e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Po pracy w ciepłe kapcie  (Przeczytany 6313 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 14:26
Jak to jest u Was, czy po powrocie do domku zakładacie powyciągany dres czy jak-macie taki strój domowy :?:

Zawsze tak było  :?: tzn.przed ślubem koronki a po flanelka :wink:

Ja mam taki domowy mundurek-zimą milusie dresiki (całkiem nowe ale tylko domowe) a latem przewiewna sukienusia

Offline Agutka

  • maniak
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 14:29
a ja jak na razie przyzwyczajen nie zmenilam :wink: Nie mam czegos takowego jak domowy mundurek. caly dzien chodze w tym co rano zaloze czy to do szkoly czy do pracy. No i pizamki jak na razie dalej zostaly koronkowe :D

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 14:30
To ja sprecyzuję-zawsze w domku się przebierałam, teraz tez tak robię; piżamki -to już osobna sprawa -czasem są czasem nie :oops:
Mój strój z pracy byłby niezbyt wygodny-te garniturki -nie to za sztywno, dlatego się przebieram

Offline aniula

  • entuzjasta
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 14:31
Cytat: "Maja"
Ja mam taki domowy mundurek-zimą milusie dresiki (całkiem nowe ale tylko domowe) a latem przewiewna sukienusia


U mnie tak samo, tyle że latem przewiewna spódniczka i bluzeczka. Zawsze tak było, oboje cenimy sobie wygodę  :D

Offline Agutka

  • maniak
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 14:33
Cytat: "Maja"
To ja sprecyzuję-zawsze w domku się przebierałam,


to ja dla uscislenia tez sprecyzuje,ze ja sie nigdy nie przebieralam :mrgreen:

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 14:34
Zdecydowanie się przebieram po powrocie do domu. Całościowo, czyli nawet bieliznę. Na jeansy po domu nie ma u mnie szans. Spodnie dresowe + koszulka z krótkim rękawem i wiem że jestem w domciu ;)

Offline Agutka

  • maniak
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 14:38
Cytat: "pioteras"
Zdecydowanie się przebieram po powrocie do domu. Całościowo, czyli nawet bieliznę. Na jeansy po domu nie ma u mnie szans. Spodnie dresowe + koszulka z krótkim rękawem i wiem że jestem w domciu


gdybym nie widziala Piotera,ze to ty napisales to bym pomyslalam,ze to chodzi o mojego Andreasa :mrgreen: normalnie toczka w toczke powiedzialby to samo :D

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 15:00
zdecydowanie przebieram się w wygodne dresiki, M zresztą też

Offline kamilkan Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 30.06.2007
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 15:23
ja zawsze się przebieram w domu w coś wygodnego i luźnego, niekoniecznie w dresy, ale często. a latem to zdecydowanie spódniczka lub sukienka

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 19:33
Zawsze się przebieram w domku - zimą w dresik i ciepłe papucie a latem w krótkie spodenki i koszulkę. Mój Tomus też się przebiera w "domowy" strój.

Przebieramy się dla wygody i dlatego, że szkoda nam wyjściowych rzeczy - wiadomo, że w domu chcemy się czuć swobodnie...więc po co mam "wypychać" kolana w jeansach?

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 19:46
No ja też się przebieram, Przyszły także. Jest wygodniej, przewiewniej (zwłaszcza latem, gdy zakładam krótkie spodenki) i można przyjmować fajne pozy na kanapie :)

Offline donia

  • entuzjasta
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 20:03
ja natychmiast po przyjściu do domku się przebieram i Pieron także...
Mamy swoje domowe fatałaszki... dresiki i koszulki (ja w lecie spódniczka i koszulka na ramiaczkach) po przyjsciu do domu sciagam też zegark i pierścionek dla wygody i komfortu...
zresztą mnie to nawet bielizna "gniecie"

 :D

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Po pracy w ciepłe kapcie
8 maja 2006, 21:32
U nas nic nowego- po powrocie do domu wskakujemy w domowe dresiwka lub inne luzne i wygodne ciuszki :D Mój Tomek to uwielbia...tzn uwielbia mnie w takich domowych fatalaszkach ;) Jestem wówczas taka "naturalna"  :lol:  :roll:

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Po pracy w ciepłe kapcie
10 maja 2006, 16:24
My również się przebieramy w coś luźniejszego. Tomek najczęściej chodzi w spodniach od dresu lub bermudach i koszulce, a ja w sukience lub spódnicy. Ostatnio to najchętniej chodziłabym bez bielizny  :oops:



Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Po pracy w ciepłe kapcie
10 maja 2006, 23:13
Jasne,że się przebieram, zawsze to robiłam, raz, ze to wygodniejsze, dwa, ze inaczej bym ciuchów nie miala na wyjscie- zawsze się czymś upaprzę, taka ze mnie niezdara  :?

 Albo zmieniam dzinsy na inne dzinsy lub spodnie dresowe, a sweterek na sweterek domowy. Konrad tak samo, zakłada jakąs koszulke, dresy czy o zgrozo kalesony  (sic!) i tak paraduje.

 A zimą, to w ogóle jest kosmos.. rajstop spod spodni nie sciagam, za to nakladam ciepłe dresy i jakies cieple kapcie, do tego koszulka, bluzka, sweter jeden, drugi, często nawet do tego jeszcze szafrok, bo u nas strasznei zimno w domku bylo, ok 12-18 stopni (18 to jak był włączonyu piec jakis czas)..

 a lato? tez jakies spodnie domowe, i koszulka..,a Konrad w czyms krótkim śmiga  :)

Żadko zdarza się, zebym się nie przebrała... sweterek zmieniam zawsze, czasem zostaję w dzinsach, ktorych chodze.. ale, ze ja teraz w ogóle mało z domu wychodzę, to ciągle po domowemu biegam :D

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
Po pracy w ciepłe kapcie
10 maja 2006, 23:22
Ja się nie przebieram....chyba że sprzątam...Mój Grześ też paraduje po domu w tym co chodził w dzień, zresztą jak ja wracam do domu około 18-19 to już nie chce mi się przebierać na "robocze" ciuchy....

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Po pracy w ciepłe kapcie
11 maja 2006, 13:43
ja z kolei zawsze sie przebieram..nie wyobrażam sobei chodzic po domu w ciuchach tzw.wyjściowych :wink:  no ale to kwestia przyzwyczajenia..

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Po pracy w ciepłe kapcie
11 maja 2006, 15:05
Ja sie tez nigdy nie przebieram....paraduje w tym, w czym wracam z pracy i nawet, jesli jest to najlepszy garniturek, to jak mam ochote na drzemkę- walę sie w tym gajerku do łózka. A bywa tez tak, że sprzątam tez w nim :roll:
Ale jak mam wolne, to rano zakladam na siebie jakies luzne ciuszki i juz w nich zostaje, nawet gdybym miala wyjsc gdzies z domu, to ide w tych "domowych" ciuchach.
Wojtek czasami sie przebiera, czasami nie; zależy jak mu sie chce.

Offline Agutka

  • maniak
Po pracy w ciepłe kapcie
11 maja 2006, 15:47
Cytat: "Agnieszka"
Ja się nie przebieram....chyba że sprzątam...



Cytat: "Agnieszka32"
Ja sie tez nigdy nie przebieram....paraduje w tym, w czym wracam z pracy i nawet, jesli jest to najlepszy garniturek, to jak mam ochote na drzemkę- walę sie w tym gajerku do łózka


ufff... a juz myslalam, ze tlko ja sie nie przebieram :roll: pozwole sobie wyciagnac wniosek, ze to Agnieszki tak maja hihi

Offline azzurra

  • maniak
Po pracy w ciepłe kapcie
11 maja 2006, 16:21
Nie tylko Agnieszki ;)

Ja też zazwyczaj się nie przebieram, ale to dlatego, że większość dnia spędzam poza domem.

No ale w dni wolne, to zakładam jakieś jeansy i podkoszulek, a latem sukienkę.

Offline Misia

  • zapaleniec
Po pracy w ciepłe kapcie
12 maja 2006, 07:41
Beth napisala:
(zwłaszcza latem, gdy zakładam krótkie spodenki) i można przyjmować fajne pozy na kanapie

joł joł......ja tak samo.....przebieram się     bo wygodniej jest
ale sie przyznam że jak mam dzień strojnisi:) to  w domku chodze(przebieram sie) przez jakis czas w sukience lub spodnicy wyjściowej bo mam taka faze  hhihihihii

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Po pracy w ciepłe kapcie
5 września 2006, 19:35
Ja sie nie przebieram nigdy - poza sprzataniem i jazda na rowerku (przed telewizorkiem). Dla mnie nie ma znaczenia czy jestem w gajerku, czy dzinach, zwykle chodze caly dzien w tym czym bykam w pracy. Jesli chodzi o pizamke... Tu wychodze z zalozenia ze spac sie idzie po to, by odpoczac, a nie zeby ladnie wyladac (oczywiscie zdarzaja sie wyjatki pt koronki ale to tylko by zrobic przyjemnosć Ar) i ma byc wygodnie - czyi spie tzw barhanach ;P . W weekend jesli nidzie nie wychodze spedzam w pizamie caly dzien (uwielbiam to!!!!  weekend w domu lub u rodzicow = brak tapety i tych wszystkich zabiegów co maja sprawic ze sie wyglada jak czlowiek...) Nie znosze koronkowej bielizny - wole wygodne gatki (ale always stringi innych nie uznaje) i staniki. Jak mam potrzebe to chodze w walkach lub papilotach - niestety nie ma cudów i zaraz po wstaniu z łóżka moje wlosy wcale super sie nie ukladaja, chocbym niewiem jakiego specyfiku na nie uzyla.....Mowiac krotko moj facet ma swiadomosc tego jak wygladam bez tapety, ze lubie wygode, a ladne wlosy wymagaja nakrecenia. Przynajmniej nie bedzie rozczarowany po slubie :P

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Po pracy w ciepłe kapcie
6 września 2006, 07:53
Ja jak przychodze do domku to ierwsze co tosie rozbieram i przebieram -- jesli jest to lato i jest ciepło to jakies spodenki i koszulka na ramiączkach a w zime w dresik.I wtedy zaczynam sprzatanie.Potem kąpiel i tez dresik a potem pizamka. :)



Offline AniaX

  • forumowicz
Po pracy w ciepłe kapcie
17 września 2006, 13:42
Ja też wskakuję w ulubione dresiki i koszulkę a w zimie w polarek bo jestem zmarzlakiem....miałam taki jeden ulubiony beżowy ale mój J powiedział, ze jak jeszcze raz mnie w nim zobaczy to wytnie mi dziurę...więc odmieniłam na niebieski - też polarek :) Wygoda i ciepełko przede wszystkim :)

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Po pracy w ciepłe kapcie
17 września 2006, 13:53
nooo ja tez prawie zawsze przebieram sie w ciuszki domowe...domowe jeansy i koszulka czy cos w tym stylu i obowiazkowo skarpetki (jak jes ze mna moj Grzes to on zawsze miu zaklada skarpetki i caluje w stopki)-to takie urocze :mrgreen:
Do tego wszystkiego zakladam jeszcze moje cieple papcie, obojetnie czy to lato czy zima, jestem zmarzluchem i papcie-ryby zawsze sa na moich stopkach.
Jesli chodzi  o pizamki to mam moja aseksualna pizamke w kroliki jezdzace na nartach w ktorej spie prawie zawsze, no sa wyjatki oczywiscie jak szykuje sie romatyczny wieczorek ale rozowa aseksulana pizamka jest dla mnie na pierwszym miejscu :mrgreen:

Offline AniaX

  • forumowicz
Po pracy w ciepłe kapcie
17 września 2006, 14:05
Tak, tak skarpetki to podstawa...a nawet jak kapci nie ma to można w nich polatać po domu. A piżamkę to mam cieplutką taką frotową różową z hipką ;) no i jeszcze pomarańczową ze spodniami w kratkę i łoskiem na koszulce ale zdecydowanie na zimowe wieczorki wolę hipke ;)

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Po pracy w ciepłe kapcie
17 września 2006, 18:30
Ja tez zawsze chodze i spie w skarpetkach :) A ostatnio zaczelam sie przebierac jak przychodze z pracy...zakladam spodnie dresowe i jakis topik. No i wywalam stanik...lub jak kto woli uprząż :)

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Po pracy w ciepłe kapcie
17 września 2006, 18:33
Cytat: "DjJeyDi"
zakladam spodnie dresowe i jakis topik. No i wywalam stanik...lub jak kto woli uprząż

Chyba większosć z nas woli w domku paradować w wygodnym stroju .
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Po pracy w ciepłe kapcie
17 września 2006, 18:55
No powiem Ci - zreszta tak jak opisywalam wyzej, do tej pory chodzilam po pracy do samego wieczorka w pracowym mundurku... Dopiero teraz sie to zmienilo :)

Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Po pracy w ciepłe kapcie
17 września 2006, 18:57
Cytat: "DjJeyDi"
Dopiero teraz sie to zmienilo

Ale teraz już wiesz , ze dresy i "domowe"ciuszki są nie zastąpione :D
Nie trzeba uwazac przy gotowaniu czy sprzątaniu ,ze zniszczy sie "wyjsciowe" ciuszki .
No i oczywiscie jest dużo wygodniej :D
...dodam ,ze czasami zamiast najpierw sie przebrac to szybko właczam komp aby sprawdzić cos ie dzierje na forum :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -