia 2005, 11:34
No to w takim razie ja się "zlałam" co by to nie znaczyło :?: :wink:
nie żałuję dwie piękne suknie i to jednego dnia to jest to co Tygrysy lubią najbardziej" :lol:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Przebierać się czy nie?
28 kwietnia 2005, 14:59
Cytat: "Marta"
Z resztą nie uważam, żeby taka sukienka była niewygodna! :wink:

to zobaczysz Martusiu jak sie zdziwisz.ja tez wychodziłam z założenia,że sie nie przebiore. Ale 0 22 to marzyłam o normalnej sukience.Gotowa byłam sama jechac taksówka do domu(nawet nikomu nie mówiac i sie przebrac). Ale wytrzymałam. głownie denerwowały mnie wbijające mi sie pod żebra druty od gorsetu. I to,że spódnica mi spadła 2 cm w pasie i po niej deptałam
"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, chociaż przy tym pierwszym nie upierałbym się" A.Einstein

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Przebierać się czy nie?
28 kwietnia 2005, 16:12
Hmmm, tu to chyba nie pisałam jeszcze nic ;-)

Ja się przebrałam ok.godz. 1-2 w nocy i powiem szczerze, że mimo, iż moja suknia ślubna byławygodna i lekka, to i tak odczułam bardzo tą zmianę  :) może dlatego, że na codzień nie używam usztywnionej góry ciuszków i nie byłam przyzwyczajona  :wink:

a poza tym, zmieniając suknię na srebrną jeszcze bardziej pasowałam do mego mężusia, który miał kamizelkę i fular w tymże właśnie kolorze ;-) ;-)

Offline Nemezis Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3 lipca 2010
Odp: Przebierać się czy nie?
2 lutego 2010, 15:23
Chciałam założyć taki wątek, ale skoro już jest, to go odświeżam :) Widzę, że na forum jest więcej zwolenniczek nie przebierania się... Argument, że suknię ślubną zakłada się raz w życiu, więc nie warto jej za szybko zmieniać, jest bardzo przekonujący :) Jest jednak jeszcze inna kwestia, na którą chciałabym zwrócić uwagę - w typowej sukni ślubnej możliwości taneczne panny młodej są bardzo ograniczone :( A mi się marzy, żeby na własnym weselu potańczyć sobie tango, rumbę, jive'a... Dlatego po długim namyśle zdecydowałam się przebrać w krótszą sukienkę, bardziej "przy ciele". Zastanawiam się nawet, czy nie przyspieszyć oczepin, tzn. nie zrobić ich już o 23, właśnie dlatego, żeby szybciej zmienić sukienkę. Oczywiście nie chcę "wtopić się w tłum gości", dlatego zdecydowałam się na dość odważną i nietypową suknię wieczorową, która (mam nadzieję) wzbudzi nie mniejszy zachwyt niż suknia ślubna ;)  Pan Młody też się przebierze po oczepinach - marynarkę od smokingu, koszulę smokingową i muchę zmieni na czarną koszulę i bordowy krawat :)

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
Odp: Przebierać się czy nie?
3 lutego 2010, 09:14
sa tez suknie slubne, z ktorych dlugich mozna zrobic krotka:) Ja tam nie widze przeszkod by tanczyc rumbe w dlugiej sukni, choc przyznam ze nie ma powalajacego efektu . Ja zamierzam cala noc szalec w mojej ksiezniczkowej sukni...

Offline nikmat Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 18.09.2010
Odp: Przebierać się czy nie?
10 lutego 2010, 20:37
Ja też jestem zwolenniczką nie przebierania się, to jedyny taki dzień w życiu. :)