e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: polecam lekturę  (Przeczytany 1090 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
polecam lekturę
5 maja 2006, 22:38
...dlaczego mnie to nie dziwi....

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
polecam lekturę
5 maja 2006, 22:54
a ja tak lubiłam tą cytrynówkę z żywca  :roll:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
polecam lekturę
5 maja 2006, 23:01
Daj spokój...czytałaś kiedyś nalepkę co ona ma w środku?????
same EEEEEEEEE
Z wodą mineralną to nie ma nic wspólnego.

A swoją drogą to ciała dali z tymi atestami .....Instytuty kichane.....mam nadzieję, ze długo będą musieli dobre imię odrabiać.
A co do Danonków, to jak widziałam matki, które pasą nimi kilkumiesieczne dzieci to miałam niesmak....kurde same by twarozek owocowy zrobiły dziecku, a nie....

Z drugiej strony jak kaszka błyskawiczna o smaku babanowym ma być zdrowa??? Przeciez musi być poddana obróbce chemicznej, żeby była błyskawiczna i bananowa. Naturalna taka w przyrodzie nie występuje, nie???? Zwykłą kasze to sie gotuje kilkadziesiat minut na mleku...i to jest dopiero zdrowe.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
polecam lekturę
5 maja 2006, 23:10
czas kochana czasssssssssssssssssssssssss.. :twisted:

po co dzieciowinie utowować kawalątek skrzydełka z warzywkami na masełku i potem miesko z warzywkami blenderem zmiksować  jeśli można gotowe z gerbera kupić...

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
polecam lekturę
5 maja 2006, 23:20
cóż woda wodzie nierówna..  :?

 co do Danonków, to wiedziałam,ze to najgorsze paskudztwo jakie moze byc.. juz kiedyc czytałam jakis tekst na ten temat... Wiecie, ze jeden mały kubeczek Danonków zawiera jakby 4 łyżeczki cukru :?:

 i jak można takie coś podawać dziecku?
juz nie lepiej zmiksowac np.truskawki ze smietaną, albo utrzeć jabłko z cynamonem i niewielka ilością cukru?

Offline azzurra

  • maniak
polecam lekturę
5 maja 2006, 23:37
Ja mam taki paskudny zwyczaj, że zanim coś kupię, to skłąd przeczytam. Czesto kończy się to tym, że wychodzę ze sklepu bez zakupów... Jestem przeciwnikiem chemii w jedzonku. Ale niestety, takie czasy, że coraz trudniej tego uniknąć.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
polecam lekturę
6 maja 2006, 08:07
Dobry artykuł, dzięki monia. Tylko co my niedługo jeść będziemy? Wszędzie coś...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
polecam lekturę
6 maja 2006, 08:39
Cytat: "pioteras"
Tylko co my niedługo jeść będziemy?

Dokładnie. Niedługo człowiek bedzie musiał sobie rolnika wynająć, żeby dla niego hodował zwierzątka "bez chemii"...a potem zapewne małą masarnię, żeby je wg strej receptury przerobili na kiełbski i taki tam inne.
Chociaż jak sie dobrze poszuka, to takie zakłady (małe, regionalne) można znaleźć. Moi rodzice taki sklepik wyszperali w Stargardzie. Ojciec mówi, że jak do niego wchodzi to czuje zapach kiełbasy, bo nornalnym wedliniarskim, to już tego nie czuć.
No i podrzucają nam stamtąd kiełbaski i szyneczki (tylko szkoda, że jedynie wieprzowe).
A warzywka, dzięki Bogu, mam (prawie) wszystkie z działki ojca - na pewno bez chemii.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
polecam lekturę
6 maja 2006, 08:45
No tak tylko świnki na te kiełbaski to pewnie na paszy sztucznej tuczone, a jeśli na naturalnej, to ta naturalna z chemią jest :mrgreen:  . Zwykła trawa też niedobra bo kwaśne deszcze czasem padają, samochody jeżdżą itd. itd. ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
polecam lekturę
6 maja 2006, 08:52
Cytuj
świnki na te kiełbaski to pewnie na paszy sztucznej tuczone, a jeśli na naturalnej, to ta naturalna z chemią jest  . Zwykła trawa też niedobra bo kwaśne deszcze czasem padają, samochody jeżdżą itd. itd.

...przestań...z głodu umrę...
Cóż widać pozostaje nam wybór mniejszego zła....skoro większego dobra nie można...

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
polecam lekturę
10 maja 2006, 15:51
o rany jak dobrze, że mieszkam na wsi i przynajmniej mam warzywa, owoce i mleko zdrowe, bez chemii.

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
polecam lekturę
4 listopada 2006, 23:38
Cytat: "Anielka"
rany jak dobrze, że mieszkam na wsi i przynajmniej mam warzywa, owoce i mleko zdrowe, bez chemii.

no wiesz ...jkakies samochody tam penwie tez jezdza i smrodza , w powietrzu tez sa zanieczyszczenia...no ale napewno masz zdrowsze jedzonko
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
polecam lekturę
5 listopada 2006, 13:13
niedługo nic jeść nie będziemy mogli. I Ja też sie dziwię rodzicom, którzy Danonki dają kilkumiesięcznemu dziecku. Podobno lepiej dać zwykły jogurt bo bez cukru

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
polecam lekturę
5 listopada 2006, 13:17
Cytat: "Mariolka"
którzy Danonki dają kilkumiesięcznemu dziecku.

znam duzo kolezanek dl aktóych podanie codziennie jednego danonka to juz tradycja .Podają je juz paro miesiecznym niuniom .
Ja sobie robie sama jogurty z owocków i swojemu dziecku tez bede sama robic .
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
polecam lekturę
5 listopada 2006, 13:19
mało tego.Mój kolega kiedyś widział jak matka wlała kilkumiesięcznemu dziecku do butelki ze smoczkiem coca-colę...

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
polecam lekturę
5 listopada 2006, 13:46
Cytat: "Mariolka"
widział jak matka wlała kilkumiesięcznemu dziecku do butelki ze smoczkiem coca-colę...

o tego to bym sie nie spodiewała !
Ja sama jak sie napije coca coli to mam wrazenie ze zaraz mi przepali zoładek !
A co dopiero mówic o dziecku !
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
polecam lekturę
6 listopada 2006, 10:58
Cytat: "Mariolka"
matka wlała kilkumiesięcznemu dziecku do butelki ze smoczkiem coca-colę...


to musiała być ta Cola, którą wczoraj w Tesco widziałam. Coca cola z wit.C było napisane :twisted:  :mrgreen:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
polecam lekturę
6 listopada 2006, 20:19
Cytat: "Maja"
Cola, którą wczoraj w Tesco widziałam. Coca cola z wit.C było napisane  

o Boże!czego to nie wymyślą?Na pewno jest super zdrowa.Ale to była zwykła Coca-cola bo to było kilka lat temu w Koszalinie i tam nie ma Tesco.