e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Załatwianie...przed wyjazdem czy po powrocie???  (Przeczytany 7035 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Cześć dziewczyny,

mój problem polega na tym, że praktycznie zaraz po Naszym forumkowym zlocie wylatuję do pracy do Anglii.
Chciałabym tam zostać do końca sierpnia, żeby zarobić na ślubik i weselicho , i tu się zaczyna problem...

Teraz muszę skupić na tym, żeby w maju pozaliczać wszystkie egzaminy..

Po tym co czytam, po waszych wypowiedziach, mam wrażenie, że jak wróce, to będzie za późno na wszystko, sale, kamerzyste itp.
Trapi mnie to okropnie i nie wiem co robić :(
Teraz nie mam kaski w ręku i wielka kupa z załatwianiem, no bo jak, na ładne oczy??
 
Nie chciałabym zostawiać załatwiania na głowie mojej mamie i narzeczonemu-bo chcę mieć po swojemu-wiecie zresztą o co mi chodzi :roll:
Miała któraś podobny problem.....Przygnębia mnie to strasznie:|
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Jeśli we wrześniu wrócisz to według mnie jeszcze nie ma tragedii. Jednak najlepiej by było żebyś przed wyjazdem zaklepała już salę i muzykantów, z resztą spraw moim zdaniem spokojnie możesz poczekać te kilka miesięcy.

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Ja na Twoim miejscu pozałtwiałabym najważniejsze rzeczy tj. sala, zespół, kamera, zdjęcia przed wyjazdem, żeby mieć spokojną głowę, bo później będziesz myśleć i denerwować się.

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Ola moze faktycznie lepiej przed wyjazdem wszystko załatw, będziesz spokojniejsza...  :lol: ja załatwiłam wszystko co chciałam w pół roku, mając super zespół i kamerzystę,ale nie każdy moze miec takie szczęście  :?
  Mówisz pieniądze... ok, za darmo nikt Ci niczego nie zarezerwuje,ale tu nie chodzi o kilka tysięcy złoty... Jeśli masz juz upatrzone firmy, wiesz na czym Ci zależy, to podstawowy problem masz już z głowy  :)
 Teraz wystarczy zadzwonic do konkretnych firm (lub wybrac się osobiście) i dowiedzieć się jakie są koszta zaliczki... obliczasz ile masz pieniędzy, gdzie wpłacic itp.
 u nas zaliczki były następujące:
sala -500
kamera-250 (normalnie jest chyba 300 czy 400,ale akurat nie mielismy tyle prz sobie)
zespół-300

 Powodzenia  :)

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Ja tam uważam, że bez przesady. Sala + zespół wystarczy, ale też nie ma pośpiechu. Przecież jak wrócisz będziesz mieć jeszcze 9-10 miesięcy. Kupa czasu! Jeśli teraz nie masz nic sensownego na oku, to sobie odpuść i spokojnie jedź. Zawsze będziesz miała rodzinę w Polsce, także jakby coś Ci wpadło do głowy, to się możesz nimi wyręczyć.
My zaliczki za salę daliśmy aż 3 tysiące co prawda, ale to różnie bywa. Zespół dostał 300zł zaliczki (kosztują nas 1,5 tys). Fotografowi i kamerzyście (on jest takie 2 w 1) daliśmy 100zł (1tys zł bierze). I zaczęśliśmy załatwiać dopiero w styczniu tego roku, także chill out :)

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
No tak, ale jeśli np. chciałabym mieć wesele w Szkołach Salezjańskich-teraz jeszcze nie prowadzą zapisów na 2007(tak mi powiedziano), no a wrócę we wrześniu a tu pup blada :|

Nawyżej pożyczę od kogoś teraz kasę ,a oddam po powrocie:D

Jestem genialna dzięki dziewczyny.
Powiem szczerze, chcielibyśmy się zamknąć w 15 tyś., wiem że to może okazać się mało realne.
Wesele na ok. 110 osób, najlepiej plus noclegi-ewentualnie wynajem sali i jedzenie we własnym zakresie. W Nordzie tak można?Co do zespołu, to mam 3 opcje-jakiś zespół Cleris, czy jakoś tak, Mens(z Łobza, nic o nich nie znlazłam) i DJa....

Macie jakies propozycje???
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
oleńko..

ja nic na początku nei płaciłam za rezerwacje..


możesz na początek zarezerwować termin z potwierdzeniem we wrześniu i podpisaniem umowy z zaliczką.. ja takm miałam..

orkiestrę i lokal wybraliśmy w maju/czerwiec zaś umowy z zadatkami były w listopadzie...

więc teraz rozejżyj się za lokalem i orkiestrą.. resztę załatwiosz po powrocie  :mrgreen:

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Cytat: "lady_yes"
Jestem genialna dzięki dziewczyny.

"my" dziewczyny musimy trzymać się razem i sobie pomagać  :mrgreen:
sorrry ale nie mogłem się powstrzymać  :twisted:

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
monia, naprawdę ?????? Jejku, ratowałoby mi to głowę...

ALe nie robią tak, że jak ktoś inny przyjdzie im w lipcu, będzie chciał tę datę i miał kaskę  to mi podziękują??

Dzięki.
Jutro chyba połaże po kamerzystach i zdęciowcach, zaraz pospisuję numery, tak, żeby wstępnie wiedzieć.
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Oj pioteras, nie zedytuję tego posta teraz, a nie zwróciłam uwagi...

Więc..Dzięki dziewczyny i Tobie Pioteras :)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Cytat: "lady_yes"
Wesele na ok. 110 osób, najlepiej plus noclegi-ewentualnie wynajem sali i jedzenie we własnym zakresie. W Nordzie tak można?


niestety nie.. pan uliński boi się jak diabeł święconej wody ewentualnej salmonelli itp.. to jest lokal i nie można żarcia wnosić...

ale ceny i tak ma zacne...

pokoje mozesz wynająć ale napewno policzy ci normalnie a nie ryczałtem jak w przypadku organizacji wesela...


Cytat: "pioteras"
"my" dziewczyny musimy trzymać się razem i sobie pomagać  


hehe  :twisted:

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Kurczę, nie wiem ile tej kaski przywiozę :|

To w takim razie sala + kucharze to zostają ogródki działkowe?

Może jakoś zawitam do Norda przed wyjazdem...Monia, mogłabyś mi privem podesłać ile Cię wyniosło na osobę, co było a czego nie i takie tam. Generalnie wszystko co pamietasz:)
Proszę :blagam:  :blagam:    :blagam:  

Generalnie to mniej więcej zdecydowałam się na Wyli i Arsobę...Jutro podzwonię

A co do zespołu lub DJ, to już nie wiem :(
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
moje menu znajdziesz w moim wątku 100 dni do.. zaraz go wyszperam.. tam zrobiłam pełną rozpiskę.. naprawdę full żarcia było.. a ile z tego zostało  :roll:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Dzięki i przepraszam, że zawracam głowę, ale po prostu mam mnóstwo projektów, maj&czerwiec + sesja, muszę zaliczyć najpóźniej do 15 czerwca...Wolałabym jednak do 1.


Jest mi okropnie przykro, że nie będę mogła poodwiedzać ślubów Naszych szczećińskich dziewczyn  :cry:
Może uda mi się wrócić na dziubaskowy ślub i dziewczyn, które mają w te weekend.


Trudno, coś kosztem czegoś:)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Dzwoniłam do JA, wyjeżdża zagranicę teraz...Mam nadzieję,że wróci :shock: , bo umówiliśmy się wstępnie na początek października. Także fotograf z głowy  :jupi:
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
O Lady yes, to na miom slubie też Cię nie będzie...szkoda :( no, trudno, mam nadzieję, że będziesz ze mną w tym dniu myślami :roll:

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Anielka, wiesz jak mi jest przykro? JAk się zdenerwue, to będę na same soboty wracać do Szczecina !!!!!!!!!!!! No nie wybaczę sobie, Twojego, Lei i ślubów innych dziewczyn na których zamierzałam być...
W Anglii zarobię na wesele, w Polsce byłoby mi duuuużo trudniej...A tak wrócę we wrześniu z kaską na koncie i na spokojnie :shock:  (taa, już widzę moje spokojnie,, skoro roztrzepaniec jestem) załatwianie reszty.

A teraz mam pytanie, ślub konkordatowy, czy ja mam iść do USC i się pytać czy moja data jest wolna czy jak..

Bardzo mi pomagacie dziewczyny :*
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Anielka Kobieta

  • maniak
    • Relacja z naszego ślubu:)
  • data ślubu: 15.08.2006
Lady yes pewnie, że na sobotę wracaj do Polski hehehe :mrgreen:
A teraz nieco poważniej - jeśli chodzi o slub konkordatowy to i tak musicie iść do USC (gdzieś to juz było omawiane), ale uwaga zaświadczenie z USC z którym idziesz do księdza jest ważne tylko przez 3 miesiące odo daty wystawienia, więc jesli masz slub w czerwcu, to najwcześniej na początku marca możesz iść do USC po zaświadczenie. No to tak w skrócie. :wink:

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
:) Dzięki..

Zobaczymu jak finansowo będę stała, może nawet w połowie sierpnia wrócę :D

Jutro dzwonię do Norda i jeszcze raz do Salezjańskich.
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
lady_yes,  myślę, że sala i orkiestra lub dj to Twoje priorytety przed wyjazdem, a resztę na spokojnie możesz załatwiać po powrocie! Masz bardzo "ślubną" datę, więc chociaż te dwie rzeczy spróbuj zarezerwować, żeby móc spać spokojnie :)

No i życzę sukcesów w Anglii :) Z taką motywacją do pracy na pewno nie przyjedziesz z pustym kontem  :mrgreen: Ale dla własnego zdrowia psychicznego nie próbuj szacować ile uda Ci się przywieźć- zawsze wychodzi inaczej niż w założeniach ;)

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Z orkiestrą lub DJ nie będzie problemu, bo to będą Nasi znajomi...
Gorzej z salą, bo tu się zdecydować...

A propos monia, w Wyli mi powiedzieli, owszem rezerwacja ok, ale 100 zaliczki.
W poniedziałek idę do Wyli zobaczyć ich dzieła. I z umową(w razie czego) od razu zasuwać czy jak ???Czy po prostu poprosić o potwierdzenie wpłaty , a z umową szaleć później?
 A co będzie jak Arsoba nie wróci :shock: obaczymy


Zamiast sie uczyć i zakuwać to ja na forum siedzę... Mariusz będzie marudził  :Kill:   :)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Ola jesli chodzi o wesele u salezjanów, to nie masz się co martiwic... jak wrócisz to spokojnie zdązysz zarezerwowac termin...
 oni nie są tacy popularni, więc nie masz się co obawiac, ze ktoś Ci zajmie termin  :)

   swoją drogą to ja najpierw rezerwowałam salę i zepsól, i tak oto pojawił się mój termin ślubu...  a nie, ze wybrałam sobie termin i dopasowywałam resztę  :P   i też nie było źle.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Cytat: "lady_yes"
A co będzie jak Arsoba nie wróci


Olu Arsoba powinien wrócić...z tego co wiem to tylko wyprawa wakacyjna, więc nie powinnaś się niepokoić! Poza tym jak wrócisz we wrześniu to spokojnie złapiesz jeszcze odpowiedniego fotografa :)

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Dziewczyny, czy ja muszę iść do kościoła i "zaklepać termin"-czy to się robi dopiero na 3 miesiące...Od kilku lat nikt w mojej rodzince się nie żenił (wychodził za mąż), więc laik kompletny ze mnie...
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Cytat: "lady_yes"
A co będzie jak Arsoba nie wróci  obaczymy



dokłądnie .. arsoba jest tam do września.. tylko na wakację zdezerterował ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Cytat: "lady_yes"
w Wyli mi powiedzieli, owszem rezerwacja ok, ale 100 zaliczki

Chłopaki zawsze tak robią. My zamawialismy ich jakoś tak na przełomie października i listopada 2005 i też wpłacaliśmy te magiczne 100zł. Od razu wtedy spisuje się umowę. Wiesz dla nich to też jest jakaś gwarancja, że klient im nie zwieje. W końcu oni z tego żyją.

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Ola no co Ty... kościól sobie zostaw na koniec.. najlepiej gdy juz będziecie mieli świadectwa chrztu, zaświadczenia o bierzmowaniu, odbyte nauki itp..
 w kazdym, razie kościół mozesz spokojnie załatwic na początku 2007 roku  :P

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
TO dobrze, w poniedziałek załatwim orkiestrę , a le doopa wołowa z salą...

Powiedzcie szczerze, co się opłaca:
osobno sala i jedzonko na własną rękę?
imprezka z jedzonkiem???
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
wybierając imprezę z jedzonkiem - wyjdzie nieco drożej ale masz spokój, bo odpowiedzialność ma lokal

przy kupowaniu jedzenia ( mięsa itp) na własną rękę i angażowanie kucharek wychodzi w sumie oczywiście tanie ale...

1) ktoś musi tego pilnować.. słyszałam od dziewczyn z 2004r. ,że któreś z nich ojciec i teść siedzieli w nocy ( już od czwartku) na zmianę zeby nikt się na salę nie włamał i wódki i jedzenianie wyniósł.. wyobrażam sobie ich zmeczenie w dniu ślubu

2) częsty brak odpowiedniej chłodni może spowodować perturbacje żołądkowe (o salmonelli nie wspomnę)

3) lokale mają obowiązek egzekwować od swoich pracowników książeczki zdrowia.. zatrudniając kucharkę weźmie sobie kogośtam z łapanki do pomocy i w sumie nie wiesz czy nie jest nosicielem czegoś ( oczywiście o pokarmówce mówię)

mogła bym do tego wymieniać kradzieże itp...  niestety mam nieprzyjemne wspomnienia z wesel organizowanych na działkach...  :roll: