e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Już niedługo powiem;,,Biorę sobie Ciebie za mężą"  (Przeczytany 14839 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Ok, za namową lady_yes zakładam moje 100-dniowe odliczanie (jejka tylko tyle czasu i już??? :shock:  :shock:  :shock: )

Wiele rzeczy już jest załatwione:
 :arrow: ślub 05.08.06 o godz.18
 :arrow: sala weselna: Ogródki działkowe na ,,Skarbówku"
 :arrow: zaspół muzyczny: AZET :koncert:  :koncert:  :koncert:
 :arrow: fotograf: Studio na piętrze
 :arrow: pan kamera: Ryszard Nowak
 :arrow: kucharz: polecony przez forumowiczki :obiad:
 :arrow: sukienka: w trakcie szycia
 :arrow: kosmetyczka +makijaż: ul. Liściasta :luzak:
 :arrow: garnitur- dopiero kupimy jak wróci z NIemiec czyli gdzieś 3 tygodnie przed ślubem :shock:  :shock:  :shock: (ciekawe ile będzie ważył??)
 :arrow: obrączki- jak wyżej
 :arrow: dekoracja: w trakcie obmyślania
 :arrow: zaproszenia: ROZDANE!!!!!!!! :P  :P  :P

To tyle co mi przychodzi na dzień dzisiejszy do głowy....
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Kaśka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 10.06.2006
witaj w studniówkach

z garniturem to może poczekaj bo to wiesz z wagą różnie może być my szukamy dopiero teraz stroju dla pana

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
A jak to w ogóle się zaczęło???:

Całkiem niedawno :)  :)  :)

Byłam po rozstaniu z facetem i absolutnie nie chciałam mieć z nimi przez najbliższy czas doczynienia!!!!!

Na moje złamane serce -koleżanka z pracy mówi- chodź na plotki...i umówiłyśmy się na kawką u niej w domku (tzn. na stancji :P)
Wyżaliłam się za wsze czasy a po całym monologu Aga mówi: ,,Wiesz, to ja mam faceta dla Ciebie!! Mój braty będzie idealny!!"
Pomyślałam,że chyba oszalała, albo w ogóle nie słuchała co do niej mówię :twisted:  :twisted:

No nic -ona marzyła jak to by było, a ja w samotności celebrowałam moje cierpienie

I tak minęło pół roku....

W czercu Aga mówi:,, Wiesz mój brat wrócił z Niemiec i zaprasza nas na grilla, pakuj się, jedziemy!!!" Muszę powiedzieć, że oni mieszkają na wsi za Pyrzycami...miałam kilka obaw, ale że nigdy fajnej imprezki nie odmawiam..więc nie wahałam się zbyt długo :D  :D spakowałam namiot i w drogę

Mój tata zawiózł nas samochodem (teraz się śmieje,że zawiózł mnie ku przeznaczenie...hihihi)

Dojeżdżamy na miejsce, a na ganku stoi facet...MÓJ TYP!!!!!!!!!!!!!!. Pomyślałam,że będą kłopoty, bo od razu zamącił mi w głowie (a to mąciwoda jeden!!!! :P:P)

Wysoki, czarne włosy, opalony,hmm.IDEAŁ :P:P:P

Nawet nie pamiętam dokładnie jak to się zaczęło...wiem tylko,że zaraz z początku wkurzyłl mnie. Trzeba było rozłożyć namiot( a było co rozkładać- 8-osobowy!!), ładnie go poprosiłuyśmy by nam pomógł, a on na to, że nie, bo go opuszki palców bolą!!!!

Mówię do Agi, ale gwiazdor z tego Twojego brata!!! (okazało się, że w Niemczech pracował w polu przy szparagach i teraz go palce bolą)

No, pomijając pierwsze wrażenie...wieczorem zaczęła się imprezka i wszyscy myśleli, że od dawna jesteśmy razem...

Ten grill miał miejsce 25.06.05 :serce:  :serce:  :serce:  :serce:

Po 3 m-cach znajomości Rysiu wyjechał do Szwecji na miesiąć...Nie powiem, naryczałam się jak bóbr!!

Ale powrót!!!!!!!!!!
Mieszkam na 3 piętrze (w życiu nie wiedziałam, że mozna tak szybko biegać :P) więc chyba w ciągu 3 sekund był na górze i drze się na cały głoś: ,,Żenię się z Tobą!"

Byłam najszczęsliwszą kobietą pod słońcem, bo ja przez ten miesiąc jego nieobecności tez o tym myślałam :serce:  :serce:  :serce:

No i 25.12.05r. zaręczyliśmy się!!!!!!!!! (czyli po 6 m-cach znajomości, ale od pierwszej chwili wiedziałam,że to ten)
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Kasiu, garnitur będziemy kupować prawie na ostatnią chwilę, bo jak wróci z Niemiec to będzie pewnie SZCZYPIOREK :P:P:P, no a tu zacznie jeść normalnie więc pewnie wszystko wróci w szybkim czasie do normy..

Garnitur to nie sukienka, więc o to się nie martwimy :D
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
hejj hej.....kolejna studnióweczka ....suuuuper....ja to się swojej nie doczekam...

Offline Żabcia

  • bywalec
Oj... ta strzała Amorka nabrała u Was dużej szybkości :D . Gratuluję. Trzymam za was kciuki i życzę miłych przygotowań do ślubu.

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Liliann, mi dopiero co śmignęło 400 :)

Lea, zazdroszczę i gratuluję :D

Pisz co i jak...Pozdrawiam
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
liliann doczekasz się, doczekasz :D  :D  :D

No nabrała tempa i to chyba ponad 100km/h :P:P

Ślub bierzemy po 13 m-cach znajomości z czego 3 m-ce go nie było (1m-c w Szwecji i teraz ponad 2 m-ce w Niemczech)
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
no , lea.. już za chwileczkę, już za momencik ;)

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Lea gratuluję seteczki! :D
Muszę powiedzieć, że niezła ta Wasza historia miłosna. :serce: Teraz Twoja kumpela zostanie Twoją szwagierką. :)
Czekamy na fotki! :D

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
Czytałam twoją relację z "Zapoznania się" i aż mam ciarki na ciele, ale się rozmarzyłam  :D

Offline groszek

  • maniak
Takie szybkie decyzje o małżeństwie to nie dla mnie :)  Nie wyobrażam sobie, abym mogła powiedzieć, że znam człowieka po 6 miesiącach na tyle, by na prośbę o rekę powiedzieć "tak". My "chodzimy" ze sobą 4 lata i 2 mieszkamy razem. A jeszcze mam świadomość, że niejedna niespodzianka mnie czeka. Mając pół roku, rok stażu byliśmy szaleńczo zakochani i bezkrytyczni wobec siebie... takie uleganie emocjom nie jest moim zdaniem dobre.
Mimo wszystko gratuluję i życzę, żeby nie spadły wam z nosów różowe okularki. Nam już pospadały ;) Ludziom spadają okularki (biologicznie to sie dzieje po około 2 latach) wtedy dopiero się okazuje czy poza namiętnością i zakochaniem, jest prawdziwa, cierpliwa miłość.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Cytuj
My "chodzimy" ze sobą 4 lata i 2 mieszkamy razem. A jeszcze mam świadomość, że niejedna niespodzianka mnie czeka


Ja też z długodystansowców, po ponad 6 latach ślub...jednak zazdroszczę właśnie takim osobom jak Lea - ja po takim czasie byłam pewna, że już kocham i że to TEN, ale do decyzji o ślubie musiałam dorosnąć :wink:

Czekam na więcej relacji z przygotowań - czasu niewiele pozostało

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Lea witaj w gronie "to ten od pierwszego wejrzenia" - bo ja wychodzę za Darka po roku znajomości (więc też bardzo szybko w porównaniu do naszych koleżanek). Z Darkiem poznaliśmy się w ostatni dzień wakacji 31 sierpnia 2005 r. Wcześniej spotykałam różnych facetów, ale niegdy nie miałam czegoś takiego "to ten" w przypadku Darka "to ten" miałam od pierwszego spojrzenia. :wink: (mam to po babci, bo moi dziadkowie po 3 miesiącach znajomości się pobrali - są już razem 53 lata:D). My po 12 miesiącach więc i tak powodujemy mniejsze zdziwnienie niż moi dziadkowie w swoim czasie :wink:

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Anielka, ludzie różnie podchodzą do ślubu, jednym wystarczy rok i nnym potrzeba na to aż 10 lat, różnie bywa :D

Tymczasem Lea, to bliżej niż dalej :D
Jak tam sprawa z dekoracjami, masz do tego smykałkę...Pamiętam ze ślubu agulkiii, jestem pewna, że zamienisz tą salę w balową i będzie pięknie :)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
To prawda Lady_yes, ludzie różnie podchodzą do małżeństwa.

Lea a jak tam dekoracja sali?? pewnie masz już połowę (albo więcej rzeczy) przygotowanych, pochwal się nam i najlepiej od razu fotki pokaż :wink

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Anielko. owszem poznałam i od razu wiedziałam.......  :serce:  :serce:  :serce:

Wiem jakie wady ma Rysiek (oczywiście wszystkich nie znam, ale wiem czego się można po nim spodziewać), ale po prostu zakochałam się i tyle..stąd powiedzenie: ,,Miłość jest ślepa"

Na pewno jakieś tam okularki na nosku jeszcze są, ale mimo,że jesteśmy tak krótko ze sobą (dla kogo krótko?? dla kogo długo??? Zależy od spojrzenia na te sprawy) to już nie jedną burzę przeżyliśmy .....

Wiem, ze jest to człowiek  przy boku którego chcę się zestarzeć...
Ale najważniejsze jest to, że jest to PIERWSZY MĘŻCZYZNA, któremu miłość chcę przysięgnąć przed Panem Bogiem :serce:  :serce:  :serce:
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline monika_mb Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29 lipiec 2006
Lea gratuluję miłości i....chyba odwagi :) Ale właśnie z tą miłościa jest róznie...jedni juz po kilku miesiacach znajomości chcą spędzić reszte życia razem...inni po spędzeniu połowy zycia razem rozstają się.... ale tego niestety nie przewidzi nikt...musimy cierpliwie czekać na to, co przyniesie nam los....ale ja i tak nie żałuję naszych wspólnych 8 i pół latek :) mam nadzieję, że się razem zestarzejemy :)

Offline narwanka Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 26.08.2006
A ja bym chciała Cie zapytać jak wyglada wykonanie makijazu i fryzury na Lisciastej (jakies szczegoly)? Slyszalam duzo dobrego, a mieszkam nie daleko wiec moze to bedzie to ? :D Nadal szukam kogos do tego :/ a do slubu coraz mniej czasu.

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Makijaż i fryzurka na ul.Liściastej to koszt 250zł. Pani zapowiedziała bym przeznaczyła na to ok.3-4godzin (podobna kilka dziewczyn naraz przyjmuje dlatego to tak długo trwa)
Najpierw jest nakładanie wałków na głowę, maseczka, potem makijaż i fryzura.
Z wcześniejszych relacji dziewczyn wiem, że i fryz i make-up trzyma się do rana  :lol:  :lol:  :lol:

Ale jak chcesz u niej zarezerwować termin to już się za to bierz!!! Ja byłam 2tyg. temu i ledwo mnie wcisnęła.
Jeśli widziałaś zdjęcia ze ślubu agulkiii (było się, było... :P:P) to ona też miała śliczny makijaż i fryzurkę i podobno babeczka przyjeżdża do domu (najwyżej do niej napisz)
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Lea, jak fajnie że kolejna 100 dnióweczka się zaczęła. I cieszę się, ze to właśnie 100dniówka forumki, którą miałam okazję poznać "na żywo"  :mrgreen: Ani się obejrzysz a już bedziesz po... :D Pozdrawiam serdecznie !! Nie zapominaj wklejać fotek!!

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Zdjęcia mojej sali (ok, wiem że żadna rewelacja, ale w grudniu nie mogłam znaleźć ani restauracji na ok80osób- jejka ślub trzeba prawie 2lata z wyprzedzeniem planować!!!- ani fajniejszej sali na ogródkach działkowych).
Myślę,że z dekoracją będzie suuuuuuuuper :):):)

Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Cytat: "narwanka"
A ja bym chciała Cie zapytać jak wyglada wykonanie makijazu i fryzury na Lisciastej (jakies szczegoly)? Slyszalam duzo dobrego, a mieszkam nie daleko wiec moze to bedzie to ?


Gdybym ja mieszkała bliżej Liściastej to bym najprawdopodbniej u nich się czesała i malowała!! Robią to rewelacyjnie...
Cytat: "Lea"
. Pani zapowiedziała bym przeznaczyła na to ok.3-4godzin (podobna kilka dziewczyn naraz przyjmuje dlatego to tak długo trwa)

to mnie jedynie troszkę odstraszyło...w tym dniu godzinka w tą czy w tamtą to na prawdę duuuużo!!

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Lea!
Witam Ciebie w "Stu dniach"  :D
Czekam na fotki i relacje co już jest załatwione! Ale miło śledzić przygotowania kolejnej forumki  :D

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Jeśli chodzi o dekorację to na początku myślałam o balonach ułożonych w kształcie litery X, albo o takich kulach z balonów (wiecie sufit na sali nie jest wysoki- jakieś 3m).......
Ale im dłużej o tym myślę tym bardziej mi się nie podoba   :?  :?  :?

Chyba skończy się na tym, że przy suficie będzie umieszczony materiał tiulopodobny (na tiul bym chyba zbankrutowała!!! :):))

Coś w tym stylu, ale kolorystyka: biel i liliowy fiolet
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
No i nie będzie trzeba dmuchać balonów (hihihi)..
Niestety mam tylko takie małe zdjęcie tej przykładowej dekoracji, ale właśnie o czymś takim myślę


A stoły????????
Białe obrusy, a przez środek stołów (na całej długości) będzie z podszewki poliesterowej zrobiony taki ala mniejszy bieżnik (nie wiem jak to się fachowo nazywa) w kolorze liliowym. Do tego w wysokich kieliszkach (właśnie jestem w trakcie poszukiwań) będą takie małe świeczki, podgrzewacze i płatki róż.
Serwetki będą złożone w podwójny wachlarz w kolorze białym i fioletowym

Mam tylko problem ze zrobieniem ołtarza :(  :(

Miejsce dla Młodej Pary jest w takim miejscu zrobione.......fuuuuuuuuuuuuuuu, tzn.z tyłu na nami są takie okna jak na stołówkach szkolnych.
Gdyby te okna były za nami- to po prostu powiesiłabym tam materiał i na nim zrobiła dekorację, no ale te okna są po bokach więc odpada

Chyba będziemy siedzieć wśród gości, a dekoracja będzie na oknie za nami, a tam gdzie są te stołówkowe okienka po prostu posadzimy dzieci :D  :D
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
No przed chwilą rozmawiałam z krawcową i 20.05 mam pierwszą przymiarkę sukni (jeszcze bez koronki itp.)- po przymiarce postaram się wkleić zdjęcia :P  :P
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Koniecznie :)

Foty, foty lubimy najbardziej
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
Wiem,bo ja też  :D  :D  :D

Kurcze mam troszkę nerwów ostatnio- otóż podobno wokalistka zespołu, który ma nam grać na weselu jest w ciąży...i nie wiem co robić :cry:  :cry:  :cry:

No z brzuchem na pewno śpiewać nie będzie...pewnie będą szukać nowej, ale czy znajdą?? Bo na pewno nie chcę by tylko oni byli!!!!!!!!

Nie wiem co robić...przecież nie znajdę teraz zespołu wolnego w sierpniu!!!! :cry:  :cry:
Życie jest jak gra planszowa...czasem ktoś stoi na twoim polu.