e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: agulkowa podróż poślubna do tunezji  (Przeczytany 2958 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
mieliśmy  spędzić piękne 2 tyg w tunezji spędziliśmy tylko 2 dni

wszystko zapowiadało sie tak pieknie podróż do warszawy pełna szczęścia i opowieści co będziemy robić jak to bedziemy się opalać pływać i popijać tunezyjskie trunki (all inclusive)
marek podjarany  samolotem - to był jego pierwsz lot

lot był bardzo przyjemny
po odprawie w tunezji wielka niewiadoma będą nasze bagaże czy nie
BYŁY oba ( mieliśmy dwie walizki pakowane po pół w razie gdyby 1 zginęła byśmy przeżyli)wielkie szczęście teraz to już nic nie może się przydażyć
wsiadamy do autokaru który ma nas zawieżć do naszego hotelu
pan sie pyta jaki hotel i układa walizki tak aby wszystkie z jednego hotelu były koło siebie
nasze walizki juz są w kluku bagażowym jest noc wszyscy są zmęczeni już się nie możemy doczekać naszego hotelu
mijają ok 2 godziny jazdy jesteśmy juz w naszej miejscowości nasz hotel jest 3 przystankiem
na 1 wysiada 1 para bierze swoje walizki i idzie
za 5 minut będziemy w naszym hotelu jak fajnie
wyjeżdzamy z 1 hotelu objeżdzamy rondo samochody zaczynają trąbić zajeżdzać nam drogę co jest grane???
kierowca zatrzymuje sie kilka metrów dalej słyszymy jakies rozmowy których nie rozumiemy
luk bagożowy jest otwarty kierowca wysiada zamyka luk ale on nie chce sie zamknąc więc go kopie wkońcu luk się zamknął jedziemy dalej
za 5 min jesteśmy juz w naszym hotelu wysiadamy o !@#$%^&* nie ma naszych bagaży szok kierowcą nie wie co robić wie że to jego wina wracamy na miejsce zdarzenie kierowca biega szuka niestety naszych walizek nie ma
my wśiekli chcemy rozmawiać z naszą rezydentką po kilku minutach wracamy do hotelu dzwonimy do naszej rezydentki jest 2 w nocy
po rozmowie z rezydentką idziemy się zameldować jedyne co możemy zrobić to czekać do jutra, bezczynnośc i bezradność to najgorsze co może byc i pytanie dlaczego my??? dlaczego obie walizkie gdyby chociaż jedna
nie mamy nic tylko to co na sobie
nasza podróż poślubna :( w tej samej sytuacji było jeszcze 1 małżeństwo 30 lecie ślubu
rano wielka nadzieja że może ktoś przyniósł walizki wkońcu były podpisane nawet adres hotelu napiosałam
niestety nadzieją matką głupich
przyjeżdza rezydentka my stawiamy sprawę jasno chcemy wracac do polski i zwrot kosztów

dostajemy propozycję że możemy dostać i dostaniemy 100 dinarów ok 250 zł żeby  kupić sobie najpotrzebniejsze rzeczy ( głupia koszulka tam kosztowała 35 dinarów) nie godzimy się na to nie dałoby rady się za to ubrać a co dopiero mówić o mydle pasćie itp
więc rezydentką po rozmowie z centralą w polsce oznajmia że biuro zwróci nam koszty wycieczki i mamy wycenić bagaże że firma przewozowa wie że to jej wina i zobowiązuje się także zwrócić koszty bagaży
wtedy jak juz wiedzieliśmy że koszty zostaną zwrócone zaczeliśmy na chwilę mieć humory i zcaeło nas to bawić że będziemy mieli co opowidać wnuką heheh
ale jak wyjżeliśmy przez okno na baseny ludzi się super bawiących za 200 metrów płazę z piękną wolą to czuliśmy żal i wielką gorczyc
tego samego dnia wracaliśmy do polski
a raczej do berlina
ale obiecaliśmy sobie że tu wrócimy we wrześniu
szkoda ale cóz życie
na granicy w tunezji nie chcieli nas wypuścić bo nie mogli zrozumieć jak można w 1 dzień przylecieć a na 2 już wrtacać ( do tunezji są potrzebne wizy i trzeba tam być min tydzień)

wczoraj już byliśmy w szczecinie i udaliśmy zakupić najpotrzebniejsze rzeczy
byliśmy też w naszym, biurze i w pon mają nam przelać kase za wycieczkę a za bagaż w ciągu miesiąca ( zapomniałam dodać że mamy nawet spisany raport poliscji, teraz pewnie jacyć tunezyjczycy chodzą w naszych ciuszkach:( )
wczotaj w galaxy widzieliśmy się z dziubaskim i mnie podcieszyła że wkońcu każda baba marzy o tym żeby zmienić cała garderobę a ja mam taką szansę :)

no ale nie ma co się załamywać jedziemy we wrześniu mają nam szukać wycieczki w tej samej cenie a jak nie znajda to mamy już inne biuo które ma fajne oferty last minute

jeśli chodzi o tunezje mamy kilka zdjęc
palmy widzieliśmy nogi w morzu zamoczyliśmy jedzenia spróbowaliśmy więc może by teraz turcje zobaczyć ??? heheh zobaczymy w sierpniu jak będziemy kupować wycieczke

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Coż dobrze że Was nie zgubili :P. Nie no szystko skończyło się dobrze i to jest najważniejsze. Mielisci ebardzo oryginalna podróż ale dzis pewnie sie juz z tego śmiejecie. Fakt bedzie co wnukom opowiadac :). Wiem jedno - nastepna podróz poslubna bedzie podwójnie udana czego życze z całego serducha:)

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Agulkooo jak wczoraj odwiedziliście mnie w pracy to prawie zawału dostałam  :shock:  :shock: Ale tak jak mówiłam...nic nie dzieje się bez przyczyny! Tak musiało być...a historie dla wnuków macie zapewnioną :D

Offline donia

  • entuzjasta
agulkaaa nie ma tego złego...
we wrześniu będzie lepiej i piękniej, a poza tym co dwie podróże poślubne to nie jedna  :wink:
dobrze, że jesteście cali i zdrowi znów z nami

 :D

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Aguś....nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...Mimo wszystko współczuję Ci, co za  :evil: frajerskie biuro z  :evil: frajerska firmą przewozową...Na szczęście zwrócą Wam wszystkie koszta-to akurat jest w porządku.

Wrrrrrrrrrr...ale we wrześniu sobie odbijecie :mrgreen:
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Dobrze ze kasę wam oddadzą chociaż. Odbijecie sobie na drugiej wycieczce :) Nie każdy ma możliwość mieć dwie podróże poślubne heheh najważniejsze, że Wam się nic nie stało!

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Aguś..czytam i uwierzyć nie mogę... ale pech  :cry:
Ale myślę podobnie jak dziewczyny - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! Tak widać musiało być - najważniejsze, że jesteście cali i zdrowi  :D
Ty wymienisz garderobę a Marek - jeszcze raz poleci samolotem  :wink:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
biuro nie jest frajerskie to akurat nie biura wina
zachowali się bardzo w pożadku oddadzą koszty i jeszcze podróż powrotną nam zapewnili tylko że szkoda że tak się stało
ale to prawda teraz się z tego śmiejemy
potem powklejam wam kilka zdjęć z "" podróży " hihihi

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
:evil: Ale co za ludzie...Wierzyć mi się nie chce...
Swoją drogą prosiłabym na priv co to za firma  :roll:

Myśleliście już, gdzie we wrześniu??
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Agutka Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 26.08.2006
Tak mi oczy wychodzily ze zdziwienia jak czytalam co Wam sie przydazylo  :zdziwko:  
Ale zobaczysz Wasza kolejna podroz poslubna bedzie te wymarzona i wysniona bez takowych przygod :D
Relacja z tego Jedynego Dnia :) Zapraszam  Gość
http://e-wesele.pl/forum/viewtopic.php?p=119076#119076

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "Agutka"
Wasza kolejna podroz poslubna bedzie te wymarzona i wysniona bez takowych przygod

  :tak_2:
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...




Offline azzurra

  • maniak
Szok... naparwdę... Szkoda, że tak wyszło, ale nei am tego złego... Mało kto ma tak niezapomnianą podróż poślubną :?

Offline evee

  • użytkownik
Kurcze Aga jestem w szoku!  :shock: No taki pech - ja bym tam chyba usiadła na chodniku i płakała!!! Albo zabiła tego kierowcę   :Kill:  :evil: Dobrze że tak pozytywnie staraliście sie do tego podejść - podziwiam! A podróż do powtórki  :mrgreen:

Offline aniula

  • entuzjasta
Cytat: "evee"
Albo zabiła tego kierowcę

Ja pewnie też. Co za pech, ale dobrze że zwrócą wam koszty. Ta firma przewozowa jakas niedopowiedzialna, przecież powinni zabezpieczyć bagaże, żeby nikt niepowołany się do nich nie dostał. Paranoja  :?

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Agulkaaa rzeczywiście bedziecie mieli co wspominać do końca życia ale samej sytuacji nie zazdroszcze ja bym chyba nie wytrzymała w takim momencie i nie wiem co poprostu paranoja  :evil:  :evil:  :evil:

Miejmy nadzieję że kolejny wyjazd okaże sie wspaniały i odbijecie sobie wszystko  :)

dobrze że już jesteś :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Agulko jesteś wielka....ja bym się chyba wściekła...a Ty potafiłaś się jeszcze śmiać?? Podziwiam.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
:shock:
Padłabym trupem na miejscu! I pewnie bym się zapłakała, bo zakładam, że w podróż poślubną wezmę najlepsze letnie ciuchy, jakie będę miała.
A na ile wyceniliście ich wartość? Faktycznie zginęło coś sentymentalnego?
Jak będą nas "transferować" z lotniska do hotelu, to bagaże własnoręcznie wepchnę w najdalszy kąt bagaznika.
Aż dziw bierze, że coś takiego się zdarza akurat w podróży poślubnej..

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Ehh dziewczyno, Ty masz nerwy... ja bym na przemian ryczała i darła się.. :!:  :x  :shock:  :?
 

 a to pewno dlateego, że tak bardzo krzyczałas, zeby przenieśc termin ogniska na późniejszy,bo nie zdążysz wrócić.. a potem mówiłas, ze będziesz zmęczona po podrózy ehh  :?

to teraz co bidulko.. nie masz co na siebie włożyć i czekają Cię zakupowe wędrówki..  :(

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Czytam i czytam i nie mogę w to uwierzyć. Dla mnie to szok. :shock:  Podstawowa sprawa jaką są walizki, a tu takie niedbalstwo ze strony tego przewoźnika.
Agulka twarda jesteś...ja bym tam nerwowo nie wytrzymała. :evil:

Offline Magda M. Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2006
Ale jaja  :shock:  Nie zazdroszczę Ci agulkaaa tych przeżyć  :? Faktycznie masz mocne nerwy  :? A tak swoja droga to ja również poproszę o namiary na to biuro podróży (tak na wszelki wypadek  :D )

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Ale jaja......

Cytuj
o namiary na to biuro podróży (tak na wszelki wypadek  )

 Biuro podróży pewnie niczemu tu nie jest winne....tranzytem z lotniska do hotelu zajmują się firmy działające na terenie Tunezji, a biuro podróży jedynie korzysta z ich usług na podstawie odrębnych umów. Klienta w zasadzie g**** obchodzi, bo swoją umowę zawiera z biurem podróży i jest to umowa na całość usług. Stąd właśnie biuro podróży zwróci koszty agulceee za zagubiony bagaż, a samo już rozliczy się z tego z przewoźnikiem.

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Aguś nie wiem co napisać... Ale może nie ma tego złego... Nerwy masz ze stali...Ale odbijesz sobie w innym czasie :D

Ps. z jakiego biura podróży lecieliście :?:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Agulkoo normalnie jak przeczytałam Twoją relację, to mnie zamurowało. Normalnie szok. Faktycznie masz nerwy. Ja bym nerwowo nie wytrzymała i chyba zrobiłabym jakąś krzywdę temu kierowcy, który jest taką ofermą. Ehh. .... szkoda gadać. Oby w przyszłości żadnej z nas się to nie przydażyło.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
O rany  :shock: harcorowa ta opowieść, ja nawet nie wiem jakbym się zachowała w takiej sytuacji - współczuję, bo na pewno nie tak sobie wyobrażaliście swoją podróż poślubną  :|

Offline groszek

  • maniak
Chyba bym powiesiła takiego kierowcę za jaja! Jestem wyjątkowo nieprzyjemna dla takich nieodpowiedzialnych ludzi. Mogłabym wtedy naprawdę zrobić komuś kuku.
A co by płaczu było! Nie, normalnie horror!
Mam nadzieję, że zwrócą wam co do grosza, a przydałoby się także coś jako zadośćuczynienie. Powinniście dostać następną wycięczkę od tej firmy za pół ceny. Powinni to sobie postawić za punkt honoru.  :evil:

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "groszek"
owinniście dostać następną wycięczkę od tej firmy za pół ceny. Powinni to sobie postawić za punkt honoru.

 Też tak uważam.  

Ale swoją drogą, gdyby zaproponowano mi drugi raz wyjazd do Tunezji z tą samą firmą, to bagaże wolałabym chyba trzymać pod tyłkiem,na głowie, na kolanach-wszedzie, byle nie tam, gdzie reszty pasażerów  :roll:
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
no to mieliście przygodę
w sumie wiem co czujesz , ja jak jechałam na półroczną praktyke zagraniczna na Cypr , zagineła mi jedna walizka(okazało sie że nawet z Goleniowa nie wyleciała). Na miejscu płacz i stres bo nie wiedziałam co wazniejsze czy to żeby zabrał mnie do hotelu opiekun naszej praktyki czy czekac na walizki-nikt nie chcial ze mną rozmawiac, tez był środek nocy :roll: .Walizka przyszła po dwóch tyg.
Sorry że zaśmiecam temat ale chce tylko powiedzieć że wyobrażam sobie waszą złośc i rozgoryczenie, mi do dzis sie ciśnienie podnosi na samą myśl.
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień