e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?  (Przeczytany 8510 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KAHA Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Istnieją dwie szkoły na temat organizacji imprezy weselnej, jedna twierdzi, że młoda para organizuje wesele tak, jak im się podoba i żeby jej się przede wszystkim podobało, druga szkoła twierdzi, że wesele należy zorganizować tak, żeby to przede wszystkim goście byli zadowoleni. Często bywa tak, że oczekiwania gości i młodej pary różnią się od siebie. Co sądzicie o tych dwóch szkołach i czy się je da pogodzić - zapraszam do dyskusji. :serce:  :serce:  :serce:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Moim zdaniem to jest dzień Pary Młodej. To jest ich najwazniejszy dzień w życiu. To oni organizują ślub i wesele i załatwiają sobie wszystko co im sie podoba, a nie to co jakiejś tam ciotce czy wujkowi.
To ma być niezapomniany i wymarzony dzień Pary Młodej! :serce:

Offline azzurra

  • maniak
Ja się zgadzam z Martą. Wiem, że kilka naszych (moich i Szymusia) decyzji może być kontrowersyjnych. Nie żeby było mi wszystko jedno jak się gości będą bawić, ale jednak przede wszystkim to ma być NASZ dzień. Mam nadzieję, że wszyscy zaproszeni to zaakceptują.

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "azzurra"
Wiem, że kilka naszych (moich i Szymusia) decyzji może być kontrowersyjnych.


Ja podchodzę do tego tak, że to jest Wasz dzień i to Wam ma się wsio podobać. :)
A znając życie to pewnie i tak znajdzie się ktoś kto powie, że to czy tamto było beznadziejne. Ale mnie to bedzie zwisać, bo najwazniejsze, że wszystko będzie po naszemu.
 :)

Offline aniula

  • entuzjasta
My robimy wszystko po swojemu to w końcu nasze wesele. Poza tym nigdy wszystkim sie nie dogodzi. Mieliśmy zresztą przeboje od samego początku bo Włodzia bratu nie odpowiadał termin naszego ślubu i teściowa chciała żebyśmy wybrali bardziej dogodny  :evil: Szkoda gadać.

Cytat: "azzurra"
Wiem, że kilka naszych (moich i Szymusia) decyzji może być kontrowersyjnych


U mnie będzie tak samo np. brak oczepin  :D bo nawet mama kręciła nosem ale trudno.

Offline donia

  • entuzjasta
Cytat: "azzurra"
jednak przede wszystkim to ma być NASZ dzień

też tak uważamy i robimy wszystko tak żeby był to najpiękniejszy dzień w naszym życiu...a jednocześnie chcemy żeby był to niezapomniany dzień dla naszych gości (nawet dla tych niezbyt oczekiwanych  :evil: ) i stąd pyszne jedzonko, dobry zespół itp, itd...
a poza tym postanowiliśmy, że chcemy aby każdy z naszych gości poczuł się wyjątkowo

 :D

Offline Dorka

  • użytkownik
Widać że wszyscy zgadzamy się co do tego, ze to ma być dzień MŁODEJ PARY!
Nie należy się dawać i ulegac zachciankom i naciskom rodziny, bo źle czująca się na własnym weselu para, to koszmar!

Na szczęscie teraz to już nie jest tak jak wczesniej, że rodzina, najczęściej rodzice, organizowali wesele wg własnego widzimisię. Tak było właśnie na weselu moich rodziców. Oni nie mieli nic do gadania w najważniejszych kwestiach. Ich rodzice dokuczali sobie nawzajem, np. prześcigali się w liczbie zaproszonych gości. W końcu na weselu było ponad 200 osób, w częsci w ogóle nie znanych moim rodzicom, przede wszystkim jacyś członkowie rodziny, z którymi se wcześniej kontaktu nie utrzymywało. Dla mnie to koszmar!!!

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
wszystko zależy od gości..nie można mówić, że para organizuje wesele dla siebie, bo to brzmi, jakby w ogóle jej nie zależało, jak się bawią goście..uważam, że trzeba starac się jednak to pogodzić, bo nie sądzę, żeby para, która organizuje wesele dla siebie, była aż tak zadowolona w tym dniu wiedząc, że goście nie bawią się najlepiej..jednak trzeba się z nimi tez liczyć..

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
a ja wam powiem, ze WESELE JEST DLA GOŚCI.. my - jako pary młode- jesteśmy wisienką na szczycie tortu ale tak naprawdę wszystko jest robione pod gości - żarcie, orkiestra, alkohol....

Offline monika_mb Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29 lipiec 2006
hmm...jak zaczęliśmy organizować wszysko i rozpoczęły się nasze przygotowania do, to zadaliśmy sobie wlaśnie to pytanie: dla gości, czy dla nas? W odpowiedzi - robimy wszystko tak, żeby nam się podobało, i wszystko co chcemy żeby tego dnia było, a żeby służyło gościom.... a i tak pewnie znajdzie się kilku, którzy powiedzą, że wesele do bani było (może nie wprost, ale...)

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
Ja uważam ze generalnie wesele jest dla nas. Jednak gości nie pomijamy tak zupełnie w końcu każdemu zależy żeby i oni dobrze się bawili

Tak jak Monia wspomniała chociażby orkiestra: wybieramy ją pod  takim kątem aby umiała zabawić gości i aby goście się dobrze wybawili.

A gdyby ktoś chciał zrobić wesele "dla gości" to ich jest zazwyczaj taka liczba że i tak wszystkim się nie dogodzić i znajdzie się ktoś niezadowolony.

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Ja się zgadzam z Moniką_mf - ślub i wesele są najważniejszym dniem Młodej Pary, ale jednocześnie jeśli ta para decyduje się wydać przyjęcie, to musi to zrobić nie tylko pod siebie, ale wziąć pod uwagę gości. Najlepiej jest jak wszystko uda się zgrać, ale na pewno mogą być jakieś zgrzyty, ktoś ponarzeka, komuś się bardzo spodoba to, do czego nie byliśmy do końca przekonani. My - z racji tego, że nie płacimy za wesele i jako, że zdecydowaliśmy się zrobić je na ponad 70 osób - wspieramy się mocno na pomysłach rodziców, z nimi dogadujemy szczegóły i radzimy się w ważnych sprawach. Nasi Rodzice zapraszają na to wesele także swoich znajomych (nie wyobrażam sobie, że mogłabym im powiedzieć, że nie życzę sobie tej i tej osoby na weselu, bo nie), więc wg mnie mają coś do powiedzenia nawet jeśli niekoniecznie tak sobie ja to wyobrażam. Gdybym miała sama dla siebie zrobić wesele, to zorganizowałabym to na pewno trochę inaczej. Bardziej "ogrodowo", z przysięgą w ogrodzie, z białymi namiotami, dużą ilością kwiatów i naszą ucieczką o północy w podróż poślubną. Ale realia polskie są jakie są, fundusze też mamy ograniczone, dlatego staramy się to wszystko zrobić najlepiej jak można i tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Ale nie sądzę, żeby niewielkie nagięcia się do czegoś były powodem tego, że źle będę się bawić na weselu. W małżeństwie też będą potrzebne kompromisy ;)

Offline groszek

  • maniak
Wesele jest..pod rodziców. W naszym wypadku. My nie chcieliśmy wesela w ogóle. Ale rodzice -zwłaszcza narzeczonego- argumentowali, że zapłacą za swoich gości i że chcą zaprosić całą (prawie) rodzinę, żeby nie było nietaktu, czy też obrazy. A generalnie chcą się po prostu POKAZAĆ, nawet przed tymi członkami rodziny, z którymi od dawna nie utrzymują kontaktu.
Z tego powodu mama narzeczonego zaciąga kredyt w pracy na opłacenie wesela (tj. konsumpcji swoich gości, bo moi rodzice płacą za gości z naszej strony, a narzeczony za orkiestrę). Dla mnie to chore!! Pamiętam, jak pół roku temu narzeczony przekonywał mnie do wizji skromnego obiadu w restauracji dla najbliższych i świadków, argumentował ile to pieniędzy się zaoszczędzi, że nie obchodzi go co pomyślą jakieś odległe ciotki. A pogadał z rodzicami i zmieniła mu się śpiewka.
Zgodziłam się na to wesele pod warunkiem, że my nie będziemy go sponsorowac. Tak samo było z orkiestrą- ja chciałam DJa (nie fałszuje toto, nie robi przerw, kosztuje 1/3 ceny orkiestry), ale narzeczony za namową "teścia" się uparł, ze 'WESELE MUSI BYC Z ORKIESTRA, ZEBY LIPY PRZED RODZINA NIE BYLO"

Normalnie jak piszę o tym, to jeszcze się wściekam. Jak można człowiekowi w głowie namieszać i jak łatwo rozporządzać się czyjąś kasą, nawet jak się samemu od dwóch lat siedzi w domu na garnuszku zony (mówię o "teściu).

Dla mnie sprawa jest prosta- nie stać cię na wesele, to nie rób. Po co się zażynać finansowo i brać pożyczki!! Sa ważniejsze potrzeby niż nakarmienie fałszywej rodzinki.

No, ale skoro ma już być to wesele, to będę się z niego cieszyć. Na pewno garść osób przyjdzie na nie z chęcią i zabawa się uda. Tyle, że dla mnie szkoda pieniędzy na coś takiego :( Wolałabym piekną romantyczną podróż niż całonocny ochlaj.

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Kurcze jak tak na to popatrzeć z różnych aspektów to wychodzi na to że wesele jest dla wszystkich poprostu zawsze coś się robi pod kogoś ... sukienka dla nas goście dla nas i dla rodziców .. jhedzenie dla gości - bo przecież my i tak się nie objadamy ... zdjęcia dla nas i dla gości ... no zawsze coś dla kogoś no ale przede wszystkim dla tego samego dnia dla tej chwili dla tego momentu....

Offline aniula

  • entuzjasta
Współczuję Ci Groszku. U mnie za wesele w 50% płacą moi rodzice (resztę my) ale mama poprosu zapytała się czy ma mi kase na konto przelać czy dać gotówkę. Do nieczego się nie wtrącają, najwyżej kręca trochę nosem, ale nie jest to na zasadzie "ja płacę i tak ma być".


Cytat: "madziulek"
jhedzenie dla gości - bo przecież my i tak się nie objadamy ...


Racja, ale przecież nie zastanawiamy się czy cioci X będzie smakować takie mieso, a wujkowi Y takie. Tak samo z muzyką, wybieramy orkiestre która nam sie podoba - ale taką żeby goście sie dobrze bawili.
We wszystkim trzeba znalezc zloty srodek.

Offline Kllusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 1.09.2007
Od wielu osób słyszę opinie, że wesele nie jest dla państwa młodych lecz dla gości  :shock:
W związku z tym wiele par ulega presji rodziny i zamiast swojego wymarzonego dnia ma strup na głowie w postaci narzekających ciotek, wiecznie niezadowolonej mamusi lub teściowej i stanowczego tatusia, który każdy pomyśl młodych okrasza słowem "za moich czasów..."
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat, bo ja uważam. że wesele to święto pary młodej i to oni powinni realizować swoje marzenia nie zaś słuchać dyktatu ciotek  :)

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
30 października 2006, 16:56
Kilusia, no oczywiście że dla młodych i jesli jest para, która na swoim weselu nie bawiła się tylko bawiła gości, to na własne życzenie!!!

Moje wesele prowadził rewelacyjny wodzirej i nie obchodziło mnie ani zabawianie gości, ani właściwie nic innego, po prostu dobrze bawiliśmy się z mężem i stwierdzam, że nasze wesele było jednym z lepszych o ile nie najlepszym z tych, na których byłam :-)

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
30 października 2006, 16:59
jak dla mnie ślub jest dla młodych a wesele bardziej pod rodzinkę...oczywiście najlepiej jak nie ma przegięcia ani w jedną ani w drugąś stronę...
no ale ja mogę sobie tylko teoretyzować - swojego ślubu/weslea jeszcze na planuję (jejku kiedy ten chłop wreszcie z pierścionkiem przyleci!!) - zabrzmi to trochę banalnie ale fajnie jak wesele przypasuje i zrzędliwej ciotce i młodszej części gości  8)

Offline Yukari-chan Kobieta

  • uzależniony
    • Photoblog
  • data ślubu: 26.09.2009
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
30 października 2006, 17:04
Wesele jest dla młodych jak najbardziej. Sama się przyznam, że chciałabym zrobić wesele tylko w małym gronie przyjaciół, bo nigdy nie podobał mi się fakt, że po nabożeństwie muszę spędzić X godzin z "rodzinką" ...

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
30 października 2006, 17:13
Cytat: "Anusia-szczecin"
jak dla mnie ślub jest dla młodych a wesele bardziej pod rodzinkę...

też tak uważam.Jak sie cos organizuje to trzeba wziasc po uwage osoby które beda sie z nami bawić.

no ale jak to mówią....jeszcze sie taki nie narodził co by wszystkim dogodził :wink:
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
30 października 2006, 17:26
Cytat: "klaudia"

no ale jak to mówią....jeszcze sie taki nie narodził co by wszystkim dogodził :wink:


Hi,hi,hi a nam się udało  :mrgreen: wszyscy począwszy od młodzieży młodszej, poprzez nieco starszą oraz dorosłych i całkiem dorosłych (np. babcia) bawili się super i nie mogli się nachwalić wesela, mimo iż wcześniej krytykowali nas za pomysł z wodzirejem...później odwołali każde słowo!
Czyli da się zrobić tak, żeby każdy gość oraz młodzi bawili się super  :P

Offline Aniutek83 Kobieta

  • maniak
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
31 października 2006, 07:55
no tak sie niby mówi ,że wesele jest dla gości! po częsci sie z tym zgadzam! Po to tez ich zapraszamy poniekad( oprócz chęci dzielenia siw swoim sczęściem z innymi) żeby sie dobrze bawili i wszystko im sie podobało! Po to znajdujemy sale, wymyslamy menu, wybieramy alkohole, napje i dekoracje! A i tak nie wszystkim sie bedzie podobało!Ja pare osób zapraszam bo muszę- i wiem,ze na pewno będzie gadanie! Trudno najwyzej beda mnie piekły uszy jeszcze tydzien po weselu! mam co poniektóre osoby z rodzinki juz zgłaszaja wymaganie co ma byc do picisa, do jedzenia i kogo mam nie zaporaszac i koło kogoa nie chca siedzieć!Trudno- kiwam głoiwa i puszczam ich uwagi mimo uszu! na swoim weselu, które miały lub będa miały to sobie moga1Ja i tak siwe staram ,zeby mniej więcej każdemu dogodzic ale i tak sie nie da1 z siebie przeciez nie wyjde???a ile bym sie to nasłuchała jakbym była niewidzialna a tak to wole nie wiedzieć!

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
31 października 2006, 08:32
A ja chce zeby ten dzien wyglądął tak jak ja sobie to wymarzyłam...i z uwagi na gosci nie bede zminiał moich wizji :)
A co.... :)

Offline jumi_1979 Kobieta

  • uzależniony
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
31 października 2006, 09:57
Cytat: "klaudia"
jeszcze sie taki nie narodził co by wszystkim dogodził

Święta prawda :twisted: Chociaż czasem KOMPROMIS też się przydaje :wink:

Offline Gosia-oosta Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
31 października 2006, 10:08
my robimy według własnej myśli, ale możem brać pod uwagę prośby rodziców..a nasza myśl jest taka, żeby goście dobrze się bawili i długo wspominali ten dzień..czyli wniosek prosty: sami organizujemy wszystko, ale z myślą o gościach..

Offline Niki Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21 lipca 2007
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
31 października 2006, 10:14
Mój Ł. już jest przerażony weselem, najchętniej na ślubie by zakończył :wink: albo ok. północy zapakowałby się do samochodu i wyjechałby w podróż poślubną  :kierowca:  . No ale ja stwierdziłam, że chciałabym mieć wesele, no i będę je mieć. W końcu jedyna córeczka mojego tatusia musi mieć najlepsze wesele w rodzinie/we wsi/itp.  :wink: Żeby mój Ł. zbyt nie cierpiał to postanowiliśmy zaprosić sporo naszych znajomych. Ale szczerze mówiąc mam nadzieję, że do czasu naszego ślubu mój Ł. zmieni trochę zdanie i koniec końców będzie się cieszył, że mieliśmy to wesele i będzie je mile wspominał.

A to, że wesele jest dla rodziców i rodziny to też słyszałam. Dla nas Młodych podobno jest ślub :wink:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
31 października 2006, 10:24
Chciałabym zauważyć, że tamat już był poruszany :roll:  - wygląda na to, że mamy klona

dla kogo wesele....

Offline Kllusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 1.09.2007
WESELE DLA MŁODEJ PARY CZY WESELE DLA GOŚCI?
31 października 2006, 17:32
Upsss.... Przepraszam Maju  :oops: ale temat mnie tak wkurza, że to niekontrolowana erupcja emocji

Offline milenaw Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08-09-2007
Cytat: "madziulek"
Kurcze jak tak na to popatrzeć z różnych aspektów to wychodzi na to że wesele jest dla wszystkich poprostu zawsze coś się robi pod kogoś ... sukienka dla nas goście dla nas i dla rodziców .. jhedzenie dla gości - bo przecież my i tak się nie objadamy ... zdjęcia dla nas i dla gości ... no zawsze coś dla kogoś no ale przede wszystkim dla tego samego dnia dla tej chwili dla tego momentu....

Skąd ja to znam..... U nie jest ta sama sytuacja. My nie chcieliśmu nic, tylko skromny obiadek, ale usłyszałam od mamy "a co ludzie powiedzą ze  nie nie stać żeby córce wesele zrobić?" Tak to jest. Chcą się pokazac .ja tego nie rozumiem i w końcu ustąpiliuśmy, ale tylk odla tego że my sobuie to wesele sfinansujemy a ja będę miała spokojne sumienie że moi rodzice nie musieli brać kredytu, który bedą spłacać przez kolejne 5 lat.  :!: a i tak musimy walczyc o wszystko... O kamewrzystę, o salę. Bo wszyscy chcą nami dyrygowac, ale my mamy ten plus że nam nikt nie wypomni "ja za to placę a Ty masz sie dostosować!" Bardzo mnie to cieszy. Ale napradwę jest mi ciężko postawić na swoim i niw yobrażam sobie co będzie teraz w grudniu jak wrócę do domu. No a rodziców, żeby im nie było przykro, że nie mają swojego udziału w tym wszyskim, poprosiliśmy o ubranie Nas do ślubu. A oni się zgodzili.

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Ja tez sie wypowiem na ten temat a wiec... gdy juz mamy myslałam ze jest oki to nagle okazuje sie ze mama S ma objekcje bo my bysmy sie szykowali w domku a nie wypada gosci "wrzucic" odrazu do hotelu.Z tego co wiem to wiele dziewczyn tak robi z forum i jakos robia tak ze goscie rozumieja to ze Para Młoda sie przygotowuje i zeby oni sie rozgoscili w hotelu. :twisted: