e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Tradycja bukietu ślubnego  (Przeczytany 38787 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Tradycja bukietu ślubnego
8 grudnia 2004, 11:01
Mam pytanko - słyszałyście może o takim zwyczaju, że bukiet ślubny  :bukiet:  pali się w pierwszą rocznicę ślubu, czyli po roku. Czy wasze bukiety tez tak "skończyły"  :(  czy wyrzuciłyście po ślubie lub stoi gdzieś ususzony  :?:

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Tradycja bukietu ślubnego
8 grudnia 2004, 11:07
Slyszalam od mojej przyjaziolki o uroczystym paleniu bukietu :bukiet:  w I rocznice slubu (brala slub rok przede mna)- na szczescie. Sama spalila i po dwoch latach sie rozwiodla...
Ja zapomnialam spalic swoj bukiet w I rocznice. Stal zasuszony i byl ozdoba saloniku. Po 5 latach pozbylismy sie go-za bardzo zakurzony,wyplowialy. Pozostal zywy na zdjeciach i filmie  :P

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Tradycja bukietu ślubnego
8 grudnia 2004, 11:08
Szkoda bukietu  :bukiet:  na rzut w panienki  :D szczególnie jak ktoś ma duży  :?  :brawo:
A co do welonu to słyszałam podobne zabobony - że się go nie sprzedaje, nie oddaje itp. ma być nowy  :lol: bo chroni panne przed złymi mocami, dlatego też nie można się ogłądać na welon (ma się nim zajmować świadkowa).
WNIOSEK
Welon to twój osobisty amulet  :hmmm:

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Tradycja bukietu ślubnego
8 grudnia 2004, 11:12
No ladnie... W taki mrazie ja nie bylam chroniona przed zlymi mocami  :? Mam nadzieje,ze wszyscy, ktorzy u nas byli, byli nam zyczliwi i nie rzucali zlych urokow  :wink:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Tradycja bukietu ślubnego
8 grudnia 2004, 11:19
No właśnie, w obecnych czasach nie wszystkie Panny Młode mają welon  :? i co z tą ochroną  :?: Może jakaś nowożytna wróżka dorobi nową ideę  :skacza:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Re: Tradycja bukietu ślubnego
22 grudnia 2004, 00:19
Cytat: "Maja"
Mam pytanko - słyszałyście może o takim zwyczaju, że bukiet ślubny  :bukiet:  pali się w pierwszą rocznicę ślubu, czyli po roku. Czy wasze bukiety tez tak "skończyły"  :(  czy wyrzuciłyście po ślubie lub stoi gdzieś ususzony  :?:


ja słyszałam o tym zwyczaju...

praktykowany w centralnej polsce ale nie wiem czy gdzie indzuiej coś tkiego robią...

bukiet ślubny sie suszy a w 1szą rocznicę pali ...

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Tradycja bukietu ślubnego
10 marca 2005, 22:42
Ja spotkałam się z takim przesądem, że bukiet ślubny trzyma się do pierwszego rozwiązania a dopiero potem pali.



Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Tradycja bukietu ślubnego
11 marca 2005, 07:47
No to mój się chyba rozleci do tego czasu  :roll:

Offline Luna76

  • nowicjusz
Tradycja bukietu ślubnego
16 stycznia 2006, 00:50
Ja mieszkam w Niemczech, tujaj sie rzuca bukiet kwiatow (w Polsce welon? - przynajmniej tak bylo na polskich weselach). Tutaj panna mloda rzadko rzuca  wlasy bukiet, tylko podobny (prosciejsza wersja bukietu).

Niektorzy wierza tutaj w zabobony, ze nie powinno sie zachowywac bukietu, bo przynosi "nieszczescie" w malzenstwie, wiec robi sie zdjecie bukietu i zamawia sie go z kwiatow z materialu. Ale nie wszyscy tak robia. Nie ma jednak tutaj rytualu rzucania welonu.

Ja na swoim weselu prawdopodobnie nie bende rzucac bukietu oraz welony, bo nie ma prawie nikogo, kto moze go zlapac  :mrgreen:

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Tradycja bukietu ślubnego
6 lutego 2006, 15:10
Hmmm więc co z tym bukietem i welonem> Moja koleżanka zaproponowała mi że odda swój welon - jest on przechodni, ja będą 3 właścicielką - ale po tym co napisłałyście hmmm to nie wiem, może kupię swój własny - jeśli ma chronić???  :mrgreen:
Co do bukietu - to słyszałm tylko że nie wolno zasuszać bo się miłość ususzy ale nie wiem czy to też dotyczy się bukietów ślubnych?

Offline Agutka

  • maniak
Tradycja bukietu ślubnego
6 lutego 2006, 15:17
Cytat: "Anusia-szczecin"
Co do bukietu - to słyszałm tylko że nie wolno zasuszać bo się miłość ususzy ale nie wiem czy to też dotyczy się bukietów ślubnych


O tym zasuszaniu miłości to ja słyszałam, że dotyczy tylko kwiatków, które dostajemy od lubego, ot tak z mniejszej lub większej okazji (albo bez :D )Ale o ślubnym to potwierdzam to, że powinno się go zachować do pierwszej rocznicy a potem spalić.
A o welonie to tylko słyszałam, że nie wolno się na niego oglądać idąc do ołtarza. O tym czy ma być pożyczony, czy też nie-nic nie wiem.
Ale to i tak tylko przesądy. Co ma być to będzie.I to już zależy od nas...

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Tradycja bukietu ślubnego
6 lutego 2006, 15:38
No tak ale po co zaczynać to wspólne życie na przekór różnym zabobonom? hihihihihihi
lich nie śpi lepiej nie kusić  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:

Offline Agutka

  • maniak
Tradycja bukietu ślubnego
6 lutego 2006, 15:58
Tyle, że jakbym miała trzymać się wszystkich przesądów- to coś cienko widzę ten mój ślub :D Bo jedne czasem zaprzeczają drugim.To teraz w co mam wierzyć??-cywilny brałam w lipcu ,a kościelny biorę w sierpniu.To będe szczęśliwa czy nie :D

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Tradycja bukietu ślubnego
6 lutego 2006, 16:16
Na pewno!! Jak zaczełam przegłdać to forum to się aż za głowę złapałam - tyle przesądów - można zwariować! :mrgreen:

Offline monika_mb Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29 lipiec 2006
Tradycja bukietu ślubnego
6 lutego 2006, 18:33
Przesądy przesadami - jak miłość ma przetrwać to przetrwa wszystko..... moja Babcia z Dziadziusiem brali ślub 13 maja i brakło im 4 miesięcy(z bardzo smutnych przyczyn), żeby obchodzić  60 rocznicę ślubu
I nie dość że 13ty to jeszcze miesiąc bez literki "r".... ja ich podziwiam- 60 lat w zgodzie i miłości.... nigdy się nie kłócili

Offline Moongirl Kobieta

  • zapaleniec
Tradycja bukietu ślubnego
6 lutego 2006, 19:18
Moja mama urodziła się 13 września, brała ślub z moim papą 13 stycznia, więc pechowa trzynastka mnie nie dotyczy. Na codzień nie stosuję żadnych "sztuczek" żeby odpędzić pecha, bo bzika bym dostała po jednym dniu gdybym miała zwracać uwagę czy przypadkiem kot nie przeszedł mi drogi:)))) Uważam że jeśli ktoś ma ochotę przestrzegać tych zasad, to chyba tylko dla żartu, ja w każdym bądź razie na pewno nie będę niczego takiego brała na serio:)))) :wink:

Offline Jola

  • nowicjusz
Tradycja bukietu ślubnego
17 lutego 2006, 10:46
Moja starsza siostra wymyśliła sobie zupełnie inną historię związaną z bukietem ślubnym, słowo daję, że nie wiem gdzie słyszała o takim zwyczaju i jest to dla mnie nieco dziwne. Mianowicie siostra planuje w dniu pierszej rocznicy ślubu oddać swój zasuszony bukiet koleżance, której życzy szczęścia w miłości i ta dopiero ma go spalić. Jak dla mnie to jest zupełna nowość mam wrażenie, że sama wymyśliła sobie tą "tradycję". Ja tam się trzymać będę tej którą znam czyli osobiście spalę swoją wiązankę. A czy wy słyszałyście o tym co opowiadała mi siostra???

Offline Dorota77

  • entuzjasta
  • data ślubu: 12.08.2006
Tradycja bukietu ślubnego
1 kwietnia 2006, 17:08
Co do tradycji bukietu, to ja znam tylko tą, że pali się go w rocznicę ślubu i ja też tak zrobię.
Ja nie będę miała welonu i na oczepinach mam rzucać bukietem (uzgodnione z orkiestrą), ale jeszcze nie wiem jaki będzie bukiet. Mam pytanko: czy rzucać własnym bukietem czy zamówić inny specjalnie do rzucania? Może ktoś rzucał bukietem lub był na takim weselu?
Pomóżcie, co mam zrobić  :blagam:    :blagam:    :blagam:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Tradycja bukietu ślubnego
10 kwietnia 2006, 12:55
Ja bym zamówiła jakiś zastępczy-szkoda niszczyć swój, poza tym nigdy nie wiadomo co się z nim stanie w locie  :roll:

Aha zapomniałam, oznajmiam wszem i wobec, że mój bukiecik został spalony w nocy z 28/29 sierpnia 2005 roku, po cudownym wieczorze z moim małżonkiem. Spaliliśmy go razem, taka randka pod gwiazdami - nie powiem miło było  :wink:

Offline Dorota77

  • entuzjasta
  • data ślubu: 12.08.2006
Tradycja bukietu ślubnego
10 kwietnia 2006, 14:12
Już teraz wiem, że zamówie dwa bukiety. Ten drugi będzie podobny do orginału ale mniejszy. Masz rację Maju, że szkoda niszczyc swój ślubny bukiet na oczepinach, przecież przez rok ma być nienaruszony i ładnie wyglącać (bukiet napewno wyschnie i straci na urodzie, ale będzie przypominać ten najpiękniejszy dzień).   :Daje_kwiatka:

Offline Igraszka Kobieta

  • bywalec
Tradycja bukietu ślubnego
13 kwietnia 2006, 12:58
Witajcie jestem na etapie Szukania wiązanki ślubnej. Macie może jakieś fajne zdjęcia bukietów.Doradzcie cos Slub biorę w lipcu. A o zwyczaju palenia bukietu nie słyszałąm u nas czyli w okolicy Bielska Białej nie ma czegoś takiego.Igraszka

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Tradycja bukietu ślubnego
13 kwietnia 2006, 14:10
Cały dział to kwiaty, więc jak poszukasz to znajdziesz coś dla siebie a tu masz linki zamieszczone przez monię

bukiety

Offline Magda_lenka Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 6.10.2007
Odp: Tradycja bukietu ślubnego
10 września 2007, 13:01
czasami dobrze jest poczytac forum, mozna się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć...

a co do zabobonów... eeech za duzo ich,zebym spamietała wszystkie!

Offline dorka_9 Kobieta

  • uzależniony
    • Zapraszam na relacje!!!
  • data ślubu: 30 sierpnia 2008
Odp: Tradycja bukietu ślubnego
22 września 2007, 11:22
Ja mam pełno ususzonych róż od mojego P i jakoś jesteśmy ze sobą 6 lat-nie kłócimy sie,jesteśmy szczęśliwi i co najważniejsze sie kochamy!!!

Offline Honey Kobieta

  • bywalec
Odp: Tradycja bukietu ślubnego
13 listopada 2007, 00:37
Tyle zabobonów, ze trzeba wszystko zapisac zeby o tym pamietac albo nie czytac na wszelki wypadek, zreszta zawsze mozna powiedziec, że sie nie wiedzialo hhhe :>

Moja przyjaciółka na swoim ślubie nie mial welonu i rzucała moim (świadkowa) bukietem :)

Offline Magda_lenka Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 6.10.2007
Odp: Tradycja bukietu ślubnego
15 listopada 2007, 13:29
właśnie... co zrobic z bukietem... miałam z eustomy, ona niezbyt dobrze się suszy, bukiet teraz wygląda marnie... i gdzie go trzymac... spalic? wyrzucic? zachowac??? oto jest pytanie

Offline tete Kobieta

  • "Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań."
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.06.2007
Odp: Tradycja bukietu ślubnego
18 listopada 2007, 13:45
Moj bukiet ślubny został utopiony podczas sesji zdjęciowej w naszym pięknym morzu ;D-wsadziłam go w niedziele do wody a nie pomyslałam ze on ,tam w kulkach na kocach ma juz wode ::) i wzioł i mi zgnił ???.
do 'uzytku 'podczas sesjii nadawała sie 1cala ;D
tak więc przesądy sa mi dalekie...miałam cale jako bukiet perły na szyji,a mój małż widział kiece (na fotach) wczesniej ;)
"-To wódka?- słabym głosem zapytała Małgorzata. Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle. -Na litość boską, królowo- zachrypiał- czy ośmieliłbym się nalać damie wódki ? To czysty spirytus. "

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Odp: Tradycja bukietu ślubnego
18 listopada 2007, 13:56
Tete mi też zgnił :) Bo wsadziłam go w plastikowy kartonik aby go tam na pamiatke zostawic  :P
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline irute1984 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 28.06.2008
Odp: Tradycja bukietu ślubnego
5 marca 2008, 14:41
U nas w Litwie to sie rzuca bukiet i kto go zlapi ten u siebie go i zostawia :) Ja tez na swojim weselu rzuce bukiet i zostawie dla systentki, ktora go zpali :)

Offline lorelaiNRF Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 16.08.08
Odp: Tradycja bukietu ślubnego
5 marca 2008, 17:37
Ja słyszałam, że bukietu ślubnego nie powinno się suszyć, bo więdnie z nim miłość. I wiem, że po ślubie na następny dzień albo później zaniosę go pod obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem